Ja również chciałbym podzielić się refleksjami z dzisiejszego meczu. Oto ocena naszych zawodników w moim wykonaniu.
Knappol - prawdziwy lider, wielki wojownik, a akcja w biegu XII pierwsza klasa. Za to właśnie kochamy tego zawodnika.
Jeleń - mimo skromnej zdobyczy punktowej występ jak najbardziej pozytywny, myśle, że gdyby nie problemy ze sprzęgłem dorobek punktowy byłby zdecydowanie bardziej okazały.
Seba - świetny występ, bardzo szybki na starcie i później jazda najlepszą możliwie ścieżką, nie do objechania, jestem pod wrażeniem
Peter - dwa pierwsze biegi przecierałem oczy ze zdumienia, wolny na starcie, wolny na dystansie, później to już był ten Karlsson do którego się przyzwyczailiśmy, ogólnie każdemu może się zdarzyć słabszy występ i nie ma co wieszać psów na Karliku
Ojciec - robił co mógł, jak na niego to całkiem nieźle, czy Piszczo pojechałby lepiej nie ma co gdybać
Franków - dla mnie to jednak duże rozczarowanie, poza pierwszym swoim biegiem bez błysku, niech się chłopak weźmie za porządny trening na naszym torze
Dawid - słabiutki, widać, że się boi walki, przymyka gaz, lipa
A co do godziny rozpoczęcia meczu pisałem już o tym na forum wczoraj i jakoś wtedy odzew był bardzo marny. We wrześniu nie powinno sie o tej porze rozpoczynać meczy nie mając sztucznego oświetlenia.