Lublin czy Rzeszów ???

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kenny
Posty: 30
Rejestracja: 10 lipca 2004, o 19:04
Lokalizacja: Rzeszów

#376 Postautor: Kenny » 31 sierpnia 2004, o 14:14

Ale cholera wie czy to byli studenci, bo przecież pokoi w tym budynku nie brakowało :)

alansmith
Posty: 12
Rejestracja: 23 sierpnia 2004, o 23:56
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

#377 Postautor: alansmith » 31 sierpnia 2004, o 14:15

a powiedzcie jaka jest w ogóle atmosfera w lublinie? czy działacze chcą wejść do e-ligi czy tylko do baraży i zarobić kasę na frekwencji na meczu barażowym?

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#378 Postautor: istred » 31 sierpnia 2004, o 14:15

Sorry, że pisze co chwile post, ale chyba nikt tego tutaj nie napisał...

Na mecz TŻ - Wybrzeże, najwcześniej przyjechał Mariusz Pacholak. Miał dużo czasu, więc przyszedł do nas. W pewnym momencie powiedział coś takiego: "nie obraźcie się, ale mecz w Rzeszowie jest już załatwiony". Słyszeli to zarówno kibice z Lublina, jak i z Gdańska, których jak widze po ostatnim meczu bardzo cenicie...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#379 Postautor: Gelo » 31 sierpnia 2004, o 14:16

Wertując wątek zauważyłem, że coś przeoczyłem. Mianowicie skąd wiedziałem o ścieżkach? Otóż było je widać z trybuny!

Teraz to Ty żartujesz. Wystarczy że polewaczka przejedzie jednym torem dwa razy i robi się bardziej mokra ścieżka. A tor musiał być zlany wodą. Poza tym jak to się stało, że to co Ty widziałeś jak na dłoni z trybun było niewidoczne dla zawodników? Nic nie stało na przeszkodzie żebyś ich zabrał ze sobą i pokazał którędy mają jechać. ;) Może trenerem powinieneś zostać.
Napisałeś, że "gospodarz może zrobić tor po swojemu". Sam sprawdź. Tam nie napisałeś nic "o granicach przewidzianych regulaminem", a to zmienia postac rzeczy.

Niektóre fakty są dla mnie zbyt oczywiste żeby je w kółko powtarzać. Ale ok - skoro muszę to nie ma problemu.
I uważasz, że ten tor był przyczyną Waszej porażki? Nie Wasza słabsza dyspozycja, tudzież nasza dobra tylko tor??

Pokaż mi chociaż pół wpisu, w którym napisalem że przegraliśmy przez tor. Na przegraną złożyło się kilka przyczyn. Co do dyspozycji naszych zawodników... twardy tor nie tyle nam utrudnił, co Wam pomógł - a to jest różnica.
Bo to jest najgorsze w tej dyskusji. Tak się roztkliwiacie nad tym torem jakby to nim było spowodowane całe nieszczęście!

Ja się nie roztkliwiam nad torem, ale nad korupcyjnymi praktykami wprowadzanymi do sportu przez działaczy z Rzeszowa. Ku przestrodze dla tych, którzy będą w przyszłosci jeździć z Waszą drużyną, w tym 19 września.
Aha nie wiem, co wszyscy widzieli natomiast ja widziałem ludzi, którzy gratulowali nam zwycięstwa! A o tym w ciągu tych prawie dwóch miesięcy zdarzyło Ci choć raz pomyśleć? Nie, po co, lepiej było szukać kozła ofiarnego!

Nie trzeba szukać - te kozły są znane z imienia i nazwiska.

Awatar użytkownika
Kenny
Posty: 30
Rejestracja: 10 lipca 2004, o 19:04
Lokalizacja: Rzeszów

#380 Postautor: Kenny » 31 sierpnia 2004, o 14:20

No dobra :( Chłopaki wydało się! Pacholak nas wkopał! :/ Przekupiliśmy najbogatszy klub w I lidze z potężnym sponsorem! Szlag by to wziął! A tak się ładnie Kostek wypowiedział po meczu i wszystko na marme, znaczy marne! :(

Robert Kościecha (Lotos Wybrzeże Gdańsk) 11 punktów:
- Chcemy jechać do ostatniego meczu i biegu. Przynajmniej ja chcę każdy bieg wygrywać. Nie ma żadnego odpuszczania, żadnych układów. Trzeba jeździć fair do końca sezonu. Rzeszów dziś zbił mistrza, pokazał wysoką formę. Obawiałem się tego spotkania. W rundzie zasadniczej zdobyłem tu komplet punktów w czterech startach. Dzisiaj 11 puntów z ogromnymi problemami. Nie jestem zadowolony ze swojego wsytępu, bo 4 punkty zgubiłem, jeden raz miałem szczęście, bo Miesiąc miał na prowadzeniu defekt. Dodatkowo pierwszy motor nie sprawodował się tak jak bym tego chciał. Chwała dla chłopaków z Rzeszowa, że po serii kontuzji potrafili się podnieść i mają szansę na baraże. Jest to super drużyna.
My awans mamy pewny, ale trzeba już na przyszły sezon przygotowywać silniki. Zostały nam jeszcze dwa mecze, które planujemy wygrać na dobre zakończenie sezonu. Ja mam jeszcze 3 imprezy zagraniczne w przyszłym tygodniu, także sobie pojeżdżę i będę się przygotowywał do tych ligowych spotkań. Chciałbym zrobić w Lublinie i z Gorzowem komplet puntów, aby wykręcić jak najlepszą średnią.

alansmith
Posty: 12
Rejestracja: 23 sierpnia 2004, o 23:56
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

#381 Postautor: alansmith » 31 sierpnia 2004, o 14:21

jak w każdej dziedzinie życia także w żużlu są układy i układziki no i jeśli lublin w nich nie jest to chyba nie wina rzeszowa prawda?
odnośnie goscia o ksywie "jasiek" - nie mówię że nie zna się facet na żużlu ale było on związany z tygodnikiem żużlowym który trudno nazwać obiektywną gazetą
jeśli w każdym numerze pisma panowie szymkowiak i lipki czepiają się na paru stronach p.Kaczmarka to nie jest to na pewno gra fair
ja wiem że Wam-kibicom z lublina to pasuje ale proszę o obiektywizm
p.Kaczmarek nie zasłuzył sobie na takie traktowanie zarówno w prasie jak i na forach klubowych .ma facet swój specyficzny styl działania ale to nie powód żeby go obrażać
ciekawe co będziecie pisać jak lublin wygra z rzeszowem np.55-35 a p.Fyda bedzie sędziował bezbłędnie zawody???

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#382 Postautor: mikas » 31 sierpnia 2004, o 14:24

Kenny a co KOstek miał powiedziec? "Odpuściliśmy mecz bo tak ustalili na górze" No nie rób sobie jaj.Pisnąłby słowo i o jeździe w ekstralidze w barwach Wybrzeża mógłby zapomnieć.

alansmith pisze:jak w każdej dziedzinie życia także w żużlu są układy i układziki no i jeśli lublin w nich nie jest to chyba nie wina rzeszowa prawda?

Nie no gratuluje podejścia do sportu, widać,że nie tylko Marni działacze myślą takimi kategoriami.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Kenny
Posty: 30
Rejestracja: 10 lipca 2004, o 19:04
Lokalizacja: Rzeszów

#383 Postautor: Kenny » 31 sierpnia 2004, o 14:29

Gelo pisze:
Wertując wątek zauważyłem, że coś przeoczyłem. Mianowicie skąd wiedziałem o ścieżkach? Otóż było je widać z trybuny!

Teraz to Ty żartujesz. Wystarczy że polewaczka przejedzie jednym torem dwa razy i robi się bardziej mokra ścieżka. A tor musiał być zlany wodą. Poza tym jak to się stało, że to co Ty widziałeś jak na dłoni z trybun było niewidoczne dla zawodników? Nic nie stało na przeszkodzie żebyś ich zabrał ze sobą i pokazał którędy mają jechać. ;) Może trenerem powinieneś zostać.


To ja już na stówę ostatni raz w kwestii toru. Nie wiem jak jest u Was, kiedy polewaczka dwa razy przejedzie. U nas jeśli są jakiekolwiek kałuże na torze to co najwyżej w wyniku deszczu nigdy polewaczki! Potem na tor wyjechały traktory itp i ścieżki zniknęły. I był luz. Dopiero po powrocie do Rzeszowa dowiedzialem się, że to nie z inicjatywy lublinian tylko Kaczmarka! Na temat dziur nie mogę się wypowiedzieć. Na torze przecież nie byłem. Podczas samego meczu ich już nie było.