Ja tam przełożyłem urlop ze wzgledu na te zawody,chociaż ja chyba bardziej z tych fanatyków
PS:Ze dwa tysiące nas będzie
Kshyhu pisze:A ja Wam powiem, jak to wygląda z punktu widzenia statystycznego kibica, który przychodzi raz na jakiś czas temu "na żużel" (w sensie nie-fanatyka):
Chodzi o to, że idąc na mecz żużlowy mamy swoją drużynę, z którą się utożsamiamy, którą wspieramy, bo niezależnie od tego, czy w Motorze jedzie rzeszowiak, Australijczyk czy inny beduin - to jedzie "Lublin". Analogicznie ma się sytuacja w przypadku spotkań typu Polska-reszta świata, kiedy to kibic idzie się dowartościować i popatrzeć, jak Polacy leją "mistrzów świata" i jacy to my nie jesteśmy wspaniali chociaż w jednej dyscyplinie sportu. Tak uważa statystyczny kibic i ciężko tego nie zrozumieć. Fajnie jest się z czymś utożsamiać, wspierać, dopingować.
Cz@rek pisze:^^^Ale przecież tu masz tak samo jak w druzynie (tylko ranga wyższa) jadą polacy i im kibicujesz
Gecko pisze:Będzie oficjalny trening przed zawodami?
Fantys pisze:Jakiej mocy agregat musi być ? 500 kVa ? 400 KV wystarczy ? czy za mały orientuje się ktoś ?
Smirnek_ pisze:Równie dobrze można powiedzieć, że część kibiców nie przyjdzie na IMŚJ, bo w tym samym czasie w Łęcznej jest mecz Górnika ze Śląskiem Wrocław.
niespokojny pisze:To nie idź. Długo na imprezę tej rangi w Lublinie nie pójdziesz.
Jeśli to faktycznie jedyny powód to proponuję zostać na Mazurach, a kasę za bilet przesłać do klubu przelewem.Ja tam specjalnie skracam sobie wypoczynek i wracam na łeb, na szyję z Mazur w sobotę, żeby zdążyć na zawody i to nie dlatego, że strasznie fascynują mnie te imśj, ale dlatego, że chce wspomóc drobną kwotą klub finansowo i wynagrodzić pewnym ludziom wysiłek jaki wkładają w organizację turnieju.
istred pisze:Jeśli to faktycznie jedyny powód to proponuję zostać na Mazurach, a kasę za bilet przesłać do klubu przelewem..