kdsz pisze:Flagg pisze:Szczególnie, że Mikkel jest dość ofensywnym zawodnikiem.
Wg mnie Mikkel nie jest szczególnie widowiskowym zawodnikiem. Nie jest też nudziarzem, ale do takich gości jak Zmarzlik, Janowski, Lindgren, Kołodziej, Lambert czy nawet Woffinden sporo mu brakuje. Oczywiście pamiętam jego wyścig przeciwko Motorowi w barwach Wybrzeża, ale z przypomnieniem sobie drugiego takiego biegu mam problem.
Przede wszystkim MIchelsen jest o niebo lepszym startowcem od np. takiego Lindgrena i Lamberta i siłą rzeczy ma mniej okazji do pokazania swojej "widowiskowości". No i umówmy się, że widowiskowość w żuzlu w dużej mierze zależy od sprzętu, dopasowania i słabego startu. Jak ruszasz ze startu jak Kubera, to nie bardzo masz okazję kogoś, gdzieś wyprzedzić. Z drugiej strony mając takie fury jak Kołodziej czy Janowski i zostając na starcie 30 metrów = robisz show.
kibicLBN pisze:Od jednej skrajności w drugą. Gelo na siłę szuka słabości Miechelsena, zaś Torsen drze szaty po Duńczyku i widzi w jego odejściu największą porażkę Motoru od czasu reaktywacji.
Być może się mylę, ale ty nawet nie do końca chodzi o klasę sportową Duńczyka, bo ta jest oczywiście jak najbardziej do zastąpienia. Chodzi raczej o bycie "swojakiem". tak trochę spłaszczając temat. Zrób sobie proste ćwiczenie. Wyobraź sobie, że żużel znika z mapy świata w kwietniu, a nastepnie wymień kluby, z którymi kojarzą Ci się zawodnicy z podstawowego składu Motoru. Ja nie potrafię przy żadnym z nich wymienić Motoru. Zmarzlik wiadomo, Holder wiadomo, Kubera to jednak wciąż Leszno, Hampel - Leszno i Zielona, Lindgren - Czewa. Może Cierniak, choć tutaj stawiałbym na ten moment znak równości między Tarnowem i Lublinem. A myślać Michelsen czy Lampart - myślisz Motor. Wiem, że dla wielu osób to nie ma kompletnie żadnego znaczenia, ale przynajmniej ja tak do tego podchodzę.