Motor Lublin w sezonie 2019
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Skoro znieśliśmy, a nawet - o zgrozo - polubiliśmy całą rzeszowską emigrację to i Kasprzaka zniesiemy (oby).
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
To nie jest kwestia jego klasy sportowej, a jak napisał kolega Kargolo - wizerunku. Ja Kasprzaka po prostu nie lubię, nie pasuje mi jego zachowanie i nie jest również żadnym pewniakiem na torze, co pokazuje ten sezon. Niby reguła parzystych sezonów potwierdza się od kilku lat, ale i ta kiedyś musi zostać złamana. Rok temu nie było co wybrzydzać, bo byliśmy w dramatycznej sytuacji. W tym, w teorii może być trochę lepiej. W ostateczności i Cysia był strawił w kevlarze Motoru jeśli byłaby taka konieczność, ale póki, choćby na papierze, są możliwe inne opcje, to fajnie jakby klub najpierw po nie spróbował sięgnąć.
Do Hampela nic nie mam. Chętnie go u nas zobaczę.
Do Hampela nic nie mam. Chętnie go u nas zobaczę.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Kargolo pisze:Apocalips pisze:Z Gorzowa jak już to brać Woźniaka. Młodszy i bardziej perspektywiczny niż KK. W tym sezonie również lepszy od Krzysia (1.9 vs 1.5).
Zdecydowanie się zgadzam. Szymek vs Siwy to jak niebo a ziemia.
Niebo a ziemia ale tylko na korzysc Kasprzaka. Kargolo daj jakis merotyryczny argument czysto sportowy, mnie wizerunek nie interesuje i rozmawiamy o zuzlu a nie o walorach wokalno-wizerunkowych. Nie liczac tego sezonu to Wozniak jest dla Kasprzaka zwyklym ogorasem. Takie sa fakty.
Wozniak 2018 1,638
Wozniak 2017 1,559
Wozniak 2016 1,324
Wczesniej w elidze go nie uswiadczysz.
Nie bede przytaczal wynikow i medali z Grand Prix, DPS, Sec-ow i innych rozgrywek bo tutaj nawet nie ma co porownywac.
A jego zwyciestwo w IMP odbieram jako jednorazowy wyskok ala Skornicki 2008. Sorry, ale nie ma zadnych argumentow zeby Kasprzaka nazywac dziadyga i twierdzic, ze Wozniak jest lepszym zuzlowcem. Wozniak dla Kasprzaka to jest malutki chlopiec, ktory na razie probuje mu dorownac. Na 10 prob Kasprzak-Wozniak zawsze wybiore Kasprzaka. Nie wspominajac o Hampelu.
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Porównywanie Woźniaka do Kasprzaka jest trochę nie na miejscu.
Woźniak to zawodnik na poziomie co najwyżej Zengoty. Od zawsze pasuje mu gorzowski tor, dlatego osiąga jako takie wyniki.
Są dwie drogi, albo skład złożony z miłych i sympatycznych chłopaków, którzy ładnie się uśmiechają i są elokwentni, ze wszystkimi będą przybijać piątki i oczywiście nie będą "złotówami" i będą "umierali na torze", albo skład z jak najlepszych żużlowców.
Albo nie zależy nam na klasie sportowej i po raz kolejny będziemy drżeć o utrzymanie (mam wrażenie, że dla niektórych to wciąż jakiś fetysz), albo skład, który ma walczyć o jak najwyższe cele, z DMP włącznie.
Woźniak to zawodnik na poziomie co najwyżej Zengoty. Od zawsze pasuje mu gorzowski tor, dlatego osiąga jako takie wyniki.
Są dwie drogi, albo skład złożony z miłych i sympatycznych chłopaków, którzy ładnie się uśmiechają i są elokwentni, ze wszystkimi będą przybijać piątki i oczywiście nie będą "złotówami" i będą "umierali na torze", albo skład z jak najlepszych żużlowców.
Albo nie zależy nam na klasie sportowej i po raz kolejny będziemy drżeć o utrzymanie (mam wrażenie, że dla niektórych to wciąż jakiś fetysz), albo skład, który ma walczyć o jak najwyższe cele, z DMP włącznie.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Rozsądnym ruchem byłby Hampel. U nas na torze tacy magicy jak Grisza nie za bardzo potrafią mijać. Nazwisko znane, dobre i sentymentalne. I chyba bardziej do wyjęcia niż Cysio uwikłany w gry ze swoimi sponsorami. Zresztą to przez to że Cysio sie rozmyślił Vacul uciekł do ZG i zostaliśmy z ręką w nocniku, więc niech sobie siedzi w tym Gorzowie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Generalnie wszystko napisał jerry.
Na tym najwyższym poziomie nie ma już miejsca na wymyślanie kwadratury koła (czyt. wyszukiwanie ogórków, którzy mogą zabłysnąć). Hierarchia jest już od dawna znana. Kto byłby potencjalnym wzmocnieniem jest jasne. Jedynie zadanie dla klubu żeby kogoś wyciągnąć.
Ogólnie najlepiej byłoby wyciągnąć kogoś z grupy: Zmarzlik, Dudek, Janowski, Drabik, Piotr Pawlicki, Kołodziej.
Ewentualnie: Kasprzak, Hampel, Prz. Pawlicki.
W dalszej kolejności: Buczkowski, Smektała, Woźniak, Protasiewicz.
Lista jest bardzo krótka. Większość z tych zawodników nie jest zainteresowana zmianą klubu, także pola do dyskusji i do wybrzydzania praktycznie nie ma.
Na tym najwyższym poziomie nie ma już miejsca na wymyślanie kwadratury koła (czyt. wyszukiwanie ogórków, którzy mogą zabłysnąć). Hierarchia jest już od dawna znana. Kto byłby potencjalnym wzmocnieniem jest jasne. Jedynie zadanie dla klubu żeby kogoś wyciągnąć.
Ogólnie najlepiej byłoby wyciągnąć kogoś z grupy: Zmarzlik, Dudek, Janowski, Drabik, Piotr Pawlicki, Kołodziej.
Ewentualnie: Kasprzak, Hampel, Prz. Pawlicki.
W dalszej kolejności: Buczkowski, Smektała, Woźniak, Protasiewicz.
Lista jest bardzo krótka. Większość z tych zawodników nie jest zainteresowana zmianą klubu, także pola do dyskusji i do wybrzydzania praktycznie nie ma.
Ostatnio zmieniony 10 lipca 2019, o 11:21 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
A wolałbyś Michelsena, czy Iversena albo Holdera? Bo wiesz, pod względem medali, SGP i innych wyników to nie ma co ich nawet porównywać :)
Nie jestem jakimś wielkim fanem Woźniaka. Chłop to taka lepsza wersja Lamparta. Jak wyjdzie ze startu, to dowiezie. Tylko błędów na trasie robi mniej od Dawida i częściej się z tego startu zabiera.
Ale tak jak powołujesz się na fakty odnośnie przewagi Kasprzaka nad Wozniakiem, tak fakty pokazują, ze Cysio to od kilku lat jest loteria. Albo będzie mieć świetny sezon, albo mocno przeciętny
Jako kibic mam prawo do swoich preferencji i przy budowaniu składu mogę się kierować i poziomem sportowym, jak i sympatią/antypatią do zawodnika. Zresztą być może to będzie zaskoczenie, ale prezesi i managerowie robią dokładnie to samo. Nie mówią o tym wprost, ale do pewnych zawodników mają przekonanie, do innych nie. Przy czym w przypadku kibica to się opiera głównie na znajomości zawodnika z mediów, a prezesi znają ich często osobiście. Naprawdę wierzysz, ze jeśli np. Kępa nie lubiłby Zmarzlika, to i tak ściągnąłby go do klubu? Mamy żywy przykład na Hancocku.
Dodatkowo oprócz klasy czysto sportowej często bierze się pod uwagę charakter zawodnika czy jego wartość marketingową (choć w przypadku żużla ten czynnik raczej odgrywa marginalna rolę). Masz kolejny przykład z Gorzowa, który w tym sezonie postawił na Thomsena, bo uznali, ze lepiej będzie wpisywać się w charakter zespołu. Czy wyszli na tym lepiej, czy gorzej, to inna sprawa, ale potwierdza to, ze przy podpisywaniu umów nie liczy się tylko i wyłącznie to, ile punktów ktoś przywozi.
Nie jestem jakimś wielkim fanem Woźniaka. Chłop to taka lepsza wersja Lamparta. Jak wyjdzie ze startu, to dowiezie. Tylko błędów na trasie robi mniej od Dawida i częściej się z tego startu zabiera.
Ale tak jak powołujesz się na fakty odnośnie przewagi Kasprzaka nad Wozniakiem, tak fakty pokazują, ze Cysio to od kilku lat jest loteria. Albo będzie mieć świetny sezon, albo mocno przeciętny
mnie wizerunek nie interesuje i rozmawiamy o żużlu a nie o walorach wokalno-wizerunkowych
Jako kibic mam prawo do swoich preferencji i przy budowaniu składu mogę się kierować i poziomem sportowym, jak i sympatią/antypatią do zawodnika. Zresztą być może to będzie zaskoczenie, ale prezesi i managerowie robią dokładnie to samo. Nie mówią o tym wprost, ale do pewnych zawodników mają przekonanie, do innych nie. Przy czym w przypadku kibica to się opiera głównie na znajomości zawodnika z mediów, a prezesi znają ich często osobiście. Naprawdę wierzysz, ze jeśli np. Kępa nie lubiłby Zmarzlika, to i tak ściągnąłby go do klubu? Mamy żywy przykład na Hancocku.
Dodatkowo oprócz klasy czysto sportowej często bierze się pod uwagę charakter zawodnika czy jego wartość marketingową (choć w przypadku żużla ten czynnik raczej odgrywa marginalna rolę). Masz kolejny przykład z Gorzowa, który w tym sezonie postawił na Thomsena, bo uznali, ze lepiej będzie wpisywać się w charakter zespołu. Czy wyszli na tym lepiej, czy gorzej, to inna sprawa, ale potwierdza to, ze przy podpisywaniu umów nie liczy się tylko i wyłącznie to, ile punktów ktoś przywozi.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Chyba sobie żartujesz :)
Jakby Kępa - czy jakikolwiek inny prezes/dyrektor/menadżer - miał możliwość zakontraktowania Zmarzlika to zrobiłby to bez wahania pomimo swoich sympatii lub antypatii.
Hancock to kompletnie inna sprawa.
Kasprzak to loteria? OK. Albo przywiezie 1,7 albo 2,2. Woźniak jest stabilnie przeciętny i wiemy, że powyżej tego przeciętnego pułapu nie podskoczy.
To trochę jak z punktacją zawodników. Jak dobry zawodnik przywiezie 7 punktów to jest płacz i zgrzytanie zębami. Jak słaby zawodnik przywiezie 7 punktów to jest zachwyt. Tylko, że 7 punktów to 7 punktów i dla wyniku nie ma znaczenia kto je przywiezie. Dlatego trzeba brać tego, który daje większe szanse na to, że wystrzeli z formą. A życie pokazuje, że w przypadku Woźniaka ciężko mieć takie nadzieje.
W przeciwieństwie do Iversena, a tym bardziej Holdera, którzy - jak się wydaje - najlepsze lata mają za sobą.
Czyli - Michelsen daje większe szanse na dobre wyniki niż Iversen lub Holder.
Jakby Kępa - czy jakikolwiek inny prezes/dyrektor/menadżer - miał możliwość zakontraktowania Zmarzlika to zrobiłby to bez wahania pomimo swoich sympatii lub antypatii.
Hancock to kompletnie inna sprawa.
Kasprzak to loteria? OK. Albo przywiezie 1,7 albo 2,2. Woźniak jest stabilnie przeciętny i wiemy, że powyżej tego przeciętnego pułapu nie podskoczy.
To trochę jak z punktacją zawodników. Jak dobry zawodnik przywiezie 7 punktów to jest płacz i zgrzytanie zębami. Jak słaby zawodnik przywiezie 7 punktów to jest zachwyt. Tylko, że 7 punktów to 7 punktów i dla wyniku nie ma znaczenia kto je przywiezie. Dlatego trzeba brać tego, który daje większe szanse na to, że wystrzeli z formą. A życie pokazuje, że w przypadku Woźniaka ciężko mieć takie nadzieje.
Oczywiście, że Michelsena. Jednak nie z powodu sympatii tylko dlatego, że Michelsen jest na fali wznoszącej, po jego - w praktyce - pierwszym sezonie w ekstralidze przywozi średnią ponad 2.0, więc można mieć nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie jeszcze lepiej. Poza tym sprawia wrażenie niezwykle ambitnego, który na średniej 2.0 wcale nie poprzestanie.A wolałbyś Michelsena, czy Iversena albo Holdera? Bo wiesz, pod względem medali, SGP i innych wyników to nie ma co ich nawet porównywać :)
W przeciwieństwie do Iversena, a tym bardziej Holdera, którzy - jak się wydaje - najlepsze lata mają za sobą.
Czyli - Michelsen daje większe szanse na dobre wyniki niż Iversen lub Holder.
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Nigdy nie umniejszałem jego klasy sportowej.$korzen$ pisze:Kargolo pisze:Apocalips pisze:Z Gorzowa jak już to brać Woźniaka. Młodszy i bardziej perspektywiczny niż KK. W tym sezonie również lepszy od Krzysia (1.9 vs 1.5).
Zdecydowanie się zgadzam. Szymek vs Siwy to jak niebo a ziemia.
Niebo a ziemia ale tylko na korzysc Kasprzaka. Kargolo daj jakis merotyryczny argument czysto sportowy, mnie wizerunek nie interesuje i rozmawiamy o zuzlu a nie o walorach wokalno-wizerunkowych. Nie liczac tego sezonu to Wozniak jest dla Kasprzaka zwyklym ogorasem. Takie sa fakty.
Wozniak 2018 1,638
Wozniak 2017 1,559
Wozniak 2016 1,324
Wczesniej w elidze go nie uswiadczysz.
Nie bede przytaczal wynikow i medali z Grand Prix, DPS, Sec-ow i innych rozgrywek bo tutaj nawet nie ma co porownywac.
A jego zwyciestwo w IMP odbieram jako jednorazowy wyskok ala Skornicki 2008. Sorry, ale nie ma zadnych argumentow zeby Kasprzaka nazywac dziadyga i twierdzic, ze Wozniak jest lepszym zuzlowcem. Wozniak dla Kasprzaka to jest malutki chlopiec, ktory na razie probuje mu dorownac. Na 10 prob Kasprzak-Wozniak zawsze wybiore Kasprzaka. Nie wspominajac o Hampelu.
Dziadygą nazwałem go na podstawie wizerunku i zachowania. I takim dziadygą już na zawsze dla mnie pozostanie. Siwy dziadyga
Oczywiście, że Woźniak nigdy nie robił i nigdy nie będzie robił takich wyników jak Kasper za najlepszych lat, kiedy był w ścisłej światowej czołówce. I zgadzam się, że jego IMP to jednorazowy wyskok.
Natomiast sportowo liczy się dla mnie tu i teraz. A tu i teraz Szymek zjada Słodko-Słodkiego na śniadanie.
Chcesz argumentu czysto sportowego? 1,951 vs 1,571.
Jak tak Cię interesują historyczne wyniki to Siwy nie ma podjazdu do Hampela, a Pan Jakub Kępa nie powinien rozmawiać z Doylem tylko ściągać Rudego Crumpa z emerytury.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
istred pisze:Chyba sobie żartujesz :)
Jakby Kępa - czy jakikolwiek inny prezes/dyrektor/menadżer - miał możliwość zakontraktowania Zmarzlika to zrobiłby to bez wahania pomimo swoich sympatii lub antypatii.
No widzisz, a ja twierdze, że by tak by nie było :)
Hancock to kompletnie inna sprawa.
Inna bo? W sytuacji, w jakiej byliśmy w listopadzie, zatrudnienie Hancocka było jedynym logicznym posunięciem, wręcz na miarę ściągnięcia Zmarzlika. Kępa tego nie zrobił? Dlaczego? Przez osobiste animozje z Amerykaninem. Jakby Kępa miał wtedy focha na Woffindena/Zmarzlika czy innego Doyle'a, to też by ich nie ściągnął.
Dlatego trzeba brać tego, który daje większe szanse na to, że wystrzeli z formą. A życie pokazuje, że w przypadku Woźniaka ciężko mieć takie nadzieje.
Wożniak od 4 lat poprawia swoją średnią w Elidze. W każdym sezonie. 1.3 - 1.5 - 1.6 - 1.9. To jest chyba definicja bycia na fali wznoszącej? Ma 26 lat, jest 8 lat młodszy od Kasprzaka, mniej konfliktowy. Wiec dlaczego niby ciężko mieć w jego przypadku nadzieje na poprawę?
Oczywiście, że Michelsena. Jednak nie z powodu sympatii tylko dlatego, że Michelsen jest na fali wznoszącej, po jego - w praktyce - pierwszym sezonie w ekstralidze przywozi średnią ponad 2.0, więc można mieć nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie jeszcze lepiej. Poza tym sprawia wrażenie niezwykle ambitnego, który na średniej 2.0 wcale nie poprzestanie.
Ok, ale Woźniak już ambitny nie jest, choć od 4 lat regularnie kolejny sezon ma lepszy od poprzedniego? :) A w tym jego średnia jest raptem 0,5 pkt niższa niż Michelsena?
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Inna bo?
Bo:
1. Ma prawie 50 lat, bez względu na formę w latach ubiegłych jego zakontraktowanie wiąże się z wieloma ryzykami związanymi ze schyłkiem kariery.
2. Był na rynku inny zawodnik, który został zakontraktowany przez Kępę.
3. Dał się poznać jako nierzetelny kontrahent, co znacznie zwiększało ryzyko, że w trakcie sezonu będą z nim problemy, a ogromna kasa, jaką życzył sobie za podpisanie kontraktu zostanie utopiona.
...i summa summarum wyszło, że Kuba miał rację. W listopadzie zakontraktowalibyśmy Hancocka i zostalibyśmy z ręką w nocniku. Amerykanin zawinąłby się do chorej żony i tyle byśmy go widzieli. To jest właśnie to ryzyko, które trafnie zidentyfikował Kępa.
Oczywiście, w bliskim otoczeniu każdego zawodnika mogła się przydarzyć choroba, jednak myślę, że niewielu zawodników zrezygnowałaby z kariery i co się z tym wiąże z zarabiania pieniędzy.
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
Kargolo, mnie przez te wszystkie lata zuzel nauczyl jednego, zeby nie patrzec tylko na ostatnie spotkanie czy biezacy sezon a kilka wstecz. Zwlaszcza, ze z kazdym rokiem karty coraz bardziej rozdaja nie zawodnicy, a ich tunerzy. Tacy goscie jak Kasprzak nie zapominaja jak sie jezdzi na zuzlu. Jezeli koles przez 3 lata kreci mi w elidze srednia 2,2 - 1,8 - 2,2 i lapie sie 2 razy na top10 najlepszej ligi swiata to dla mnie nie jest to przypadek. Nawet najwieksi mieli dolki, dlatego ja forme Kasprzaka traktuje jako zadyszke sprzetowa. 4 lata temu tez taka mial, tylko ze wtedy zaopatrywal sie w sprzet tam gdzie 3/4 Kangurow i poszla podobno jakas solidarna akcja "przeciw Kasprzakowi" - slyszalem wiele razy taka opinie. 5 lat temu tez srednia prawie 2.0 - w miedzy czasie koles byl jeszcze wicemistrzem swiata, zdobyl medal mistrzostw europy, wygral runde mistrzostw Europy w Lublinie, zdobyl druzynowe mistrzostwo swiata czy wystapil z dzikusem w grand prix.
Wozniak nie liczac obecnego sezonu nawet nie liznal takiej jazdy, tak na prawde to dopiero jego I sezon w elidze na w miare powaznym poziomie. Milik czy Jamrog tez mieli takie wystrzaly. Reasumujac zatem i biorac pod uwage caloksztalt uwazam, ze duzo wiekszym i pewniejszym wzmocnieniem dla nas bedzie nie Wozniak, a Krzysztof Kasprzak. Jezeli zatem mamy o cos wiecej walczyc za rok, to powinnismy brac Kasprzaka. Jego doswiadczenie jest bezcenne. Najlepiej wezmy go razem z Hampelem :)
Wozniak nie liczac obecnego sezonu nawet nie liznal takiej jazdy, tak na prawde to dopiero jego I sezon w elidze na w miare powaznym poziomie. Milik czy Jamrog tez mieli takie wystrzaly. Reasumujac zatem i biorac pod uwage caloksztalt uwazam, ze duzo wiekszym i pewniejszym wzmocnieniem dla nas bedzie nie Wozniak, a Krzysztof Kasprzak. Jezeli zatem mamy o cos wiecej walczyc za rok, to powinnismy brac Kasprzaka. Jego doswiadczenie jest bezcenne. Najlepiej wezmy go razem z Hampelem :)
Re: Motor Lublin w sezonie 2019
istred pisze:Bo:
1. Ma prawie 50 lat, bez względu na formę w latach ubiegłych jego zakontraktowanie wiąże się z wieloma ryzykami związanymi ze schyłkiem kariery.
2. Był na rynku inny zawodnik, który został zakontraktowany przez Kępę.
3. Dał się poznać jako nierzetelny kontrahent, co znacznie zwiększało ryzyko, że w trakcie sezonu będą z nim problemy, a ogromna kasa, jaką życzył sobie za podpisanie kontraktu zostanie utopiona.
...i summa summarum wyszło, że Kuba miał rację. W listopadzie zakontraktowalibyśmy Hancocka i zostalibyśmy z ręką w nocniku. Amerykanin zawinąłby się do chorej żony i tyle byśmy go widzieli. To jest właśnie to ryzyko, które trafnie zidentyfikował Kępa.
Oczywiście, w bliskim otoczeniu każdego zawodnika mogła się przydarzyć choroba, jednak myślę, że niewielu zawodników zrezygnowałaby z kariery i co się z tym wiąże z zarabiania pieniędzy.
Bottom line jest taki, ze żaden z powyższych argumentów nie był czynnikiem wpływającym na decyzję Kępy o nie podpisywaniu Hancocka. Jedynym czynnikiem był osobista niechęć Kuby do Grega. Tyle. Cała reszta, którą wymieniłeś, to są fakty poznane później lub domysły forum.
