Pozdro
Powiększenie ligi
-
kamillublin
- Posty: 56
- Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 16:46
- Lokalizacja: TYLKO MOTOR ! ! !
Powiększenie ligi
Co sądzicie o powiększeniu ligi? dało by to nam jeszcze szanse na ekstralige. Jak podaje Tygodnik Żużlowy zarządy klubów z Gniezna i Rybnika starają sie o powiększenie, może i Lublin mógłby też się postarać i może w przyszlym sezonie byśmy mieli tą upragnioną ekstralige
Pozdro
Pozdro
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
1) Powiększenie ligi i stworzenie 2 lig miało sens, gdy zapowiadało się iż w najniższej klasie rozgrywkowej będzie za mało klubów. Teraz jak widać jest wielu chętnych do jazdy w 2 lidze. Inną mozliwością byłoby stworzenie ekstraligi oraz dwóch grup 1 ligi(wschodniej i zachodniej), ale dla obecnych 1-ligowców chyba nie byłoby to korzystne.
2) Prawo nie moze działać wstecz więc co by się nie działo, to i tak będziecie jeździć w 1 lidze.
3) Z takim emblematem Kamilu i mając w świadomości wcześniejsze pogróżki, nie wiem czy przyjechałbym na mecz wyjazdowy do Lublina, chociaż mam blisko
Pozdrawiam
2) Prawo nie moze działać wstecz więc co by się nie działo, to i tak będziecie jeździć w 1 lidze.
3) Z takim emblematem Kamilu i mając w świadomości wcześniejsze pogróżki, nie wiem czy przyjechałbym na mecz wyjazdowy do Lublina, chociaż mam blisko
Pozdrawiam
-
Siwek Patataj
Ja widzÄ™ to tak:
I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.
II LIGA: reszta zespołów, prawdopodobnie także 12 . Zespoły z miejsc 1-3 automatycznie awansują do I ligi, a zespoły z miejsc 4 i 5 walczą w barażach o awans z zespołami z I ligi, które zajęły miejsca 8 i 9.
Warunki dodatkowe
- punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu
- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
- liga powinna być interregionalna (w II lidze - być może bez prawa awansu - powinny także startować drużyny z Ukrainy, Czech czy Węgier, o ile tylko wyrażą na to ochotę)
- w drugim rozgrywanym wedle tej formuły sezonie, drużyny z I ligi oraz z miejsc 1-8 II ligi (miejsca z sezonu poprzedniego) pomagają finansowo ostatnim drużynom II ligi ("podatek" na najbiedniejszych, symboliczny, ale dla tych najbiedniejszych dość istotny zastrzyk finansowy - jak to zrobić? nie wiem dokładnie, ale jest to chyba do zrealizowania)
Zalety tego rozwiÄ…zania:
- każdy z zespołów rozgrywa... minimum 22 spotkania, a więc więcej niż w chwili obecnej, o II lidze nie wspominając,
- 4 zespoły rozgrywają po 24 spotkania, bo walczą w barażach,
- nie ma zespołów, które kończą rozgrywki w lipcu!!!
- nawet na stadionach drużyn z dołów II ligi toczone mogą być pojednynki, w których będą występowali znani żużlowcy, co powinno przyciągnąć na stadion większą ilość widzów
- ponieważ aż 5 miejsc (być może nawet nie 5 pierwszych miejsc w ogóle, ale 5 pierwszych miejsc dla drużyn z Polski) w II lidze może być premiowanych awansem to.... jest o co się bić i nawet drużyny teoretycznie bardzo słabe, powinny mieć solidną mobilizację do osiągania przyzwoitych wyników
Wady tego rozwiÄ…zania:
- może niestety dojść do rozgrywania meczów do jednej bramki, ale... nie powinno dochodzić do sytuacji, że w trakcie sezonu jakaś drużyna wycofa się z rozgrywek.
- być może są i inne wady, których nie dostrzegam. Jeśli Wy dostrzeżecie, proszę o uwagi.
pzdr.
lucki73
I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.
II LIGA: reszta zespołów, prawdopodobnie także 12 . Zespoły z miejsc 1-3 automatycznie awansują do I ligi, a zespoły z miejsc 4 i 5 walczą w barażach o awans z zespołami z I ligi, które zajęły miejsca 8 i 9.
Warunki dodatkowe
- punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu
- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
- liga powinna być interregionalna (w II lidze - być może bez prawa awansu - powinny także startować drużyny z Ukrainy, Czech czy Węgier, o ile tylko wyrażą na to ochotę)
- w drugim rozgrywanym wedle tej formuły sezonie, drużyny z I ligi oraz z miejsc 1-8 II ligi (miejsca z sezonu poprzedniego) pomagają finansowo ostatnim drużynom II ligi ("podatek" na najbiedniejszych, symboliczny, ale dla tych najbiedniejszych dość istotny zastrzyk finansowy - jak to zrobić? nie wiem dokładnie, ale jest to chyba do zrealizowania)
Zalety tego rozwiÄ…zania:
- każdy z zespołów rozgrywa... minimum 22 spotkania, a więc więcej niż w chwili obecnej, o II lidze nie wspominając,
- 4 zespoły rozgrywają po 24 spotkania, bo walczą w barażach,
- nie ma zespołów, które kończą rozgrywki w lipcu!!!
- nawet na stadionach drużyn z dołów II ligi toczone mogą być pojednynki, w których będą występowali znani żużlowcy, co powinno przyciągnąć na stadion większą ilość widzów
- ponieważ aż 5 miejsc (być może nawet nie 5 pierwszych miejsc w ogóle, ale 5 pierwszych miejsc dla drużyn z Polski) w II lidze może być premiowanych awansem to.... jest o co się bić i nawet drużyny teoretycznie bardzo słabe, powinny mieć solidną mobilizację do osiągania przyzwoitych wyników
Wady tego rozwiÄ…zania:
- może niestety dojść do rozgrywania meczów do jednej bramki, ale... nie powinno dochodzić do sytuacji, że w trakcie sezonu jakaś drużyna wycofa się z rozgrywek.
- być może są i inne wady, których nie dostrzegam. Jeśli Wy dostrzeżecie, proszę o uwagi.
pzdr.
lucki73
-
Gość
Tak przynajmniej być powinno, ale już na tyle długo obserwuję wyczyny GKSŻ, że niestety wszystkiego można się spodziewać (na przykład powiększenia E-ligi w połowie marca 2005WojtekF pisze:2) Prawo nie moze działać wstecz więc co by się nie działo, to i tak będziecie jeździć w 1 lidze.
Lucki73 napisał:
Chyba to jednak trochę zbyt duża rotacja. Przecież prawie połowa (5 z 12) drużyn może spaść/awansować w ciągu roku. Czy to nie przesadaI LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.
Nie wiem czy znalazłoby się aż tyle drużyn do drugiej ligi, a nie jestem entuzjastą "umiędzynarodawiania" polskiej ligi. Słyszeliśmy już o problemach jakie pojawiły się w przypadku wyjazdów do Lwowa. Może nie byłoby problemów z wjazdem do Czech czy na Węgry, ale to jednak kawał drogi i nie sądzę, żeby drugoligowe kluby stać było na tak odległe i czasochłonne wyjazdyII LIGA: reszta zespołów, prawdopodobnie także 12
To już było próbowane (razem z ujemnym punktem za porażkę w takim stosunku) i jakoś się nie za bardzo sprawdziło...- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
Co do reszty to jestem za, choć nie wiem jak miałby wyglądać ten "podatek" dla najsłabszych. I znając polskie realia doprowadziłoby to do kuriozalnych sytuacji, że drużyny będące na skraju linii płatników z jednej strony, a beneficjentów z drugiej, starałyby się zrobić wszystko (czytaj: celowo przegrywać), żeby "załapać" się na jałmużnę. No ciekawie by to mogło wyglądać
Pozdrawiam
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
Odpowiedź na propozycję Luckiego73:
1) Dosyć rozsądna propozycja, zgadzam się z zaletami, ale i widzę inne wady
2) Pamiętam jeszcze sezon, kiedy miały miejsce zwycięstwa za 3 punkty, które podnosiły atrakcyjność zawodów, gdy mecz był rozstrzygnięty. 1 punkt za zwycięstwo w 2-meczu może spowodować, iż nie będzie takiego odpuszczania, jakie ma miejsce często i przyjazd juniorami(patrz Bydgoszcz w Lesznie). Z drugiej strony 1 drużyna mogłaby zdobyć 4 punkty w jednym meczu, a to mogłoby sprzyjać przekrętom, gdyby komuś punkty byłyby bardzo potrzebne.
3) Nie zrozumiałem Ciebie do końca. Piszesz 1 liga i 2 liga, ale nie wiem czy ekstraligę oprócz tego masz na myśli. Jeśli tak to w 1 lidze jest 8 zespołów więc jak wyłonić dodatkowe 4?
4) 22 mecze dla biednego 1-ligowego klubu a w tym wyjazdy do Lwowa Równego czy na ÅotwÄ™, to sytuacji wycofywania siÄ™ z rozgrywek byÅ‚oby mnóstwo.
5) A może system playoff tak jak w ekstraklasie koszykówki czy siatkówki byłyby dobrym rozwiązaniem? Dwumecze wywołują szczególne emocje a piszę to mając w pamięci swoje nerwy w trakcie dwumeczu Z.G.-Lublin(szczególnie gdy po 8 biegach w Z.G. było tylko 28-20 dla Falubazu i nie wyglądało to wesoło).
Ustosunkujcie się szczególnie do punktu 5
Pozdrawiam
1) Dosyć rozsądna propozycja, zgadzam się z zaletami, ale i widzę inne wady
2) Pamiętam jeszcze sezon, kiedy miały miejsce zwycięstwa za 3 punkty, które podnosiły atrakcyjność zawodów, gdy mecz był rozstrzygnięty. 1 punkt za zwycięstwo w 2-meczu może spowodować, iż nie będzie takiego odpuszczania, jakie ma miejsce często i przyjazd juniorami(patrz Bydgoszcz w Lesznie). Z drugiej strony 1 drużyna mogłaby zdobyć 4 punkty w jednym meczu, a to mogłoby sprzyjać przekrętom, gdyby komuś punkty byłyby bardzo potrzebne.
3) Nie zrozumiałem Ciebie do końca. Piszesz 1 liga i 2 liga, ale nie wiem czy ekstraligę oprócz tego masz na myśli. Jeśli tak to w 1 lidze jest 8 zespołów więc jak wyłonić dodatkowe 4?
4) 22 mecze dla biednego 1-ligowego klubu a w tym wyjazdy do Lwowa Równego czy na ÅotwÄ™, to sytuacji wycofywania siÄ™ z rozgrywek byÅ‚oby mnóstwo.
5) A może system playoff tak jak w ekstraklasie koszykówki czy siatkówki byłyby dobrym rozwiązaniem? Dwumecze wywołują szczególne emocje a piszę to mając w pamięci swoje nerwy w trakcie dwumeczu Z.G.-Lublin(szczególnie gdy po 8 biegach w Z.G. było tylko 28-20 dla Falubazu i nie wyglądało to wesoło).
Ustosunkujcie się szczególnie do punktu 5
Pozdrawiam
WojtekF pisze:5) A może system playoff tak jak w ekstraklasie koszykówki czy siatkówki byłyby dobrym rozwiązaniem? Dwumecze wywołują szczególne emocje a piszę to mając w pamięci swoje nerwy w trakcie dwumeczu Z.G.-Lublin(szczególnie gdy po 8 biegach w Z.G. było tylko 28-20 dla Falubazu i nie wyglądało to wesoło).
Pomysł niegłupi. Gdyby połączyć go z propozycją Lucki'ego (12 drużyn w E-lidze - bo myślę, że to miał na myśli pisząc "I liga", ech stare nawyki
Największy problem w tym, że decydujące o wszystkim mecze rozgrywane byłyby w końcowej fazie sezonu (czyli w październiku) a jest to czas kiedy zbyt często to pogoda rozdaje karty (a nie dotyczy to siatkówki czy kosza, więc tam system play-off sprawdza się dobrze).
A tak przy okazji - "play-off" to system rozgrywek, w którym przegrywający odpada więc nie wiem czemu jest używany do nazywania fazy finałowej rozgrywek w obecnym kształcie
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
I chyba nikt rozsądny nie jest...Cz@rek pisze:Zejdźmy na ziemieO jakichkolwiek zmianach powinno się ewentualnie
dyskutować w kontekście sezonu 2006![]()
Nie jestem zwolennikiem ustawiania zespołów ligowych przy zielonym
stoliku.
Nie wiem jak koledzy ze stolicy ale ja tu właśnie mam na myśli ewentualne zmiany od 2006 roku
A tak przy okazji to marzy mi się powrót do regulaminu z początku lat 90-tych. Wszystko było proste i jasne. A teraz co roku władze żużlowe fundują nam cuda na kiju typu ZZ (jak dla mnie kompletna paranoja
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
lucki73 pisze:
I LIGA: 12 zespołów. Zespoły z miejsc 10-12 automatycznie spadają do II ligi. Zespoły z miejsc 8-9 walczą w barażach z zespołami z miejsc 4 i 5 z II ligi.
[ Warunki dodatkowe
- punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu
- 3 punkty za zwycięstwo pow. 25-30 punktów
- liga powinna być interregionalna (w II lidze - być może bez prawa awansu - powinny także startować drużyny z Ukrainy, Czech czy Węgier, o ile tylko wyrażą na to ochotę)
Zacytowałem tylko te rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Uważam, że baraże 4 i 5 drużyny z II ligi z drużynami z miejsc 8-9 z I ligi będą delikatnie mówiąc do jednej bramki. Już w tym roku widzieliśmy mecz drugiej drużyny z przedostatnią. Myślę, że te mecze byłyby tylko po to, aby się obyć(chociaż z drugiej strony może to i lepiej)
A co do tego, że aż 3 drużyny spadały i awansowały, to podpisuję się obiema rękami. to bardzo dobry pomysł. Mam na myśli tegoroczną sytuację z I ligi. Gniezno od początku cieniowało i praktycznie walki o utrzymanie nie było żadnej.
Druga rzecz to z tymi bonusowymi punktami. Chyba za dużo przekrętów by z tym było(szczególnie że dużo drużyn awansowałoby i spadało).
I na koniec sprawa drużyn z Ukrainy. Myślę, że powinny walczyć na równych prawach z polskimi drużynami. Bo np, co by powiedzieli w mojrzeszowie, jakby ich ukraińska drużyna nie miałą prawa awansu?? z kim byśmy walczyli o baraże??
Co do reszty Twoich pomysłów to się zgadzam. Ewentualnie można by było w najwyższej lidze wprowadzić 10 zespołów, a reszta w drugiej lidze, tak jak to było kilka sezonów temu.
Pozdro
Temat walkowany miliony razy ale i tak po kazdym sezonie powraca
, ja chyba jako jeden z nielicznych jestem za zostawieniem 3 lig.
Spowodowane jest to glownie sprawami czysto sportowymi i finansowymi. Nie oklamujmy sie, wszyscy krzycza zeby polaczyc 1 i 2 lige, ale czy to ma sens ?. Pozwole wziasc sobie pod lupe takie zespoly jak Wanda Krakow, kolejarz Rawicz itd. Co takie druzyny zrobia w 1 lidze ? jak z wielkim trudem potrafia odjechac mecze w 2 lidze do tego z fatalnymi skutkami sportowymi. Fakt w 2 lidze jest praktycznie zerowe zainteresowanie publiki, ale jak druzyna bedzie przegrywac mecz za meczem w 1 lidze to zainteresowanie publiki bedzie wieksze ? watpie.
Po prostu kazdy musi mierzyc sily na zamiary, jestes slaby wiec twoje miejsce jest w 2 lidze, takie sa realia. Po polaczeniu 1 i 2 ligi walczyly by 3 zespoly, nastepne 3 byly by dostarczycielami pkt, a nastepne 4 nie dojechaly by do konca sezonu. Moze to co napisalem jest chore, ale niestety prawdziwe.
Spowodowane jest to glownie sprawami czysto sportowymi i finansowymi. Nie oklamujmy sie, wszyscy krzycza zeby polaczyc 1 i 2 lige, ale czy to ma sens ?. Pozwole wziasc sobie pod lupe takie zespoly jak Wanda Krakow, kolejarz Rawicz itd. Co takie druzyny zrobia w 1 lidze ? jak z wielkim trudem potrafia odjechac mecze w 2 lidze do tego z fatalnymi skutkami sportowymi. Fakt w 2 lidze jest praktycznie zerowe zainteresowanie publiki, ale jak druzyna bedzie przegrywac mecz za meczem w 1 lidze to zainteresowanie publiki bedzie wieksze ? watpie.
Po prostu kazdy musi mierzyc sily na zamiary, jestes slaby wiec twoje miejsce jest w 2 lidze, takie sa realia. Po polaczeniu 1 i 2 ligi walczyly by 3 zespoly, nastepne 3 byly by dostarczycielami pkt, a nastepne 4 nie dojechaly by do konca sezonu. Moze to co napisalem jest chore, ale niestety prawdziwe.
$korzen$ pisze:Temat walkowany miliony razy ale i tak po kazdym sezonie powraca, ja chyba jako jeden z nielicznych jestem za zostawieniem 3 lig.
Spowodowane jest to glownie sprawami czysto sportowymi i finansowymi. Nie oklamujmy sie, wszyscy krzycza zeby polaczyc 1 i 2 lige, ale czy to ma sens ?. Pozwole wziasc sobie pod lupe takie zespoly jak Wanda Krakow, kolejarz Rawicz itd. Co takie druzyny zrobia w 1 lidze ? jak z wielkim trudem potrafia odjechac mecze w 2 lidze do tego z fatalnymi skutkami sportowymi. Fakt w 2 lidze jest praktycznie zerowe zainteresowanie publiki, ale jak druzyna bedzie przegrywac mecz za meczem w 1 lidze to zainteresowanie publiki bedzie wieksze ?
Dokładnie
to frekwencja niebyła taka zła,a weźmy taki tegoroczny Start G.-I liga
a na trybunach kilkaset osób.Najważniejsze to mecze o jakąś stawke,
i dobra postawa zespołu.
-
Siwek Patataj
Należy się chyba kilka słów wyjaśnienia, do tego co zaproponowałem na początku tego wątku:
- proponuję utworzenie tylko dwóch lig, tak jak było przed reformą, a więc I liga i II liga (zrezygnowanie z e-ligi) (zgodnie z tym co pisał meesha, ja także optowałbym za powrotem do formy rozgrywek z początku lat 90-tych. Może jestem skrzywiony, bo na takiej formule rozgrywania ligi zostałem wychowany i jestem skostniałym betonem, ale naprawdę tamta formuła wydaje mi się najciekawsza: zarówno jeśli chodzi o 2 ligi, jak i 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi i obowiązkowymi startami juniorów każdy w trzech biegach - to było najlepsze i najsprawiedliwsze moim zdaniem rozwiązanie na przestrzeni ostatnich 15 lat polskiego żużla)
- (tutaj do Hollywoda): napisałem "...II liga też najprawdopodobniej 12 zespołów...". Ok, jeśli nie uda się zebrać 24 drużyn (a tyle jednak najpewniej będzie jednak w przyszłym roku, bo wraca Kraków, dochodzi Równe, będzie Lwów), to II liga może liczyć 10 lub 11 zespołów. To nie jest moim zdaniem żaden problem,
- meesha pisze także, że byÅ‚aby zbyt duża rotacja. I... oto wÅ‚aÅ›nie chodzi!!! Jest wtedy o co walczyć, nawet doÅ‚y II ligi, majÄ… realnÄ… szansÄ™ na uczestnictwo w barażach, przy odrobinie zaangażowania i chÄ™ci. A jak jest teraz? Najczęściej mamy outsidera w e-lidze, który już po poÅ‚owie sezonu wie że spadnie. Kolejne 2-3 zespoÅ‚y jeżdżą o przysÅ‚owiowÄ… pietruszkÄ™. Nie wspomnÄ™ o I czy II lidze. ÅÄ…czenie w rundzie finaÅ‚owej drużyn z I i II ligi, przyznawanie im w jakiÅ› dziwny sposób punktów jest dla mnie po prostu chore. DoÅ‚y II ligi w zasadzie odjeżdżajÄ…... ok. 10-12 spotkaÅ„ w caÅ‚ym sezonie. Część zespołów siÄ™ wycofuje, bo drużyna w zasadzie nie ma o co walczyć poza przetrwaniem.
- interliga wydaje mi się o tyle ciekawa, że... przyciągnie sponsorów. Jest wówczas szansa na dopływ kapitału, bo reklama potrafi czynić cuda. Też jestem tradycjonalistą nieco i trudno mi wpisywać do moich statystyk żużlowców o rosyjsko brzmiących nazwiskach jako tych, którzy występowali w polskiej lidze, na prawach zawodnika krajowego, ale... widzę w interlidze szansę na dokapitalizowanie rodzimego speedwaya. Problem kilometrów... jest do rozwiązania. Choćby poprzez zobowiązanie drużyn zagranicznych do partycypowania w kosztach przejazdu drużyny polskiej. Wszystko jest do załatwienia. Trzeba to tylko przemyśleć i umiejętnie zapisać w regulaminie i wdrożyć. W tym nie widzę problemu, zresztą... co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?
- dzisiaj liga jest moim zdaniem autentycznie nudna. Bo czy była ciekawa w tym roku dla Ostrowa, Grudziądza, Leszna, Lwowa? Nudy panowie, nudy, bo te drużyny już w połowie sezonu wiedziały jak skończą ten speedwayowy rok. A gdyby była duża rotacja, to wtedy jest o co walczyć. Zresztą to jasne: im więcej meczów, tym więcej szans na zdobycie punktów i tym mniej straconych pozycji. Punkty bonusowe dodatkowo to mogą uatrakcyjnić. Jestem za przyjęciem tego wzoru ze Szwecji, gdzie ten punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu jest przyznawany.
- zrezygnowałbym do cholery z jakimś ZZ. Co to za wymysł? By w 5 zawodników odjeżdżać pół sezonu? Ja chcę patrzeć na drużynę, a nie na obco, juniora i trzech seniorów, którzy "robią" mi mecz.
- idiotyczna wydaje mi się także obecna tabela biegów, gdzie poszczególne pary zestawiane są na prawie cały mecz. Powinno być tak jak na początku lat 90-tych, gdzie do IX biegu jeździły "jedne" pary, a od X biegu zmienia się ustawienie par i zawodnicy "mieszają" się. To było ciekawe. A co ciekawego jest teraz, skoro kilka biegów w meczu jest w tej samej niemal obsadzie? Bo nawet rezerwy nie można zrobić.
- 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi to jest pole do popisu dla taktyków, to jest urozmaicenie meczu, to jest konieczność trzymania ławki rezerwowej, to jest wrzucanie dobrych juniorów do rezerwy i możliwość ich startu w meczu. I przede wszystkim, to jest rywalizacja o miejsce w zespole. Franków by nie spał spokojnie, bo w każdym meczu na rezerwie siedziałby Trumiński z Mordelem w pełnym rynsztunku, którzy tylko czekaliby aż "skaszani" się Franek i będą mogli zarobić na jego nieudaczności kilka złotych.
I to tak po krótce, przepraszam za chaotyczność wpisu, jest noc a Riesling zrobił swoje
pzdr.
lucki73
- proponuję utworzenie tylko dwóch lig, tak jak było przed reformą, a więc I liga i II liga (zrezygnowanie z e-ligi) (zgodnie z tym co pisał meesha, ja także optowałbym za powrotem do formy rozgrywek z początku lat 90-tych. Może jestem skrzywiony, bo na takiej formule rozgrywania ligi zostałem wychowany i jestem skostniałym betonem, ale naprawdę tamta formuła wydaje mi się najciekawsza: zarówno jeśli chodzi o 2 ligi, jak i 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi i obowiązkowymi startami juniorów każdy w trzech biegach - to było najlepsze i najsprawiedliwsze moim zdaniem rozwiązanie na przestrzeni ostatnich 15 lat polskiego żużla)
- (tutaj do Hollywoda): napisałem "...II liga też najprawdopodobniej 12 zespołów...". Ok, jeśli nie uda się zebrać 24 drużyn (a tyle jednak najpewniej będzie jednak w przyszłym roku, bo wraca Kraków, dochodzi Równe, będzie Lwów), to II liga może liczyć 10 lub 11 zespołów. To nie jest moim zdaniem żaden problem,
- meesha pisze także, że byÅ‚aby zbyt duża rotacja. I... oto wÅ‚aÅ›nie chodzi!!! Jest wtedy o co walczyć, nawet doÅ‚y II ligi, majÄ… realnÄ… szansÄ™ na uczestnictwo w barażach, przy odrobinie zaangażowania i chÄ™ci. A jak jest teraz? Najczęściej mamy outsidera w e-lidze, który już po poÅ‚owie sezonu wie że spadnie. Kolejne 2-3 zespoÅ‚y jeżdżą o przysÅ‚owiowÄ… pietruszkÄ™. Nie wspomnÄ™ o I czy II lidze. ÅÄ…czenie w rundzie finaÅ‚owej drużyn z I i II ligi, przyznawanie im w jakiÅ› dziwny sposób punktów jest dla mnie po prostu chore. DoÅ‚y II ligi w zasadzie odjeżdżajÄ…... ok. 10-12 spotkaÅ„ w caÅ‚ym sezonie. Część zespołów siÄ™ wycofuje, bo drużyna w zasadzie nie ma o co walczyć poza przetrwaniem.
- interliga wydaje mi się o tyle ciekawa, że... przyciągnie sponsorów. Jest wówczas szansa na dopływ kapitału, bo reklama potrafi czynić cuda. Też jestem tradycjonalistą nieco i trudno mi wpisywać do moich statystyk żużlowców o rosyjsko brzmiących nazwiskach jako tych, którzy występowali w polskiej lidze, na prawach zawodnika krajowego, ale... widzę w interlidze szansę na dokapitalizowanie rodzimego speedwaya. Problem kilometrów... jest do rozwiązania. Choćby poprzez zobowiązanie drużyn zagranicznych do partycypowania w kosztach przejazdu drużyny polskiej. Wszystko jest do załatwienia. Trzeba to tylko przemyśleć i umiejętnie zapisać w regulaminie i wdrożyć. W tym nie widzę problemu, zresztą... co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?
- dzisiaj liga jest moim zdaniem autentycznie nudna. Bo czy była ciekawa w tym roku dla Ostrowa, Grudziądza, Leszna, Lwowa? Nudy panowie, nudy, bo te drużyny już w połowie sezonu wiedziały jak skończą ten speedwayowy rok. A gdyby była duża rotacja, to wtedy jest o co walczyć. Zresztą to jasne: im więcej meczów, tym więcej szans na zdobycie punktów i tym mniej straconych pozycji. Punkty bonusowe dodatkowo to mogą uatrakcyjnić. Jestem za przyjęciem tego wzoru ze Szwecji, gdzie ten punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu jest przyznawany.
- zrezygnowałbym do cholery z jakimś ZZ. Co to za wymysł? By w 5 zawodników odjeżdżać pół sezonu? Ja chcę patrzeć na drużynę, a nie na obco, juniora i trzech seniorów, którzy "robią" mi mecz.
- idiotyczna wydaje mi się także obecna tabela biegów, gdzie poszczególne pary zestawiane są na prawie cały mecz. Powinno być tak jak na początku lat 90-tych, gdzie do IX biegu jeździły "jedne" pary, a od X biegu zmienia się ustawienie par i zawodnicy "mieszają" się. To było ciekawe. A co ciekawego jest teraz, skoro kilka biegów w meczu jest w tej samej niemal obsadzie? Bo nawet rezerwy nie można zrobić.
- 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi to jest pole do popisu dla taktyków, to jest urozmaicenie meczu, to jest konieczność trzymania ławki rezerwowej, to jest wrzucanie dobrych juniorów do rezerwy i możliwość ich startu w meczu. I przede wszystkim, to jest rywalizacja o miejsce w zespole. Franków by nie spał spokojnie, bo w każdym meczu na rezerwie siedziałby Trumiński z Mordelem w pełnym rynsztunku, którzy tylko czekaliby aż "skaszani" się Franek i będą mogli zarobić na jego nieudaczności kilka złotych.
I to tak po krótce, przepraszam za chaotyczność wpisu, jest noc a Riesling zrobił swoje
pzdr.
lucki73
Nie ma co gdybać. Jak na razie sytuacja wygląda tak:
Akces zgÅ‚osiÅ‚y już: Start Gniezno, Kolejarz Rawicz, Polonia PiÅ‚a, TÅ» Åódź i Wanda Kraków z Polski, SKA Lwów i Trofimow Równo z Ukrainy oraz BNSN (Bliżej Nie Sprecyzowana Nazwa) Dyneburg z Åotwy. To już 8.
Zaintersowanie startem wyrażają: Śląsk Świętochłowice oraz rezerwy Unii Tarnów i drużyna ACCR z Czech (reprezentacja ligi). Jak dobrze by poszło to już 11 zespołów.
Polskie kluby pohukują, ze nie bedą jeździć za granicę. Będą, będą. A co do propozycji łączenia lig to występowanie z takim projektem przez działaczy z Rybnika i Gniezna jest moim zdaniem co najmniej niesmaczne. Gdyby to Dowhan zgłosił to bym zrozumiał ...
.
Akces zgÅ‚osiÅ‚y już: Start Gniezno, Kolejarz Rawicz, Polonia PiÅ‚a, TÅ» Åódź i Wanda Kraków z Polski, SKA Lwów i Trofimow Równo z Ukrainy oraz BNSN (Bliżej Nie Sprecyzowana Nazwa) Dyneburg z Åotwy. To już 8.
Zaintersowanie startem wyrażają: Śląsk Świętochłowice oraz rezerwy Unii Tarnów i drużyna ACCR z Czech (reprezentacja ligi). Jak dobrze by poszło to już 11 zespołów.
Polskie kluby pohukują, ze nie bedą jeździć za granicę. Będą, będą. A co do propozycji łączenia lig to występowanie z takim projektem przez działaczy z Rybnika i Gniezna jest moim zdaniem co najmniej niesmaczne. Gdyby to Dowhan zgłosił to bym zrozumiał ...
mimo wszystko mi tez sie nie widzi połaczenie lig, za to bardzo mi sie podoba połaczenie drugiej czworki I ligi z pierwsza czworka drugiej. Duzo wiecej meczy a dla kibiców klubow II ligi możliwość zobaczenie lepszych zawodnikow u siebie na torze.
Teraz wyobrazcie sobie ze podobnie by mozna zrobic z Ekstra i I liga. Pierwsza czworka Ekstraligi jedzie o mistrzostwo a druga czwórke łączy sie z pierwsza czwórka I ligi.
Np w tym roku Leszno, Bydgoszcz, Zielonka i Rybnik z zachowaniem punktów zdobytych pomiedzy tymi druzynami spotyka sie z Gdańskiem, Lublinem, Rzeszowem i Gorzowem. Mamy w u siebie dodatkowo 4 super mecze i pełny stadnion. A kibice moga oglądac Adamsa,Johnsona i reszte gwiazd ekstraligi u siebie. To by bylo cos, wiecej meczy mniej przerw w trakcie sezonu, caly sierpien i wrzesien mecze.
Teraz wyobrazcie sobie ze podobnie by mozna zrobic z Ekstra i I liga. Pierwsza czworka Ekstraligi jedzie o mistrzostwo a druga czwórke łączy sie z pierwsza czwórka I ligi.
Np w tym roku Leszno, Bydgoszcz, Zielonka i Rybnik z zachowaniem punktów zdobytych pomiedzy tymi druzynami spotyka sie z Gdańskiem, Lublinem, Rzeszowem i Gorzowem. Mamy w u siebie dodatkowo 4 super mecze i pełny stadnion. A kibice moga oglądac Adamsa,Johnsona i reszte gwiazd ekstraligi u siebie. To by bylo cos, wiecej meczy mniej przerw w trakcie sezonu, caly sierpien i wrzesien mecze.
Lucki73 napisał:
Tylko chodzi o to, że problemem nie są (albo raczej nie tylko) kilometry. Jak jedzie Piła do mojrzeszowa to nie przekracza żadnej granicy, a do Lwowa i owszem. A na granicy polsko-ukraińskiej różne cuda dziać się mogą. Kilkugodzinne opóźnienia, "smarowanie" celnikom, milicji w $$$ itp. To są między innymi powody dla których polskie drużyny nie chcą jeździć na Ukrainę. Jeśli chodzi o Czechy czy Węgry takich problemów być nie powinno. Ale gdybyśmy dopuścili drużyny czeskie i węgierskie a nie pozwolili jeździć Ukraińcom to byłaby jawna dyskryminacja- interliga wydaje mi się o tyle ciekawa, że... przyciągnie sponsorów. [...] Problem kilometrów... jest do rozwiązania. [...] co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?
Pod całą resztą podpisałbym się rękami, nogami i czym się tylko da. Również "uczyłem się" żużla kilkanaście lat temu i uważam, że było ciekawiej kiedy drużyny składały się z 8 zawodników. Wymuszało to posiadanie jakiejś ławki rezerwowych, były rotacje w składzie, a w tej chwili można jeździć 5-osobowym "kadłubkiem". Nie wydaje mi się aby był to dobry kierunek rozwoju...- zrezygnowałbym do cholery z jakimś ZZ. Co to za wymysł? By w 5 zawodników odjeżdżać pół sezonu? Ja chcę patrzeć na drużynę, a nie na obco, juniora i trzech seniorów, którzy "robią" mi mecz.
- idiotyczna wydaje mi się także obecna tabela biegów, gdzie poszczególne pary zestawiane są na prawie cały mecz. Powinno być tak jak na początku lat 90-tych, gdzie do IX biegu jeździły "jedne" pary, a od X biegu zmienia się ustawienie par i zawodnicy "mieszają" się. To było ciekawe. A co ciekawego jest teraz, skoro kilka biegów w meczu jest w tej samej niemal obsadzie? Bo nawet rezerwy nie można zrobić.
- 8 zawodników w drużynie, z dwoma rezerwowymi to jest pole do popisu dla taktyków, to jest urozmaicenie meczu, to jest konieczność trzymania ławki rezerwowej, to jest wrzucanie dobrych juniorów do rezerwy i możliwość ich startu w meczu. I przede wszystkim, to jest rywalizacja o miejsce w zespole. Franków by nie spał spokojnie, bo w każdym meczu na rezerwie siedziałby Trumiński z Mordelem w pełnym rynsztunku, którzy tylko czekaliby aż "skaszani" się Franek i będą mogli zarobić na jego nieudaczności kilka złotych.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Po pierwsze to jestem zdecydowanie przeciw połączeniu lig. Niestety ale jestem niemal pewien,że wtedy mielibyśmy w żużlu to samo co ostatnimi laty przezywa nasza koszykówka. Już przed sezonem można powiedzieć które 6 zespołów będzie walczyło w górnej szóstce a które w dolnej i zwykle nie ma od tego wyjątków, czasem sprawi niespodziankę jedna drużyna i awansuje miejsce wyżej i to tyle.Po składach druzyn można bezbłędnie wywnioskowac kto bedzie w pierwszej szóstce a kto w dolnej. Dopiero w play-offach są jakies emocje. Przy 12 zepołach w zuzlu czeka nas to samo czyli niby jedna liga ale de facto dwie w jednym bo zespoły będą podzielone na pół tak jak jest w koszykówce, bo nikt mi nie powie że znajdzie sie 12 drużyn na tyle mocnych finansowo zeby rywalizowac ze sobą jak równy z równym. W naszym kraju jest to niewykonalne.
Lucki sorry ale Twoja propozycja jak i ta wcześniejsza aby silniejsi pomagali słabszym jest rodem z poprzedniego systemu do którego nikt nie chce wracac i nie wyobrazam sobie zeby ktos kto wyszarpuje kase od sponsorów później lekką ręką ją oddawal słabszym. Ktos tu dobrze napisał, ze byłyby kombinacje bo drużyny na krawędzi słabszych i gorszych robiłyby wszystko zeby być tym słabszym.
No i jeśli jesteś taki chętny do dzielenia się to ja z przyjemnością spożytkuje część Twojej pensji, bo ja raczej tyle co Ty nie zarabiam,więc jestem słabszy i trzeba mi pomóc
P.S.Bardzo ciekawa wydaje mi sie propozycja Shacka tylko wtedy raczej nie zgodziłyby się na to drużyny ekstraligowe,bo teoretycznie spadałoby więcej drużyn do I ligi.
lucki73 pisze:Problem kilometrów... jest do rozwiązania. Choćby poprzez zobowiązanie drużyn zagranicznych do partycypowania w kosztach przejazdu drużyny polskiej. Wszystko jest do załatwienia. Trzeba to tylko przemyśleć i umiejętnie zapisać w regulaminie i wdrożyć. W tym nie widzę problemu, zresztą... co to za różnica, czy jedzie Piła do mojrzeszowa, czy do Lwowa?
pzdr.
lucki73
Lucki sorry ale Twoja propozycja jak i ta wcześniejsza aby silniejsi pomagali słabszym jest rodem z poprzedniego systemu do którego nikt nie chce wracac i nie wyobrazam sobie zeby ktos kto wyszarpuje kase od sponsorów później lekką ręką ją oddawal słabszym. Ktos tu dobrze napisał, ze byłyby kombinacje bo drużyny na krawędzi słabszych i gorszych robiłyby wszystko zeby być tym słabszym.
No i jeśli jesteś taki chętny do dzielenia się to ja z przyjemnością spożytkuje część Twojej pensji, bo ja raczej tyle co Ty nie zarabiam,więc jestem słabszy i trzeba mi pomóc
P.S.Bardzo ciekawa wydaje mi sie propozycja Shacka tylko wtedy raczej nie zgodziłyby się na to drużyny ekstraligowe,bo teoretycznie spadałoby więcej drużyn do I ligi.
Podział na 3 ligi spowodował całkowita degradację kilku klubów. Gdy istniały 2 ligi w II liczyły się czasem nawet Wanda i Śląsk, teraz wiadomo co z nimi się dzieje. Sponsor nie przyjdzie do III ligi, za to do drugiej szybciej, bo z tamtąd blisko do elity.
Wg mnie trzeba wrócić do 10-zespołowej Ekstraligi, a reszta zespołów powinna byc w II (bez żadnych zagranicznych drużyn).
Wg mnie trzeba wrócić do 10-zespołowej Ekstraligi, a reszta zespołów powinna byc w II (bez żadnych zagranicznych drużyn).
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Może i łączenie lig nie ma obecnie większego sensu, ale jednak trzeba się zastanowić co zrobić z II ligą żeby za kilka lat nie okazało się, że nie ma kto w niej jeździć (oprócz ewentualnych drużyn z zagranicy). Ktoś wcześniej pisał, żeby druga liga była czymś na kształt "szkoły żużla" dla juniorów. I myślę, że to dobra koncepcja. Ktoś zaraz powie, że na takie mecze nikt nie będzie przychodził... A ja myślę, że w każdym z miast II-ligowych jest grupka kilkuset osób, które zawsze będą przychodzić na mecze (tak jak to jest w tej chwili) i nie widzę sensu sprowadzania do tych drużyn zawodników zagranicznych, bo oni tam wcale atrakcyjności nie podnoszą, a płacić im trzeba. Choć to kolejne sztuczne ograniczenia, których zbytnim zwolennikiem nie jestem. Natomiast jestem pewien, że coś z tym trzeba zrobić...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
"Ktoś wcześniej pisał, żeby druga liga była czymś na kształt "szkoły żużla" dla juniorów. I myślę, że to dobra koncepcja. Ktoś zaraz powie, że na takie mecze nikt nie będzie przychodził... A ja myślę, że w każdym z miast II-ligowych jest grupka kilkuset osób, które zawsze będą przychodzić na mecze (tak jak to jest w tej chwili) i nie widzę sensu sprowadzania do tych drużyn zawodników zagranicznych, bo oni tam wcale atrakcyjności nie podnoszą, a płacić im trzeba."
No, widzÄ™ że najwyższy czas wziąć w obronÄ™ klub z mojego rodzinnego miasta. W sezonie 2003, gdy jeździÅ‚ u nas Bjarne Pedersen, gdy łódzki klub walczyÅ‚ o awans, gdy Ostrów przekupiÅ‚ Fierleja i Padowskiego na mecze przychodziÅ‚o Å›rednio ok. 3 - 3,5 tys. widzów, a w sezonie 2004 gdy w Åodzi zorganizowano szkołę żużla w porywach tysiÄ…c widzów ...
Jak dla mnie internacjonalizacja polskiej ligi żużlowej to bardzo dobry kierunek. I to nie tylko w odniesieniu do II ligi, ale w odniesieniu do całego systemu rozgrywek. Może to bedzie początek takiej środkowoeuropejskiej żużlowej Ligii Mistrzów.
No, widzÄ™ że najwyższy czas wziąć w obronÄ™ klub z mojego rodzinnego miasta. W sezonie 2003, gdy jeździÅ‚ u nas Bjarne Pedersen, gdy łódzki klub walczyÅ‚ o awans, gdy Ostrów przekupiÅ‚ Fierleja i Padowskiego na mecze przychodziÅ‚o Å›rednio ok. 3 - 3,5 tys. widzów, a w sezonie 2004 gdy w Åodzi zorganizowano szkołę żużla w porywach tysiÄ…c widzów ...
Jak dla mnie internacjonalizacja polskiej ligi żużlowej to bardzo dobry kierunek. I to nie tylko w odniesieniu do II ligi, ale w odniesieniu do całego systemu rozgrywek. Może to bedzie początek takiej środkowoeuropejskiej żużlowej Ligii Mistrzów.
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
Talib napisał[quote]No jak to po co? Dla kibiców! Dla nas ! Jedyne rozsądne wytłumaczenie to sezon zasadniczy jako kwalifikacje do górnej lub dolnej połówki, gdzie wszyscy startują z 0 dorobkiem.[/quote]
Ale przecież musi być jakiś handicap dla druzyny, która zajęła 1 miejsce w stosunku do tej co zajęła 4 miejsce. Drużyna, która ma pewne miejsce w jednej z czwórek kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej mogłaby wtedy wystawiać juniorów. Więc to 0 nie jest dobrym pomysłem.
P.S. Ani Åódź ani Warszawa ani Kraków ani PoznaÅ„ nie sÄ… żużlowymi miastami wiÄ™c nie spodziewaj siÄ™ talib wielkiego zainteresowania żużlem i dużej frekwencji w tych miastach. KiedyÅ› Grajewski próbowaÅ‚ z Åodzi zrobić potÄ™gÄ™ żużlowÄ…, ale nic dziwnego, że mu nie wyszÅ‚o. Za to miasta, w których żużel jest tradycjÄ… odradzajÄ… siÄ™, nawet gdy mamy tam doczynienia z trwajÄ…cym pewien czas doÅ‚kiem.Cieszy mnie odrodzenie Tarnowa, również za Lublin kciuki trzymaÅ‚em(oprócz dwumeczu barażowego), chciaÅ‚bym aby odrodziÅ‚y siÄ™ ÅšwiÄ™tochÅ‚owice. Natomiast Wam Åodzianom życzÄ™ derbów w ekstraklasie piÅ‚karskiej.
Pozdrawiam
Ale przecież musi być jakiś handicap dla druzyny, która zajęła 1 miejsce w stosunku do tej co zajęła 4 miejsce. Drużyna, która ma pewne miejsce w jednej z czwórek kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej mogłaby wtedy wystawiać juniorów. Więc to 0 nie jest dobrym pomysłem.
P.S. Ani Åódź ani Warszawa ani Kraków ani PoznaÅ„ nie sÄ… żużlowymi miastami wiÄ™c nie spodziewaj siÄ™ talib wielkiego zainteresowania żużlem i dużej frekwencji w tych miastach. KiedyÅ› Grajewski próbowaÅ‚ z Åodzi zrobić potÄ™gÄ™ żużlowÄ…, ale nic dziwnego, że mu nie wyszÅ‚o. Za to miasta, w których żużel jest tradycjÄ… odradzajÄ… siÄ™, nawet gdy mamy tam doczynienia z trwajÄ…cym pewien czas doÅ‚kiem.Cieszy mnie odrodzenie Tarnowa, również za Lublin kciuki trzymaÅ‚em(oprócz dwumeczu barażowego), chciaÅ‚bym aby odrodziÅ‚y siÄ™ ÅšwiÄ™tochÅ‚owice. Natomiast Wam Åodzianom życzÄ™ derbów w ekstraklasie piÅ‚karskiej.
Pozdrawiam
