Cykl pogodowy należy rozpatrywać trochę w dłuższych okresach. Niezaprzeczalnie w ostatnim okresie temperatury się podnoszą, pytanie na ile wpływa mają auta, i nasze piece gazowe a na ile masowe wycinanie lasów ameryki południowej- a ile to normalne długotrwałe cykle pogodowe. Dla ciekawych warto poszukać. Naukowcy głoszą zgoła odmienne wnioski tylko nie wiem dlaczego bardziej słyszalni są Ci którzy pasują do koncepcji ETS 2. Jak popatrzymy na wzrost stężenia co2 w ostatnich kilkuset latach to wykres wygląda tragicznie. Tylko jak popatrzymy dluoterminowo na cykle Ziemi wieszczenie katastrofy i końca świata, jest trochę nieuzasadnione:
https://dzikiezycie.pl/media/1/download ... 16.pdf?v=1W ostatnich 425 tysiącach lat takie peacki powyżej 415 ppm mieliśmy 5 krotnie i planeta nie spłonęła tylko wyregulowała to sama.
Jeśli zaś chodzi o średnie temperatury na Ziemi to sytuacja w długim okresie jest jeszcze bardziej interesująca - i planeta wtedy nie spłonęła.
https://.pl/aktualnosci/klimat-dawnych- ... dolodu-388Podsumowując: tak w ostatnim okresie temperatury rosną - naukowcy spierają się w jakim zskresie to wływ gospodarki a w jakim naturalnych cykli. Lodowce się rozpuszczają - choćby przykład wioski w Szwajcarii - zaprzeczanie temy nie ma sensu. Ale już dyskutowanie o tym czy EtS 2 dla klimatu ma jakikoleiek wymierny sens zdecydowanie tak. Nadmuwrne obciążanie małych i średnich przedsiębiorstw, obniżanie konkurencyjności Europy która już i tak jest wątpliwa .. przy skali naszej (Europy) emisji co2? Tak to należy nazwać wprost -szaleństwem.
Cała EU to 7% emisji CO2, z tych 7% - 5,4% to gospodarstwa domowe które są obciążane coraz wyższymi opłatami niewspółmiernymi do efektu, który mogą przynieść - stąd pojawia się pytanie co jest tu prawdziwym celem. Dodzm jeszcze, że Polska na przestrzeni lat ograniczyła emisję CO2 znacznie a jesteśmy nadal przed podwyższaniem opłat a nasz gospodarka się i tak rozwija, a jest pewien kolos gospodarczy na cienkich nogach, który sie mocno chwieje, zwiększa emisję co2 w ostatnich latach, i nie potrafi popraeić swojej konkurencyjności inaczej niż przez obniżanie jej u sąsiadów.. i dziwnie to on decyduje o inicjatywach. Jak się działa w temacie centralnego planu popraeiania środowiska bez zmniejszania konkurencyjności gospodarki pokazują Chiny.. „trują” najwięcej -33% emisji CO2 a jednocześnie jeden z niewielu krajów który zwiększył swoje zalesienie a dresno sprowadza z innych krajów za bezcen korzystając na ich bezmyślności. Kosztów tych nie przekłada jednak na przemysł i gospodarstwa domowe - inwestuje w ich rozwój by zwiększać wpływy do budżetu. Od 9 lat nad głowami latają Chinczykom drony dostawcze i nie dyskutuje się latami o zmianach w prawie lotniczym i kolejnych regulacjach. Zanim pojawią się tu głosy o reżimie i dyktaturze- wiekszość danych mam od kolegi, mieszka tam 16 lat, nie jest powiązany z partią rządzącą, a jednak żyje sobie normalnie. Ma porównanie bo 2-3 miesiące spędza w Europie więc też nie uprano mu mózgu. Chińczycy bardzo cieszą się z działania EU .. bo nie muszą już gospodarczo obawiać się konkurencji Europy - my niszczymy się sami. Więc teraz: tak klimat się zmienia, ocieplenie jest zauważalne sle nie jest niczym nadzwyczajnym w historii Ziemi, tak gospodarka ma wpływ na emisję CO2 ale działania EU i ich koszt jest niewspółmierny do wpływu jaki mamy i tym bardziej do efektów które może dać globalnie więc to może budzić wątpliwości co jest prawdziwym poeodem tej histerii. Są inni którzy radzą sobie lepiej, z lepszym efektem bez „zarzynania” gospodarki i nadmiernych kosztów dla obywateli.
W powyższej dyskusji znowu okopaliście dię na pozycjach my-wy i na eyśmiewaniu poglądów zamiast poszukać wieecej danych.