http://www.sportowefakty.pl/zuzel/44916 ... -huk-na-st
No właśnie dokładnie tak to sobie wyobrażałem niestety.
Pewnie szybko będą zmiany na tym torze śmierci.
Ale Grześka już nie ma między nami.
Grzegorz Knapp nie żyje...
Re: Grzegorz Knapp nie żyje...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Grzegorz Knapp nie żyje...
Przede wszystkim nie mogę zrozumieć dlaczego w Belgii, Holandii, Argentynie itd. nie wprowadzono wymogu posiadania dmuchawców. Przecież to jest genialny wynalazek, najlepszy pomysł w sporcie żużlowym. Nie wiem jak dokładnie wyglądał wypadek Grześka, ale jestem pewien że gdyby wpadł w dmuchaną bandę skończyłoby się na potłuczeniach, w najgorszym wypadku na złamaniach. Przecież tu idzie o życie zawodników! Kto do jasnej cholery wyraża zgodę na zawody w takich warunkach w tych czasach?!
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Grzegorz Knapp nie żyje...
Kargolo pisze:Przede wszystkim nie mogę zrozumieć dlaczego w Belgii, Holandii, Argentynie itd. nie wprowadzono wymogu posiadania dmuchawców. Przecież to jest genialny wynalazek, najlepszy pomysł w sporcie żużlowym. Nie wiem jak dokładnie wyglądał wypadek Grześka, ale jestem pewien że gdyby wpadł w dmuchaną bandę skończyłoby się na potłuczeniach, w najgorszym wypadku na złamaniach. Przecież tu idzie o życie zawodników! Kto do jasnej cholery wyraża zgodę na zawody w takich warunkach w tych czasach?!
Federacje leśnych dziadków. Te same, które trzymają tłumiki, atestowane części droższe o 500% niż "podróbki" itd. Pytanie nie jest kto, ale JAK ich zmusić do wprowadzenia niezbędnych zmian. Dbanie o interes jakiegoś organizatora jest ważniejsze, niż wprowadzenie elementarnych wynalazków z dziedziny BHP do żużla. Ja rozumiem, że te bandy są drogie. Okay. Ale przy tych "kurnych" zawodach można je przecież wypożyczać. Liga o ile istnieje jest słaba i rzadko w ogóle coś tam jeżdżą. Sorry za kawał, ale poprawcie mnie jeśli się mylę, że Belgia, Holandia i Argentyna mogłyby razem wypożyczać sobie jedną bandę
Re: Grzegorz Knapp nie żyje...
Ja się załamałem. Amen [*]
"Nic tak nie zakłóca rywalizacji co chęć zysku"
Re: Grzegorz Knapp nie żyje...
Kargolo pisze:"G.Knapp i L.Richardson jeździli w dwóch tych samych drużynach z Polski. W Grudziądzu i w Lublinie. Dziś niebo zapłakało nad ekipami z Lublina i Grudziądza, a ich mecz został przerwany... w momencie gdy pojawiły się tragiczne wieści z Belgii..."
Komentarz z sf.
Do tych zawodników należał również Robert Dados. Dobrze się złożyło, że wczorajszy mecz został przerwany. To prawda, że niebo płakało razem z nami. Odszedł na zawsze zawsze waleczny zawodnik, niezwykle sympatyczny i lubiany. Taki pozostanie w pamięci kibiców. Spoczywaj w pokoju Grzesiu.
Wyrazy szczerego współczucia dla bliskich