Spiker zawodów
Spiker zawodów
Zakładam ten temat dla osób, które mają szczęście coś słyszeć podczas zawodów. A jak już siedzą blisko głośnika to słyszą gościa, który podczas prezentacji gada coś bez sensu zamiast przeczytać nazwisko zawodnika, który ma fatalne warunki głosowe (niewyraźnie mówi) i który, w przeciwieństwie do Kwieka, nie potrafi rozruszać widowni (fala, doping itd.).
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
A ja sie bardzo ciesze, ze juz nie musze sluchac dowipow Pana Kwieka rodem z programu "Herbatka u Tadka". O wiele bardziej smieszÄ… mnie wpadki Pana Stypuly.
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2004, o 15:30 przez kdsz, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
A ja zbytnich uwag do Mariusza nie mam. Wolę go zdecydowanie niż pana redaktora. Zgadza się, że w niedzielę wyjątkowo się mylił, ale nie opowiada on głupawych dowcipów i wymyślonych historyjek. Moim zdaniem potknięcia spikera wynikają w dużej mierze z tego, że zmuszony jest do ciągłega "nawijania" wynikającego z przerw w meczu. Za starych dobrych czasów, jak przerwa stawała się zbyt długa, to leciała muzyka. Teraz do wyboru mamy albo "gadanie" albo ciszę.