Żużel w TV
Re: Żużel w TV
Tak jak pisałem - nigdy nie dopraszałem się ochów i achów. Nie uważam też żeby nasz klub był ideałem i kryształem. Oczekuję minimalnego obiektywizmu od ludzi komentujących i zajmujących się komentowaniem zawodowo. Jeżeli drużyna jedzie dobrze - docenić jeżeli słabo - zrugać. Tylko w powszechnym obiegu dziennikarskim dobrze jadący Motor staje ością w gardle. A jak już nie można się do niczego przypierdaczyć to się wyjeżdża z Sasinem, spółkami i brakiem wychowanków. Jako kibic Motoru mogę przeprosić dziennikarzy sportowych, że moja drużyna obecnie jedzie świetnie.
Re: Żużel w TV
Co nieobiektywnego powiedzieli o Motorze?
Przecież Papi napisał, że o meczu mówili 19 minut. Dwa dni wcześniej przez 2 godziny transmisji rozpływali się nad Motorem i wieszali złote medale na szyi.
Spółki skarbu państwa? Z tego co kojarzę to błazen z Gorzowa się tego przyczepił. Być może błazen z interii podłapał. Historia sprzed pewnie dwóch lat i zniknęła z mediów tak szybko jak się pojawiła, a niektórzy brandzlują się nią do dzisiaj. I to nie "wrodzy" dziennikarze, a kibice. To jest właśnie definicja zakompleksienia.
Przecież Papi napisał, że o meczu mówili 19 minut. Dwa dni wcześniej przez 2 godziny transmisji rozpływali się nad Motorem i wieszali złote medale na szyi.
Spółki skarbu państwa? Z tego co kojarzę to błazen z Gorzowa się tego przyczepił. Być może błazen z interii podłapał. Historia sprzed pewnie dwóch lat i zniknęła z mediów tak szybko jak się pojawiła, a niektórzy brandzlują się nią do dzisiaj. I to nie "wrodzy" dziennikarze, a kibice. To jest właśnie definicja zakompleksienia.
Re: Żużel w TV
Ja również nie rozumiem tego doszukiwania się "spisków" w stosunku do Motoru.
O ile Olkowicz miał wręcz "motorofobię"i rzeczywiście był wyjątkowo nieobiektywny, to nie widzę jakiegoś negatywnego nastawienia do Motoru.
No może z wyjątkiem Golloba (ale tylko w meczach ze Stalą :) ).
O ile Olkowicz miał wręcz "motorofobię"i rzeczywiście był wyjątkowo nieobiektywny, to nie widzę jakiegoś negatywnego nastawienia do Motoru.
No może z wyjątkiem Golloba (ale tylko w meczach ze Stalą :) ).
Re: Żużel w TV
Gelo pisze:Tak jak pisałem - nigdy nie dopraszałem się ochów i achów. Nie uważam też żeby nasz klub był ideałem i kryształem. Oczekuję minimalnego obiektywizmu od ludzi komentujących i zajmujących się komentowaniem zawodowo. Jeżeli drużyna jedzie dobrze - docenić jeżeli słabo - zrugać. Tylko w powszechnym obiegu dziennikarskim dobrze jadący Motor staje ością w gardle. A jak już nie można się do niczego przypierdaczyć to się wyjeżdża z Sasinem, spółkami i brakiem wychowanków. Jako kibic Motoru mogę przeprosić dziennikarzy sportowych, że moja drużyna obecnie jedzie świetnie.
A jakiego rodzaju obiektywizmu byś oczekiwał?
Były grafiki? Były (Hampel, juniorzy i chyba Mikkel)
Było chwalenie atmosfery? Było (słowa Tomka o sytuacji jak Mateusz upadł)
Było chwalenie drużyny za jazdę? Było (porównanie Motoru do Unii sprzed paru lat)
Czas poświęcony na nasz mecz? Majewski ma słuchawkach wydawcę, który kontroluje czas. Nie mierzyłem tego ale nie wydawało mi się, żeby mówili krócej niż o innych spotkaniach. Chociaż akurat powinni, bo z perspektywy postronnego widza ciekawiej posłuchać było o meczu w Gorzowie lub Grudziądzu. U nas, poza szokującym wynikiem, niewiele się działo…
Re: Żużel w TV
Dział się właśnie szokujący wynik. W meczu, który według wszystkich (chyba) miał być na styku. W meczu, w którym jedna z drużyn jechała bardzo osłabiona, a pojechała obłędnie. Za to bohaterem opowiastek został Kołodziej, bo wyprzedził. Nie pasuje mi ten brak równowagi - nic na to nie poradzę. Oby to milczenie komentatorów nad jazdą Motoru oznaczało, że jest to stan normalny i że zdążyli się już oswoić z myślą, że wicemistrz Polski ma prawo wygrywać i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, żeby to dodatkowo komentować. To bym jeszcze na siłę zrozumiał.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
