I Runda PlayOff Tż Lublin - Stal Gorzów 46:41
Mecz swietny.Co do sytuacji Hlib-Knapp do dalej sie bede upieral ze Hlib podcial Grzeska tylnim kolem (siedzialem na przedostatnim sektorze).Moga byc rozne zdania ale moim zdaniem zarowno Franek jak i Sledzio sie zrehabilitowali tylko mam nadzieje ze taka walke beda pokazywac juz w kazdym meczu do konca sezonu.Ja sie ciesze ze obejrzalem tak dramatyczny mecz za to wlasnie kocha sie zuzel a biadolenie ze za malo wygrali jest nie na miejscu.Pozwolcie im robic to co robia a na oceny bedzie okres po lidze jak bedziemy wiedzieli ktore miejsce mamy w tabeli itp. itd.Martwi mnie fakt ze tak malo kibicow bylo na meczu ale coz mozna sie bylo tego spodziewac
Pozdro
Pozdro
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Pech i szczęście po obu stronach to chyba najlepsze skwitowanie tego meczu. Obie strony miały upadki i defekty. Przy czym to Stal była dziś taka słaba a nie my tacy mocni.
Dziwi mnie tylko jak można mówić, że Śledź i Franków sie zrehabilitowali. W moich oczach oni dalej nie istnieją. Opinię buduje się długo a traci w moment. Niech nam ci dwaj pseudozawodowcy dadzą baraże to będzie można mówić o rehabilitacji a nie po jednym wymęczonym meczu.
A propo Jelenia. Powtórze raz jeszcze: jeszcze tego lata jelen sie z drugą ligą zbrata. A jak nie - to będzie jeździł szambowozem firmy Zdzichtex. Ten człowiek to żużlowe zero totalne
Miota się po torze, nie wie co robić, boi sie. Jeździ jakby mu w d.... wsadzili kawałek szyny kolejowej. Zero balansowania ciałem, zero techniki. Dlaczego jesteśmy skazani na oglądanie go na torze? Licencje ma od roku 1999 i przez 5 lat jazdy nie nauczył się nic. Ja błagam na kolanach: niech jeździ ktokolwiek, aby nie on, prosze.....
Pozdr.
Dziwi mnie tylko jak można mówić, że Śledź i Franków sie zrehabilitowali. W moich oczach oni dalej nie istnieją. Opinię buduje się długo a traci w moment. Niech nam ci dwaj pseudozawodowcy dadzą baraże to będzie można mówić o rehabilitacji a nie po jednym wymęczonym meczu.
A propo Jelenia. Powtórze raz jeszcze: jeszcze tego lata jelen sie z drugą ligą zbrata. A jak nie - to będzie jeździł szambowozem firmy Zdzichtex. Ten człowiek to żużlowe zero totalne
Pozdr.
Ostatnio zmieniony 18 lipca 2004, o 21:44 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Witam. To i ja na gorąco podziele się swoimi opiniami. Meczyk bardzo ładny, do końca trzymający w napięciu, a jak Karlsson został w 15 biegu to myślałem że zawału dostanę. Niestety nasi nie pojechali rewelacyjnie, na zwycięstwo z Gdnańskiem chyba bym nie liczył. Smuci troszkę słaba frekwencja, ale da się to wytłumaczyć pogodą, wakacjami i ostatnimi występami naszych. Krótka ocena:
Gorzów: Paluch - bardzo ładnie, jedna wpadka na początku, potem super, ąz do upadku. Głuchy - zrobił punkt, to już dobrze. Hućko - złapał punkty na defekcie i Stachyrze, czyli dno. Flis - bardzo waleczny, ambitny, ale niestety położył Gorzowianom mecz. Zorro - mnie tam on nie zachwycił, przeciętnie, bardzo w kratkę, ogólnie dość słabo. Hlib - dzisiaj mnie nie zachwycił, poprzedni wsytęp dużo lepszy. Gość jeździ agresywnie, czasem nawet za bradzo, kiedyś zabije i siebie i kogoś jeszcze. Brawa dla trenera Chomskiego, ma naprawdę nosa. Sipma: Darek - cóż, w kratkę, ale swoje punkty chyba wyjeździł, niemniej jednak bez rewelacji. Franków - przeciętnie, raz potrafił wygrać z Hlibem, y potem być ostatni, ale to co zrobił w 15 biegu woła o pomstę do nieba - dla niewtajemnczonych powiem iż wywiózł zakładającego się Petera w bandę - gdyby nie to Karlik byłby pierwszy, potem ten upadek. Moim zdaniem - lipa. Peter - oj kurczę, gdyby przyjechał ostatni w 15 to bym go skur..., wyraźnie zaspał na starcie, ale jednak zrobił 14 punktów, a to o czymś świadczy. Jurek - pierwszy występ ładnie, później tragedia, chwalicie go za atak, ale mój Boże na kim, na Głuchym, dajcie spokój. Grzecho - słabo, wyraźnie dziś słabszy dzień, momentami nawet mniej waleczny, ale rzeczywiście śedzia źle zrobił wywalając go w 13 biegu. Juniorzy - fartem pierwszy bieg, potem lipa. Brak ambicji, walki.
Ogółem to mieliśmy dziś cholernego farta, i nie mówcie że kontrolowaliśmy mecz, bo tak nie było. Wygraliśmy fartem, a fakt że prowadziliśmy 15-3 a później roznieśliśmy przewagę woła o pomstę do nieba. Z taką formą może jakoś zbierzemy 2 punkty, ale będzie naprawdę ciężko.
PS. Kto dzisiaj przygotowywał tor - same dziury - widać to było na upadkach, drugi łuk jakiś przeklęty, czy co?
Gorzów: Paluch - bardzo ładnie, jedna wpadka na początku, potem super, ąz do upadku. Głuchy - zrobił punkt, to już dobrze. Hućko - złapał punkty na defekcie i Stachyrze, czyli dno. Flis - bardzo waleczny, ambitny, ale niestety położył Gorzowianom mecz. Zorro - mnie tam on nie zachwycił, przeciętnie, bardzo w kratkę, ogólnie dość słabo. Hlib - dzisiaj mnie nie zachwycił, poprzedni wsytęp dużo lepszy. Gość jeździ agresywnie, czasem nawet za bradzo, kiedyś zabije i siebie i kogoś jeszcze. Brawa dla trenera Chomskiego, ma naprawdę nosa. Sipma: Darek - cóż, w kratkę, ale swoje punkty chyba wyjeździł, niemniej jednak bez rewelacji. Franków - przeciętnie, raz potrafił wygrać z Hlibem, y potem być ostatni, ale to co zrobił w 15 biegu woła o pomstę do nieba - dla niewtajemnczonych powiem iż wywiózł zakładającego się Petera w bandę - gdyby nie to Karlik byłby pierwszy, potem ten upadek. Moim zdaniem - lipa. Peter - oj kurczę, gdyby przyjechał ostatni w 15 to bym go skur..., wyraźnie zaspał na starcie, ale jednak zrobił 14 punktów, a to o czymś świadczy. Jurek - pierwszy występ ładnie, później tragedia, chwalicie go za atak, ale mój Boże na kim, na Głuchym, dajcie spokój. Grzecho - słabo, wyraźnie dziś słabszy dzień, momentami nawet mniej waleczny, ale rzeczywiście śedzia źle zrobił wywalając go w 13 biegu. Juniorzy - fartem pierwszy bieg, potem lipa. Brak ambicji, walki.
Ogółem to mieliśmy dziś cholernego farta, i nie mówcie że kontrolowaliśmy mecz, bo tak nie było. Wygraliśmy fartem, a fakt że prowadziliśmy 15-3 a później roznieśliśmy przewagę woła o pomstę do nieba. Z taką formą może jakoś zbierzemy 2 punkty, ale będzie naprawdę ciężko.
PS. Kto dzisiaj przygotowywał tor - same dziury - widać to było na upadkach, drugi łuk jakiś przeklęty, czy co?
...moze to niektorych zaskoczy lecz po tym meczu moge chyba smialo stwierdzic ze jestesmy najfartowniejsza ekipa w I lidze
- nie no... ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem... pozbawiajac zludzen kto jest lepszy... to samo bylo w rzeszowie - fortuna jest po naszej stronie... trzeba to wykorzytac, bo chociaz chlopaki jezdzili dzisiaj dosz sredniawo to wszystko jest jeszcze mozliwe.
To i ja cos napisze. Zaczne od tego, jak mozna w tak baznadziejny sposob stracic zaliczke jaka zdobylismy w pierwszych 4 biegach !?, zaloze sie ze zadna druzyna Nawet Wanda
nie byla by w stanie gorzej tego zrobic. MEcz ten mozna smialo nazwac porazka, bo co nam to niby daje?, w gorzowie z taka jazda skonczymy jak Gniezno u nas. Jesli chodzi o zawodnikow, K..... od....... sie od Frankowa !, walczyl dzis najbardziej z calej naszej druzyny !, 2 nie pamietacie jak z...... w Ostrowie czy Rzeszowie malo co na bandzie sie nie zabijajac !?. Odrazu sorka za przeklenstwa ale juz szlak mnie trafia. SLedz wielka rehabilitacja, z Paluchem czy Hlibem nie byl w stanie nawiazac zadnej walki w przeciwienstwie do Frankowa. Karlsson jak zwykle swietnie i odrazu zaznaczam ze nie jest on machina do trzaskania kompletow, a z tego co widze to za cos takiego go wlasnie uwazacie. Knapp dla mnie dzisiaj srednio. Juniorzy to katastrofa zarowno Dawid jak I Daniel, zwlaszcza po tym 1 spodziewalem sie "kilku" pkt, ale przeliczylem sie. Jak zwykle podejrzewam ze spalil sie psychicznie. Na koniec, pozostaje liczyc na cud w Rzeszowie, tak jak frankow powiedzial w parku, pelna mobilizacja, porzadny trening i moze przy odrobinie szcescia sie uda. Ogolnie co do wyniku spotkania, dodam jeszcze ze moglismy je przegrac jak i wyzej wygrac. Defekty Frankowa, niezasluzone wykluczenie (moim zdaniem) Knappa, Sledz ktory dal sie minal jak amator, wszystko to mialo wplyw na ten niecodzienny wynik tego spotkania. Pozostaje jechac do Rzeszowa i liczyc ze chlopaki powalcza.
-
JaCkyL
tjaaaa, fart i jeszcze raz fart!!!!
chomski swietne zmiany, no ale mial kim zastepowac, nie to co u nas nasz "mistrz rezerwy" - wszyscy wiedza o kogo chodzi - krosno, lodz, tak moze tam pojezdzi... na traktorze
w sumie nasi nic wielkiego nie pokazali, wyraznie widac brak rowno punktujacego seniora (tomek wracaj!!!)
w gorzowie w rewanzu baty, w gdansku baty, w rzeszowie pewnie tez...
mecze w lublinie - z gdanskiem jak wygramy bedzie coooood nad bystrzyca, rzeszow - wszystko sie moze zdarzyc, pod warunkiem ze beda jezdzic seniorzy a nie druzyna juniorkow, pozyjemy zobaczymy ale wg mnie na awans nie ma co liczyc, nie ma sie z czym pchac na sile do e-ligi
chomski swietne zmiany, no ale mial kim zastepowac, nie to co u nas nasz "mistrz rezerwy" - wszyscy wiedza o kogo chodzi - krosno, lodz, tak moze tam pojezdzi... na traktorze
w sumie nasi nic wielkiego nie pokazali, wyraznie widac brak rowno punktujacego seniora (tomek wracaj!!!)
w gorzowie w rewanzu baty, w gdansku baty, w rzeszowie pewnie tez...
mecze w lublinie - z gdanskiem jak wygramy bedzie coooood nad bystrzyca, rzeszow - wszystko sie moze zdarzyc, pod warunkiem ze beda jezdzic seniorzy a nie druzyna juniorkow, pozyjemy zobaczymy ale wg mnie na awans nie ma co liczyc, nie ma sie z czym pchac na sile do e-ligi
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Co do meczu nie bede sie wypowiadal, kazdy widzial.
Kurde ale co za prostaki rzucaja butelkami na tor!!!! To jest kompletny debilizm!!!
A wy panowie w tych ladniutkich koszlukach z imonami!!! Nauczcie sie buraki kultury i pomyslcie czasem zanim wypalicie petarda w sektor obok. Odlamek tego gowna przelecial mi centymetr nad glowa i co ?? Barany zakute zamiast okazac troche skruchy to wam sie tylko mordy cieszyly!! Bez kitu !! No comment!! Nie przystoi takie zachowanie ludziom ktorzy sa bardzo blisko zwiazani z klubem!!
Kurde ale co za prostaki rzucaja butelkami na tor!!!! To jest kompletny debilizm!!!
A wy panowie w tych ladniutkich koszlukach z imonami!!! Nauczcie sie buraki kultury i pomyslcie czasem zanim wypalicie petarda w sektor obok. Odlamek tego gowna przelecial mi centymetr nad glowa i co ?? Barany zakute zamiast okazac troche skruchy to wam sie tylko mordy cieszyly!! Bez kitu !! No comment!! Nie przystoi takie zachowanie ludziom ktorzy sa bardzo blisko zwiazani z klubem!!
-
JaCkyL
Cz@rek pisze:Z takimi silnikami daleko nie zajedziemy!
A już na pewno nie na betonie w Rzeszowie!
Mam nadzieję że Ojcu już podziękujemy,jedyne punkty zrobił
przy wydatnej pomocy Karlssona,a po jego upadku straciliśmy
punkty w powtórce.
PodsumowujÄ…c to czarno widzÄ™ kolejne mecze.
Co Ty opowiadasz. Żaden Karlsson nie byłby w stanie pomóc mu, gdyby Mordel sam nie ruszył tyłka.
Co do innych meczy - zgoda.
dannie pisze:...moze to niektorych zaskoczy lecz po tym meczu moge chyba smialo stwierdzic ze jestesmy najfartowniejsza ekipa w I lidze- nie no... ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem... pozbawiajac zludzen kto jest lepszy... to samo bylo w rzeszowie - fortuna jest po naszej stronie... trzeba to wykorzytac, bo chociaz chlopaki jezdzili dzisiaj dosz sredniawo to wszystko jest jeszcze mozliwe.
Szczęście sprzyja lepszym:) ale tak na poważnie widać dziś bylo, że karzdemu zalezy na wygranej.Karlsson tak jak powinien. Franków w miare oczekiwań no i Darek tak samo, chociarz znów problem z silnikami
dziwny to był mecz,duzo defektów,upadków.zapowiadało się łatwo ale potem zrobiło się na styk.jednak jesteśmy do przodu,wierzyłam że będzie niewielkie zwycięstwo ale nie wymyśliłabym takiego przebiegu.
podobała mi się postawa Karlika w 3 biegu-ładnie pilnował Mordela-baz tego nie byłoby zwycięstwa 5:1 w tym biegu.
mimo że zdobyczą punktową się nie wyróżnił to jak zawsze podobała mi się jazda Grzesia(fajnie walczy) i wydaje mi się że sam się w 13 biegu nie wyłożył,ale może zaszkodziło mi słońce a poza tym trochę brat mi się wiercił.
dobrze też że Daniel przywiózł ten 1 pkt w 12 biegu.
myślę że Gorzów długo nie zapomni Flisowi biegu 15
podobała mi się postawa Karlika w 3 biegu-ładnie pilnował Mordela-baz tego nie byłoby zwycięstwa 5:1 w tym biegu.
mimo że zdobyczą punktową się nie wyróżnił to jak zawsze podobała mi się jazda Grzesia(fajnie walczy) i wydaje mi się że sam się w 13 biegu nie wyłożył,ale może zaszkodziło mi słońce a poza tym trochę brat mi się wiercił.
dobrze też że Daniel przywiózł ten 1 pkt w 12 biegu.
myślę że Gorzów długo nie zapomni Flisowi biegu 15
Czepiliście sie tego Frankowa!! Ja siedziałem na wyjściu z pierwszego łuku i widziałem całą sytuacje w 15 biegu; Ludzie chlopak sie położył bo mu łańcuch sie zerwał i musiał leżeć, żeby przerwać bieg ( wiadomo, że wszyscy liczyli że Peter poejedzie w powtórce na 3 punkty). A ogólnie to jakoś kiepsko widze rewanż w Gorzowie
TÅ» TÅ» TÅ»
Radzio pisze:dannie pisze:ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem..
nie wiem czy to mi słońce zaszkodziło??na jakie 5:1?po tym jak się Franków wyłożył było na 4:2,faktem jest jedynie że taki wynik był dla nas porażką(remis w meczu)
pozdr.
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Metalliczny pisze:
JAG - Radzio ma racje - w drugiej odsłonie biegu jechali nas na 1-5, po czym wyłożył się Flis. Chyba rzeczywiście za dużo słońca, a może też czegoś innego?
sorry,naprawdę bardzo mi zaszkodziło ale tylko słońce(robiłam dziś za szofera więc co innego wykluczone),a może poprostu za szybko skomentowałam-chodziło mi o sytuację sprzed przerwania biegu po upadku Mario
pozdr.