Stadion

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Stadion

#7276 Postautor: tezetomaniak » 21 czerwca 2020, o 15:08

GlacaLBN pisze:To przecież absurd, jakby nie kibice, to kto w takim razie oglądałby nasz niszowy sport ?


Oczywiście kibice. Na stadionie lub przed TV. Chodziło mi bardziej o zorganizowaną formę dopingu, flagi, szaliki, bębny itd. Tak jak pisał Torsen, to jest hobby i dodatek, a nie główny powód dla którego sport istnieje i biznes się kręci.

Żużel nie jest w Polsce niszowy, bez przesady.

istred pisze:Pisząc z własnej perspektywy, mnie na stadion przyciąga w dużej mierze doping. Chcę po prostu sobie pokrzyczeć, wyładować się, przeżyć emocje wśród grupy fanatycznie nastawionych ludzi. Oglądania żużla jak w teatrze mnie nie interesuje. Żużel znacznie lepiej i wygodniej ogląda się w TV.


Każdy znajduje coś dla siebie i super ;) Ja np. mam w drugą stronę, jaram się motocyklami i sportem samym w sobie. Jak jedzie bieg, to bardziej przeżywam to razem z zawodnikami niż ludźmi obok.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7277 Postautor: istred » 21 czerwca 2020, o 15:50

Oczywiście że szaliki, doping itd. to dodatek do sportu. Jasne. Natomiast jest to element pozwalający utrzymać kibica, tak żeby ten nie był tylko kibicem przez 2 godziny co drugi weekend, ale i na codzien. Pierwszy kibic jak moda minie to pójdzie do kina, na koszykówkę albo pojedzie nad jezioro. Drugi będzie oczekiwał na mecz cały tydzień i dopasuje swoje plany tak żeby być na stadionie.

Bez kibiców ten sport nie istnieje, a prosperity zawsze się kiedyś kończy.

Moim zdaniem klub powinien współpracować i docenić osoby, które z własnej pasji współtworzą cały ten biznes.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7278 Postautor: Ge(L)o » 21 czerwca 2020, o 16:09

Mnie na przykład uwiera, że muszę oglądać mecz Motoru w Lublinie sprzed telewizora. Drażni mnie ten cały boom na żużel w Lublinie od 3 lat. Jako kibic z 30 letnim stażem powiadam, że raczej nie będę miał ochoty wracać na stadion, gdy Klub wróci do niższych lig, a miejsca na stadionie będzie w bród. Niech chodzą kapelusznicy z ruską flagą.

owen1989
Senior
Posty: 930
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: Stadion

#7279 Postautor: owen1989 » 21 czerwca 2020, o 16:14

Ge(L)o pisze:Mnie na przykład uwiera, że muszę oglądać mecz Motoru w Lublinie sprzed telewizora. Drażni mnie ten cały boom na żużel w Lublinie od 3 lat. Jako kibic z 30 letnim stażem powiadam, że raczej nie będę miał ochoty wracać na stadion, gdy Klub wróci do niższych lig, a miejsca na stadionie będzie w bród. Niech chodzą kapelusznicy z ruską flagą.

+1

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7280 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 11:29

istred pisze:Sukces jaki klub osiągnął - pod względem organizacyjnym, finansowym, marketingowym i sportowym - również dzięki kibicom, a powiedziałbym że w dużej mierze dzięki nim.
To prawda, ale ani tego sukcesu nie zagwarantowała "ełuphoria", ani nie można utożsamiać stowarzyszenia, czy grupy dopingującej, z kibicami w ogóle. Wrażenie, o którym mówisz, robił cały stadion - po pierwsze, wypełniony po brzegi na długo przed meczem, przez cały sezon, po drugie, doceniający klasę przeciwnika. Grupa, o której mowa to tylko część ogółu kibiców i nie widzę jakiegokolwiek powodu, by jej właśnie przypisywać ten fenomen. Nawiasem, jako cynik, mam na temat tego fenomenu swoje cyniczne wytłumaczenie.
Kto zbudował tę atmosferę? W dużej mierze SE, która aktywnie prowadziła doping.
Doping jako taki nie ma nic wspólnego ani z sukcesem sportowym, ani tym bardziej z organizacyjnym, finansowym itp., ani z tym, że tak wiele osób dostrzegło nagle atrakcyjność żużla, ani z tym, że klaskano przyjezdnym. Podkreślam, stowarzyszenie kibiców, które się dziś szarogęsi i stroi fochy, wnosiło do lubelskiego żużla tylko doping i "oprawy", które jednym się podobają, innym nie, ale z pewnością kluczowe dla sukcesu lubelskiego klubu nie są, a nawet powiedziałbym, że są dla tego sukcesu całkowicie obojętne. Ich wkład w sprawy, które, jak się okazało, miały znaczenie, był w zasadzie proporcjonalny do liczebności, ot co.
Znam mnóstwo osób, które pojawiały się od święta na żużlu i trzeba było im tłumaczyć że nasi to czerwony i niebieski.
I paradoksalnie, moim zdaniem, to właśnie ci ludzie, kompletnie pozbawieni jakichkolwiek uprzedzeń, ale również wiedzy i prawdziwie sportowej ambicji, ale skorzy do zabawy w rytm muzyczki, klaskanie i zadowoleni, że jeżdżą, kurzy się, jest głośno, przyjeżdża telewizja i mistrzowie świata - ci ludzie zbudowali pozytywną markę na lubelskich trybunach. Ta pozytywna marka pochodziła właśnie z kompletnego zaprzeczenia jakiegokolwiek fanatyzmu, czy szowinizmu.
W tym roku, póki co, dostęp do biletów jest bardzo ograniczony. Gwarantowanie miejsc komukolwiek innemu, niż tym, którzy na tę zabawę wykładają tysiące, dziesiątki, czy setki tysięcy złotych rocznie, byłoby zwykłym szubrawstwem. Więc mówienie o wpadce z SE uważam za całkowite nieporozumienie.

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: Stadion

#7281 Postautor: Czarek » 22 czerwca 2020, o 11:46

Wszystko się zgadza tylko w Lublinie nigdy nie było szowinizmu na żużlu, a fanatyzm tylko pozytywny.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7282 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 11:58

Czy ja wiem? Różnie bywało. Pamiętam radość z upadku Śledzia na próbie toru po jego odejściu do Rzeszowa. Pamiętam "pierwsza liga dla Grudziądza - taki chuj". Pamiętam bieganie po stadionie z fantami ukradzionymi przyjezdnym. Pamiętam niesnaski z Ostrowem i Gnieznem, a nawet jakieś rękoczyny w ramach samej grupy podczas powrotu z wyjazdu. A to wszystko w czasach, w których w żużlu typowo piłkarskiego szowinizmu jeszcze nie było w ogóle, może poza Zieloną Górą - co po barażu było dla wszystkich tutaj szokiem.

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Stadion

#7283 Postautor: dannie » 22 czerwca 2020, o 12:07

Torsen pisze:Czy ja wiem? Różnie bywało. Pamiętam radość z upadku Śledzia na próbie toru po jego odejściu do Rzeszowa. Pamiętam "pierwsza liga dla Grudziądza - taki chuj". Pamiętam bieganie po stadionie z fantami ukradzionymi przyjezdnym. Pamiętam niesnaski z Ostrowem i Gnieznem, a nawet jakieś rękoczyny w ramach samej grupy podczas powrotu z wyjazdu. A to wszystko w czasach, w których w żużlu typowo piłkarskiego szowinizmu jeszcze nie było w ogóle, może poza Zieloną Górą - co po barażu było dla wszystkich tutaj szokiem.


Chyba jednak był. Może my go nie doświadczyliśmy, ale miał się bardzo dobrze.

W latach gdy u nas szczytem szowinizmu była jakaś przyśpiewka, zdarzyło mi się uciekać we Wrocławiu, gdy wychodziłem ze znajomymi z Gorzowa z ich sektora po meczu. W Grudziądzu nie raz trzeba było pilnować flag, że nie wspomnę o Ostrowie. Do tej pory pamiętam historie z Gdańska, gdzie lubelscy kibice "ukrywali się" przed miejscowymi.

Przypadki można by mnożyć. I to i tak znikoma cząstka szowinizmu żużlowego, który nas - dzięki Bogu omijał, choć zasługa tego była głównie taka, że po prostu u nas żużla nie było, abo tułał się po Rawiczach i Krosnach.

Nie piszę tego, aby kogokolwiek za cokolwiek usprawiedliwiać, ale po prostu teza z cytatu jest błędną. Tylko tyle.
Obrazek

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7284 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 12:17

To ja dla porządku wytłumaczę, że wcale nie sugerowałem (a można odnieść takie wrażenie), że SE odznacza się szowinizmem, tylko że "marka" lubelskich kibiców wynikała z jego kompletnego braku. Czarek podjął polemikę z kwestią poboczną i zrobił się nowy wątek, który nie ma znaczenia dla głównej tezy - że Speedway Euphoria nie tylko nazwę ma pretensjonalną.

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: Stadion

#7285 Postautor: Czarek » 22 czerwca 2020, o 12:17

Ww. przypadki albo nie są autorstwa kibiców z Lublina, albo są bardzo marginalne, co potwierdza, że generalnie Lublin trzymał się z daleka od takich zjawisk.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Stadion

#7286 Postautor: ravajas » 22 czerwca 2020, o 12:24

tezetomaniak pisze:Telewizja chętnie i z dobrym skutkiem podkłada ścieżki z dopingiem,
Życzą sobie państwo taśmę profesjonalną czy z linią melodyczną?

:) Kurka wodna, nawet nie widziałem, że tak robią (o ile to prawda), ale pomysł bardzo dobry. Żeby tylko im się miasta nie pomyliły ("halo Wrocław!" w Grudziądzu np.).
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7287 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 12:27

Czarek pisze:Ww. przypadki albo nie są autorstwa kibiców z Lublina, albo są bardzo marginalne
Które, wymienione przeze mnie?

blajar
Trener
Posty: 2959
Rejestracja: 5 października 2017, o 16:01
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7288 Postautor: blajar » 22 czerwca 2020, o 12:44

ravajas pisze::) Kurka wodna, nawet nie widziałem, że tak robią (o ile to prawda), ale pomysł bardzo dobry. Żeby tylko im się miasta nie pomyliły ("halo Wrocław!" w Grudziądzu np.).


W żużlu nie widziałem ale na Eleven przy transmisjach Bundesligi można było oglądać ten same mecz na dwóch kanałach właśnie z dogranym dopingiem bądź saute :) Gdzieś o oczy obiły mi się statsy, że zdecydowana większość wybrała linię melodyczną :)
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa" :lol:
Czytał Łukasz Benz

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Stadion

#7289 Postautor: dannie » 22 czerwca 2020, o 12:52

Torsen pisze:
Czarek pisze:Ww. przypadki albo nie są autorstwa kibiców z Lublina, albo są bardzo marginalne
Które, wymienione przeze mnie?


To raczej odnosiło się do tych wymienionych przeze mnie ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7290 Postautor: istred » 22 czerwca 2020, o 13:15

Fanatyzm 20 lat temu był zdecydowanie większy niż jest teraz. Były zgody, kosy i różne inne śmieszne układy. Kilka klubów miały swoje regularne bojówki. ...tylko Lublin w tamtych czasach nie miał styczności z wielkim żużlem ;)

Kibice są nieodłącznym elementem sportu i bez nich sport nie istnieje. Dlatego własnie uważam, że wszelkie zorganizowane grupy, których członkowie poświęcają swój własny czas na rzecz tego sportu, na pewno klubowi nie szkodząc, powinny mieć pewne przywileje, jak chociażby zagwarantowane bilety. Klub na tym nie straci, a może jedynie zyskać.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7291 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 13:31

istred pisze:Fanatyzm 20 lat temu był zdecydowanie większy niż jest teraz. Były zgody, kosy i różne inne śmieszne układy. Kilka klubów miały swoje regularne bojówki. ...tylko Lublin w tamtych czasach nie miał styczności z wielkim żużlem ;)
Moje wspomnienie jest natomiast takie, że wówczas żużel określano mianem sportu rodzinnego i tak w istocie było, bo dzieci na trybunach, jak sięgam pamięcią, nigdy nie brakowało - nie tylko w Lublinie. Ale nawet, jeśli się mylę, to nic to nie zmienia w głównej kwestii.

Kibice są nieodłącznym elementem sportu i bez nich sport nie istnieje. Dlatego własnie uważam, że wszelkie zorganizowane grupy, których członkowie poświęcają swój własny czas na rzecz tego sportu, na pewno klubowi nie szkodząc, powinny mieć pewne przywileje, jak chociażby zagwarantowane bilety.
Założenie o nieodłącznym elemencie jest oczywiście słuszne, natomiast postawiona przez Ciebie teza nijak z niego nie wynika. Kibice nie muszą być zorganizowani, aby być kibicami, a przez to nieodłącznym elementem sportu. Grupa zorganizowana daje klubowi tyle samo, co nie zorganizowana, więc nie ma żadnych powodów, aby była lepiej traktowana. Uprzedzając - nie ma nawet pół dowodu wskazującego na to, że kibic "zorganizowany", wydzierający się, czy machający flagą albo żółtą kartką jest wierniejszy, a przykładów zadających kłam tej tezie znam bardzo wiele.
Klub na tym nie straci, a może jedynie zyskać.
Lepsze traktowanie jednych jest gorszym traktowaniem drugich, a więc klub może na tym stracić.

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Stadion

#7292 Postautor: Kshyhu » 22 czerwca 2020, o 13:35

blajar pisze:W żużlu nie widziałem ale na Eleven przy transmisjach Bundesligi można było oglądać ten same mecz na dwóch kanałach właśnie z dogranym dopingiem bądź saute :) Gdzieś o oczy obiły mi się statsy, że zdecydowana większość wybrała linię melodyczną :)


To ja jeszcze dodam, że parokrotnie udało mi się obejrzeć mecze piłkarskie, gdzie oprócz dopingu realizator "nakładał" kibiców na puste krzesełka :))
Motor mocnyj!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7293 Postautor: istred » 22 czerwca 2020, o 13:39

Kibice zorganizowani dbają o atmosferę na trybunach, dla której wiele osób przychodzi na stadion i dzięki której wychodzi z tego stadionu zadowolonych na tyle, że później wracają. Nawet po przegranym meczu. Gotów jestem postawić tezę, że bez tej atmosfery nie byłoby dzisiejszego szału na żużel.

Bardzo dobrze pamiętam czasy, gdy na Zygmuntowskich dopingu nie było, nikt nie wieszał flag itp. Też było miło i chodziłem na każdy jeden mecz, podobnie jak pozostałe 200-500 osób.

To co się dzieje obecnie, ten szał na żużel w Lublinie nie wziął się znikąd. To efekt mocnego marketingu, konsekwentnego budowania pozytywnego wizerunku, a zorganizowane grupy kibiców mogą się do tego walnie przyczynić. I nie tylko prowadząc doping (rozumiem, że jest Ci on obojętny, ale domyślam się również, że masz świadomość, że jesteś w zdecydowanej mniejszości), ale również uczestnicząc w akcjach charytatywnych, dbając o pozytywny wizerunek kibiców na wyjazdach - prowadząc kulturalny doping i pilnując żeby doping czy zachowania kibiców nie poszły w złym kierunku... To wszystko jest z perspektywy klubu bardzo ważne, a osiągnąć to można właśnie współpracując z tymi grupami. Bo przecież wszyscy mają ten sam wspólny cel.

Czy chcesz czy nie, o kibicach się pisze w mediach i również przez pryzmat kibiców postrzega się klub.
Ostatnio zmieniony 22 czerwca 2020, o 13:48 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7294 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 13:46

To już tylko krok od napisania, że pozostałe osiem, czy tam ile, przychodzi dla flag i śpiewów :lol: Błagam.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7295 Postautor: istred » 22 czerwca 2020, o 13:51

Nic takiego nie napisałem.
Atmosfera na stadionie pełni w tym wszystkim bardzo ważną rolę, w przeciwieństwie do kina, teatru czy opery.

Zresztą... to nie jest chyba jakaś wielka filozofia. Wszystkie poważne kluby prowadzą jakiś rodzaj współpracy ze swoimi grupami kibicowskimi. To naturalna sprawa. Niektóre nawet próbowały tworzyć własne grupy kibicowskie :)

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7296 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 14:14

istred pisze:Nic takiego nie napisałem.
Owszem, tyle że nie dosłownie:

Kod: Zaznacz cały

Bardzo dobrze pamiętam czasy, gdy na Zygmuntowskich dopingu nie było, nikt nie wieszał flag itp. Też było miło i chodziłem na każdy jeden mecz, [b]podobnie jak pozostałe 200-500 osób[/b].
Pojęcie ironii nie jest mi obce.
Atmosfera na stadionie pełni w tym wszystkim bardzo ważną rolę.
Atmosferę na stadionie tworzą osoby obecne na stadionie, a przede wszystkim jakość widowiska. Poruszamy się w obszarze domniemań - Ty uważasz rolę SE za kluczową dla atmosfery, ja za nieokreśloną; wpływ samej atmosfery na jakość funkcjonowania klubu - Ty za istotny, ja za marginalny.
Myślę, że zgodzisz się co najmniej z tezą, że kwestie te są płynne i niemierzalne. A skoro tak, to pójście z takim walcem, jakim byłoby dalsze ograniczenie liczby dostępnych biletów w celu dowartościowania ekipy, która ma nieokreślony wpływ na nieokreślone zjawisko, które ma nieokreślony wpływ na funkcjonowanie klubu - byłoby nieroztropne.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7297 Postautor: istred » 22 czerwca 2020, o 14:24

Zgodzę się, jest to nie do zmierzenia, choć pewnie znaleźli by się jacyś macherzy, którzy próbowaliby to mierzyć ;)
Generalnie dobrze to scharakteryzowałeś. Moim zdaniem kibice, atmosfera na trybunach i cała otoczka wobec klubu pełni bardzo ważna rolę w jego funkcjonowaniu, rozmowach z miastem czy sponsorami. Sam znam kilka przypadków firm, które chciały, bądź weszły w sponsoring właśnie dlatego, żeby być częścią tego co się dzieje wokół klubu.

Jaką w tym rolę pełni SE? Nie wiem. Kluczową pewnie nie, ale na pewno korzystną. Moim zdaniem zapewnienie profitów osobom, które angażują swój czas dla dobra klubu (czy to organizujące wyjazdy lub oprawy, czy zbierające kamienie z toru) są kwestią naturalną. Podobnie jak profity w postaci darmowych biletów (albo chociaż zapewnienia ich dostępności) dla sponsorów, w ramach utrzymywania dobrych relacji.
Nie byłoby dla mnie problemem jakby połowa dostępnych biletów byłaby dystrybuowana tą drogą.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Stadion

#7298 Postautor: Torsen » 22 czerwca 2020, o 14:35

bo i tak oglądasz w TV :)

Skajuz
Posty: 70
Rejestracja: 17 września 2010, o 20:53

Re: Stadion

#7299 Postautor: Skajuz » 22 czerwca 2020, o 15:55

Wczorajszy mecz pokazał, że zorganizowana grupa kibiców nie jest potrzebna do prowadzenia podstawowego dopingu (kto wygrał mecz, szkocja, nazwiska zawodników itd), który i tak dominuję i odpowiada za "mityczną" atmosferę na naszym stadionie. SE dorzuca od siebie oprawę na początku spotkania i kilka przyspiewek, które rozmywają się w ogólnym rozgardiaszu. Moim zdaniem wkład SE w całość atmosfery oraz otoczki jaka wytworzyła się wokół klubu jest przeceniany przez zdecydowaną większość.
Pisząc to nie chce nikogo urazić bo szanuję chłopaków i dziewczyny za włożony wysiłek oraz poświęcony wolny czas. Po prostu uważam, że robicie to bardziej dla siebie niż dla kogokolwiek innego.

Zmieniając lekko temat muszę zauważyć, że po raz pierwszy od chyba 3 (?) lat udało mi się obejrzeć we względnym komforcie. W końcu nie było wszechobecnego ścisku ramie w ramie, zapchanych schodów, wstawania przed każdym biegiem lub nawet stania cały czas. Szczerzę mówiąc totalnie nie rozumiem tej kultury, która pojawiła się już u nas dwa sezony temu i dodatkowo została podkręcona przez spikerów prowadzących spotkanie bo przecież "w Lublinie taki hype na żużel, że tu nikt nie siedzi tylko wszyscy na stojąco oglądają z zapartym tchem emocje 200%".

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Stadion

#7300 Postautor: mikas » 22 czerwca 2020, o 22:51

Ja przypomnę tylko, ze przed 2003 rokiem nie było żadnego zorganizowanego dopingu na stadionie. Naprawdę wtedy było lepiej? ( Pytania nie kieruję do Torsena, bo odpowiedź jest oczywista. Czekam tylko, aż Twoje dzieci kiedyś będą same chciały odpalać race ;) )
Gdyby nie powstanie grupy ówczesnego Fan klubu, który później przekształcił się w Speedway Euphorię dziś ten klub nawet nie nazywałby się Motor Lublin, tylko pewnie jakiś LTŻ czy inny podobny, bo to w największej mierze własnie osoby tworzące przez lata zorganizowaną grupę kibiców wymusiły niejako powrót do historycznej nazwy klubu. Jak przypomnę sobie chociażby rok 2002 i awans po meczu z Łodzią, gdzie jedyną atrakcją dla kibiców było "We are the champions" i cygaro prezesa ( który swoją drogą później mocno wspierał powstanie grupy kibicowskiej) to jest mi po prostu smutno, że tak to wtedy wyglądało. Nie było żadnego kolorytu na stadionie i żadnej więzi z klubem wśród kibiców. To, że w poprzednim sezonie pisali o lubelskich kibicach jako o najlepszych w Polsce nigdy by się nie wydarzyło, gdyby nie lata wcześniejsze. Nikt mi nie wmówi ( nawet Torsen ;) ), że gdyby nie wieloletnia edukacja, tak właśnie edukacja, zwykłych kibiców, przez tych zorganizowanych, jak należy dopingować, że jest coś takiego jak np. Szkocja, a nawet to, że można klaskać przyjezdnym, to dziś samo to, że stadion się zapełnia po brzegi sprawiłoby, że lubelscy kibice byliby tak postrzegani jak są obecnie. Gdyby nie wcześniejsze lata, to rok temu i wczoraj jedynym dopingiem byłaby fala przy zachęcaniu przez pijanego gościa słowami: "faaaala kuuurwa" i bicie brawa po wygranych biegach. Tak było wcześniej i tak by było dziś. O wyczytywanie imion przez spikera tak, aby kibice mogli wykrzyczeć później nazwisko walczyliśmy miesiące, jak nie lata. Teraz dla każdego to jest norma, ale wprowadzenie tego na stadion wbrew pozorom wcale nie było takie łatwe i zrobiła to zorganizowana grupa kibiców. No, ale dziś dla każdego jest to standard i nikt się nawet nie zastanawia skąd ten zwyczaj się wziął. "Nauczenie" pierwszego łuku odpowiadania na: "kto wygra mecz?" trwało lata i niejednokrotnie pojawiała się rezygnacja, że to się nie może nigdy udać. Dziś sami to inicjują, a odpowiada cały stadion. Gdyby nie Ci zorganizowani kibice to ten stadion dziś nawet by nie był żółty, bo to my, na tym forum, zapoczątkowaliśmy akcję z produkcją koszulek dla pozostałych kibiców, a koszulki inne niż te od Fan Klubu i Speedway Euphorii pojawiły się dopiero po reaktywacji klubu przez obecne władze, które w przeciwieństwie do kibiców, zaczęły produkcję, bo zobaczyły w tym dobry interes.
Dla jednych doping jest czymś obojętnym, dla innych nie i nie widzę w tym żadnego problemu, ale nie mogę zgodzić się na umniejszanie roli tych osób, których lata bezinteresownej pracy i poświęcenia spowodowały, że lubelscy kibice są w tym miejscu w którym są. Możecie sobie to odbierać jako moją megalomanię, jest mi to obojętne. Muszę jednak stanąć w obronie tych osób, których rola jest tu umniejszana,a które poświęciły kawał swojego życia, żeby teraz móc oglądać kolorowy stadion i głośny doping wraz ze swoimi dziećmi siedząc po drugiej stronie sektora zajmowanego obecnie przez Speedway Euphorię i kibicować Motorowi, a nie jakiemuś wynalazkowi oraz tych którzy od wielu lat i obecnie to wszystko kontynuują robiąc świetną robotę na stadionie jako Speedway Euphoria.
MOTOR LUBLIN
Obrazek