Przejrzałem nazwiska wszystkich żużlowców, którzy jeszcze uprawiają sport żużlowy i byliby (ale wcale nie muszą

) w stanie wykręcać pomiędzy 1,000-1,500 pkt/bieg w I lidze, a którzy nie mają jeszcze chyba podpisanych kontraktów. Oczywiście żaden z nich nie nadaje się na lidera, ale tak gwoli ciekawości tylko pozwolę sobie przypomnieć o kogo ewentualnie przyjdzie nam się bić, jeśli któryś z naszych tuzów nie spuści trochę z tonu i nic nie wyjdzie z zakontraktowania takich gwiazd jak Dym, Wardzała, Czerwiński czy Pietraszko (choć on chyba już ponoć podpisał w Opolu).
Oto te nazwiska i prawdopodobna średnia, jaką jest w stanie uzyskać zawodnik w I lidze:
Bendzera Dawid ~1,000
Cegielski Krzysztof ~ nikt tego nie wie
Chiński Rafał max. ~ 1,000
Cierniak Mirosław ~ 1,300
Cieślewicz Dawid ~ 1,400
Fierlej Mariusz ~ 1,300 ?
Golonka Åukasz max. 1,000
Hućko Marek ~ 1,400-1,500
JaguÅ› Marcin - ???
Kasprowiak Bartosz max. 1,000
Kłopot Grzegorz ~ 1,500
Korolew Andrzej ~ 1,200
Kowalik Mirosław ~ ????????
Kruk Tomasz ~ 1,100
Latosi Marek ~ 1,000
Åukaszewicz Tomasz ~ 1,100
Mikołajczak Robert ~ 1,300
Mróz Marek ~ 1,000
Osumek Rafał ~ 1,500
Poprawski Tomasz ~ 1,000
Przygódzki Robert ~ 1,000
Rembas Piotr ~ 1,200
Skórnicki Adam ~ 1,500
ÅšlÄ…czka Janusz ~ 1,300
Staszek Paweł ~ 1,300
Tajchert Przemysław ~ 1,200
Wilk Rafał ~ 1,400
Woźniak Jacek ~ 1,200
Proponuję więc oswajać się powoli z tymi nazwiskami, bo... a nuż przyjdzie nam podziwiać któregoś z tych panów na torze przy Zygmuntowskich

Kilku z nich, mieliśmy już przyjemność oglądać przyodzianych w plastron z koziołkiem. Mowa oczywiście o panach Latosim, Przygódzkim i Staszku.
Pozwoliłem sobie zaznaczyć 5 nazwisk, jako tych których z tego grona najchętniej widziałbym, jeśli oczywiście musiałbym już ich oglądać.
Marcin Jaguś - ponoć zostaje w Toruniu, ale... na wypożyczenie zawsze go można wyciągnąć. Będzie tym trzecim, za Ząbikiem i Miedzińskim i w zasadzie z urzędu chłopak będzie grzał ławę. Talent może nie taki jak tow. Wiesława, ale wciąż jest juniorem, a nie wiemy przecież jak będzie poczynał sobie Dawid i Kacper. Moim zdaniem warto zrobić pod tego zawodnika delikatne podchody, choćby tak asekuracyjnie na wszelki wypadek, nawet by po kilku kolejkach skaperować go do nas, gdyby naszym młodzikom niespecjalnie szło.
Mirek Kowalik - to jest trochę duża niewiadoma. Facet z pewnością na żużlu jeździć umie i to nie najgorzej. Wiadomo, kontuzje spowodowały, że próba odgadnięcia dyspozycji, z jaką przywita nowy sezon (o ile nie potwierdzą się pogłoski, że bierze definitywny rozbrat z żużlem) to wróżenie z fusów. Ale... jest to nieliczny zawodnik z wymienionego wyżej grona, który miałby zadatki nawet może na liderowanie. Chciałbym napisać, że Kowalik to dziadek, bo przecież to rocznik 1969, ale... bez przesady. To raptem 35-36 lat, w tym wieku jeszcze można zdobywać przyzwoite wyniki na torze.
Rafał Osumek - to też duża niewiadoma. Przekonany jestem, że stać byłoby Rafała także na liderowanie w I lidze. Obserwowałem go na torze wielokrotnie i wiem, że był to talent na miarę Ułamka. On potrafi jeździć, ale... nie ma Ci on szczęścia i ciągle coś stoi mu na przeszkodzie by dokończyć jakikolwiek sezon bez kontuzji. Ale nie można zapominać, że to zawodnik, który swego czasu dobrze potrafił sobie radzić nawet w e-lidze.
Adam Skórnicki - mógł być z niego drugi Damian Baliński, ale Skóra leciutko traktuje swój zawód (chyba, że żużel to tylko jego hobby?). Ale... temu także nie można odmówić umiejętności jazdy w lewo. Liga brytyjska zawsze była dla niego priorytetem, polską traktował po macoszemu, ale może najzwyczajniej w świecie ani nikt nie umiał się nim we właściwy sposób zaopiekować w Polsce, albo nie miał stworzonych należytych warunków ku temu by zdobywać punkty dla swojego klubu. Nie wiem, ale wydaje mi się ciekawą kandydaturą, jeśli musielibyśmy szukać jakiegoś zawodnika "na gwałt".
Paweł Staszek - sentyment, sentyment, sentyment. Podobały mi się czasy, gdzie zawodnik całą swoją karierę przeżywał w swoim macierzystym klubie. Szacunek największy dla "Ojca". Staszek zapowiadał się lepiej niż śp. Dadi, dzisiaj jest tylko cieniem samego siebie sprzed lat, ale tak bardzo lubię powroty, że jeśli z tej przedstawionej galerii talentów miałbym kogoś wybierać, to wybieram także krajana.
Oby jednak nie doszło do takiej sytuacji, że zachodziła będzie potrzeba ściągnięcia jakiegoś "strażaka" wymienionego powyżej. Wierzę w ten nowy powiew profesjonalizmu, którego zaczątkiem było Walne.
ukłony
lucki73