Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Ruszanie się na starcie daje nieuzasadnioną przewagę i jest oszukiwaniem innych zawodników. Ścigać się powinni na trasie a ruszać równo, tak jak w każdym sporcie, w którym jest wspólny start.
Re: Żużlowe różności
Jeśli będzie do tego odpowiednią technologia to zgoda, ale jeśli zmiany mają być na już, to jedynym sensownym rozwiązaniem jest pozwolenie na ruchy pod taśma. Pokrzywdzony będzie ten, który ich nie zrobi lub zrobi, ale znajdzie się za blisko taśmy i zatrzyma się w ostatniej chwili. Natomiast nikt nie zostanie oszukany przez błąd sedziego
Re: Żużlowe różności
Obawiam się, że efekty będą podobne do tego co w tym sezonie oglądamy z torami. Było wielkie oburzenie, że komisarze betonują tory, a w tym sezonie, jak zaczęto pozwalać robić przyczepnie, to się okazało, że nie ma ścigania...
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Obawiam się że jak wejdzie technologia to zrobi się jeszcze większy pierdolnik. Bedzie ostrzeżenie za ostrzeżeniem bo każdy w mniejszym czy większym stopniu robi jakiś ruch przed startem.
Re: Żużlowe różności
Te czujniki muszą mieć jakiś margines. Wiadomo, że jeśli zawodnik opiera tylne koło o wydrazona koleinę to minimalnych ruchów nie uniknie, tak jak biegacz szykujący się do startu nie przestanie oddychać.
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Obawiam się, że efekty będą podobne do tego co w tym sezonie oglądamy z torami. Było wielkie oburzenie, że komisarze betonują tory, a w tym sezonie, jak zaczęto pozwalać robić przyczepnie, to się okazało, że nie ma ścigania...
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
Hela pisze:Temat startów, ruchów pod taśmą, mikroruchów, nierówno zwalnianej taśmy organizacyjnie jest rozwiązany.
Firma która realizuje transmisje na rzecz Canal+ stworzyła system który ma za zadanie wyłapywać wszelkie możliwe nieprawidłowości.
Ludzkie oko zastąpi system kamer oraz czujników. Dzięki temu ma być transparentnie, szybko oraz bez kontrowersji.
Epidemia oraz idące za tym obostrzenia i oszczędności wstrzymały wdrożenie które miało nastąpić w sezonie 2020.
Oby na jak najkrótszy czas.
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Żużlowe różności
To po co powołują ten zespół skoro mają gotowe rozwiązanie?
Chyba że trzeba komuś premie wyplacic
Chyba że trzeba komuś premie wyplacic
Re: Żużlowe różności
Wszystko było dobrze do momentu w którym Demski i jego podopieczni zaczęli szukać dziury w całym i nadintepretowywać przepisy. Dla mnie przepis jest czytelny - zawodnik ma stać nieruchomo. Ponieważ jest to praktycznie awykonalne (z róznych powodów) nie popadajmy w obłęd i nie szukajmy mikroruchów po 30-krotnym zwolnieniu klatek powtórki tv. Jak zawodnik ewidentnie się czołga - dać ostrzeżenie. Ale jak się rusza ciało, a motocykl stoi - nie widzę problemu. Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę. Trudno - był sprytniejszy od sędziego. Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze: Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę.
Ale tylko pod warunkiem, że stał w ustalonej odległości od taśmy. Większość zawodników, jak tylko kierownik startu się odwróci, cofa się na większą odległość. Wtedy jest znacznie łatwiej nie dotknąć taśmy.
Gelo pisze: Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Tylko dlaczego karać wszystkich zawodników za to, że jeden się czołgał na starcie? Jeżeli chcemy zmniejszyć ilość falstartów, żeby nie przedłużać meczów, to idźmy drogą lekkiej atletyki i dawajmy za niezgodne starty od razu wykluczenie. Gwarantuje Ci, że nikt nie będzie się czołgał.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Wszystko było dobrze do momentu w którym Demski i jego podopieczni zaczęli szukać dziury w całym i nadintepretowywać przepisy. Dla mnie przepis jest czytelny - zawodnik ma stać nieruchomo. Ponieważ jest to praktycznie awykonalne (z róznych powodów) nie popadajmy w obłęd i nie szukajmy mikroruchów po 30-krotnym zwolnieniu klatek powtórki tv. Jak zawodnik ewidentnie się czołga - dać ostrzeżenie. Ale jak się rusza ciało, a motocykl stoi - nie widzę problemu. Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę. Trudno - był sprytniejszy od sędziego. Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Tego nie zrobią bo zaraz podniesie się krzyk, że trzeba schłodzić sprzęgło, coś tam dokręcić itp.
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Pozwolę sobie się nie zgodzić. Ruszanie się na starcie daje nieuzasadnioną przewagę i jest oszukiwaniem innych zawodników. Ścigać się powinni na trasie a ruszać równo, tak jak w każdym sporcie, w którym jest wspólny start.
To niech się każdy rusza jak mu się podoba, to nikt nie będzie miał przewagi. Dopóki nie zerwiesz/dotkniesz taśmy możesz jechać.
Re: Żużlowe różności
Ja w ogóle mam wrażenie, że całe środowisko zajmuje się trochę nie tym co potrzeba. Prowadzi się dyskusje o mikroruchach, analizuje się powtórki klatka po klatce, co jest dla zwykłego kibica po prostu nudne i niezrozumiałe, zamiast skupić się na kwestiach, które żużel uatrakcyjnią czyli przede wszystkim skrócą przerwy pomiędzy biegami, zwiększą walkę na torze czy dostarczą kibicom danych do analizy - prędkości maksymalnej zawodników, czasu poszczególnych okrążeń, może odległości pomiędzy zawodnikami... to co jest już od dawna normalnością w innych sportach, nie tylko motorowych. Może czas podyskutować o sposobie zraszania toru... może czas zrezygnować z archaicznej polewaczki, a zamontować systemy zraszania podobne do takich systemów co zraszają trawniki? Wówczas tor mógłby być zraszany nawet w trakcie 2-minutowej przerwy pomiędzy biegami, a system taki jest prosty jak budowa cepa.
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Ja w ogóle mam wrażenie, że całe środowisko zajmuje się trochę nie tym co potrzeba. Prowadzi się dyskusje o mikroruchach, analizuje się powtórki klatka po klatce, co jest dla zwykłego kibica po prostu nudne i niezrozumiałe, zamiast skupić się na kwestiach, które żużel uatrakcyjnią czyli przede wszystkim skrócą przerwy pomiędzy biegami, zwiększą walkę na torze czy dostarczą kibicom danych do analizy - prędkości maksymalnej zawodników, czasu poszczególnych okrążeń, może odległości pomiędzy zawodnikami... to co jest już od dawna normalnością w innych sportach, nie tylko motorowych. Może czas podyskutować o sposobie zraszania toru... może czas zrezygnować z archaicznej polewaczki, a zamontować systemy zraszania podobne do takich systemów co zraszają trawniki? Wówczas tor mógłby być zraszany nawet w trakcie 2-minutowej przerwy pomiędzy biegami, a system taki jest prosty jak budowa cepa.
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
to ja znowu zacytuje Hele:
Hela pisze:grzesieck pisze:
a co z fotokomorka na linii mety i automatycznym mierzeniu czasu?
Wydało mi się to zbyt oczywiste i dlatego umknęło z listy tematów :)
Ale tak, system mierzy również czasy oraz daje lepszą widoczność wjazdu na metę.
Ponadto daje dość dużo innych informacji przydatnych dla zawodników, trenerów, kibiców - np. wskazuje trajektorię jazdy, aktualną prędkość itp.
To może być początek ogromnej zmiany.
Do tej pory wszystkie zmiany w motocyklach były dokonywane na bazie opinii zawodnika ("za słabo", "przekręca" itp).
A teraz będą twarde dane, których wykorzystanie będzie zależało jedynie od wiedzy i umiejętności zawodników i trenerów.
Jeśli chodzi o jego wdrożenie to nie odpowiem bo nie wiem.