GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#276 Postautor: Czarek » 9 września 2020, o 09:56

Macie sklerozę gadając takie bzdury. Jeśli chcecie zobaczyć walczącą drużynę to przypomnijcie sobie Motor z pierwszego meczu zeszłego sezonu z Grudziądzem. Tam zmobilizowała zawodników kontuzja Jonssona. Efekt był niesamowity. Po de facto oddaniu meczu z Włókniarzem należało zrobić wszystko by zebrać ekipę i zmienić jej podejście do kolejnych zawodów. Jak widać zrobiono niewiele.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#277 Postautor: Raf » 9 września 2020, o 09:59

A ja myślę, że przesadzacie. De facto pojechaliśmy bardzo podobne zawody w Grudziądzu, co Zielonka, Czewa czy Gorzów. U nich się po prostu tak jedzie. Wystawiają bardzo defensywne zestawienie i w każdym biegu jedzie któryś z liderów, którzy są niesamowicie powtarzalni na starcie. Drobne straty nadrabiają taktykami. Nicki, Artiom i Bierre mają bardzo wysokie średnie domowe i realizują to bez względu na przeciwnika. I tak zdobyliśmy kilka cennych trójek, co nie udało się choćby Czewie. 4-6 pkt w tę lub drugą stronę nie robią zbytniej różnicy poza tym, że decydują o punktach meczowych. Gdyby Zielonka wygrała tu 54:36, a my 50:40, to byśmy napisali, że mecze miały podobny przebieg. Dzisiaj Sparta też pojedzie podobny mecz i też będą psioczyć, że Tai i Czugunow nie robią im trójek. Tak się po prostu jeździ w tym roku w Grudziądzu. Decydują detale raz w jedną raz w drugą stronę. Mieliśmy swoje szanse w tym meczu, których nie wykorzystaliśmy i zaważył 14 bieg, gdzie Bierre był do ogrania 5:1, ale czegoś zabrakło.

Nie powinniśmy tego meczu przegrać, ale psioczenie na naszych, bo zrobili 4 pkt mniej niż większość ekip z PO to przesada...

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#278 Postautor: GIGI » 9 września 2020, o 10:10

Gelo pisze:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić że Magic z Taiem tak będą się dawać wywozić w płot Dzikowi.


A ja mogę i pewnie kilka razy tak się dziś stanie ale ostatecznie Sparta i tak wygra, śmiem twierdzić że dosyć okazale. Ciekawe jak Artiom pojedzie przeciwko przyszłemu pracodawcy?

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#279 Postautor: Flagg » 9 września 2020, o 11:20

Jak się okazuje granica między drużyną, której się chce, która jest super, a drużyną zblazowanych gwiazdeczek, które myślą tylko o wakacjach, wynosi...2 małe punkty meczowe. Wystarczyłoby, żeby np. Zagar dowiózł za plecami Bjerre i Pawlickiego w 5 biegu i pisalibyśmy jakich to mamy super rajderów, którzy wywieźli 3 pkt z trudnego terenu, w meczu , w którym nam nie szło itp itd.

Dalej nie wiem jak Wy mierzycie ten poziom zaangażowania, chciejstwa i mobilizacji. Bo wygląda na to, że wszystkim ekipom w Elidze się chce tylko nie Motorowi. A jakby nam się chciało, to byśmy zmiażdżyli tą ligę przeokrutnie.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#280 Postautor: Torsen » 9 września 2020, o 11:31

Ja się nastawienia psychicznego nie czepiam, bo to jest kwestia indywidualna. Nie każdy sportowiec, a tak naprawdę mało który, jest w stanie z siebie wykrzesać więcej w stanie pobudzenia. Dla większości lepszy jest stan relaksu. Jeśli mowa o psychologii sportu - a często pojawia się tu wątek potrzeby pracy z psychologiem u tego, czy tamtego - to psychologowie sportowi zawsze uczą właśnie wejścia w stan relaksu, bo tylko bez emocji mięśnie wykonają pracę znaną im z pamięci ruchowej. Koncentracja na wyniku zwykle powoduje stres i spięcie mięśni. Kwintesencją tej filozofii są słynne Małyszowe "dwa dobre skoki".
Co nie zmienia faktu, że oczywiście sportowców pobudzonych, nakręconych, wściekłych albo w ekstazie, ogląda się z większym zainteresowaniem.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#281 Postautor: Raf » 9 września 2020, o 11:34

Flagg pisze:Dalej nie wiem jak Wy mierzycie ten poziom zaangażowania, chciejstwa i mobilizacji. Bo wygląda na to, że wszystkim ekipom w Elidze się chce tylko nie Motorowi. A jakby nam się chciało, to byśmy zmiażdżyli tą ligę przeokrutnie.


Już to kiedyś gdzieś napisałem, bo cały czas ktoś się gdzieś odwołuje, że dana drużyna przegrała lub wygrała przez zaangażowanie i motywację... Wygląda na to, że żużel to bardzo łatwy sport, bo skoro zaangażowanie i mobilizacja jest w stanie decydować o jeździe, to należałoby zmienić proporcję skutecznej jazdy na żużlu na 50% zaangażowanie/40% sprzęt/10% talent ;)

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#282 Postautor: Sledzio » 9 września 2020, o 11:48

Matej odkąd odzyskał zaległą kasę z Gorzowa, to już już jest myślami gdzie indziej. Jak z czystego kompletu 18 pkt z UNIĄ LESZNO nagle zaczyna jechać piach czy to w Rybniku czy to w Grudziądzu ???? Z dnia na dzień zapomniał jak się trójki zdobywa ??? śmierdzi gnojem na odległość. Nie zdziwię się jak ten Pan wyląduje z powrotem w Gorzowie.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#283 Postautor: Łoptymista » 9 września 2020, o 11:50

... tak i na własne życzenie facet zaczyna zarabiać mniej kasy. Bądźmy poważni.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#284 Postautor: istred » 9 września 2020, o 12:51

Bardzo lubię dzień po meczu zajrzeć do tematu i poczytać te wszystkie mądrości i złote rozwiązania. Zwykle niestety pojawiające się po meczach przegranych, bo po wygranych niestety jest cisza.

Zabrakło ambicji? Co oni mieli się kopać na tych motocyklach? Język sobie pokazywać?
Ja widziałem dużo ambicji i woli współpracy - Hampel, Grisza częstujący szprycą Pawlickiego w 14 żeby Zagar mógł przywieźć punkt. To jest sport, jeden żeby jeden wygrał to co najmniej jeden musi przegrać. Niby trywialne i oczywiste, ale mam wrażenie, że większość o tym nie chce pamiętać doszukując się jakichś ukrytych przyczyn porażki typu brak ambicji czy brak biczowania zawodników przed meczem. Czy Was w pracy też trzeba opier*olić i postraszyć żebyście zaczęli pracować? Jeśli tak to serdecznie współczuję. Ja jednak mam doświadczenia takie, że groźby i dyscyplina mogą pomagać tylko jak się współpracuje z kompletnymi debilami, do których inaczej nie dociera. My w składzie mamy zawodników koło 40, którzy mają rodziny, jeżdżą na żużlu wiele lat i wiedzą o co i po co jeżdżą. Wczorajszy mecz kosztował ich pewnie minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych w plecy, serio nie potrzebna jest dodatkowa mobilizacja.

Przegraliśmy, bo po prostu brakowało prędkości. Kolejny trywializm. Ale niestety przykro się patrzy jak zawodnik zamiast jechać do przodu jedzie w poprzek toru skupiając się na częstowaniu rywala szprycą zamiast na najszybszym dojechaniu do mety szybką ścieżką. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Może w złym dopasowaniu do toru, może w tym że sprzęt się źle zachowuje w takich warunkach atmosferycznych, a może w niższych umiejętnościach...

Nie zgodzę się na pewno, ze przegraliśmy ten mecz frajersko. Nie kojarzę momentu żebyśmy sfrajerzyli. Po prostu, mecz szedł na styku, zawodnicy dawali tyle na ile ich było wczoraj stać, a to nie wystarczyło.

Chcąc połechtać swoje ego mogę napisać, że niestety takiego trudnego meczu się spodziewałem. Mogło to pójść w naszą stronę, a jednak poszło w stronę Grudziądza. Szkoda.

Mnie też w żużlu nie pasuje atmosfera wiecznego rozprężenia, też wolę widzieć, jak po porażce zawodnik jest wściekły i rzuca kaskiem, najlepiej w stylu Lebiediewa z naszego wiekopomnego spotkania sprzed dwóch lat - ale wszystko ma swoją cenę.
Ale to nie teatr (no, może odrobinę ;) ). Jeden będzie zły i rzuci kaskiem, a drugi będzie jeszcze bardziej zły i zabierze się od razu z spokojną analizę tego co poszło źle, żeby to szybko poprawić.
Wiem po sobie, im jestem bardziej zły, tym na zewnątrz wyglądam spokojniej :D

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#285 Postautor: Torsen » 9 września 2020, o 13:02

istred pisze:Nie zgodzę się na pewno, ze przegraliśmy ten mecz frajersko. Nie kojarzę momentu żebyśmy sfrajerzyli. Po prostu, mecz szedł na styku, zawodnicy dawali tyle na ile ich było wczoraj stać, a to nie wystarczyło.
Czyli nie mieliśmy szans? :)

Mnie też w żużlu nie pasuje atmosfera wiecznego rozprężenia, też wolę widzieć, jak po porażce zawodnik jest wściekły i rzuca kaskiem, najlepiej w stylu Lebiediewa z naszego wiekopomnego spotkania sprzed dwóch lat - ale wszystko ma swoją cenę.
Ale to nie teatr (no, może odrobinę ;) ). Jeden będzie zły i rzuci kaskiem, a drugi będzie jeszcze bardziej zły i zabierze się od razu z spokojną analizę tego co poszło źle, żeby to szybko poprawić.

W dalszej części wątku napisałem, że ja się tego nie czepiam, bo każdy jest inny i inaczej reaguje, a poza tym wściekłość i frustracja bardzo rzadko wpływają pozytywnie na "grę".

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#286 Postautor: Raf » 9 września 2020, o 13:11

@Istred

Zgadzam się w 100%! Kiedyś się zastanawiałem z czego wynika taka huśtawka nastrojów w żużlu i chyba wymysliłem. Problem z żużlem jest taki, że powiedzenie "gra się tak jak przeciwnik pozwala" jest tutaj chyba najbardziej aktualne ze wszystkich znanych mi sportów. Bo żeby samemu wygrać, trzeba odebrać te punkty rywalowi, a co za tym idzie spowodować, że jego występ będzie wyglądał gorzej. Nie da się zaliczyć tak samo wyglądającego, pod względem ambicji, meczu wygranego i przegranego. Jest to niemożliwe, bo wygrana przeciwnika w dzisiejszym żużlu sprawia, że on wygląda dobrze, a Ty wyglądasz źle. To świetnie widać po występach najlepszych zawodników jak Artiom Łaguta, który jadąc na czele stawki zostawia większość zawodników pół prostej z tyłu, a jadąc z tyłu wygląda jak dziecko we mgle. To nie znaczy, że jego motocykl jest wolniejszy i jego forma spada, tylko że dzisiejszy żużel tak właśnie wygląda. Wniosek z tego taki, że już sama jazda na drugim, trzecim, czwartym miejscu zawodnika z topu wygląda gorzej, niż jak jedzie na pierwszym. Poza samym faktem, że jedzie na drugim, a nie na pierwszym miejscu, co już inaczej jest odbierane, to dochodzi jeszcze to, że dostaje w twarz szprycą i nie ma pełnej dowolności w obieraniu sobie najdogodniejszych ścieżek.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#287 Postautor: istred » 9 września 2020, o 13:15

Torsen pisze:Czyli nie mieliśmy szans? :)

Mieliśmy. Powiem więcej. Byliśmy niezwykle blisko zwycięstwa, wystarczyło zdobyć dwa punkty więcej i byłoby zwycięstwo. Szans na to było minimum kilkanaście :-P

Raf, ja już od jakiegoś czasu dochodzę do wniosku, że żużel - pomimo całej jego nieprzewidywalności - jest bardzo prosty, tylko kibice doszukują się w nim nie wiadomo czego :)
Porażka "swojego" zawodnika zawsze musi wynikać z jakichś bardzo skomplikowanych okoliczności (np. brak ambicji, nie dostał opierdzielu od trenera, źle obierał ścieżki, nie potrafi startować itd.). Problem pojawia się jak wygrywa, wtedy jego rywal pewnie musi słyszeć dokładnie to samo od swoich kibiców :D
I tylko kibice są zadowoleni, bo mogą się dowartościować, że są takimi ekspertami, że w mig znają przyczyny porażki.
Być może sport właśnie co do zasady ma taki cel - dowartościowanie innych osób, które nie mają swoich sukcesów i próbują się podpinać pod czyjeś, a czyjeś porażki traktują jak swoje.
Ostatnio zmieniony 9 września 2020, o 13:21 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#288 Postautor: Torsen » 9 września 2020, o 13:17

Jak widać jednak okazały się iluzoryczne - były iluzją, więc ich nie było.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#289 Postautor: istred » 9 września 2020, o 13:21

Torsen pisze:Jak widać jednak okazały się iluzoryczne - były iluzją, więc ich nie było.

Szanuję. Nawet nie wiesz jak bardzo :-P

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#290 Postautor: Torsen » 9 września 2020, o 13:25

Wzajemnie.

edit
istred pisze:od jakiegoś czasu dochodzę do wniosku, że żużel - pomimo całej jego nieprzewidywalności - jest bardzo prosty, tylko kibice doszukują się w nim nie wiadomo czego :)
Porażka "swojego" zawodnika zawsze musi wynikać z jakichś bardzo skomplikowanych okoliczności (np. brak ambicji, nie dostał opierdzielu od trenera, źle obierał ścieżki, nie potrafi startować itd.). Problem pojawia się jak wygrywa, wtedy jego rywal pewnie musi słyszeć dokładnie to samo od swoich kibiców :D
Warto dodać, że różnica między zwycięzcą biegu a zawodnikiem, który przyjeżdża czwarty, najczęściej z zamkniętym już gazem, zwykle wynosi ok. 2 sekund, podczas gdy bieg trwa nawet ponad 70. Czyli różnica jest bardzo mała.

FanatykMotoru
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 26 lipca 2020, o 10:32

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#291 Postautor: FanatykMotoru » 9 września 2020, o 16:41

Wczorajszy mecz to niestety kompromitacja w naszym wykonaniu. Przegrać z przedostatnim w zespołem w tabeli bez juniorów i pozwolić nastukać 8+1 parze Buczkowski/Pawlicki to tylko Lublin potrafi. Frajerstwo do kwadratu i tyle. Wstyd i żenada. Jamróg nadaje się na pierwszą ligę razem z Miesiącem.Chodz szkoda ,że wczoraj dostał tylko 2 szanse. Poziom trudności obu przerósł. Juniorzy walczyli i w sumie 8+2 to bardzo dobry wynik. Kompletnie mecz położył Zagar , Grisza też przywiózł zero, do tego nie wolno zapomnieć o błędach taktycznych J.Ziółkowskiego. Ten człowiek niestety nie nadaje się do tej roli i trzeba jak najszybciej zatrudnić fachowca od przyszłego sezonu. Cieślak jest wolny, do tego cwaniak i z nim raczej w Grudziądzu byśmy nie przegrali,ponieważ wiedział by kiedy należy zastosować zmianę i w którym momencie. Wielka szkoda, bo praca całego zespołu została spartolona w jednym meczu.Mimo wszystko należy jechać do końca i walczyć dopóki są jakiekolwiek szanse.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#292 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 9 września 2020, o 16:49

FanatykMotoru pisze:Wczorajszy mecz to niestety kompromitacja w naszym wykonaniu. Przegrać z przedostatnim w zespołem w tabeli bez juniorów i pozwolić nastukać 8+1 parze Buczkowski/Pawlicki to tylko Lublin potrafi. Frajerstwo do kwadratu i tyle. Wstyd i żenada. Jamróg nadaje się na pierwszą ligę razem z Miesiącem.Chodz szkoda ,że wczoraj dostał tylko 2 szanse. Poziom trudności obu przerósł. Juniorzy walczyli i w sumie 8+2 to bardzo dobry wynik. Kompletnie mecz położył Zagar , Grisza też przywiózł zero, do tego nie wolno zapomnieć o błędach taktycznych J.Ziółkowskiego. Ten człowiek niestety nie nadaje się do tej roli i trzeba jak najszybciej zatrudnić fachowca od przyszłego sezonu. Cieślak jest wolny, do tego cwaniak i z nim raczej w Grudziądzu byśmy nie przegrali,ponieważ wiedział by kiedy należy zastosować zmianę i w którym momencie. Wielka szkoda, bo praca całego zespołu została spartolona w jednym meczu.Mimo wszystko należy jechać do końca i walczyć dopóki są jakiekolwiek szanse.


Patrzenie na GKM wyłącznie przez pryzmat pozycji w tabeli, to taka sama głupota, jak było patrzenie na Stal bez punktów i jednocześnie bez jazdy na Jancarzu po 6 spotkaniach. Wystarczy popatrzeć ile punktów tam zrobiła Zielona, Unia czy Stal, która by mocniej przegrała bez Thomsena, gdyby nie zakończenie meczu z +4 dla GKM. Tak, mogliśmy wygrać ten mecz, ale nie byliśmy raczej jego faworytami, bo pojechaliśmy do drużyny, która nie jest chłopcem do bicia na swoim stadionie.

Awatar użytkownika
MIERZWIN
Senior
Posty: 643
Wiek: 46
Rejestracja: 21 marca 2007, o 11:34
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#293 Postautor: MIERZWIN » 9 września 2020, o 16:56

GIGI pisze:
MIERZWIN pisze:Raz błysnął Matej? Raz Jarek?
Chyba trochę kolegę poniosło. Spodziewałeś się takich zdobyczy punktowych Mateja przed sezonem?


Chodziło mi o to, że żadna z naszych "gwiazd" nie prezentowała równej, stabilnej formy przez cały sezon.
Przeplatali występy dobre (>10 pkt.) oraz słabe (<7 pkt.)
lub jak Mikkel tragiczne (1 pkt. z Czewą zaraz po komplecie w Rybniku).
Nie, nie spodziewałem się 18 pkt. Mateja z Lesznem ani tego, że na chwilę obecną średnią ma >2 pkt na bieg. Zaskoczenie na plus, to fakt.
od 1988 tylko SPEEDWAY

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#294 Postautor: istred » 9 września 2020, o 17:01

A ile my tych "gwiazd" mamy?
W mojej ocenie jedynie nad Griszą można dyskutować czy to gwiazda. Reszta to zawodnicy, którzy status gwiazdy mają za sobą - Hampel, albo tacy, którzy być może kiedyś się tego statusu doczekają - Michelsen.

FanatykMotoru
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 26 lipca 2020, o 10:32

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#295 Postautor: FanatykMotoru » 9 września 2020, o 17:12

KrzyczącyK1b1c pisze:
FanatykMotoru pisze:Wczorajszy mecz to niestety kompromitacja w naszym wykonaniu. Przegrać z przedostatnim w zespołem w tabeli bez juniorów i pozwolić nastukać 8+1 parze Buczkowski/Pawlicki to tylko Lublin potrafi. Frajerstwo do kwadratu i tyle. Wstyd i żenada. Jamróg nadaje się na pierwszą ligę razem z Miesiącem.Chodz szkoda ,że wczoraj dostał tylko 2 szanse. Poziom trudności obu przerósł. Juniorzy walczyli i w sumie 8+2 to bardzo dobry wynik. Kompletnie mecz położył Zagar , Grisza też przywiózł zero, do tego nie wolno zapomnieć o błędach taktycznych J.Ziółkowskiego. Ten człowiek niestety nie nadaje się do tej roli i trzeba jak najszybciej zatrudnić fachowca od przyszłego sezonu. Cieślak jest wolny, do tego cwaniak i z nim raczej w Grudziądzu byśmy nie przegrali,ponieważ wiedział by kiedy należy zastosować zmianę i w którym momencie. Wielka szkoda, bo praca całego zespołu została spartolona w jednym meczu.Mimo wszystko należy jechać do końca i walczyć dopóki są jakiekolwiek szanse.


Patrzenie na GKM wyłącznie przez pryzmat pozycji w tabeli, to taka sama głupota, jak było patrzenie na Stal bez punktów i jednocześnie bez jazdy na Jancarzu po 6 spotkaniach. Wystarczy popatrzeć ile punktów tam zrobiła Zielona, Unia czy Stal, która by mocniej przegrała bez Thomsena, gdyby nie zakończenie meczu z +4 dla GKM. Tak, mogliśmy wygrać ten mecz, ale nie byliśmy raczej jego faworytami, bo pojechaliśmy do drużyny, która nie jest chłopcem do bicia na swoim stadionie.


Ale jeśli chce jechać się w najlepszej czwórce takie mecze trzeba wygrywać. Nie ma tu żadnego wytłumaczenia. GKM był spokojnie do objechania w tym meczu.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#296 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 9 września 2020, o 17:15

FanatykMotoru pisze:
KrzyczącyK1b1c pisze:
FanatykMotoru pisze:Wczorajszy mecz to niestety kompromitacja w naszym wykonaniu. Przegrać z przedostatnim w zespołem w tabeli bez juniorów i pozwolić nastukać 8+1 parze Buczkowski/Pawlicki to tylko Lublin potrafi. Frajerstwo do kwadratu i tyle. Wstyd i żenada. Jamróg nadaje się na pierwszą ligę razem z Miesiącem.Chodz szkoda ,że wczoraj dostał tylko 2 szanse. Poziom trudności obu przerósł. Juniorzy walczyli i w sumie 8+2 to bardzo dobry wynik. Kompletnie mecz położył Zagar , Grisza też przywiózł zero, do tego nie wolno zapomnieć o błędach taktycznych J.Ziółkowskiego. Ten człowiek niestety nie nadaje się do tej roli i trzeba jak najszybciej zatrudnić fachowca od przyszłego sezonu. Cieślak jest wolny, do tego cwaniak i z nim raczej w Grudziądzu byśmy nie przegrali,ponieważ wiedział by kiedy należy zastosować zmianę i w którym momencie. Wielka szkoda, bo praca całego zespołu została spartolona w jednym meczu.Mimo wszystko należy jechać do końca i walczyć dopóki są jakiekolwiek szanse.


Patrzenie na GKM wyłącznie przez pryzmat pozycji w tabeli, to taka sama głupota, jak było patrzenie na Stal bez punktów i jednocześnie bez jazdy na Jancarzu po 6 spotkaniach. Wystarczy popatrzeć ile punktów tam zrobiła Zielona, Unia czy Stal, która by mocniej przegrała bez Thomsena, gdyby nie zakończenie meczu z +4 dla GKM. Tak, mogliśmy wygrać ten mecz, ale nie byliśmy raczej jego faworytami, bo pojechaliśmy do drużyny, która nie jest chłopcem do bicia na swoim stadionie.


Ale jeśli chce jechać się w najlepszej czwórce takie mecze trzeba wygrywać. Nie ma tu żadnego wytłumaczenia. GKM był spokojnie do objechania w tym meczu.


Przede wszystkim trzeba lać u siebie, tak jak to robi Stal. My nie przegraliśmy PO wczoraj, a tydzień temu z Czewą. Tak jak Stal nie przegrała PO w Rybniku, a wygrała u siebie.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#297 Postautor: Flagg » 9 września 2020, o 18:16

Pozwolę sie nie zgodzić. Nie przegraliśmy PO u siebie. Przegraliśmy, bo nie zgarnialiśmy bonusów. Prawdopodobnie zakończymy sezon bilansem 6-0-1 u siebie. Dokładnie takim samym jak Gorzów. Lepszym od Zielonej, Czewy czy Wrocka. Różnica polega na tym, że my z zespołami, z kktórymi walczymy o PO zdobyliśmy tylko 1 bonusa. A Stal zgarnęła ich aż 3 (Falubaz, Wrocek, Czewa). Jeśli nie wygrywa się na wyjazdach, to trzeba to właśnie nadrabiać punktami bonusowymi.

Co zresztą pokazuje też ostatni mecz. Wyjęcie w nim bonusa najpewniej da nam te PO
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#298 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 9 września 2020, o 18:20

Flagg pisze:Pozwolę sie nie zgodzić. Nie przegraliśmy PO u siebie. Przegraliśmy, bo nie zgarnialiśmy bonusów. Prawdopodobnie zakończymy sezon bilansem 6-0-1 u siebie. Dokładnie takim samym jak Gorzów. Lepszym od Zielonej, Czewy czy Wrocka. Różnica polega na tym, że my z zespołami, z kktórymi walczymy o PO zdobyliśmy tylko 1 bonusa. A Stal zgarnęła ich aż 3 (Falubaz, Wrocek, Czewa). Jeśli nie wygrywa się na wyjazdach, to trzeba to właśnie nadrabiać punktami bonusowymi.

Co zresztą pokazuje też ostatni mecz. Wyjęcie w nim bonusa najpewniej da nam te PO

Zgoda, ale wygrana z Czewą = bonus i PO. Obie nasze teorie nie przeczą sobie.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#299 Postautor: Flagg » 9 września 2020, o 18:35

Jasne, przy takiej, a nie innej postawie na wyjeździe, mecz u siebie z Czewa był absolutnie kluczowy
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5260
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: GKM Grudziądz - Motor Lublin (04.09.2020 g.18:00)

#300 Postautor: Kargolo » 9 września 2020, o 19:11

Było więcej meczów gdzie pogubiliśmy punkty.
Gorzów był już na widelcu i podobnie jak rok temu daliśmy im się wywinąć.
Fatalny mecz we Wrocławiu, w którym od razu na początku sezonu zgubiliśmy szansę na bonusa.
Mecz w Zielonej Górze, gdzie przy zmianie Griszy za Mikkela w 15 biegu była szansa ugrać 2 punkty więcej, bo Rosjanin w poprzednich dwóch biegach był niełapany. 40 punktów dawałoby trochę większe nadzieje na bonus.
Wczorajszy mecz to niestety kolejna zmarnowana szansa na punkty meczowe. Nicki i Artiom jechali świetnie, ale to Szamek wioząc Griszę i Zagara wygrał mecz dla Grudziądza.
Mecz z Włókniarzem to inna bajka. Byli piekielnie szybcy w porównaniu do Motoru i ani przez chwilę nie dali nam złudzeń.
Wielka szkoda, ciągle czuję po wczoraj jakbym dostał gazrurką w głowę. Szkoda, że te niespodziewane zwycięstwa z Lesznem i w Częstochowie zostały zaprzepaszczone. Ale, tak jak już pisałem, dopóki mamy szansę trzeba walczyć.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!