L(o)katy pisze:
Na chwile zwątpienia polecam sympatyczną lekturę ... taka przypowieść o pewnej ekipie co bez szans na finał jechała :)
https://po-bandzie.com.pl/dzien-w-ktory ... -opowiesc/
Znam. O ile dobrze pamiętam coś nie tak było wtedy z metanolem Vetlandy w meczu rewanżowym.
Racjonalnych przesłanek, poza postawą juniorów, trudno się doszukiwać przed finałem. Ale żużel to wciąż sport i bywa nieprzewidywalny. Jeden dzwon i GKM może wygrać mecz ze Spartą. Na pewno minimum do czwartku będę się łudził, że mamy szanse na złoto. Jest przecież ciągle 0:0.
