Gelo pisze:istred pisze: Najważniejszy jest interes klubu, ale interes klubu musi być zbieżny z interesem zawodnika. Inaczej to nie wyjdzie. Nie ma sensu nikogo trzymać na siłę, bo niepotrzebne są nam kwasy w drużynie.
Dobrze wiesz, że z natury rzeczy interes klubu nie może być zbieżny z interesem pojedyńczego zawodnika. Zawodnik zawsze chce jak najwyżej wycenić swoje uslugi, klub zawsze chce za nie zapłacić jak najmniej. Zawodnik patrzy na stan swojego konta, prezes odpowiada za finanse klubu i wynik drużyny. Co do Roberta - sportowo nie dał w tym sezonie żadnych argumentów. Sprawa jest prosta. Mamy się wzmocnić przez wymianę dwóch ogniw. Dając miejsce Lambertowi usuwamy kogoś z trójki Grisza - MM - np. Doyle. Ja tego nie widzę zwłaszcza, że miejsce w składzie ma niepewny Łełek i zagadka Zengi. A ponieważ szkoda byłoby się rozstawać 8 to jedyny numer dla Roberta w Lublinie.
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Pomijam już kwestie kontraktowe, bo tym zajmują się kompetentni ludzie w klubie i mi - kibicowi - nic do tego, to w trakcie sezonu celem klubu jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku drużynowego, zawodnika natomiast osiągnięcie jak najlepszego wyniku indywidualnego, a co za tym idzie zarobienie jak najwięcej pieniędzy. Cele są wybitnie zbieżne, bo wynik sportowy drużyny zależy od wyników indywidualnych poszczególnych zawodników.
Żużel jest na tyle specyficznym sportem, że zawodnik zarabia przede wszystkim punktując na torze, czyli jego wynagrodzenie zależy od tego jak bardzo przysłuży się wynikowi drużyny. Trudniej o bardziej zbieżne interesy dwóch podmiotów.
Jak napisałem powyżej - w kwestie kontraktowe nie wnikam, bo to nie moja rola jako kibica. W tym klubie w końcu są ogarnięci ludzie i - jak widzimy od kilku sezonów - kontrakty są w stanie realizować. Dlatego uważam, że podpisują kontrakty, które zadowalają obie strony (w końcu te obie strony się na coś zgadzają). Od podpisania kontraktu, zatem od momentu, gdy dany zawodnik staje się reprezentantem klubu, z którym podpisał kontrakt ich interesy są jak najbardziej zbieżne.