Hrabia pisze:Jeśli Żuk i Bury chcą żużla w Lublinie to czemu nie wystartują od tego sezonu, a obiecują coś co będzie może za rok, a może nie będzie. Dług jest naprawdę śmiesznie niski w porównaniu do długów innych klubów żużlowych lub chociażby lubelskich w innych dyscyplinach sportowych. Na pewno by się dało to jakoś rozwiązać ale tu nie ma chęci.
Oczywiście, że przy udziale miasta dałoby się to rozwiązać i oczywiście, że ze strony miasta nie ma chęci.
Nie chcę powtarzać tego co już zostało napisane, ale jest jeszcze jedna kwestia, o której nikt nie napisał. W tym momencie Bury, w zasadzie, jest w stanie zostać jedynie sponsorem KMŻ(zakładam, że wchodzenie do zarządu go nie interesuje) co może mu nie odpowiadać biorąc pod uwagę historię klubu.
Stowarzyszenie ma trochę inny charakter jak spółka, stowarzyszenia nie można sprzedać, oddać lub przekazać. Władzę w stowarzyszeniu sprawują walne zebranie członków i zarząd - to jest kilkadziesiąt osób. Jakikolwiek sponsor wykładając swoje pieniądze powierza je obcym osobom, które w zasadzie mogą ją wydawać jak chcą. Z tego co wiem, stowarzyszenia nie można również przekształcić w spółkę.
Dokładając dług oraz smród jaki się ciągnie za KMŻ trudno się dziwić, że poważni ludzi nie chcą mieć nic wspólnego z tym tworem.