10.04.05 Motor Lublin - Stal Rzeszów
A jednak, coraz bliżej meczu i nerwy puszczają. Podejrzewam, że zaraz wszystko wróci do normy, czyli do kłótni z Rzeszowem. I wszystkie hasła typu "nie kłóćmy się, albo pogódźmy się" pójdą się... A więc dajcie sobie spokój, poczekajmy do jutra, i zobaczymy co pokaże Dawid, a co pokażą nasi juniorzy.
no najwidoczniej, bo obecnie odkreca manetke do konca na niemal calej dlugosci toru.
ale co i komu chcesz wmówic? Uwazasz, że my po 3 latach przykrych przewaznie doswiadczen wiemy o Dawidzie mniej niz Wy? Jezeli sie kogokolwiek obawiamy z Waszej druzyny to z pewnoscią Dawida mozna wymienic w ostatniej kolejnosci.
Dawid naprawde zrobil wrazenie na kibicach
to nie za dobrze swiadczy w takim razie o kibicach. Dawid to tchórz jakich mało. Mówiac Waszym jezykiem - nie łudźcie sie, ze bedzie z niego kiedys dobry żużlowiec. Jedyne na co go stac to wybryk w postaci dobrego startu i proba trzymania sie krawęznika - czasami sie udaje dowiezc. Niestety, mecz jutro na 99% zaczynamy od stanu 1:5 ale mam nadzieje zobaczycie co to znaczy odwaga, (niepoparta niestety jeszcze umiejętnościami) - mam na mysli Kacpra. Kępa nie popuści - tego mozecie być pewni - chociaz jutro bedzie dla niego pierwszy start zawodach.
...a przekonacie to sie wy jak jego jedynymi punktami będą juniorskie a tatuś bedzie go wystawiał w kazdym biegu gdzie trzeba juniora wstawic jak to nam czasem robił zamiast jelenia to pchał nic nie umiejącego dawida...
A gdzieś Ty to chłopie widział?? Jechał jak był lepszej dyspozycji od Daniel... a niekiedy bywał...
Albo masz sklerozę, albo problemy ze wzrokiem. Trzeciej możliwosci nie ma....jataman20 pisze:a tatuś bedzie go wystawiał w kazdym biegu gdzie trzeba juniora wstawic jak to nam czasem robił zamiast jelenia to pchał nic nie umiejącego dawida...
A dla mnie to największa strata w ostatnim sezonie tranferowym. Dawid mimo, że jest kiepskim zawodnikiem, to przynajmniej w Lublinie powinien nawiązać walkę z większoscią juniorow I ligi. Walkę, dodam, zwycięzką. Będzie brakować tych punktów i niestety niejedna drużyna dzięki przewadze z biegu juniorskiego, wygra w Lublinie mecz. Pierwszy przykład juz jutro.....dla mnie odejscie stachyr to żadna strata
jataman20 pisze:u nas na treningach tesh czasem wzioł Jelenia Knappa czy Frankowa ale na meczu bylo co innego a przekonacie to sie wy jak jego jedynymi punktami będą juniorskie a tatuś bedzie go wystawiał w kazdym biegu gdzie trzeba juniora wstawic jak to nam czasem robił zamiast jelenia to pchał nic nie umiejącego dawida...zresztą juz po pierwszym meczu znając zycie bedziecie na nim psy wieszać:D:D:D:D:D dla mnie odejscie stachyr to żadna strata wrecz uwazam ze Kacper dzieki odejściu rodzinki bedzie w połowie sezonu o pół długości toru przed takim dawidkiem przyjeżdzał...ale to moje odczucie...
Widac ze dlugo na żużel nie chodzisz.Nie zdziwie sie jak Stachyra zrobi dobre wrazenie na jutrzejszym meczu oraz nie zdziwie się jak sie zbłażni.Należy pamiętać że "raczej dostał lepszy sprzęt od Marmy" oraz to ze rok temu miał poważny upadek po którym zaczął wyrażnie zamykać manetkę gazu tuż po starcie na 1 łuku.Więc trochę pokory bo możesz sie zdziwić.
Ostatnio zmieniony 9 kwietnia 2005, o 18:54 przez volf, łącznie zmieniany 2 razy.
możecie wieszac psy na Stachyrze, ale nie zdziwe sie jak zdobedzie punkty ktore moga byc kluczowe dla losow meczu , nie mowie ze tak bedzie na pewno, ale nie lekcewazylbym go, bo moim zdaniem potrafi jezdzic, ale wlasnie ta opiekunczosc ojce, ktory zapewnia mu miejsce w skladzie powoduje, ze nie rozwija sie on tak jak powinien, skoro potrafi pokonac wiekszosc seniorow z Rzeszowa, to faktycznie nienajlepiej o nich swiadczy, ale jak chcecie obrzucac epitetami Dawida to porownajcie go do Krzyska Wrony, przeciez są rowiesnikami, a jednak roznica przynajmniej moim zdaniem jest ogromna, ale wiem ze wiekszosc lubliniakow ma na temat Dawida zupelnie inne zdanie 
-
Johnny Bravo
Witam
Im bliżej meczu tym jestem gorszej myśli. Uważam że wygranie tego spotkania będzie jedenym z cudów tego sezonu. W Rzeszów zostało zainwestowane tyle pieniędzy ile przez cały sezoni nie trafi do TŻ. Jak dziś patrzyłem na nazwiska byłem wstrząśniety. W każdym biegu możemy przegrać 1:5. Słabsi seniorzy, słabsi juniorzy, słabszy obcokrajowiec, słabszy trener. Idę do kościoła o 9 jutro, może uda się wymodlić dobry wynik.
Oprócz modlitwy widzę jeszcze jedną szansę. Dawidek ma słabiutką psychę. Jeśli zostanie totalnie wygwizdany - nie pojedzie. Tylko kto będzie gwizdał, śmiem twierdzić że nikt. Stachyry, razem ze Śledziem i Ziółkowskim zostaną przywiotani olbrzymimi brawami
Im bliżej meczu tym jestem gorszej myśli. Uważam że wygranie tego spotkania będzie jedenym z cudów tego sezonu. W Rzeszów zostało zainwestowane tyle pieniędzy ile przez cały sezoni nie trafi do TŻ. Jak dziś patrzyłem na nazwiska byłem wstrząśniety. W każdym biegu możemy przegrać 1:5. Słabsi seniorzy, słabsi juniorzy, słabszy obcokrajowiec, słabszy trener. Idę do kościoła o 9 jutro, może uda się wymodlić dobry wynik.
Oprócz modlitwy widzę jeszcze jedną szansę. Dawidek ma słabiutką psychę. Jeśli zostanie totalnie wygwizdany - nie pojedzie. Tylko kto będzie gwizdał, śmiem twierdzić że nikt. Stachyry, razem ze Śledziem i Ziółkowskim zostaną przywiotani olbrzymimi brawami
chodze na żuzel od czasów Hansa Nielsena...i bywało ze widziałem wyjeżdzającego Dawida gdzie kibice kleli miedzy soba ze Jeleń nie jedzie tylko Dawid wiec mi nie wmawiajcie...zresztą sam klołem...:-/ moze nie znam sie jakos extra na żużlu ale jestem zwykłym kibicem który w lublinie od dobrych 3-4 lat nie opuścił żadnego meczu przy alejach zygmuntowskich...wiec podarujcie sobie...ipopieram stwierdzenie Gela w pełni sie zgadzam

;]