#263 Postautor: Torsen » 5 maja 2019, o 00:41
Sytuacja się klaruje. Jest dwóch dobrze jadących zawodników - Miesiąc i Michelsen i dodatkowo jeden, na którym można polegać, bo generalnie robi robotę na torze i przywozi cenne punkty na przeciwnikach - Dawid Lampart.
Reszta, ogólnie, ma jakiś, mniejszy lub większy, problem. Szczególnie martwi postawa Jonssona i, z wyjątkiem pierwszego meczu, Trofimowa. Jonsson, po świetnym sezonie 2018, jest kompletnie zagubiony i jeśli sam przyznaje, że nie ma to związku z upadkiem na otwarcie sezonu, to sytuacja jest naprawdę dramatyczna i raczej nie rokuje szybkiej poprawy, bo problem nie wygląda na sprzętowy. Pasywna i bojaźliwa jazda od startu do mety. Gdzie ten gość, który w zeszłym roku robił na torze, co chciał? Że Ekstraliga? Popatrzmy na Łełka i Dawida i nie bądźmy śmieszni. Dobrze spasowany, dobry sprzęt i chęć do jazdy na tym poziomie wystarczają. Sprzętu AJ ma zapewne pod dostatkiem, po 20 latach ścigania potrafi go też ustawić, więc chyba z tą chęcią nie jest za dobrze.
Z kolei Trofimow miał świetny mecz z GKM-em, a później było już bardzo cienko. Utarło się, że mamy wyjątkowo dobrych juniorów, ale nie wiem, czy to twierdzenie jest nadal aktualne. Trofimow ostatnio nie jedzie nic, a młody Lampart, choć dobrze startuje i ma prędkość, notorycznie traci pozycje, już kilka razy dwie w jednym biegu. Ja rozumiem, junior i w dodatku młody, ale w takim razie nie twierdźmy, że coś od niego w tej drużynie zależy.
Do tego Lambert, całkowicie bez prędkości. Tu chyba jest kwestia twardych torów, które mu wyraźnie nie leżą, ale to znaczy, że każdą okazję powinien wykorzystywać na trening na takiej właśnie nawierzchni. Gość traktuje swoją karierę poważnie, więc wiedziony ambicją powinien mocno odczuwać potrzebę poprawy swojego warsztatu w tym względzie, a nie widać tego.
Ten obraz powoli zaczyna się utrwalać i to bardzo źle, ponieważ w takim układzie spadamy, a być może nawet nie zdołamy już powiększyć swojego dorobku. Trzeba to jak najszybciej odwrócić. Największy potencjał na poprawę mają chyba Lambert i Trofimow. Myślę, że powinni łącznie dokładać o jakieś 8 punktów więcej i to by nas w zasadzie urządzało, szczególnie że dojdzie Łaguta, który powinien zmienić AJ, a Lambert powinien przejść na pozycję rezerwowego.
Widać, jak cholernie osłabił nas Zengota. Współczuję mu i dobrze życzę, ale niech to wreszcie zostanie powiedziane głośno: postąpił lekkomyślnie i głupio, bez żadnego merytorycznego związku z treningiem żużlowym utopił wsadzone w niego pieniądze i osłabił drużynę do tego stopnia, że nie jest ona w stanie podjąć walki u siebie z drużyną jadącą bez dwóch najlepszych polskich seniorów.
Mecz z Unią słaby. Tragiczny początek, czy wręcz pierwsza połowa. Pomimo słabej dyspozycji Sajfutdinowa, braku Kołodzieja i Hampela, nawet przez chwilę Leszno nie mogło się bać o wynik. Fakt, że było to Leszno, nie powinien przyćmiewać faktu, że była to drużyna zdziesiątkowana, bez najlepszych polskich seniorów i dość słabo jadącym liderem obcokrajowym, na wyjeździe. Jeśli jesteśmy w tej lidze po coś więcej niż jaranie się widokiem panów znanych z telewizji, to nie powinna była wyjść z 40 punktów.