Stadion
Re: Stadion
Nie wojewoda, a wiceminister sportu i turystyki Wojciech Stawiarski. Obiecywał jak tym wiceministrem był. Już nie jest.
Re: Stadion
Raf, troszkę kulą w płot, bo akurat ustawę prawo zamówień publicznych znam niemal na pamięć i stosuję ją na co dzień, tyle że jak to w życiu bywa i o czym pisali też inni, teoria swoje, a realia swoje. Oczywiście, że moje pisanie o kilkunastu latach było wyolbrzymieniem sytuacji na potrzebę zobrazowania mogących powstać problemów, ale nie zmienia to faktu, że nikt nie zagwarantuje nam terminowego wywiązania się wykonawcy z umowy. Wystarczy, że pojawią się nieoczekiwane problemy po rozpoczęciu budowy, których nie dało się przewidzieć wcześniej, powodujące znaczne podniesienie kosztów budowy i możemy mieć pat na kilka lat.
Co do jakości terenu i jego ceny to deweloperzy raczej będą się bić o ten teren i nikt tam nie musi stawiać wieżowców. Nikt też nie powiedział, że miasto nie będzie musiało czegoś dorzucić od siebie do budowy stadionu czy pozyskać środków z zewnątrz. Naprawdę dyskusja o tym jak to finalnie zrobić nie ma w tym momencie znaczenia. Mi chodziło jedynie o pokazanie, że w interesie kibiców i klubu żużlowego jest budowa stadionu w innym miejscu.
To co napisałem w P.S. to były informacje zasłyszane od osób z Ratusza i jeśli już to im możesz zarzucić ocieranie się o kłamstwo. Nie wiem tylko jaki miałyby cel w tym, żeby mnie okłamywać. Niedługo się przekonamy jaka koncepcja zwycięży i będziemy mądrzejsi.
Część o tym, że puszczenie informacji o możliwych przenosinach żużla na Arenę było podyktowane chęcią uspokojenia atmosfery wokół tematu stadionu jest tylko i wyłącznie moją subiektywną opinią, do której mam prawo. Czy jest prawdziwa nie wiem, ale po analizie dostępnych informacji można taką tezę według mnie postawić i ją postawiłem. Czy będzie prawdziwa to się okaże. Nie zabraniaj mi jednak mieć swojego zdania na dany temat.
Co do jakości terenu i jego ceny to deweloperzy raczej będą się bić o ten teren i nikt tam nie musi stawiać wieżowców. Nikt też nie powiedział, że miasto nie będzie musiało czegoś dorzucić od siebie do budowy stadionu czy pozyskać środków z zewnątrz. Naprawdę dyskusja o tym jak to finalnie zrobić nie ma w tym momencie znaczenia. Mi chodziło jedynie o pokazanie, że w interesie kibiców i klubu żużlowego jest budowa stadionu w innym miejscu.
To co napisałem w P.S. to były informacje zasłyszane od osób z Ratusza i jeśli już to im możesz zarzucić ocieranie się o kłamstwo. Nie wiem tylko jaki miałyby cel w tym, żeby mnie okłamywać. Niedługo się przekonamy jaka koncepcja zwycięży i będziemy mądrzejsi.
Część o tym, że puszczenie informacji o możliwych przenosinach żużla na Arenę było podyktowane chęcią uspokojenia atmosfery wokół tematu stadionu jest tylko i wyłącznie moją subiektywną opinią, do której mam prawo. Czy jest prawdziwa nie wiem, ale po analizie dostępnych informacji można taką tezę według mnie postawić i ją postawiłem. Czy będzie prawdziwa to się okaże. Nie zabraniaj mi jednak mieć swojego zdania na dany temat.
Re: Stadion
Możemy się spierać czy lepsze byłoby wybudowanie stadionu w nowym miejscu czy w miejscu obecnego - każda koncepcja ma swoje plusy i minusy. Jednak tak samo jak podkreślasz, że masz prawo mieć swoje zdanie na dany temat, tak pozwól innym również mieć swoje zdanie na ten temat.
Osobiście nie mam pojęcia czy tor się na Arenie zmieści czy nie. Nie znam się na tym, nie mierzyłem, nie projektowałem ani toru, ani stadionu. Są mądrzejsi w tym temacie.
Sądzę jedynie, że miasta nie stać na budowanie i utrzymywanie dwóch nowoczesnych stadionów. Są pilniejsze inwestycje. Ponadto uważam, że poziom, który obecnie prezentują piłkarze jak również zainteresowanie jakim cieszą się mecze tej drużyny nie uprawnia ich do zawłaszczania 15 000 tys. stadionu.
Jeżeli da się przystosować Arenę na potrzeby żużlowców stosunkowo niewielkim kosztem to uważam, że ma to sens. Nawet docelowo. Jeżeli natomiast konstrukcyjnie i finansowo byłoby to zadanie karkołomne to wtedy trzeba szukać innej opcji.
Czy budować na Zygmuntowskich czy w innej lokalizacji? Trzeba byłoby przeanalizować szereg czynników o których nie ma powszechnej wiedzy. Jak np. dostępność działki czy koszty wyburzenia budowy w jednym i drugim miejscu, a także możliwości konstrukcyjne, ryzyka (choćby protestów mieszkańców) itd.
Wobec powyższego, ten tekst jest nie na miejscu.Każdy kto jest za przeniesieniem żużla na Arenę działa na szkodę tej dyscypliny w Lublinie.
Osobiście nie mam pojęcia czy tor się na Arenie zmieści czy nie. Nie znam się na tym, nie mierzyłem, nie projektowałem ani toru, ani stadionu. Są mądrzejsi w tym temacie.
Sądzę jedynie, że miasta nie stać na budowanie i utrzymywanie dwóch nowoczesnych stadionów. Są pilniejsze inwestycje. Ponadto uważam, że poziom, który obecnie prezentują piłkarze jak również zainteresowanie jakim cieszą się mecze tej drużyny nie uprawnia ich do zawłaszczania 15 000 tys. stadionu.
Jeżeli da się przystosować Arenę na potrzeby żużlowców stosunkowo niewielkim kosztem to uważam, że ma to sens. Nawet docelowo. Jeżeli natomiast konstrukcyjnie i finansowo byłoby to zadanie karkołomne to wtedy trzeba szukać innej opcji.
Czy budować na Zygmuntowskich czy w innej lokalizacji? Trzeba byłoby przeanalizować szereg czynników o których nie ma powszechnej wiedzy. Jak np. dostępność działki czy koszty wyburzenia budowy w jednym i drugim miejscu, a także możliwości konstrukcyjne, ryzyka (choćby protestów mieszkańców) itd.
Re: Stadion
istred pisze:Jeżeli da się przystosować Arenę na potrzeby żużlowców stosunkowo niewielkim kosztem to uważam, że ma to sens. Nawet docelowo. Jeżeli natomiast konstrukcyjnie i finansowo byłoby to zadanie karkołomne to wtedy trzeba szukać innej opcji.
Czy budować na Zygmuntowskich czy w innej lokalizacji? Trzeba byłoby przeanalizować szereg czynników o których nie ma powszechnej wiedzy. Jak np. dostępność działki czy koszty wyburzenia budowy w jednym i drugim miejscu, a także możliwości konstrukcyjne, ryzyka (choćby protestów mieszkańców) itd.
Lublin i jego peryferia mają szereg terenów przy trasach gdzie jest całodobowy hałas i emisja spalin, więc problem szkodliwości stadionu w takim miejscu odpada. Poza tym nie trzeba tam wyburzać starego stadionu, martwić się o miejsca parkingowe, zamykać ulicy podczas zawodów. Żadna z takich działek nie będzie tak droga jak ta przy Zygmuntowskich, więc zysk oczywisty.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Stadion
A jakieś tereny w okolicach SSE? Hale produkcyjne i lotnisko i tak generują hałas, a logistycznie dobre miejsce i można łatwo ominąć centrum
Re: Stadion
Na SEE brakuje miejsca dla inwestorów i miasto ma w planach wykup terenów m.in. od Uniwersytetu Przyrodniczego, więc stadionu tam raczej nie będzie...
Re: Stadion
To niech wykupia więcej i strzela stadion + parking wielopoziomowy :)
Re: Stadion
mikas pisze:No dobra czas na głos rozsądku ;)
Jestem zwolennikiem przeniesienia żużla na Arenę i po takim początku liczyłem na ciekawą dyskusję w tym temacie.
mikas pisze:Każdy kto jest za przeniesieniem żużla na Arenę działa na szkodę tej dyscypliny w Lublinie.
No i się kierwa przeliczyłem
O czym tu dyskutować, skoro już w pierwszym poście dowiaduję się, że działam na szkodę klubu, bo nie uważam tak jak Ty i mam po prostu inną wizję.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Stadion
istred pisze:zainteresowanie jakim cieszą się mecze tej drużyny nie uprawnia ich do zawłaszczania 15 000 tys. stadionu.
15 milionów? Spory ten stadion ;)
Re: Stadion
Ma przecież być najlepszy w Polsce, więc z rozmachem ;)
Ja może się wyłamię i przyznam się, że daleki jestem od wyrażania sądów dotyczących ceny działki przy Zygmuntowskich, bo się na tym nie znam. Jednak mam wątpliwości czy aby to taki atrakcyjny teren jak to się tutaj powszechnie uważa. Pomijając już podmokłe tereny, co w dzisiejszych czasach nie jest przecież problemem, ale kluczowe są dwie rzeczy. Po pierwsze - co tam można zbudować? Nie wiem czy teren ma plan zagospodarowania przestrzennego, ale nawet jakby nie miał to z tego co kojarzę, to przeznaczony jest na sport, rekreację itd. Oczywiście niby plan zawsze można zmienić, ale nie jeśli Lublin ma być miastem przemyślanym przestrzennie to zmiana nie powinna być dyskutowana.
Ale abstrahując od planu zagospodarowania przestrzennego. Nawet jakby dopuścić tam handel/usługi to trzeba wziąć pod uwagę po pierwsze rozmiary działki, która jest ograniczona z jednej strony ulicą, a z drugiej rzeką, po drugie możliwość jedynie niskiej zabudowy - do wysokości zaakceptowanej przez konserwatora.
Kolejna kwestia, to co miałoby się tam wybudować? Galerii handlowych w Lublinie pod dostatkiem, nie sądzę żeby byli chętnie na budowę w tym miejscu. Może biura...? Ale najem powierzchni biurowych w niskim budynku to nie jest biznes, który miałby się opłacić przy uwzględnieniu zakupu drogiej działki. Mieszkaniówka?
A po drugie, najważniejsze. Na działce stoi kolos, który trzeba byłoby wyburzyć i zutylizować, a grunt przygotować pod budowę. Według tego co można wyczytać w necie to kwestia kolejnych kilkunastu, a może i więcej milionów złotych, które należałoby uwzględnić przy zakupie działki - do facto o tyle obniżyć cenę.
Dodatkowo należałoby uwzględnić całą procedurę sprzedaży działki i założyć, że faktycznie będą na nią chętni. Co wcale nie jest takie oczywiste. Wszystko to opóźni budowę stadionu żużlowego.
Kolejna sprawa to nowa lokalizacja. Pytanie podstawowe czy miasto dysponuje działką? Jeśli nie, to czy ma możliwość zakupu odpowiedniej? Nie jestem pewny czy pod taką inwestycję można robić wywłaszczenie - żebyśmy mogli sobie działki wybierać do woli.
No i w nowym miejscu dochodzą wszystkie procedury, które w przypadku takiego obiektu też będą ryzykowne i mogą się ciągnąć długo. Tym bardziej, że część z nich jest u wojewody, który jest z innej bajki niż miasto.
To wszystko należałoby brać pod uwagę przy podejmowaniu takiej decyzji.
A tak już na koniec, moim zdaniem z dzisiejszej perspektywy możemy powiedzieć, że błąd został popełniony 10 lat temu. Wówczas trzeba było budować nowy stadion żużlowy na terenie dzisiejszej Areny, a Zygmuntowskie dostosowywać do piłkarzy.
Ja może się wyłamię i przyznam się, że daleki jestem od wyrażania sądów dotyczących ceny działki przy Zygmuntowskich, bo się na tym nie znam. Jednak mam wątpliwości czy aby to taki atrakcyjny teren jak to się tutaj powszechnie uważa. Pomijając już podmokłe tereny, co w dzisiejszych czasach nie jest przecież problemem, ale kluczowe są dwie rzeczy. Po pierwsze - co tam można zbudować? Nie wiem czy teren ma plan zagospodarowania przestrzennego, ale nawet jakby nie miał to z tego co kojarzę, to przeznaczony jest na sport, rekreację itd. Oczywiście niby plan zawsze można zmienić, ale nie jeśli Lublin ma być miastem przemyślanym przestrzennie to zmiana nie powinna być dyskutowana.
Ale abstrahując od planu zagospodarowania przestrzennego. Nawet jakby dopuścić tam handel/usługi to trzeba wziąć pod uwagę po pierwsze rozmiary działki, która jest ograniczona z jednej strony ulicą, a z drugiej rzeką, po drugie możliwość jedynie niskiej zabudowy - do wysokości zaakceptowanej przez konserwatora.
Kolejna kwestia, to co miałoby się tam wybudować? Galerii handlowych w Lublinie pod dostatkiem, nie sądzę żeby byli chętnie na budowę w tym miejscu. Może biura...? Ale najem powierzchni biurowych w niskim budynku to nie jest biznes, który miałby się opłacić przy uwzględnieniu zakupu drogiej działki. Mieszkaniówka?
A po drugie, najważniejsze. Na działce stoi kolos, który trzeba byłoby wyburzyć i zutylizować, a grunt przygotować pod budowę. Według tego co można wyczytać w necie to kwestia kolejnych kilkunastu, a może i więcej milionów złotych, które należałoby uwzględnić przy zakupie działki - do facto o tyle obniżyć cenę.
Dodatkowo należałoby uwzględnić całą procedurę sprzedaży działki i założyć, że faktycznie będą na nią chętni. Co wcale nie jest takie oczywiste. Wszystko to opóźni budowę stadionu żużlowego.
Kolejna sprawa to nowa lokalizacja. Pytanie podstawowe czy miasto dysponuje działką? Jeśli nie, to czy ma możliwość zakupu odpowiedniej? Nie jestem pewny czy pod taką inwestycję można robić wywłaszczenie - żebyśmy mogli sobie działki wybierać do woli.
No i w nowym miejscu dochodzą wszystkie procedury, które w przypadku takiego obiektu też będą ryzykowne i mogą się ciągnąć długo. Tym bardziej, że część z nich jest u wojewody, który jest z innej bajki niż miasto.
To wszystko należałoby brać pod uwagę przy podejmowaniu takiej decyzji.
A tak już na koniec, moim zdaniem z dzisiejszej perspektywy możemy powiedzieć, że błąd został popełniony 10 lat temu. Wówczas trzeba było budować nowy stadion żużlowy na terenie dzisiejszej Areny, a Zygmuntowskie dostosowywać do piłkarzy.
Re: Stadion
Klops1 pisze:mikas pisze:No dobra czas na głos rozsądku ;)
Jestem zwolennikiem przeniesienia żużla na Arenę i po takim początku liczyłem na ciekawą dyskusję w tym temacie.mikas pisze:Każdy kto jest za przeniesieniem żużla na Arenę działa na szkodę tej dyscypliny w Lublinie.
No i się kierwa przeliczyłem![]()
O czym tu dyskutować, skoro już w pierwszym poście dowiaduję się, że działam na szkodę klubu, bo nie uważam tak jak Ty i mam po prostu inną wizję.
Grunt to wyrwać z kontekstu część wypowiedzi i nic nie napisać :) To do dyskusji wniosło zdecydowanie sporo :)
Ludzie wyluzujcie i nie czepiajcie się pierdół, będziecie zdrowsi.
istred pisze:A tak już na koniec, moim zdaniem z dzisiejszej perspektywy możemy powiedzieć, że błąd został popełniony 10 lat temu. Wówczas trzeba było budować nowy stadion żużlowy na terenie dzisiejszej Areny, a Zygmuntowskie dostosowywać do piłkarzy.
No właśnie tylko to jest dzisiejsza perspektywa, w momencie podejmowania decyzji perspektywa ta była niestety całkiem inna.
Re: Stadion
Jeszcze muszę się cofnąć o kilka dni, bo nie odpuszczę sobie odpowiedzi na ten tekst.
------------
* tekst funkcjonujący wśród dzieci na podwórku (przynajmniej moim), żeby podkreślić, że ma się większe prawa do jakiegoś budynku niż inni.
Twój tata go budował?*Kibice piłkarscy mieli wpływ na powstanie takiego obiektu i tyle.
------------
* tekst funkcjonujący wśród dzieci na podwórku (przynajmniej moim), żeby podkreślić, że ma się większe prawa do jakiegoś budynku niż inni.
Re: Stadion
Czarek pisze:
Lublin i jego peryferia mają szereg terenów przy trasach gdzie jest całodobowy hałas i emisja spalin, więc problem szkodliwości stadionu w takim miejscu odpada.
Czyli np. gdzie? Oczywiscie mowimy o dzialkach o odpowiedniej powierzchni, uzbrojonych i nalezacych do miasta.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Stadion
Problem innej lokalizacji stadionu polega na tym, że tam, gdzie jest wystarczająco głośno na co dzień, nie ma wystarczająco dużych działek, tam gdzie takowe działki się znajdują, to niestety stadion budziłby ogromny sprzeciw mieszkańców. W mojej opinii w grę wchodzą tylko i wyłącznie tereny w okolicy Areny.
Re: Stadion
Biorąc pod uwagę nieruchomości miejskie to ja dostrzegam jedynie dwie potencjalne lokalizacje:
1. Tor rowerowy przy ul. Janowskiej (z ew. chociażby częściową likwidacją ogródków działkowych):

2. Okolice Lubelskie Klubu Jeździeckiego (tutaj należy jednak uwzględnić przyszły przebieg Trasy Zielonej)

Opierając się na mapie własności gruntów z lubelskiego Geoportalu - nie ma w Lublinie więcej miejskich nieruchomości, które kwalifikowałyby się do ulokowania tam tak dużego obiektu jak stadion z całą infrastrukturą.
Nie za bardzo są też takie nieruchomości we własności Skarbu Państwa. Stadion na Kresowej chyba tylko.
1. Tor rowerowy przy ul. Janowskiej (z ew. chociażby częściową likwidacją ogródków działkowych):

2. Okolice Lubelskie Klubu Jeździeckiego (tutaj należy jednak uwzględnić przyszły przebieg Trasy Zielonej)

Opierając się na mapie własności gruntów z lubelskiego Geoportalu - nie ma w Lublinie więcej miejskich nieruchomości, które kwalifikowałyby się do ulokowania tam tak dużego obiektu jak stadion z całą infrastrukturą.
Nie za bardzo są też takie nieruchomości we własności Skarbu Państwa. Stadion na Kresowej chyba tylko.
Re: Stadion
Lublin ma o tyle fajnie, że pod względem rekreacji jest całkiem fajnie zorganizowany. Ma teren od ciepłowni po Bystrzycę, na którym znajdują się trzy stadiony, basen, sala sportowa i właśnie remontowany park. Wszystko obok siebie. To jest atut.
Gdzie oprócz tego terenu pasowałby stadion? Na Górkach Czechowskich. Problemy są jednak dwa. Pierwszy to, że całkiem blisko są duże osiedla mieszkaniowe, a dwa że teren jest prywatny, a znając interesy właściciela to chciałby otrzymać coś w zamian, a dokładnie - zmianę MPZP, o którą tak długo walczy.
Poza tym Górki Czechowskie to chyba teren podlegający jakiejś ochronie środowiskowej i to mogłoby się wiązać z kolejnymi problemami.
Funkcjonująca tam giełda przynosi chyba jakiś dochód, więc może być problem żeby obecny zarządca tak chętnie przekazał go miastu.
Gdzie oprócz tego terenu pasowałby stadion? Na Górkach Czechowskich. Problemy są jednak dwa. Pierwszy to, że całkiem blisko są duże osiedla mieszkaniowe, a dwa że teren jest prywatny, a znając interesy właściciela to chciałby otrzymać coś w zamian, a dokładnie - zmianę MPZP, o którą tak długo walczy.
Poza tym Górki Czechowskie to chyba teren podlegający jakiejś ochronie środowiskowej i to mogłoby się wiązać z kolejnymi problemami.
Orientujesz się Dannie kto ma ten teren w trwałym zarządzie?Nie za bardzo są też takie nieruchomości we własności Skarbu Państwa. Stadion na Kresowej chyba tylko.
Funkcjonująca tam giełda przynosi chyba jakiś dochód, więc może być problem żeby obecny zarządca tak chętnie przekazał go miastu.
Re: Stadion
I tu niestety Raf ma całkowitą rację. O jakiejkolwiek ingerencji w ogródki działkowe można zapomnieć. Są chronieni taką barykadą przepisów, że jest to praktycznie obecnie niewykonalne...
Re: Stadion
To może okolice ul. Zelwerowicza i Bohaterów Września. Tam Miasto planowało cmentarz komunalny, ale chyba ten pomysł upadł. Dobre miiejsce pod względem komunikacyjnym. Od razu wylot na obwodnicę.
Re: Stadion
To chyba najlepsza miejscówka. Tylko, że zdaje się niedaleko ma powstać nowe osiedle. Mieszkańcy zapewne nie byliby zadowoleni. W ogóle nie podoba mi się trend eko. Najpierw tłumikami zabiło się ten sport, a teraz wychodzi na to, że stadion trzeba stawiać w szczerym polu pod miastem, bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie protestował. To idiotyczne. W takim mieście jak Lublin każdy trening powinien być słyszalny.
Re: Stadion
^^^I prawie tak jest,ja przynajmniej na Botaniku słyszę,no ale może ja mam słuch wyczulony ;)
A okolice Zelwerowicza jak najbardziej ok,właśnie ze względu na cmentarz bo to słaba okolica dla developerki, i może właśnie dlatego "ktoś" chce odsprzedać Miastu swój teren
A okolice Zelwerowicza jak najbardziej ok,właśnie ze względu na cmentarz bo to słaba okolica dla developerki, i może właśnie dlatego "ktoś" chce odsprzedać Miastu swój teren
Re: Stadion
heartteam pisze:To może okolice ul. Zelwerowicza i Bohaterów Września. Tam Miasto planowało cmentarz komunalny, ale chyba ten pomysł upadł. Dobre miiejsce pod względem komunikacyjnym. Od razu wylot na obwodnicę.
Stadiom ma być budowany na dwóch działkach, które są własnością Gminy Lublin. Nr pierwszej działki 11/8. Obręb Tatary. Powierzchnia (m2) 2 940. Rodzaje użytków RIVa (rolnicza 4 klasa ziemi) Nr drugiej działki to Nr działki 11/1. Obręb Tatary. Powierzchnia (m2) 6 916
Rodzaje użytków RIIIa i RIVa. Dokładnie żeby Wam to powiedzieć są to okolice ul. Turystycznej, wjazd ma być przed przejazdem kolejowym stacja Lublin Zadębie a jeszcze dokładniej to za budynkiem PZU RCLS, tylko że bliżej Bystrzycy.
Re: Stadion
Jak zawieje od oczyszczalni to ludzie ze stadionu pouciekaja. No i znow problem z rzeka. Mam nadzieje ze to fake news :)
Re: Stadion
Jest to mało prawdopodobne... Po pierwsze do tej działki jest bardzo słaby dojazd, po drugie Prezydent wyraźnie mówił, że temat nowej lokalizacji pojawił się dlatego, że prywatny inwestor zmienił plany i zdecydował się sprzedać działkę, po trzecie, działki 11/1 i 11/8 to niecały ha gruntu, więc zdecydowanie zbyt mało na stadion i parkingi...
Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że właściciel działek (o ile jest jeden) z numerami od 12/3 do 12/11 zdecydował się sprzedać teren i miasto połączy to sobie ze swoimi działkami 11/1 i 11/8... wtedy ta lokalizacja byłaby nie najgorsza...
Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że właściciel działek (o ile jest jeden) z numerami od 12/3 do 12/11 zdecydował się sprzedać teren i miasto połączy to sobie ze swoimi działkami 11/1 i 11/8... wtedy ta lokalizacja byłaby nie najgorsza...


