Andreas Jonsson

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Andreas Jonsson

#151 Postautor: kibicLBN » 18 czerwca 2019, o 23:16

Trochę słabo to wygląda Panowie. Pisze tu facet z innego miasta i wcale nie cwaniakuje, nie napina się, a wy go maglujecie i dogryzacie. Na co to komu?
Wszyscy w koło mówili że srogo przepłaciliśmy Zengote (A po wypadku utopiliśmy), Łaguta dostał astronomiczny kontrakt, wyrywaliśmy na siłę przeciętnego Zagara. Ale wszyscy kłamią...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Moran
Junior
Posty: 348
Rejestracja: 20 czerwca 2011, o 00:23

Re: Andreas Jonsson

#152 Postautor: Moran » 18 czerwca 2019, o 23:18

niespokojny pisze: Sylwetki i techniki tez nie. W ogole ja sie czesto zastanawiam jakim cudel ktos taki jak Holta albo Gala(troche mniejszy kaliber) sa w stanie krecic dobre wyniki. Takie Rasiaki zuzla.

Nie no technikę Holta miał. Potrafił robić świetne akcje na dobrych przeciwnikach. Mimo żenującej sylwetki.
Hampel sylwetkę miał zawsze piękną a porządnego rywala to nie wyprzedził na trasie chyba nawet 5 razy w życiu.
Runeja nie można porównywać z Gałą bo gnieźnianin nawet jeździć nie potrafi, a co dopiero akcje robić;
lepiej z Walaskiem którego sposób jady ma jakieś podobieństwa do Holty.
Mimo wszystko sylwetka Holty to jest jedna z zagadek tej dyscypliny. Jak to możliwe, wygląda aż tak kiepsko i przez tyle lat się nie wyrobił, czy on nie widział się na filmie i nie wstyd mu było?
Przecież można mieć brzydką czy toporną sylwetkę jak np Jeleń, Walas czy ze znanych nawet Kasprzak,
ale to co pokazuje Rune to nawet na Pucharze MACEC by mogło być obśmiane
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: Andreas Jonsson

#153 Postautor: Hans » 18 czerwca 2019, o 23:30

Tor w meczu Elitserien na bank byl ciezki i AJ wyglada punktowo lepiej od Lamberta, z ktorym moim zdaniem walczy o wyjsciowa "5".

Zaraz uslysze, ze boimy sie Holty, Norbi grozny na MA, Doyle nielapalny, Holder przeciez tez, a i PUK moze wkoncu odpalic. Bez jaj. Mamy tam wygrac i uj mnie to boli. Koniec z pieknymi porazkami i ech achami o walecznosci X czy Y. Dla mnie caly zespol moze wygladac na motocyklu jak Holta i startowac jak Łełek, wazne sa punkty, ale te w tabeli ! :cool:

GlacaLBN
Posty: 145
Rejestracja: 4 czerwca 2017, o 15:06

Re: Andreas Jonsson

#154 Postautor: GlacaLBN » 18 czerwca 2019, o 23:37

Hans pisze:Tor w meczu Elitserien na bank byl ciezki i AJ wyglada punktowo lepiej od Lamberta, z ktorym moim zdaniem walczy o wyjsciowa "5".

Zaraz uslysze, ze boimy sie Holty, Norbi grozny na MA, Doyle nielapalny, Holder przeciez tez, a i PUK moze wkoncu odpalic. Bez jaj. Mamy tam wygrac i uj mnie to boli. Koniec z pieknymi porazkami i ech achami o walecznosci X czy Y. Dla mnie caly zespol moze wygladac na motocyklu jak Holta i startowac jak Łełek, wazne sa punkty, ale te w tabeli ! :cool:


Ja się boje o IKS, bo w piątek odpali.
Max Fricke jechał mpkiem 14 w stronę zygmuntowskich.

CKM1946
Zawodowiec
Posty: 1312
Wiek: 32
Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Andreas Jonsson

#155 Postautor: CKM1946 » 18 czerwca 2019, o 23:45

Po co miał wyrabiać tą sylwetkę jak zdawało egzamin to co miał. Nie jeden się śmiał a potem oglądał jego plecy. Zawsze był do bólu waleczny i przede wszystkim potrafił wyciągnąć ze sprzętu absolutne maksimum.

Dobre porównanie do Walaska , obaj jachali jak kłody a wyciągneli ze swoich karier 120% a tacy wirtuozi na motocyklu jak Drabik,Gollob czy Protasiewicz może z 60%.

Awatar użytkownika
Moran
Junior
Posty: 348
Rejestracja: 20 czerwca 2011, o 00:23

Re: Andreas Jonsson

#156 Postautor: Moran » 19 czerwca 2019, o 01:18

Walas może być najbardziej zadowolony, nie dosyć że jeździł jak kłoda i głównie na przyczepnym, to jeszcze wyprzedzać specjalnie też nie chciał.
Na drugim biegunie Protas, to przegrana kariera, głównie głowa, przez co póki nie stał się bardzo dojrzałym zawodnikiem to w biegach o dużym ciężarze jechał jak paź albo się spalał i robił burdel. Umiejętności naprawdę topowe. Drabik to jak Henka Gustafsson, za mało profesjonalizmu. Rune gdyby włączył Elite League to miał szansę spokojnie na jakieś medale w GP (max zrobił 4 miejsce). Paradoksalnie on nie jeździł tam nigdy, a właśnie jemu największa dawka była potrzebna i to sezon w sezon od juniora. Tak właśnie Bjarne czy KK się wyrobili (choć drewnem wciąż pachną). Golloba bym w to towarzystwo nie mieszał, ale Śwista czy Kołodzieja jak najbardziej.
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze

CKM1946
Zawodowiec
Posty: 1312
Wiek: 32
Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Andreas Jonsson

#157 Postautor: CKM1946 » 19 czerwca 2019, o 01:39

Golloba to wymieniałem ale też trzeba zachować proporcje do możliwości jakie miał.

Geniusz na motocyklu , czytanie ścieżek , ambicja i zadziorność no i przywódca w parkingu. Niestety starczyło na jednego mistrza świata a mogło być dużo dużo więcej. Przegrywem jak Protasiewicz nie jest ale to był materiał na hegemona tego sportu.

Teraz oczywiście telewizja i banda przydupasów go na takiego kreuje ale osiągnięciami to niestety tego nie potwierdził. Zawsze coś musiał zepsuć.

Bardzo podobnie przebiega kariera Zmarzlika. Zawsze jest blisko a jednak finalnie głowa się gotuje w finałach i przegrywa te najważniejsze biegi.

Awatar użytkownika
Moran
Junior
Posty: 348
Rejestracja: 20 czerwca 2011, o 00:23

Re: Andreas Jonsson

#158 Postautor: Moran » 19 czerwca 2019, o 01:58

Mógł też mniej niż 1 tytuł i dopiero by była lipa. Pomijając że oddałby wszystkie tytuły za zdrowie.
Nie przez przypadek zdobył IMŚ jako 40-latek gdy ostatniemu z wielkich, Crumpowi dzwon wybił z głowy wielki żużel. Nie mniej mimo wszystkich wad i błędów był to gigant, zwłaszcza na tle obecnych żużlowców.
Porównania Zmarzlika z Gollobem są dla mnie niesmaczne, bo jeden rywalizował z wielkimi mistrzami a drugi z emerytem Hancockiem który w tamtych czasach niewiele miał do powiedzenia, Woffindenem czy z Dudkiem wiec litości. Wydaje się, że za długo Władek miał nad Tomkiem pieczę i za długo rozbierali silniki i kombinowali; ale czy można było wykrzesać więcej przy takim Rickardssonie i Crumpie który ponad dekadę z podium nie złaził, to nie wiem.
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze

CKM1946
Zawodowiec
Posty: 1312
Wiek: 32
Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Andreas Jonsson

#159 Postautor: CKM1946 » 19 czerwca 2019, o 02:17

No to racja kiedyś GP to była prawdziwa jatka i stawka o wiele lepsza i człowiek czekał na tą sobotę a teraz to się ogląda z przyzwyczajenia jeśli w ogóle. No ale taki modern speedway mamy teraz. To przykre że o tytuł walczą głównie wytwory tunerów tacy jak. Madsen,Woffinden i Zmarzlik,Dudek,A.Łaguta,Vaculik.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Andreas Jonsson

#160 Postautor: niespokojny » 19 czerwca 2019, o 07:22

Nazywanie Zmarzlika i Woffindena wytworami tunerow to jednak gruba przesada. To juz bardziej Nicki Pedersen w latach 2007-2008 byl wytworem tunerow. Nielapany od startu do mety. Tak samo Hancock po wprowadzeniu nowych tlumikow zyskal przewage technologiczna i zaczal seryjnie wygrywac GP, zdobyl drugi tytul po 15 latach.

Co do Golloba to najblizej byl tytulu w 1999. Moim zdaniem gdyby nie ten straszny dzwon ze Zlotego Kasku, to by ten tytul zdobyl. Chociaz u Golloba byl tez okres frajerskiej jazdy, czyli ciagle szeroka pod balonem, bez wzgledu na wszystko, i czesto przeciwnikow wpuszczal pod siebie. Zarzucalo mu sie tez ze za duzo sam grzebie w motocyklach zamiast skupic sie na jezdzie jak inni mistrzowie, on ciagle dlubal, mechanikom zostawial pierdoly jak zmiana kola.

A gdyby Jonsson w 2011 dysponowal takim sprzetem jak od polowy sezonu to on tez bylby MŚ :p.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Andreas Jonsson

#161 Postautor: tezetomaniak » 19 czerwca 2019, o 08:46

No właśnie Was trochę "pociągło".
Woffinden to już jest 'hall of fame', a trochę jeszcze powinien pojeździć.
Zmarzlik to jest talent na miarę Golloba i jako wyznawca tego drugiego nigdy nie sądziłem, że to powiem ;)

Wracając do tematu, mam nadzieję, że przerwa posłużyła Jonssonowi, bo jeżeli cud ma się wydarzyć, to z jego udziałem.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Andreas Jonsson

#162 Postautor: kibicLBN » 19 czerwca 2019, o 09:42

Największym talentem ostatnich 20 lat był Darcy Ward i wielkim dramatem tego sportu jest to, że tak wcześnie się jego przygoda z zuzlem zakończyła.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#163 Postautor: $korzen$ » 19 czerwca 2019, o 10:24

Hah uprzedziles mnie kolego, bo wlasnie chcialem to pisac. Darcy Ward to byl talent jaki sie trafia raz gora dwa razy na 100 lat. Uwielbialem tego "wariata" - wyczynial na torze cuda. Bardzo mi go brakuje. Uwazam, ze talentem zjadal wszystkich lacznie ze Zmarzlikiem. Jezeli chodzi o walory "wizualne" to zblizal sie do niego w ostatnich 20 latach tylko mlody Pawel Hlib. Mlodsi kibice pewnie mocno sie zasmieja, ale jak ktos widzial na zywo Hliba w latach 2002-2005 ten wie o czym mowie. Ward byl jednak kocurem do kwadratu, szkoda, ze sie tak potoczyly jego losy.

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Andreas Jonsson

#164 Postautor: GIGI » 19 czerwca 2019, o 10:28

CKM1946 pisze:To przykre że o tytuł walczą głównie wytwory tunerów tacy jak. Madsen,Woffinden i Zmarzlik,Dudek,A.Łaguta,Vaculik.


A Lindgren to pies? On nigdy nie zblizy sie umiejetnosciami do Zmarzlika czy Woffindena.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#165 Postautor: istred » 19 czerwca 2019, o 10:51

CKM1946 pisze:No to racja kiedyś GP to była prawdziwa jatka i stawka o wiele lepsza i człowiek czekał na tą sobotę a teraz to się ogląda z przyzwyczajenia jeśli w ogóle. No ale taki modern speedway mamy teraz. To przykre że o tytuł walczą głównie wytwory tunerów tacy jak. Madsen,Woffinden i Zmarzlik,Dudek,A.Łaguta,Vaculik.

Kiedyś to były czasy... teraz to czasów nie ma.

Awatar użytkownika
Lookas
Posty: 24
Rejestracja: 28 czerwca 2018, o 23:03
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#166 Postautor: Lookas » 19 czerwca 2019, o 12:31

$korzen$ pisze: Jezeli chodzi o walory "wizualne" to zblizal sie do niego w ostatnich 20 latach tylko mlody Pawel Hlib. Mlodsi kibice pewnie mocno sie zasmieja, ale jak ktos widzial na zywo Hliba w latach 2002-2005 ten wie o czym mowie. Ward byl jednak kocurem do kwadratu, szkoda, ze sie tak potoczyly jego losy.


Do tego opisu pasuje jak ulał również Karolek

Wybiegając w przyszłość tytuł Mistrza Świata wróżę Michelsenowi,5 late temu mówiłem że gość ma nieprzeciętny talent.
Mike Tyson: "Każdy ma jakiś plan dopóki nie dostanie pięścią w mordę..."

Talmai
Junior
Posty: 486
Rejestracja: 19 czerwca 2011, o 22:39

Re: Andreas Jonsson

#167 Postautor: Talmai » 19 czerwca 2019, o 13:49

Lookas pisze:Wybiegając w przyszłość tytuł Mistrza Świata wróżę Michelsenowi,5 late temu mówiłem że gość ma nieprzeciętny talent.

Podpisuję się. Oby w naszych barwach. Głośniej było zawsze o Lambo ale co Duńczyk to Duńczyk.
Chylę czoła też przed tymi którzy go zauważyli bo lepsze papiery wykazywał MJJ (ale to dziwny zawodnik),
Kildemand (jednak zbyt oldschoolowy), Thomsen (lepszy na trasie, bardziej waleczny choć ostatnio mistrz padania na tor), a w jego kraju większą karierę wróżono też Bechowi. Jednak MM potrafi rozgrywać biegi profesorsko.
Jako żużlowca bardzo go polubiłem, choć jest antypatyczny trochę, kreuje się na takiego profesjonalistę w każdym calu, ale w sumie lepsze to niż włażenie w tyłek Polakom.
niespokojny pisze:Nazywanie Zmarzlika i Woffindena wytworami tunerow to jednak gruba przesada. To juz bardziej Nicki Pedersen w latach 2007-2008 byl wytworem tunerow. Nielapany od startu do mety. Tak samo Hancock po wprowadzeniu nowych tlumikow zyskal przewage technologiczna i zaczal seryjnie wygrywac GP, zdobyl drugi tytul po 15 latach.

Nicki miał większe umiejętności od Zmarzlika i Taia razem wziętych. Ta dwójka niczym wielkim się nie wyróżnia, poza sprzętem. Fakt, że Duńczyk miał kiedyś przewagę sprzętową (i ją wykorzystał w przeciwieństwie do Hampela czy krótko Jonssona), ale pokazał przez lata że potrafi się liczyć nawet z gorszym sprzętem, na kiepskich silnikach jest to bodaj najskuteczniejszy współczesny żużlowiec, najlepsza jazda defensywna i rozprowadzanie rywali.
niespokojny pisze:ak samo Hancock po wprowadzeniu nowych tlumikow zyskal przewage technologiczna i zaczal seryjnie wygrywac GP, zdobyl drugi tytul po 15 latach.

Przewagi technologicznej Grega bym nie demonizował. On wygrywał biegi z dosyć małą przewagą nawet w najlepszych momentach. Hampel czy nasz AJ wyglądali momentami przy nim kosmicznie. Hancock zaczął wygrywać bo najszybciej rozgryzł nowości, a przede wszystkim to wykruszyli mu się rywale którzy lali go w GP i ligach przez piętnaście lat.
niespokojny pisze:Co do Golloba to najblizej byl tytulu w 1999. Moim zdaniem gdyby nie ten straszny dzwon ze Zlotego Kasku, to by ten tytul zdobyl.

To jeden z większych mitów. Rickardsson się rozpędzał z rundy na rundę. Wtedy za wygraną było 25, a za drugie miejsce 20. Przewaga Polaka 4 pkt, tor w Vojens gdzie Rickardsson był murowanym faworytem do wygrania co też zrobił. A Tomek nawet bez kontuzji nie był faworytem do finału bo w Vojens był cienki, nie wspominając że mocni byli tam Loram czy Hamill. Dawałem mu 5% szans, a po kontuzji 0. I tak dojechał daleko bo przewrócił się ktoś i powtórzono bieg w ktorym by odpadł.
niespokojny pisze:A gdyby Jonsson w 2011 dysponowal takim sprzetem jak od polowy sezonu to on tez bylby MŚ :p.

Na 100%. To było w sezonie gdy IMŚ zrobił Greg. Jeszcze lepsze fury miał Jarek, ale AJ miał wystarczający sprzęt żeby wygrać. Nie wiem czy to nie był tylko jeden silnik, trzeba spytać Andreasa. Lindback parę lat później miał to samo pod koniec sezonu i też kosił frajerów. Obaj Szwedzi mieli wielkie papiery na IMŚ. Szkoda mi AJ-a, to naprawdę wspaniały żużlowiec patrząc na wachlarz umiejętności. Taki Woffinden może mu łyżwę czyścić a ma worek medali, Hampel to samo.
AJ miał też czas gdy notował piorunujące starty refleksowo i mu zatrzymywali biegi. Jeździec kompletny, a teraz taka lipa w naszych barwach. :(
tezetomaniak pisze:Woffinden to już jest 'hall of fame', a trochę jeszcze powinien pojeździć.

No właśnie tego się boję, że ten wytatuowany szczaw to zrobi. W holu to on może sobie stać z Dudkiem, Zmarzlikiem, Madsenem czy Artiomem, w latach 90 nikt by go nie wpuścił na pudło generalki.
Przyznaję, że wśród typowych sprzętowców jest zdecydowanie najlepszy, ale przy Darcym kanciasty Brytol wyglądał jak Jack Holder.
tezetomaniak pisze:Zmarzlik to jest talent na miarę Golloba i jako wyznawca tego drugiego nigdy nie sądziłem, że to powiem ;)

Nie widzę podobieństwa oprócz koloru kevlaru. Było sporo większych talentów, w Polsce też.
A do Golloba było tylko kilku podobnych żużlowców ostatnio: Grisza, Zagar, Jonsson i trochę Sullivan.
Ta pierwsza dwójka najbardziej, ale i Andreas przez długi czas chyba podpatrywał Tomka
Nie twierdzę, że to wielki plus bo Gollob zdobył tylko jeden IMŚ, ale na pewno oznaka dużej klasy.
GIGI pisze:A Lindgren to pies? On nigdy nie zblizy sie umiejetnosciami do Zmarzlika czy Woffindena.

Podczas gdy jeździli razem w Wolverhampton to chyba nie było w parkingu człowieka który by uważał, że Brytyjczyk jest w czymś lepszy. Ma lepszy sprzęt od pewnego sezonu i to tyle. A Szwed ma tylko przebłyski, na początku zeszłego sezonu miał najlepszy silnik na świecie, ale tylko na niskie temperatury, w tym roku już takiego nie miał. Jednak zawsze byłem fanem Lindbacka, nie Lindgrena.
CKM1946 pisze:To przykre że o tytuł walczą głównie wytwory tunerów tacy jak. Madsen,Woffinden i Zmarzlik,Dudek,A.Łaguta,Vaculik.

Zgadzam się w całej rozciągłości w stosunku do każdego z nich. Dodam jeszcze Janowskiego i drużyna pierścienia pełna. A Madsen to będzie jakiś archetyp nowego żużlowca z topu, niski i lekki i trochę ograniczony. Artioma też nie znoszę jak psa. Góra 10% talentu brata.
Te leszcze wyprzedzają samą przewagą silnika, jak zobaczę w ich wykonaniu coś takiego co zrobił Emil w Czewie ostatnio to ich przeproszę. Darcy, Emil i Grisza to są urodzeni na motocyklu żużlowcy, niestety jeden się rozwalił, drugi ma wszystko w "d" łącznie z jazdą w GP, a trzeci już też miał za dużo dzwonów i sprzętowo nie jest ustabilizowany.
$korzen$ pisze:Mlodsi kibice pewnie mocno sie zasmieja, ale jak ktos widzial na zywo Hliba w latach 2002-2005 ten wie o czym mowie. .

Ja jeszcze bardziej od Hliba lubiłem Szombierskiego. To taki naturszczyk, że mógł nie jeździć 2 lata, czy imprezować, a potem świetnymi akcjami ośmieszać "najlepszych".

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#168 Postautor: Torsen » 19 czerwca 2019, o 14:31

Przyjemnie się to czyta, nie powiem, kategoryczność tez robi też wrażenie, zwłaszcza jak mulimedalistów mistrzostw świata i czołówkę polskiej ligi nazywasz leszczami, ale czy można wiedzieć, skąd ta wiedza? I jak poczynione spostrzeżenia? Serio pytam, to nie złośliwość.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Andreas Jonsson

#169 Postautor: niespokojny » 19 czerwca 2019, o 15:26

Też jestem ciekaw. Wszak sam Darcy stwierdził przed sezonem, że stawia na Zmarzlika bo ten ma najbardziej zbliżony do niego styl jazdy.


12 letni Bartek woziłby połowę juniorów z dzisiejszej ekstraligi. Czucie motocykla od małego.
https://www.youtube.com/watch?v=GcR_HByL9IE

Dla mnie pisanie, że Zmarzlik to wytwór tunerow jest śmieszne. Jak przyjechał do Lublina w wieku bodaj 17 lat to latał po szerokiej tak, że mi szczenna opadła. Czysty talent. Moim zdaniem największy, ze wszystkich jeżdżących obecnie żużlowców.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Andreas Jonsson

#170 Postautor: kibicLBN » 19 czerwca 2019, o 16:01

Potwierdzam. Nazywanie takich grajków jak Zmarzlik leszczami i wytworami tunerów to robienie leszcza z samego siebie...
Kiedyś było inaczej , tory były inne, było więcej nawierzchni, a w Polsce byle jaki telewizor kosztował 1,5 pensji a nie 1/5 ...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#171 Postautor: Torsen » 19 czerwca 2019, o 16:06

Ja nie polemizuję, tylko pytam. Kolega ma albo ogromną wiedzę o tym sporcie, wynikającą z jego głębokiej (od środka) znajomości, albo posługuje się ogromną dezynwolturą :) Liczę na odpowiedź.

Awatar użytkownika
Dobromir
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 16 marca 2003, o 10:46
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Andreas Jonsson

#172 Postautor: Dobromir » 19 czerwca 2019, o 16:11

Talmai ma bardzo ciekawe spostrzeżenia, ciekawie sę czyta jego posty, podobnie jak Morana. czasami mam dziwne wrażenie , że to ta sama osoba posługująca się 2 nickami :)

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Andreas Jonsson

#173 Postautor: Torsen » 19 czerwca 2019, o 16:21

Dobromir pisze:Talmai ma bardzo ciekawe spostrzeżenia, ciekawie sę czyta jego posty, podobnie jak Morana. czasami mam dziwne wrażenie , że to ta sama osoba posługująca się 2 nickami :)
I ja to zauważyłem. Tzn. i to, że są to ciekawe spostrzeżenia i że podobnie wyrażane. Jak na żużlowca - za gładko, jak na laika za dogłębnie :)

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Andreas Jonsson

#174 Postautor: grzesieck » 19 czerwca 2019, o 16:27

Az sprawdzilem, jest to ta sama osoba, nie kupuje zadnych bzdur o tym, ze Moran to zona Talmaia i stad to samo IP, wiec Talmai/Moran, zdecyduj sie ktorego konta chcesz uzywac i daj mi znac, drugie usune.
METHANOL ADVENTURE TEAM

Talmai
Junior
Posty: 486
Rejestracja: 19 czerwca 2011, o 22:39

Re: Andreas Jonsson

#175 Postautor: Talmai » 19 czerwca 2019, o 17:02

niespokojny pisze:12 letni Bartek woziłby połowę juniorów z dzisiejszej ekstraligi. Czucie motocykla od małego.
https://www.youtube.com/watch?v=GcR_HByL9IE

Na pewno. Bo większosć juniorów nie umie jeździć na żużlu, o ściganiu nie mówiąc.
13-letni Rafał Klimek też niejednego by pokonał.
Nie mówię, że nie jest dobry. Na tle obecnej mizerii przynajmniej jest zadziorny.
Ale wygrywa przewagą sprzętową. Kika kompletów z rzędu w Elitserien to potwierdza.
Wygrywa z każdego pola i to uchodząc za kiepskiego startowca.
Może i nie jest najlepszym startowcem ale w żużlu liczy się dociąg i trzeba być Łełkiem żeby najlepszy dociąg nic nie dał. Nie różni się na tyle od innych żeby trzepać takie punkty w takiej stawce.
Dotyczy to też Woffindena i w mniejszym stopniu "reszty" celebrytów.
Wkurza mnie czepianie się Griszy który zrobił 17 na 21, podczas gdy żużlowi celebryci regularnie robią wyższą średnią niczego wielkiego nie prezentując.
niespokojny pisze:Jak przyjechał do Lublina w wieku bodaj 17 lat to latał po szerokiej tak, że mi szczenna opadła. Czysty talent. Moim zdaniem największy, ze wszystkich jeżdżących obecnie żużlowców.

A pojedzie tyle wiraży po samej bandzie i zrobi taką akcję co Emil w Czewie? To jest jazda na poziomie Golloba.
Największy talent to Grisza, taka ulepszona bo ostrzejsza wersja Golloba, nie robi też aż takich baboli co robił Tomek, ale panowanie nad motocyklem, styl jazy i bawienie się z rywalami (o ile ma konkurencyjny sprzęt) takie samo. Darcy też się bawił. Tylko troszkę za nimi stawiam Emila.
Grisza i Ward po karencji wrócili jakby nie mieli żadnej przerwy.
Tak Darcy jeździł z Bartoszem, bodajże w pierwszym czy drugim meczu po karencji:
https://www.youtube.com/watch?v=f6l59JY6taA
Z furą na poziomie Zmarzlika czy Taia teraz by się z nimi bawił w GP.
Torsen pisze: zwłaszcza jak mulimedalistów mistrzostw świata i czołówkę polskiej ligi nazywasz leszczami

Nikogo nie przymuszam do mojego zdania.
"Największy" mistrz obecnych czasów to Greg Hancock, który prawie wszystkie tytuły zrobił jako dziadek,właśnie na leszczach, swoje też pomogły tłumiki.
Takich multimedalistów jak on, Woffinden, czy niebawem Dudek i Zmarzlik to jak olewam.
Na bezrybiu i rak ryba. Konkurencja jest żałosna a speedwaya w większości krajach już prawie nikt zawodowo nie uprawia. Nie liczą emeryta AJ, to w potężnej żużlowo Szwecji zostało dwóch profesjonalnych topowych żużlowców więc nie ma się co dziwić, że Lindgren po wielu latach jeżdżenia na ośle, ma ostatnio lepszy sprzęt,
zostały resztki żużlowców na świecie więc tym jedynym w danym kraju jest łatwiej.
Nawet stary Ljung jako jeździec nr 3 ostatnio dorobił się sprzętu i na kompet w PLŻ wystarcza heh.
Poza tym to nie są leszcze Stefan ;) tylko w perspektywie wieloletniej nimi są.
Przecież gdyby nie oni to IMŚ mógłby zostać ktoś gorszy, typu Woźniak, Kasprzak (ten był blisko), Ljung, młody Holder, Smolinski. Z roku na rok poziom się obniża. Kiedyś śmiałem się z takiego Bjerre, a teraz na tle umiejętności innych wydaje mi się całkiem mocny. Protasiewicz po czterdziestce zaczął robić akcje jak mistrz świata, a kiedyś miał ksywę wywrotas.
Żużlowcy przestali jeździć też w UK, przez co są bardziej drewniani (np Vaculik który mógłby być bardzo dobry gdyby od małego jeździł w UK pojechał tam dopiero ostatnio, złamał sobie coś w pierwszym starcie i zrezygnował). Całą karierę przyglądałem się z bliska Nichollsowi i Woffinden nie ma nawet 40% takiego skilla.
Jego też żałuję jak Jonssona bo osiągał max regularnie półfinał GP w swoim prime. Magda Louis zawsze mówiła, że odkąd go zna to ma problemy sprzętowe :)
Siłą rzeczy, skoro kiedyś Janek Ząbik mówił że ma na naborze stu chłopaków i musi przyjąć trzech czy kilku to wiadomo że ci po takiej selekcji są dużo lepsi niż ci teraz gdzie przyjmuje 100% chętnych czyli kilku i potem takie Kopcie jeżdżą w SE i na nich punkty robi taki Holder (np ostatnio w Grudziądzu 7 w 6, w tym dwa biegi na Wieczorku i Turowskim, w parze Kopciem i tym drugim leszczem, a raz z Kościuchem). Więc jak Holder zamykając gaz od kilku sezonów i unikając walki robi takie punkty to Zmarzliki nie zamykając muszą trzaskać punkty. A to w Polsce gdzie szkoli się młodzież, a za granicą poza Danią Australią i Daugavpils, szkolenie prawie wymarło, więc jeśli dalej tak będzie, za 15-20 lat medalistami będą żużlowcy pokroju Jelenia. Już nawet jedno nazwisko mi przychodzi na myśl: Wiktor Lampart.

Jeszcze w 2006 była taka obsada finału, a miszcz Greg przyglądał się mistrzom z parkingu i patrzył jak się jeździ.
https://www.youtube.com/watch?v=Gfrl6_ToPZc
Fakt, że gość ma tyle tytułów co Hans, o jeden więcej niż Jason i o trzy niż Tomek, jest dla mnie żenujący.
Więcej też niż Penhall, Ermolenko i Hamill a był z nich zdecydowanie najsłabszy tylko wziął wszystkich na przeczekanie i poczekał aż skończą kariery. Nicki wpadł w spiralę dzwonów, Crump raz a dobrze się wyleczył z żużla. Ostatni z wielkich zawodników, Jason skończył się po upadku pod koniec 2009. A pierwszy tytuł po przerwie Greg zrobił w 2011 (nowe tłumiki). Tony pewnie żałuje, że tak szybko skończył (ale też po dzwonie) bo z Hancockiem to on się bawił całą karierę i w przeciwieństwie do Tomka którego regularnie ogrywał z GP, Amerykanin nie był dla niego żadnym wielkim rywalem.
W sumie to popieram Kubę Kępę, na początku się wkurzałem że ma uprzedzenia, ale Hancock, tak jak Hampel obrzydził mi żużel
Dobromir pisze:ciekawie sę czyta jego posty, podobnie jak Morana. czasami mam dziwne wrażenie , że to ta sama osoba posługująca się 2 nickami :)

Nie dziwne a słuszne :) Oba są bodajże z 2011. Mój pierwszy nick którego nie pamiętam musiałem porzucić gdy kiedyś forum się popsuło wyskakiwały jakieś krzaki zamiast liter i nie mogłem się zalogować polskimi literami, więc musiałem zmienić. Geneza ich jest taka, że jeden był na mieszkanie lubelskie, a drugi warszawskie. Nigdy nie pamiętałem haseł do niczego więc były przypisane najpierw do rożnych mieszkań a potem urządzeń. Od lat w zależności od tego czy jestem w pracy czy w mieszkaniu i na jakim urządzeniu pracuję to używam jednego albo drugiego. A zdarza mi się na pół roku zapomnieć obydwa hasła i się nie loguje dopóki nie znajdę kartki czy pliku do któregoś. Piszę w tym samym stylu z obu, jeśli krócej tzn że z pracy.
Torsen pisze:wynikającą z jego głębokiej (od środka) znajomości, albo posługuje się ogromną dezynwolturą :) Liczę na odpowiedź.

Coś po środku. Wynika to chyba z tego, że zjeździłem już ośrodki w całej Europie, miałem kontakt z działaczami i chcieliśmy to reanimować ale się nie da i jeśli oni twierdzą że żużlowców już nie produkują bo nie ma kasy i chętnych to trudno żeby celebryci nie wygrywali z tymi którzy się tam ostali. Nie wiem czy to taki sukces pokonać kraje w których nikt nie jeździ. Na IO, jeśli dany sport jest uprawiany przez garstkę profesjonalistów to go nie ma w programie IO bo nie spełnia wymogów, a żużel już dawno nie spełnia jakichkolwiek. Nie jest przypadkiem że teraz w Słowenii jest 1 profi żużlowiec - i wygrał 5 rund GP, na Słowacji 1 - wygrał 2 rundy GP, w Niemczech ze trzech - i 1 wygrał w debiucie GP, a w USA jest też 1 (wielki miszcz) -więc został legendą dyscypliny. Ba, nawet w Chorwacji jest 1 - i też sobie radził w SE jak mus się jeszcze chciało.
Faktycznie, niektórzy - zwłaszcza obrażalscy żużlowcy - zarzucali mi lekceważenie ich wysiłków, ale to nie moja wina że są drewniani, albo jeżdżą jak pi... ;) Z tym że to nie współczesna "elita" bo z celebrytami nie rozmawiam. Ale był taki jeden "najsympatyczniejszy" w stosunku do którego przeholowałem, dobrze, że już chyba zjechał z toru, ale w tv teraz będzie mówił że jest za ostro i za ciężko.

grzesieck pisze: zdecyduj sie ktorego konta chcesz uzywac i daj mi znac, drugie usune.

Przez 8 lat się "nie zdecydowałem" to mam się teraz zdecydować? ;) Zostaw oba pls, dla wygody.
Nie konwersuję ze sobą, oba są znane użytkownikom sportsboardu i każdy tam wie że "ja to ja",
tutaj też się z tym nie kryłem, były zakładane równocześnie i mają swoją historię