Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
no i siadasz i masz w poważaniu pana z taśmą, a jak zacznie pyskować to po ochroniarza
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Najpierw pielgrzymki w kierunku bramy "bo mi ktoś miejsce w kolejce zajął" a później te taśmy, trochę kultury i szanujmy się nawzajem, całe szczęście jest orkiestra dęta;-)
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Dzień dobry. Chodzę na żużel ponad 30 lat i nawet za czasów naszej drużyny z Hansem nie było takich cyrków z miejscami. Było ciasno, bo siadałem z tatą pod starym zadaszeniem. Nie podoba mi się to również, że muszę przychodzić 3,5-4h przed meczem. Ale przychodzę bo chce mieć dobre miejsce i przy okazji zajmuje około 6 miejsc. Dla kolegi z małym synem oraz dla drugiego kolegi z córką – trchę starszą to są chwile po otwarciu bram.
Na ostatnim meczu na sektorze przy wyjściu z pierwszego łuku była bardzo ostra wymiana zdań i dodatkowo druga ostrzejsza sytuacja. Pobili się… Pan z żoną i dzieckiem usiadł na miejscu które było już zajęte. Pomijam głupotę tego gościa, bo jak można będąc z bliskim wdawać się w bijatykę.
Jak wspomniałem przychodzę wcześniej i zajmuje miejsca. Kto komu zabrania tego samego? Pierwsze osoby przy bramach są około 5h przed meczem i dlaczego taka osoba nie może zając kilku miejsc znajomym? Dlaczego te i drugie biadolące osoby nie przyjdą sobie wcześniej? Może będą takimi smutnymi osobami nie mają kolegów czy znajomych, którzy zajmą fajną miejscówkę? Jak można być tak smutną osobą i narzekać „na klimat”? Przepraszam jak ktoś poczuje się obrażony. Moim zdaniem to taka roszczeniowa postawa. Mi się należy, bo mam karnet czy bilet i chce siedzieć.
Mamy kibiców sukcesu. Ekstraliga!!! I co było widać ostatnio? Przed nominowanymi pewnie te same osoby co piszą o miejscach opuszczały trybuny. Napisałem pewnie więc pewności nie mam. Jak tak można? Dwa lata temu przychodziłem godzinę przed meczem, wcześniej podobnie. Rok temu przed otwarciem bram. Nie podoba mi się, że teraz muszę być 4h przed meczem. Ale nie chce stać czy siedzieć na wejściu w drugi łuk to akceptuje ten „klimat”.
Trzeba poczekać na remont stadionu i na numerowe siedzenia. Jesteśmy przecież kibicami naszego Motoru. Klub powinien się tym zając ale co ma zrobić? Macie jakiś pomysł? Wprowadzić w regulaminie że nie można zajmować miejsc, lub na osobę można tylko 3 lub 7. Pewnie było by podobnie jak z paleniem.
pozdrawiam
Na ostatnim meczu na sektorze przy wyjściu z pierwszego łuku była bardzo ostra wymiana zdań i dodatkowo druga ostrzejsza sytuacja. Pobili się… Pan z żoną i dzieckiem usiadł na miejscu które było już zajęte. Pomijam głupotę tego gościa, bo jak można będąc z bliskim wdawać się w bijatykę.
Jak wspomniałem przychodzę wcześniej i zajmuje miejsca. Kto komu zabrania tego samego? Pierwsze osoby przy bramach są około 5h przed meczem i dlaczego taka osoba nie może zając kilku miejsc znajomym? Dlaczego te i drugie biadolące osoby nie przyjdą sobie wcześniej? Może będą takimi smutnymi osobami nie mają kolegów czy znajomych, którzy zajmą fajną miejscówkę? Jak można być tak smutną osobą i narzekać „na klimat”? Przepraszam jak ktoś poczuje się obrażony. Moim zdaniem to taka roszczeniowa postawa. Mi się należy, bo mam karnet czy bilet i chce siedzieć.
Mamy kibiców sukcesu. Ekstraliga!!! I co było widać ostatnio? Przed nominowanymi pewnie te same osoby co piszą o miejscach opuszczały trybuny. Napisałem pewnie więc pewności nie mam. Jak tak można? Dwa lata temu przychodziłem godzinę przed meczem, wcześniej podobnie. Rok temu przed otwarciem bram. Nie podoba mi się, że teraz muszę być 4h przed meczem. Ale nie chce stać czy siedzieć na wejściu w drugi łuk to akceptuje ten „klimat”.
Trzeba poczekać na remont stadionu i na numerowe siedzenia. Jesteśmy przecież kibicami naszego Motoru. Klub powinien się tym zając ale co ma zrobić? Macie jakiś pomysł? Wprowadzić w regulaminie że nie można zajmować miejsc, lub na osobę można tylko 3 lub 7. Pewnie było by podobnie jak z paleniem.
pozdrawiam
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Stac pod brama kilka godzin zeby siedziec nastepnych kilka, a biegi i tak na stojaco

Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Spokojnie. Jest bardzo duża szansa ,że za rok będzie łatwiej o miejsca i nie będzie meczy w piątki.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Już śpieszę wyjaśnić.Jak wspomniałem przychodzę wcześniej i zajmuje miejsca. Kto komu zabrania tego samego? Pierwsze osoby przy bramach są około 5h przed meczem i dlaczego taka osoba nie może zając kilku miejsc znajomym? Dlaczego te i drugie biadolące osoby nie przyjdą sobie wcześniej? Może będą takimi smutnymi osobami nie mają kolegów czy znajomych, którzy zajmą fajną miejscówkę? Jak można być tak smutną osobą i narzekać „na klimat”? Przepraszam jak ktoś poczuje się obrażony. Moim zdaniem to taka roszczeniowa postawa. Mi się należy, bo mam karnet czy bilet i chce siedzieć.
Bilet, bądź karnet, który sobie zakupiłeś uprawnia do zajęcia wyłącznie jednego miejsca na stadionie, bez względu na to kiedy sobie przyjdziesz pod bramę.
Zajmowanie większej liczby miejsc jest zwyczajnie nieuprawnione.
Istnieje jakieś społeczne przyzwolenie (choć prawnie nieuzasadnione) na zajęcie jednego, dwóch miejsc koło siebie (ktoś mógł pójść po piwo czy do toalety, albo z powodu różnych sytuacji losowych nie mógł przyjść wcześniej). Natomiast zajmowanie cały rzędów jest zwyczajnym warcholstwem i nieporozumieniem. Dlatego człowiek, który usiadł na miejscach trzymanych dla osób, które dopiero miały przyjść, miał do tego pełne prawo.
Właśnie przez takich januszy co zajmują połowę sektora inni kibice chcący znaleźć jakiekolwiek siedzące miejsce na stadionie muszą przychodzić co najmniej 4 godziny przed meczem.
Zresztą... żałuję, że nie nagrałem tego wyścigu januszów zaraz po otwarciu bram - przypominało to otwarcie Lidla jak rzucili karpie w promocji.
Mówiąc prosto - chcesz zająć sobie ulubione miejsce na stadionie to przyjdź wcześniej. Jak Twoi znajomi z dziećmi chcą siedzieć obok Ciebie, to niech przyjdą razem z Tobą.
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
istred pisze:Już śpieszę wyjaśnić.Jak wspomniałem przychodzę wcześniej i zajmuje miejsca. Kto komu zabrania tego samego? Pierwsze osoby przy bramach są około 5h przed meczem i dlaczego taka osoba nie może zając kilku miejsc znajomym? Dlaczego te i drugie biadolące osoby nie przyjdą sobie wcześniej? Może będą takimi smutnymi osobami nie mają kolegów czy znajomych, którzy zajmą fajną miejscówkę? Jak można być tak smutną osobą i narzekać „na klimat”? Przepraszam jak ktoś poczuje się obrażony. Moim zdaniem to taka roszczeniowa postawa. Mi się należy, bo mam karnet czy bilet i chce siedzieć.
Bilet, bądź karnet, który sobie zakupiłeś uprawnia do zajęcia wyłącznie jednego miejsca na stadionie, bez względu na to kiedy sobie przyjdziesz pod bramę.
Zajmowanie większej liczby miejsc jest zwyczajnie nieuprawnione.
Istnieje jakieś społeczne przyzwolenie (choć prawnie nieuzasadnione) na zajęcie jednego, dwóch miejsc koło siebie (ktoś mógł pójść po piwo czy do toalety, albo z powodu różnych sytuacji losowych nie mógł przyjść wcześniej). Natomiast zajmowanie cały rzędów jest zwyczajnym warcholstwem i nieporozumieniem. Dlatego człowiek, który usiadł na miejscach trzymanych dla osób, które dopiero miały przyjść, miał do tego pełne prawo.
Właśnie przez takich januszy co zajmują połowę sektora inni kibice chcący znaleźć jakiekolwiek siedzące miejsce na stadionie muszą przychodzić co najmniej 4 godziny przed meczem.
Zresztą... żałuję, że nie nagrałem tego wyścigu januszy zaraz po otwarciu bram - przypominało to otwarcie Lidla jak rzucili karpie w promocji.
Mówiąc prosto - chcesz zająć sobie ulubione miejsce na stadionie to przyjdź wcześniej. Jak Twoi znajomi z dziećmi chcą siedzieć obok Ciebie, to niech przyjdą razem z Tobą.
Idealnie w punkt.Ostatnio widziałem gościa który za pomocą całego.opakowania chusteczek higienicznych zajmował miejsca rozkładajac je.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Ja i tak dałbym koledze dużego plusa za odwagę. Musiał czytać, co myślimy na temat zajmowania miejsc osobom przychodzącym później na stadion i pomimo tego, zdecydował się napisać posta ;)
Ja pamiętam rok 91. Faktycznie bywało tak, że zajmowało się 2-3 miejsca dla rodziny przychodzącej troszkę (2 godziny przed meczem) później na stadion. Na przykład: przychodziły trzy osoby, a trzy pojawiały się później. Ale był to mały kocyk, gdzie powinny na nim usiąść trzy osoby, a siadało sześć :) Sytuacja z tego roku jest patologiczna i tyle. Jest też inna opcja, której nie było 30 lat wcześniej. Można wybrać mecz przed telewizorem, z normalnym piwkiem w ręce. Ja tak zrobiłem na ostatnim meczu i aż tak bardzo tego nie żałuję (biorąc pod uwagę co przeżywałem poprzednio) ;)
Ja pamiętam rok 91. Faktycznie bywało tak, że zajmowało się 2-3 miejsca dla rodziny przychodzącej troszkę (2 godziny przed meczem) później na stadion. Na przykład: przychodziły trzy osoby, a trzy pojawiały się później. Ale był to mały kocyk, gdzie powinny na nim usiąść trzy osoby, a siadało sześć :) Sytuacja z tego roku jest patologiczna i tyle. Jest też inna opcja, której nie było 30 lat wcześniej. Można wybrać mecz przed telewizorem, z normalnym piwkiem w ręce. Ja tak zrobiłem na ostatnim meczu i aż tak bardzo tego nie żałuję (biorąc pod uwagę co przeżywałem poprzednio) ;)
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Ja rozumiem zająć 2-3 miejsca ale ta akcja ze zdjęcia to koleś w 2 rzędach z 15-20 miejsc wytaśmował...
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Cześć ponownie.
Zaratustra za jaką odwagę. :)Zabolało mnie tylko że ktoś się bije o miejsce, że dzieci na to patrzą. Tak nie powinno być.
Co do wypowiedzi istred to jeśli możesz, dasz rade przytoczyć jakiś paragraf jakiegoś regulaminu co do zajmowania miejsc?
Mnie tak też tak po ludzku boli jak osoba zajmuje 20 miejsc. Ale nie można się bić. Moim zdaniem w tej naszej sytuacji kto pierwszy ten lepszy.
Zaratustra za jaką odwagę. :)Zabolało mnie tylko że ktoś się bije o miejsce, że dzieci na to patrzą. Tak nie powinno być.
Co do wypowiedzi istred to jeśli możesz, dasz rade przytoczyć jakiś paragraf jakiegoś regulaminu co do zajmowania miejsc?
Mnie tak też tak po ludzku boli jak osoba zajmuje 20 miejsc. Ale nie można się bić. Moim zdaniem w tej naszej sytuacji kto pierwszy ten lepszy.
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Hej, czy ktoś kto był na moto arenie poleci który sektor na mecz z dzieckiem najlepszy?
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Jeśli jesteś kibicem Motoru to sektor gości (przynajmniej jeżeli chodzi o 21.06).
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Dziękuję za sugestię. Ktoś ma inne?
Re: Bilety i karnety - ceny, dostępność itp.
Ja jak stałem w kolejce to była kłótnia, bo ludzie przepychali się na przód, że idą do kolegi. W końcu parę osób zagrodziło drogę i kazało im się na koniec kolejki wracać, a do kolegi dzwonić żeby zajął mu miejsce na stadionie. Nawet podziałało :D
Później jak szukałem sobie miejsca to obok drugiej kamery telewizyjnej stała już czwórka facetów, którzy pilnowali całe 2 rzędy, że to są zajęte dla znajomych :D
Od strony Bystrzycy wszedłem może z 2 minuty po otwarciu bram i akurat tam gdzie udało mi się dwa miejsca znaleźć to już obok były na każdym krzesełku porozkładane chusteczki, batoniki, czapki, itd.
Kiedy oni to robią?
Później jak szukałem sobie miejsca to obok drugiej kamery telewizyjnej stała już czwórka facetów, którzy pilnowali całe 2 rzędy, że to są zajęte dla znajomych :D
Od strony Bystrzycy wszedłem może z 2 minuty po otwarciu bram i akurat tam gdzie udało mi się dwa miejsca znaleźć to już obok były na każdym krzesełku porozkładane chusteczki, batoniki, czapki, itd.
Kiedy oni to robią?
