Nasi rywale w sezonie 2020
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
We Wrocławiu był na juniorce mocny Drabik, który tylko czekał na zmianę. Jamróg zdecydował się na Lublin tylko ze względu na próbę odbudowy regularnymi startami. To oczywiste, że transfer Hampela tydzień przed ligą (Hampel miał zapisaną gwarancję startów, to jasne) praktycznie rozwalił mu koncepcję już na starcie. Tym bardziej, że w tym roku nie było gdzie szukać regularnej jazdy poza Polską. Ma prawo czuć żal, tak samo zresztą jak Miesiąc.
Tak czy siak, jego miejsce jest w 1 lidze, tak jak Gały, Holty i innych mistrzów techniki.
Tak czy siak, jego miejsce jest w 1 lidze, tak jak Gały, Holty i innych mistrzów techniki.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Dla kontrastu wywiad z Pawłem Miesiącem
https://www.dziennikwschodni.pl/sport/z ... 74430.html
https://www.dziennikwschodni.pl/sport/z ... 74430.html
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
tezetomaniak pisze:We Wrocławiu był na juniorce mocny Drabik, który tylko czekał na zmianę. Jamróg zdecydował się na Lublin tylko ze względu na próbę odbudowy regularnymi startami. To oczywiste, że transfer Hampela tydzień przed ligą (Hampel miał zapisaną gwarancję startów, to jasne) praktycznie rozwalił mu koncepcję już na starcie. Tym bardziej, że w tym roku nie było gdzie szukać regularnej jazdy poza Polską. Ma prawo czuć żal, tak samo zresztą jak Miesiąc.
Tak czy siak, jego miejsce jest w 1 lidze, tak jak Gały, Holty i innych mistrzów techniki.
Według mnie nie na takiego prawa. Może mieć pretensje wyłącznie do siebie a ten wywiad jest megasłaby. Podobnie jak Lambo w zeszłym roku nie dał Kępie żadnych argumentów do dyskusji. W Ekstralidze nie ma miejsca na błędy i nie ma czasu na czekanie aż Pan Jamróg znajdzie ustawienia. Jedziesz słabo - wypadasz z gry. A Jamróg zamiast szukać winnych dookoła - powinien stanąć w prawdzie, spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie w twarz - jestem za słaby na Ekstraligę, moje miejsce jest w Tarnowie.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jemu,,widelec z ręki wypadł " a ja dobrze, że nic nie jadłem czytając jego lamenty
Facet się totalnie ośmiesza i pokazuje, że ma zero pewności siebie tak naprawdę, a w momencie rywalizacji o skład poczuł się bezsilny. To jak taki człowiek który czuje się słaby, ma wygrywać z kozakami? Nie da się, dlatego jechał jak jechał, ja się takiej padaki po nim spodziewałem.
Facet się totalnie ośmiesza i pokazuje, że ma zero pewności siebie tak naprawdę, a w momencie rywalizacji o skład poczuł się bezsilny. To jak taki człowiek który czuje się słaby, ma wygrywać z kozakami? Nie da się, dlatego jechał jak jechał, ja się takiej padaki po nim spodziewałem.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Na forum bez zmian - same mocne charaktery, gotowe stawić czoła wszystkim wyzwaniom, a zwłaszcza wypunktować słabości innych.
Tezetomaniak ma oczywiście rację - Jamróg, po fatalnym sezonie w Sparcie, gdzie pewnie nie do końca zasłużenie pełnił rolę polskiego kewlara i był zmieniany z byle powodu, chciał wreszcie ze spokojną głową trochę się odbudować i odjechać pełny sezon z ekstraligowymi rywalami - i pokazać, że jest lepszy, niż sądzono we Wrocławiu. Tylko dlatego i w tym właśnie celu podpisał kontrakt w Lublinie, to chyba jasne. Wcale się nie dziwię, że pojawiająca się niemal w ostatniej chwili perspektywa kolejnego podobnego sezonu zadziała na niego demobilizująco - na każdego by tak zadziałała, z wyjątkiem oczywiście twardych jak penis Supermana forumowiczów z zuzel.info, zbulwersowanych miękką fają Jamroga.
Wywiad nie pokazuje niechęci do rywalizacji, bo sportowiec nie ma rywalizować z kolegą z drużyny, tylko z przeciwnikiem. A i to pewnie nie byłoby problemem, gdyby nie zmarnowany sezon we Wrocławiu.
Całkiem niegłupia teza - na pewno warta rozważenia - czy jeżdżący regularnie Miesiąc z Jamrogiem nie robiliby średnio więcej, niż jadący jednak w kratkę Hampel plus ochłapy przywożone przez jednego z tej dwójki jadącego 2-3 biegi dwa razy w miesiącu. Ja bym mimo wszystko wybrał Hampela, bo go cenię i lubię oraz z powodów marketingowych, o których zresztą ze zrozumieniem wypowiada się i Jamróg w rzeczonym wywiadzie.
Reasumując, wywiad niegłupi, z człowiekiem zdolnym do refleksji i potrafiącym analizować. Może nie jest to mój ulubiony żużlowiec i na pewno w tej klasyfikacji mocno przegrywa z Miesiącem, ale ten wywiad budzi moją sympatię do tego chłopaka.
Tezetomaniak ma oczywiście rację - Jamróg, po fatalnym sezonie w Sparcie, gdzie pewnie nie do końca zasłużenie pełnił rolę polskiego kewlara i był zmieniany z byle powodu, chciał wreszcie ze spokojną głową trochę się odbudować i odjechać pełny sezon z ekstraligowymi rywalami - i pokazać, że jest lepszy, niż sądzono we Wrocławiu. Tylko dlatego i w tym właśnie celu podpisał kontrakt w Lublinie, to chyba jasne. Wcale się nie dziwię, że pojawiająca się niemal w ostatniej chwili perspektywa kolejnego podobnego sezonu zadziała na niego demobilizująco - na każdego by tak zadziałała, z wyjątkiem oczywiście twardych jak penis Supermana forumowiczów z zuzel.info, zbulwersowanych miękką fają Jamroga.
Wywiad nie pokazuje niechęci do rywalizacji, bo sportowiec nie ma rywalizować z kolegą z drużyny, tylko z przeciwnikiem. A i to pewnie nie byłoby problemem, gdyby nie zmarnowany sezon we Wrocławiu.
Całkiem niegłupia teza - na pewno warta rozważenia - czy jeżdżący regularnie Miesiąc z Jamrogiem nie robiliby średnio więcej, niż jadący jednak w kratkę Hampel plus ochłapy przywożone przez jednego z tej dwójki jadącego 2-3 biegi dwa razy w miesiącu. Ja bym mimo wszystko wybrał Hampela, bo go cenię i lubię oraz z powodów marketingowych, o których zresztą ze zrozumieniem wypowiada się i Jamróg w rzeczonym wywiadzie.
Reasumując, wywiad niegłupi, z człowiekiem zdolnym do refleksji i potrafiącym analizować. Może nie jest to mój ulubiony żużlowiec i na pewno w tej klasyfikacji mocno przegrywa z Miesiącem, ale ten wywiad budzi moją sympatię do tego chłopaka.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ale nie rozumiem, ktoś mu sypał cukier do baku, czy zmieniał opony na złą stronę?
Przecież był słaby i dlatego nie wyrzucił na stałe że składu równie słabego Miesiąca. Nie podpisał kontraktu z gwarancją startów, a jak chciał odjechać sezon z pewnym miejscem w składzie bez względu na wyniki to może powinien poszukać miejsca w Poznaniu albo Rzeszowie.
Niestety zawodnicy drugiej linii muszą liczyć się z tym, że jak pojawia się szansa na wzmocnienie składu to mogą być odsunięci.
Wydawał się sympatycznym gościem, ale w wywiadzie zrobił z siebie miękkiego płaczka i mam nadzieję, że "z Koziołkiem na plastronie" już go nie zobaczymy.
Przecież był słaby i dlatego nie wyrzucił na stałe że składu równie słabego Miesiąca. Nie podpisał kontraktu z gwarancją startów, a jak chciał odjechać sezon z pewnym miejscem w składzie bez względu na wyniki to może powinien poszukać miejsca w Poznaniu albo Rzeszowie.
Niestety zawodnicy drugiej linii muszą liczyć się z tym, że jak pojawia się szansa na wzmocnienie składu to mogą być odsunięci.
Wydawał się sympatycznym gościem, ale w wywiadzie zrobił z siebie miękkiego płaczka i mam nadzieję, że "z Koziołkiem na plastronie" już go nie zobaczymy.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ale sportowiec ma rywalizację wpisana w zawod. Jeśli jego zjada presją w meczu u siebie, gdzie ma na 95% zagwarantowane 4 biegi to czyja to wina że nie jedzie? Moja? Reszty kibiców? Trenera/managera? Wokół Jamroga powstał mit zawodnika nadającego się na ekstraligę, bo w Unii Tarnów z Kildemandem i Mroczka zrobił biegowa 1,7. Oczywiście, że sytuacja z Hampelem była dla niego trudna, tu się zgadzam, ale to że jedzie mecze na zmianę albo wyjezdza 2 czy 3 razy to efekt jego umiejętności, a nie złośliwości. Na szybko przypominam sobie jedna sytuację (zeszłoroczny mecz finalowy we Wrocku) kiedy Kuba został potraktowany nieelegancko. Jeździ mało, bo jest przeciętnym zawodnikiem, bo nie radzi sobie z presją, a to jest dla sportowca dyskwalifikujące.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Torsen chciał zabłysnąć jak zwykle oryginalnością - bez znajomości tematu. Miejsce Jamroga jest w 1 lidze i nie róbmy z tego zagadnienia.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
"Bez znajomości tematu", a przede wszystkim nie zjadłszy śniadania z Bjerre i Pedersenem, błysnę następująco: baba o zupie, a chłop o dupie.
Której lidze odpowiada klasa sportowa Jamroga, nie ma znaczenia w kontekście wniosków z tego wywiadu. Wywiad, w odróżnieniu od jazdy w tym roku, w żaden sposób go nie dyskwalifikuje, a wręcz rzuca na niego pozytywne światło, jako inteligentnego i wrażliwego człowieka, a także na sezon, który być może dało się rozegrać lepiej.
Jamróg pojechał słabo, ale twierdzi, że pojechałby lepiej, gdyby miał bardziej komfortową sytuację – dla której do Lublina przyszedł. Potrzebował jej po poprzednim sezonie. Prawdopodobnie to dokładnie mu obiecano, skoro i Prezes publicznie mówi o tym, że nie jest szczególnie dumny z tego, jak inni zawodnicy oberwali rykoszetem, kiedy w ostatniej chwili miejsce w składzie ograniczył im pewniak. Warto odnotować, że ten pewniak jechał dalej nawet, kiedy nawalił.
Jamróg mógł się czuć oszukany, ale nie z tego powodu, a także nie z powodu szczerego i pozytywnego wywiadu, nie powinien jeździć w Ekstralidze.
Której lidze odpowiada klasa sportowa Jamroga, nie ma znaczenia w kontekście wniosków z tego wywiadu. Wywiad, w odróżnieniu od jazdy w tym roku, w żaden sposób go nie dyskwalifikuje, a wręcz rzuca na niego pozytywne światło, jako inteligentnego i wrażliwego człowieka, a także na sezon, który być może dało się rozegrać lepiej.
Jamróg pojechał słabo, ale twierdzi, że pojechałby lepiej, gdyby miał bardziej komfortową sytuację – dla której do Lublina przyszedł. Potrzebował jej po poprzednim sezonie. Prawdopodobnie to dokładnie mu obiecano, skoro i Prezes publicznie mówi o tym, że nie jest szczególnie dumny z tego, jak inni zawodnicy oberwali rykoszetem, kiedy w ostatniej chwili miejsce w składzie ograniczył im pewniak. Warto odnotować, że ten pewniak jechał dalej nawet, kiedy nawalił.
Jamróg mógł się czuć oszukany, ale nie z tego powodu, a także nie z powodu szczerego i pozytywnego wywiadu, nie powinien jeździć w Ekstralidze.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Tak tak - jest bardzo sympatyczny, wrażliwy i inteligentny. Tylko na żużlu jeździć nie umie. I tu jest ten skromny szczegół. Po tym wywiadzie temu Panu już podziękujemy.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Torsen pisze:"Bez znajomości tematu", a przede wszystkim nie zjadłszy śniadania z Bjerre i Pedersenem, błysnę następująco: baba o zupie, a chłop o dupie.
Której lidze odpowiada klasa sportowa Jamroga, nie ma znaczenia w kontekście wniosków z tego wywiadu. Wywiad, w odróżnieniu od jazdy w tym roku, w żaden sposób go nie dyskwalifikuje, a wręcz rzuca na niego pozytywne światło, jako inteligentnego i wrażliwego człowieka, a także na sezon, który być może dało się rozegrać lepiej.
Jamróg pojechał słabo, ale twierdzi, że pojechałby lepiej, gdyby miał bardziej komfortową sytuację – dla której do Lublina przyszedł. Potrzebował jej po poprzednim sezonie. Prawdopodobnie to dokładnie mu obiecano, skoro i Prezes publicznie mówi o tym, że nie jest szczególnie dumny z tego, jak inni zawodnicy oberwali rykoszetem, kiedy w ostatniej chwili miejsce w składzie ograniczył im pewniak. Warto odnotować, że ten pewniak jechał dalej nawet, kiedy nawalił.
Jamróg mógł się czuć oszukany, ale nie z tego powodu, a także nie z powodu szczerego i pozytywnego wywiadu, nie powinien jeździć w Ekstralidze.
Chcesz zobaczyć wywiad z inteligentnym i wrażliwym człowiekiem, który jednak nie użala się nad sobą, choć ma 1000% problemów więcej od Jamroga, to poczytaj sobie wypowiedzi Grzegorza Zengoty. Jamróg prezentuje się jak łajza, a nie sportowiec. Dostał szansę od Klubu, zaprezentował się słabo, a kropką nad "i" była przegrana z juniorem z Zielonej Góry, co złożyło się na brak bonusa dla Motoru. Publiczne szukanie winy w otoczeniu, a nie w sobie i oskarżenia wobec pracodawcy to znakomity pomysł na znalezienie nowego klubu.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
"Łajza", "miękka faja", "płaczek".
Dużo ostatnio cwaniaków, ale spokojnie, wyżej dupy w tym Lublinie nie podskoczycie
Dużo ostatnio cwaniaków, ale spokojnie, wyżej dupy w tym Lublinie nie podskoczycie
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Też jestem pod wrażeniem kategoryczności sądów niektórych forumowiczów.
Fajnie się tak nawala mocnymi tekstami zza klawiatury. Ludzie po ile macie lat? 16?
Ale jak śpiewał Kazik "Sądy kategoryczne niezwykle są dogodne, dorodne". Sęk w tym, że życie jest trochę bardziej złożone.
Fajnie się tak nawala mocnymi tekstami zza klawiatury. Ludzie po ile macie lat? 16?
Ale jak śpiewał Kazik "Sądy kategoryczne niezwykle są dogodne, dorodne". Sęk w tym, że życie jest trochę bardziej złożone.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Gdzie widzicie użalanie się Jamroga? To co powiedział w wywiadzie jest w pełni prawdą. Przed sezonem umówił się na bycie zawodnikiem podstawowego składu, co zapewne było jednym z najważniejszych czynników determinujących podpisanie kontraktu w Lublinie (nie dlatego, że miał tyle innych ofert z ekstraligi, ale dawało mu to stabilizację i możliwości spokojnego odbudowania sportowej dyspozycji).
To, że kilkanaście dni przed sezonem zakontraktowaliśmy Hampela (co swoją drogą okazało się bardzo dobrą decyzją, zwłaszcza w kontekście kolejnego sezonu gdzie punktujący polak jest na wagę złota) całkowicie zmieniło przedsezonowe ustalenia i nie dziwię się, że Jamróg poczuł się oszukany. Sam Kępa mówił, że nie czuje się komfortowo z tą sytuacją.
A zarzuty o braku ambicji i poczucia sportowej rywalizacji są śmieszne - Jamróg podkreśla, że jeśli dostanie możliwość regularnych startów jest gotów pozostać w ekstralidze, nawet w barwach Motoru. Inna sprawa, czy jego obecna dyspozycja przekona kogokolwiek do złożenia mu oferty jazdy w E-lidze. Trzymam kciuki za niego, bo na pewno obecna krytyka na forum nie jest współmierna do jego umiejętności i potencjału.
To, że kilkanaście dni przed sezonem zakontraktowaliśmy Hampela (co swoją drogą okazało się bardzo dobrą decyzją, zwłaszcza w kontekście kolejnego sezonu gdzie punktujący polak jest na wagę złota) całkowicie zmieniło przedsezonowe ustalenia i nie dziwię się, że Jamróg poczuł się oszukany. Sam Kępa mówił, że nie czuje się komfortowo z tą sytuacją.
A zarzuty o braku ambicji i poczucia sportowej rywalizacji są śmieszne - Jamróg podkreśla, że jeśli dostanie możliwość regularnych startów jest gotów pozostać w ekstralidze, nawet w barwach Motoru. Inna sprawa, czy jego obecna dyspozycja przekona kogokolwiek do złożenia mu oferty jazdy w E-lidze. Trzymam kciuki za niego, bo na pewno obecna krytyka na forum nie jest współmierna do jego umiejętności i potencjału.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Zengota, gdyby rzeczywiście był inteligentny i chciał stanąć w prawdzie wobec faktów, to powinien powiedzieć, że zabawa w skoki na motocyklu krosowym to głupota i całkowicie zbędne ryzyko, które kosztowało go zdrowie, masę cierpienia, możliwość utraty nogi, grube setki tysięcy złotych i zaufanie ludzi, że nie powinien był tego robić i innym odradza - a on jednak idzie w zaparte. Ja u niego mądrych wniosków nie dostrzegam.Czarek pisze:Chcesz zobaczyć wywiad z inteligentnym i wrażliwym człowiekiem, który jednak nie użala się nad sobą, choć ma 1000% problemów więcej od Jamroga, to poczytaj sobie wypowiedzi Grzegorza Zengoty.
Jamróg został zapytany o to, co jego zdaniem było przyczyną słabej dyspozycji i na to pytanie szczerze odpowiedział, obszernie swoje zdanie uzasadniając.Jamróg prezentuje się jak łajza, a nie sportowiec.
Dostał szansę? To znaczy, że klub mu jakąś łaskę zrobił? Nie - pogadali, każdy powiedział, czego oczekuje, ustalili zasady i podpisali umowę. Nie można powiedzieć - i nikt tego przecież nie mówi - że klub naruszył postanowienia tej umowy kontraktując w ostatniej chwili Hampela, ale każdy wie, że gdyby Jamróg o tym wcześniej wiedział, umowy w Lublinie by nie podpisał - bo akurat w tym sezonie potrzebował jazdy i spokojnej głowy. I nie ma w tym nic złego, ani antysportowego, po prostu był w takim momencie swojej kariery, że tego potrzebował najbardziej.Dostał szansę od Klubu, zaprezentował się słabo
I trzeba w tym miejscu jeszcze raz podkreślić, bo jakoś ciągle ten wątek pomijacie, że sam Kępa przyznał, że to nie była dla niego komfortowa sytuacja. Czyli, że wie, że Jamroga wpuścił w maliny. Oczywiście dla dobra klubu, ale jednak.
Z pewnością lepszym sposobem byłoby powiedzenie wszem i wobec, że nie podołał, bo jest słabym żużlowcem.Publiczne szukanie winy w otoczeniu, a nie w sobie i oskarżenia wobec pracodawcy to znakomity pomysł na znalezienie nowego klubu.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Nazywanie słabym żużlowcem kogokolwiek, kto był np. drugi w Zlotym Kasku, kręcił w Elidze średnią 1.7, został uznany odkryciem sezonu, czy robił w 1 lidze średnią ponad 2.0 zakrawa o kpinę.
Słabym żużlowcem to można nazywać Nile Tufta albo Kamila Brzezińskiego, ale nie, było nie było, reprezentanta Polski.
Słabym żużlowcem to można nazywać Nile Tufta albo Kamila Brzezińskiego, ale nie, było nie było, reprezentanta Polski.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
A czymże jak nie użalaniem są stwierdzenia "nie na to się umawialiśmy, czuję się oszukany, nie dano mi szansy, mało jeździłem i w związku z tym nie było rytmu"? Ile można słuchać tego biadolenia o wypadniętych widelcach? Priorytetem dla prezesa jest dobro klubu a nie dobre samopoczucie tego czy innego zawodnika. Kuba Jamróg zamiast płakać jak go oszukano powinien być wdzięczny klubowi, że przez cały sezon mógł trenować przy boku Hampela Łaguty i Zagara.
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jamróg chce mieć spokój i miejsce w składzie to niestety ale musi zejść ligę niżej. Nawet w beznadziejnym w tym sezonie ROWie miałby problem w postaci Lamberta aby objechać 4-5 wyścigów. Mnie osobiście zawiódł bo spodziewałem się, że Miesiąc nie powtórzy sezonu 2019 i wywalczy sobie miejsce w składzie i nie dał rady.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Przecież sport to rywalizacja a ten gość właśnie w tej rywalizacji widzi największy problem... dajcie spokój, o czym tu w ogóle dyskusja ?
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
No skoro nie widzicie problemu w tym, że obie strony umawiają się na jedno, a ostatecznie jedna ze stron nie wywiązuje się z ustaleń - abstrahując od tego, że klub wycofał się z ustaleń względem własnego dobra i jak najlepszego sportowego rezultatu, co w pełni rozumiem i akceptuję - i jeszcze oczerniacie żużlowca, że śmie (i tak dość dyplomatycznie) wyrazić swoje niezadowolenie to faktycznie nie ma o czym dyskutować. Aczkolwiek, obrażanie żużlowca i odmawianie mu jakiekolwiek klasy sportowej z tego powodu jest całkowicie niepotrzebne i niewłaściwe.
Swoją drogą, oby nie przyszło mi kiedykolwiek umawiać się o coś z wami, skoro tak postrzegacie odpowiedzialność za dane słowo
Swoją drogą, oby nie przyszło mi kiedykolwiek umawiać się o coś z wami, skoro tak postrzegacie odpowiedzialność za dane słowo
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Tu trzeba rozgraniczyć 2 kwestie. Jedna to ta, że sytuacja faktycznie zmieniła się tuż przed sezonem i zgodzę się, że Kuba mógł być rozczarowany. Inna to ta, że drugi sezon z rzędu słyszymy, że gość nie lubi rywalizacji, nie chce nacisku ze strony rezerwowego, bo to go (cytując za filmem) "stresuje". Z tego co kojarzę przed sezonem był gościem w 5-1 i kilka razy podkreślał jak źle wpływa na niego konkurencja. I tego ja i kilka innych osób tutaj nie rozumiemy. Miejsce w składzie czy ilość biegów zależy od klasy sportowca, jeśli jesteś dobry to się obronisz. I choć nie zazdroszcze mu sytuacji w tym sezonie i rozumiem że jest rozczarowany, to wspominanie o tym w każdym wywiadzie wygląda słabo, bo gdyby naprawdę był gotowy na elige, to słabego w tym roku Pawła wciągnąłby nosem. A jeśli nie ma odporności psychicznej i nie jest na tyle mocny żeby wyrzucić że składu Miesiąca, to sygnał żeby zejść nizej, a nie opowiadać, że przeszkodą w jego sukcesach jest ciągła presja.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ale tu jest klasyczny przykład, że złodziej krzyczy najgłośniej "łapać złodzieja". Kuba Jamróg dlatego nie jeździł regularnie, bo po prostu jechał słabo. Nie ma żadnego innego powodu. Argument że "nie na to się umawialiśmy" jest wzięty z sufitu. Zakładam w ciemno, że w listopadzie nikt nie rozmawiał z Jamrogiem o Hampelu i nikt nie dał Jamrogowi gwarancji startów. Kępa nie jest nieprzytomny - znał słabe wyniki Jamroga z Wrocławia. Jak trafia się okazja pozyskania klasowego zawodnika to się ją wykorzystuje. Po prostu - dla dobra klubu. A że komuś słabemu wypadnie widelec - trudno.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Prawem Jamroga jest mieć żal, bo on jeździ na żużlu, żeby zarabiać pieniądze. To tyle w temacie.
Dodam, że jeżeli sytuacja dotyczyłaby Zagara lub Michelsena, to byście ujrzeli taki festiwal oskarżeń i prania brudów o jakim nawet Mrozek nie śnił :)
Dodam, że jeżeli sytuacja dotyczyłaby Zagara lub Michelsena, to byście ujrzeli taki festiwal oskarżeń i prania brudów o jakim nawet Mrozek nie śnił :)
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
A że jeździ słabo to nie zarabia. Jeżeli prawdą jest, że dostawał postojowe 10 tysięcy to klub poszedł mu bardzo na rękę wyceniając jego dorobek na 4 punkty. To wcale nie jest takie oczywiste w tym przypadku. Dlatego międlenie w mediach o oszustwie klubu jest niedorzeczne. Niech ma pretensje do Pana Boga że nie jest kilka centymetrów wyższy. A poza tym po tym wywiadzie mam wrażenie, że wylewanie łez bierze się stąd, że Jamróg już nic nie traci. Prawdopodobnie odbył rozmowę z prezesem o przyszłości i zostały mu pokazane drzwi. I słusznie
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
W całej tej sytuacji podstawowy błąd był taki, że po przyjściu Hampela trzeba było wypożyczyć Miesiąca lub Jamroga. Przy układach z gościem nie groziło to sytuacją z brakiem seniora w przypadku kontuzji.