Jerzy Głogowski trenerem TŻ Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#76 Postautor: prt » 20 kwietnia 2005, o 12:28

skoro juz jestesmy przy ksiegowosci:
kto sie tym zajmuje? licencjonowany ksiegowy fachowiec czy ktos ze "spolecznikow"?
(od razu w temacie "ksiegowosc" kojarzy mi sie taki obrazek-fotka po jednym z meczow ubieglego sezonu, gdy nasi zuzlowcy stoja przed gabinetem dyrektora Siwka, czekajac na "wyplate". ktos kojarzy?)

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Marcin29
Posty: 10
Rejestracja: 23 marca 2005, o 17:02
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#77 Postautor: Marcin29 » 20 kwietnia 2005, o 12:29

Studziński może niejest super trenerem ale to zawcześnie na rezygnacje.jaki zespół taka jazda.Niema co porównywać do tamtego roku to zupłnie inna dróżyna.[/b]

Siwek Patataj

#78 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 12:40

Gawrzyk pisze:Druga sprawa. Rob powiedz na co nie ma faktury. Przeciez to jest w interesie zarówno klubu jak i sponsora aby na wszystko były faktury. I zapewniam Cię, że to co napisałeś to niedorzeczność do potęgi 10, dlatego daruj sobie jeśli masz pisać takie głupoty bo wprowadzasz ludzi w błąd. Aa i powiedz jeszcze w czym jest ten bałagan.
I jeszcze jeden apel, nie piszcie głupot które stworzyliście sobie sami w głowie albo usłyszeliście na mostku nad parkingiem. Szczerze mówie, mało w tym prawdy.


Wiesz co Gawrzyk??? :evil: po prostu mnie rozwalasz. :evil:
Ktoś Ci pluje w twarz a Ty mówisz, że deszcz pada.

Kup sobie może okulary albo szkła kontaktowe. Przyjmij wraz ze swoim idolem w końcu za dobrą monetę to co się tutaj pisze, uderzcie się w pierś i...spójrzcie na miejsce w tabeli, bo ono odzwierciedla Wasze rządy i Wasz profesjonalizm. A pisałem, że zabagniliście ten klub jesienią, gdy chodziliście napuszeni i obrośnięci w piórka, bo jakimś fuksem udało się otrzeć o e-ligę.

Jak kilka osób pisało Wam tutaj o tym w zimie, że do tego bałaganu doprowadzicie, to śmialiście się. A dzisiaj to ja się mogę uśmiechnąć i kilku innych Forumowiczów, bo efekty Waszej nieudolności już widać gołym okiem.
Choć wcale z drugiej strony nie jest to śmieszne, bo to nasz klub który kochamy i serce nam się kraje, jak dyletanci nim rządzą i mimo ewidentnych pomyłek i bałaganu zadają jeszcze idiotyczne pytania.

Wiesz Gawrzyk, chciałbym jednej rzeczy: by tym klubem rządził manager z wykształcenia, a nie drobny przedsiębiorca ze studentem, który sobie robi wprawki na klubie w ramach jakiś ćwiczeń.

Teraz porażkach nagle milkniesz i Cię nie ma. Wcześniej niemal spałeś z otworzonym Forum na ekranie monitora, a teraz wpadasz raz na jakiś czas i jeszcze zadajesz idiotyczne pytania. Skończ Przyjacielu. Lepiej tą swoją pyszność i butę zamień na pokorę. Bo ona jest cnotą i ona jest większą wartością, niż robienie z siebie mało poważnego człowieka, który zadaje idiotyczne pytanie "Gdzie jest bałagan".

Ja Ci odpowiadam: wszędzie!!!

- skład (ze szczególnym naciskiem na stranieri i juniorów),
- transfery zimowe,
- opłakany stan stadionu,
- toalety,
- brak monitoringu,
- pusta klubowa kasa,
- rejterada trenera i kierownika drużyny,
- wyniki zespołu!!!
- problemy z nowym trenerem
-.... wymieniać dalej??? :evil:

Szczerze? Wkurzasz mnie tym swoim brakiem krytyki wobec działań całego klubu. I jeszcze starasz się wciąż robić dobrą minę do złej gry.

Ale to już niedługo, zobaczysz. Skończą Ci się te "praktyki szkolne" i jak już rozwalicie dokumentnie ten klub, to przyjdą może w końcu tacy ludzie, którzy nie tylko chęciami będą chcieli coś zdziałać, ale i będą mieli merytoryczne przygotowanie ku temu.

ukłony
lucki73

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#80 Postautor: Łoptymista » 20 kwietnia 2005, o 12:46

Bimmer królu złoty. Czemu jesteś tak niekonsekwentny. Piszesz, słusznie z resztą, że ostateczny i jedyny wyrok w sprawie Sipmy wyda sąd. To on stwierdzi, czy było przestępstwo czy nie. A za chwilę walisz taką perełkę:

"Jestem przekonany, że na obydwu aktach oskarżenia sąd nie pozostawi suchej nitki"


Jak to jest? Czyżbyś nosił dogę i pobrzękiwał łańcuchem z orzełkiem. jeszcze przez przeprowadzeniem postępowania dowodowego wiesz jaki będzie jego finał?

Zarzucasz prokuraturze dyspozycyjność. Może wiesz coś więcej. Warto przypomnieć, że śledztwo przeciwko Twojemu bosowi zakończono za rządów komuny. Trzeba jednak też dodać, że śledztwo z Lublina do Kielc przeniesiono za czasów ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego.

Prokuratura jest z pewnością największym autorytetem w tym kraju, jeśli chodzi o prawo handlowe oraz o prawo pracy. (...) Spółka dysponuje szeregiem opinii prawnych na temat przedmiotowych operacji na akcjach, w szczególności wydaną przez prof. Sołtysińskiego, jednego z autorów kodeksu spółek handlowych. Jego zdaniem wszystko było tip top. Ale karnista wie lepiej :lol:

Problem w tym, że sędzia jaki zostanie uszczęśliwiony sprawą Sipmy też będzie karnistą. Wiedziałeś o tym? W aktach jest wiele opinii i nie wszystkie są po myśli oskarżonych. Jeśli oskarżeni nie będą chorować tylko zgodnie przychodzić do sądu zapewne szybko uda się ustalić, która jest wiarygodna. Trzymam za to kciuki. Też chciałbym, żeby zakończyły się wszelkie spekulacje i domysły jakie narosły w okół tej sprawy. Bo taki stan zawieszenia i niepewności nikomu nie służy.

Piszę to wszystko nie po to, żeby Cię obrazić


No pewnie. I jeszcze mam uwierzyć Ci, że tylko przez przypadek kilka razy jednak Ci się to udało?

PS Sorki za OT. Ale to już ostatni raz.
PPS Jesli chodzi o trenera...to jest w tym jedna dobra rzecz. Dobrze, że tak szybko znalazł się następca Studzińskiego (bezkrólewie pogorszyłoby jeszcze nienajlepszy wizerunek sytuacji w klubue).
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2005, o 12:53 przez Łoptymista, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#81 Postautor: bartosch » 20 kwietnia 2005, o 12:49

ja wroce do tematu... nie wiem jakim trenerem bedzie Jurek Głogowski, mam nadzieje, ze zarazi wola walki Naszych chlopakow. pamietam te czasy jak pomimo przegranego startu przedzieral sie z konca stawki by wygrac bieg...
carpe diem!

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#82 Postautor: prt » 20 kwietnia 2005, o 13:00

wszystkich zainteresowanych tematem trenera Glogowskiego przepraszam, ze tak sobie tutaj ucielismy dyskusje generalna na temat klubu i sponsora.
tak to juz jest na forum, ze nie zawsze sie da trzymac watku. choc bardzo sie wszyscy staramy. :lol: :lol: :lol:

zdan pare w poruszanym temacie:
1. odciecie polityki od biznesu = koniec z polowaniami na pieniadze w spolkach
2. czy dobrze pamietam, ze jeden z wysoko postawionych prokuratorow krajowych powiedzial pod przysiega "a wy z ministerstwa [sprawiedliwosci - dop. prt ] to przestalibyscie do nas dzwonic [z "radami" :lol: :lol: :lol: - dop. prt ] chyba tylko wtedy jakby wam telefony z biurek pozabierac" ???? (nie jest to cytat doskonaly, bo mi sie nie chce szukac, ale sens chyba oddalem dobrze)
3. tak sie sklada ze kilkaset lat temu, ba, pare tysiecy lat temu, madrzy ludzie uznali, ze skupianie dwoch lub wiecej wladz roznych typow w jednym reku jest niekorzystne. jak ma sie do tego ustroj III RP?
minister sprawiedliwosci - glosuje w sejmie (wladza ustawodawcza), zasiada w Radzie Ministrow (wladza wykonawcza) i sprawuje nadzor nad sadownictwem i prokuratoria (wladza sadownicza). gdzie tu porzadek i logika????

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Siwek Patataj

#83 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 13:09

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Wiadomo, że Kępie postokroć bardziej zależy na losach SIPMY a nie klubu żużlowego. I to jest ten konflikt interesów, o którym ja wciąż piszę

To jest tylko potencjalny konflikt interesów.


Bimmer, to spróbuję tak jak prostemu człowiekowi, obrazowo.

Leszek Kępa Prezes SIPMA SA. - w naszej opowieści "rolnik Leszek"
Leszek Kępa Prezes TŻ Lublin - w naszej opowieści "sklepikarz Leszek"
TŻ Lublin - w naszej opowieści "hurtownia pana Leszka"
SIMPA SA. - w naszej opowieści "zagroda pana Leszka"

Pewnego słonecznego poranka "rolnik Leszek" wyszedł na obchód swojej "zagrody", w której od kilkunastu lat hoduje arbuzy i stwierdził, że chciałby zdobyć rynek zbytu na wyprodukowany przez siebie produkt (arbuzy). Pomyślał sobie, że jest w okolicy jedynym dużym, poważnym "rolnikiem"-producentem, w dodatku produkt jest wyśmienitej jakości i ekologiczny, więc nie będzie miał najmniejszych problemów ze zbytem i w dodatku... podyktowaniem ceny. Bo przecież w okolicy i tak nie ma żadnego innego producenta arbuzów, więc to on będzie dyktował warunki, a jak nie będą chcieli od niego kupić po takich cenach po jakich on będzie chciał, to w ogóle nie będą mieli w okolicy arbuzów, bo sprowadzenie ich z innej części Polski spowoduje, że i tak cena tych arbuzów będzie nieatrakcyjna.

Jak pomyślał, tak zrobił. Wsiadł do swojego nowego poloneza i pojechał negocjować. Po drodze natrafił na hurtownię owocowo-warzywną i szybko wrzucając kierunkowskaz zjechał na pobocze by czym prędzej zaparkować i zobaczyć, czy ta hurtownia będzie odpowiednim dla niego rynkiem zbytu dla wyprodukowanych arbuzów.

Tylko wysiadł z samochodu, a już w drzwiach frontowych hurtowni ukazał się postawny mężczyzna, z cygarem w ustach, który zapraszającym gestem wskazał "rolnikowi Leszkowi" próg, przez który winien przestąpić by wejść do środka. Jak się okazało, to przekroczenie progu miało mieć później charakter symboliczny, bo jak się okaże w dalszej części naszej opowieści, "rolnik Leszek" próg hurtowni owocowo-warzywnej będzie przekraczał nie raz i nie dwa. Co więcej... będzie przekraczał ten próg już nie jako "rolnik-Leszek", ale jako... "sklepikarz-Leszek".

Okazało się, że ów tajemniczy mężczyzna z cygarem to szef hurtowni. "Rolnik-Leszek" przystąpił więc do składania propozycji dotyczącej nawiązania współpracy w zakresie dostarczania arbuzów do hurtowni. Negocjacje przebiegły szybko i osiągnęły rezultat zdecydowanie przekraczający najśmielsze oczekiwania "rolnika-Leszka". Oto bowiem, szef z cygarem... przystał na propozycję "rolnika-Leszka", a w zasadzie jego szantaż, i... zgodził się by "rolnik-Leszek" wszedł do spółki w prowadzeniu hurtowni i stał się "sklepikarzem-Leszkiem".

Jak to się stało? W bardzo prosty sposób. "Rolnik-Leszek", wobec świadomości braku arbuzów w okolicy i niesamowicie wysokiego popytu na ten produkt u mieszkańców okolicy zaproponował, że będzie głównym dostawcą arbuzów, ale mając pozycję monopolisty zaproponował warunki, które tak naprawdę były mało atrakcyjne dla tej hurtowni. Ale... szef z cygarem i przyszły "sklepikarz-Leszek" i na to znaleźli sposób. Oto bowiem się okazało, że szef hurtowni (pan z cygarem) nie jest właścicielem tej hurtowni, bo właściciele wyjechali za granicę i pod jego opiekę pozostawili zarządzanie hurtownią.

Wymyślili więc tak: "rolnik-Leszek" zostanie "sklepikarzem-Leszkiem" i w dodatku obejmie funkcję szefa hurtowni. Będzie dostarczał arbuzy do hurtowni, w której sam będzie szefem i będzie je dostarczał jako "rolnik-Leszek" po cenach, które odpowiadają właśnie "rolnikowi-Leszkowi". "Sklepikarz-Leszek" natomiast, będzie to akceptował, bo zaspokoi w ten sposób przeogromny popyt na arbuzy. Szef z cygarem nie chciał jednak wobec swoich mocodawców, którzy wyjechali za granicę brać odpowiedzialności za tak mało atrakcyjny dla hurtowni "kontrakt", dlatego od tej chwili szefować zaczął "sklepikarz-Leszek", który jako "rolnik-Leszek" dostarczał owe arbuzy. Tak więc, gdy przyjadą właściciele z zagranicy, to szef z cygarem będzie kryty, bo to nie on podpisał taki kontrakt, tylko "sklepikarz-Leszek", nowy szef.

W ten oto prosty sposób, "rolnik-Leszek" ubił niezły interes, bo sprzedaje "sklepikarzowi-Leszkowi" arbuzy po dość wysokich cenach wykorzystując swoją pozycję monopolisty w regionie. "Sklepikarz-Leszek" też niby jest czysty, bo zapewnił mieszkańcom okolicy stałe dostawy arbuzów... od "rolnika-Leszka". Ale przecież mieszkańcy, którzy muszą teraz słono płacić za arbuzy i tak się nie dowiedzą jaka jest przyczyna tak wysokiej ceny arbuzów. A "szef z cygarem" też nieźle na tym wyszedł, bo "sklepikarz-Leszek" podniósł mu wynagrodzenie, a w dodatku tak naprawdę to dalej "szef z cygarem" rządzi tą hurtownią.

Hurtownia ma arbuzy, "rolnik-Leszek" ma zbyt za wysoką cenę, mieszkańcy są szczęśliwi. Choć... mieszkańcy są szczęśliwi pozornie, bo wysokie ceny arbuzów, bez których nie mogą żyć mocno drenują ich portfele i... już zaczęli się zastanawiać, dlaczego ceny arbuzów w ich miejscowości są 3x wyższe niż w innych częściach kraju.

-------------------------------------------------
Zrozumiałeś już, czy dalej będziesz udawał "Niemca"???
A jak nie zrozumiałeś, to wykazujesz Bimmerku braki w zdolności do analizy i syntezy.

ukłoniki
lucki73 :-)

PS. Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy uśmiechnęli się czytając tę opowiastkę, która miała jak krowie na miedzy pokazać, na jakich zasadach wygląda sponsoring naszego klubu przez spółkę SIPMA SA.
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2005, o 13:17 przez Siwek Patataj, łącznie zmieniany 2 razy.

Siwek Patataj

#84 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 13:19

Dudi pisze:Gawrzyk sie okopał i czeka w milczeniu na lepsze czasy...może doczeka. Nie jest to jednak uczciwe, że razem z Harrym wycofali sie z Forum ignorując najwierniejszych kibiców. Przed sezonem aktywnośc obu panów była nadmierna bo nie było możliwości weryfikacji przerażająco naiwnych deklaracji. Cóż sie jednak dziwić, jak ich teorie,obiecanki wzięły w łeb i autorytety upadły.Warto czasem przyznać się do porażki, niewiedzy i dać uznanie innym. Ale to juz sprawa klasy...


Wiesz co Dudi? Ja to się cieszę, że nie muszę czytać obcesowych wpisów Harrego. Ale to jedyna chyba rada, która tutaj była mu składana, do której się zastosował: przestał swoim niewyparzonym językiem czynić więcej szkody niż pożytku na Forum. I bóg zapłać mu za to. Ja się cieszę, przynajmniej nie psuje w dalej w ten sposób wizerunku klubu, który i tak jest już nadszarpnięty.

lucki73

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#85 Postautor: meesha » 20 kwietnia 2005, o 14:16

lucki73 pisze:Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy uśmiechnęli się czytając tę opowiastkę
Uśmiechnęli :?: Ja to się po prostu uśmiałem :lol: niektórzy to naprawdę nie mają co robić :P
Proponuję jednak, abyś Lucki założył temat "Przypowieść o Leszku" i tam będziecie mogli wraz z Bimmerem i innymi zainteresowanymi stronami sobie poopowiadać bajki, klechdy i inne ludowe przypowieści :lol: :lol:
Pozdrawiam,

A tymczasem powróćmy do Morana...

Gawrzyk napisał: "Trener jest nowy i z tego co widać już jest lepsza atmosfera." a ja mam nieodparte wrażenie (może mylne), że te same słowa już słyszałem kiedy pracę zaczynał Studziński :? Pozostaje mieć nadzieję, że za Stachyry było "źle", za Studzińskiego "dobrze" a za Głogowskiego nawet "lepiej" :wink: A tak w zasadzie to chciałem się dowiedzieć (bo pamięć mnie zawodzi) jak wyglądała kwestia "trenerki" Głogowskiego za radosnych czasów eLKaŻetu - to znaczy jak długo był trenerem i co było powodem jego odejścia. Za odpowiedź ślicznie dziękuję
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

rysiek ochódzki
Posty: 32
Rejestracja: 21 września 2004, o 11:32
Lokalizacja: w-wa/lublin

#86 Postautor: rysiek ochódzki » 20 kwietnia 2005, o 14:44

a propos tego, co pisał johny b. w sobotę ok.17 wpadł piszcz na trening. z parkingu dało się słyszeć jak mowił do umorusanego franka i nieumorusanego jelenia: "to co, idziemy do niego po meczu?" czy cóś w podobnym stylu.

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#87 Postautor: InDorka » 20 kwietnia 2005, o 14:49

A ja sie zastanawiam po czyjej stronie jest prawda......Bimmera czy Lucki73....
Zaczynam zbierac na korepetycje,bo bez nich zostane na drugi rok z tego przedmiotu.
Tylko sobie myślę,czy dobór owocu w bajce był przypadkowy....co zostaje po arbuzie ścisniętym w garści.....?

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#88 Postautor: Dudi » 20 kwietnia 2005, o 14:58

Do Luckiego!
Tak na moje wyczucie ,to Harry niezupełnie zniknął z Forum :wink: . Jakos dziwnie czuję jego obecnośc... :lol: Dobrze, ze się jednak wyciszył i uspokoił.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#89 Postautor: ravajas » 20 kwietnia 2005, o 15:50

rysiek ochódzki pisze:a propos tegodo umorusanego franka i nieumorusanego jelenia: ".


a nie odwrotnie przypadkiem? bo czymże ten biedny franek tak się umorusał??

pozdrawia:
Rafał Borowski

Awatar użytkownika
hirszfeld
Posty: 3
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 15:31
Lokalizacja: Teraz Warszawa zawsze LUBLIN
Kontakt:

#90 Postautor: hirszfeld » 20 kwietnia 2005, o 15:51

Nic to nie pomoże niestety ale warto spróbować...
Szkoda, że M Kępa nie chciał się tego podjąć... z drugiej strony całkowicie go rozumiem!
>>> Jeśli żużel to tylko LUBLIN <<<

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#91 Postautor: ravajas » 20 kwietnia 2005, o 15:57

Marek Kępa - za czasów LKŻ - chciał na Wieniewie budowac tor żużlowy i stworzyć drużynę, na którą chciał przeznaczyć sporo pieniędzy i pozyskac sponsorów. Nie uzyskał jednak aprobaty władz miasta i chyba też środowiska., Pomysł z wielu powodów padł. Kto pamięta tę sprawę? Czy jest ktoś, kto bliżej mógłby coś powiedzieć o tym?

pozdrawia:
Rafał Borowski

Siwek Patataj

#92 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 16:02

Dudi pisze:Do Luckiego!
Tak na moje wyczucie ,to Harry niezupełnie zniknął z Forum :wink: . Jakos dziwnie czuję jego obecnośc... :lol: Dobrze, ze się jednak wyciszył i uspokoił.


A wiesz Dudi, że mimo iż nie jestem kobietą, to... intuicja podpowiada mi dokładnie to samo? :) I masz rację, że pocieszającym jest fakt, że (za przeproszeniem) nie sra już publicznie do własnego gniazda poprzez nieodpowiedzialne zachowanie na Forum. Dziękujemy!!!! :-) :-) :-)

pzdr.
lucki73

Siwek Patataj

#93 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 17:03

Bimmer pisze:Lucki, pajacujesz, a to oznacza, że albo nie traktujesz tej dyskusji poważnie, albo masz mnie za idiotę / półgłówka / ćwierćinteligenta.
Oczywiście, że rozumiem Twoją radosną twórczość, nawet dostrzegam jej bardzo istotne przykłady nikompatybilności z tzw. rzeczywistością obiektywną :) Nie wiem tylko, czy jest sens je wskazywać, bo od dyskusji "nie na temat" przejdziemy do dyskusji całkowicie absurdalnej.
Po pierwsze, właściciele nie wyjechali za granicę, tylko w liczbie kilkudziesięciu, czy nawet więcej, jednogłośnie poparli sklepikarza. Nigdy też nie podpisywał on nic sam ze sobą, nawet po objęciu "rządów", a co dopiero wcześniej, jak raczyłeś napisać.
Pasjonuje Cię beletrystyka, ale to chyba nie jest właściwe miejsce, by się wyżywać artystycznie w tym zakresie.
Pozdrawiam


Widzisz Bimmer, cały problem jest w dwóch rzeczach:

1. Uważam Cię za inteligentnego faceta, rzekłbym jednego z wdzięczniejszych rozmówców na tym szacownym Forum, włąśnie ze względu na Twoją rzeczowośc.

2. Dyskusję traktuję poważnie, rzekłbym nawet że bardzo poważnie.

I dlatego ja sam, a także kilka innych osób z tego Forum zachodzi w głowę, jak taki inteligentny facet może tak bajdurzyć w tym temacie i nie dostrzegać... OCZYWISTOŚCI!!!

W gruncie rzeczy nie ma co się dziwić. Wystarczy zapytać tylko Ciebie kto... wypłaca Ci pensję :) (tylko na boga, nie pisz że bankomat :-) ), a wtedy wszystko stanie się jasne.

I tak samo jak byłeś bez racji uparty w temacie TŻ Lublin czy Motor Lublin i jak upierdliwy prawnik czepiałeś się następstwa prawnego, a w zasadzie jego braku, tak teraz wmawiasz mi i innym, że to co dla nas (i nawet dla większości ustawodawców w demokratycznych systemach prawnych) jest wyraźnie widoczne, dla Ciebie po prostu... nie istnieje.

Jeden facet, sprawujący dwa urzędy, gdzie w interesie jednego urzędu jest diametralnie co innego niż w intersie drugiego (jeden chce tanio kupić reklamę w nazwie, drugi powinien chcieć ją jak najdrożej sprzedać dla klubu) a Ty nie widzisz konfliktu interesów??? Bo co? Bo pod umową sponsorską w imieniu klubu Kępa kazał się podpisać komuś innemu???

Skończmy więc tę jałową dyskusję, a niech jej obserwatorzy ocenią sami kto pisze z sensem, a kto zapiera się rekoma i nogami przed prawdą.

O beletrystykę pokusiłem się tylko dla Ciebie (tak z mojej naprawdę wielkiej sympatii do Ciebie, i bardzo szczerej), bo chciałem by inni na tak prostym i banalnym przykładzie zobaczyli jak wygląda konflikt interesów w naszym klubie.

ukłony
lucki73

PS. Masz rację, zamiast "właścicieli za granicą" powinna być lokalna społeczność danego miasta w tej opowiastce, która stworzyła sobie gminną hurtownię. Wtedy byłoby już adekwatnie na 100%.

I proszę, nie rób ani ze mnie ani z innych głupców: jeśli Prezesem SIPMA SA jest Leszek Kępa i jeśi Prezesem TŻ Lublin jest też Leszek Kępa, to... oznacza to ni mniej ni więcej, że facet podpisuje umowy sam ze sobą, choćby nawet na dokumencie widniały podpisy członków zarządu, prokurentów czy też jego kota. Bo jako Prezes musi on wyrazić zgodę na parafowanie takiego dokumentu, a przynajmniej być świadomym podpisywania przez kogoś innego z jego firmy czy też klubu. Bo Prezes jest Prezesem, chyba że... jest malowanym Prezesem. A wtedy to przepraszam.

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#94 Postautor: Shack » 20 kwietnia 2005, o 17:10

Lucki, chyba w końcu złapałeś o co w tym wszystkim chodzi :) szkoda ze trzeba było tyle sie oklepac w klawiature. Ja bym nie powiedział malowanym ale honorowym :) Tak samo jak cały zarząd, zbierający się pare razy do roku. Co wiecej niektorzy (wiadomo o kim mowa, malowany vice prezes) zaczynają tą pozycje wykorzystywać do promowania własnej osoby nie robiać kompletnie NIC dla dobra klubu.

Nie wiem czy to jest dobra droga, ale w tej chwili chyba jedyna aby główni sponsorzy mieli jakikolwiek udział w działalności klubu.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#95 Postautor: grzesieck » 20 kwietnia 2005, o 17:11

Zalozyc Wam (Bimmer i Lucki73) temat, ktorego tytul bedzie brzmial "Leszek Kępa - życie i tworczosc" ?

Moze nie zauwazyliscie tego jeszcze, ale od 2-3 stron prowadzicie we dwoch dyskusje, ktora nijak ma sie to tematu "Jerzy Głogowski trenerem TŻ Lublin"...
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#96 Postautor: yamahaR1 » 20 kwietnia 2005, o 17:15

to już się zaczyna robić lekko denerwujące, w każdym temacie po kolei całe wypracowania luckiego i bimmera na temat sipmy i L.Kępy. Możecie sobie założyć oddzielny temat i tam sobie rozmawiać albo na priv pisać, a w tym temacie wypowiadajcie się o nowym trenerze

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#97 Postautor: kdsz » 20 kwietnia 2005, o 20:49

lucki73 pisze:A wiesz Dudi, że mimo iż nie jestem kobietą, to... intuicja podpowiada mi dokładnie to samo? :)
Jesli i mnie intuicja nie myli, to zdaje się Lucki, że ciągle starasz się rozgryżć tożsamosc pewnego forumowicza, bo pierwszy strzał [strzał w Sainta :) ] okazał się niecelny. Mam rację? :)

PS. Saint, wszystkiego najlepszego z okazji narodzin córeczki i sorry za taaaaaaaką zwłokę. Najlepszego :!: :D
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#98 Postautor: Lublin_Fan » 20 kwietnia 2005, o 23:03

Ja też miałem wczoraj krótką "przeprawę" na forum z Luckim :). Widzę jednak, że jestem w formie bo Bimmer potrzebował więcej postów, żeby uciszyć Bartka ;) :lol:


Pozdr.

Siwek Patataj

#99 Postautor: Siwek Patataj » 20 kwietnia 2005, o 23:10

Lublin_Fan pisze:Ja też miałem wczoraj krótką "przeprawę" na forum z Luckim :). Widzę jednak, że jestem w formie bo Bimmer potrzebował więcej postów, żeby uciszyć Bartka ;) :lol:


Pozdr.


No, no!!!, sam się uciszyłem :) :) :) A kochany Gawrzyk nawet osobny wątek dla mnie i Bimmerka założył, tak mnie lubi :)

sorry za OT

ukłoniki
lucki73

EDIT
A wiesz Konrad, że wczoraj zrobiłem dokładną symulację kosztową i obliczyłem rentowność dla obu wariantów: "minimum" i wzmocnienia seniorem i obcokrajowcem? Ale nie chcę tutaj zanudzać, a i nie jestem do końca pewien (bo nie mam niektórych dość istotnych dla tych symulacji informacji, które pewnie są hermetycznie trzymane przez GTW) czy jest ona do końca wiarygodna.
Ale dla ciekawości: odjechanie reszty sezonu wariantem "minimum" i wariantem z nowym obco i seniorem kosztowo jest porównywalne. Wyszło mi, że odrobinkę bogatsza byłaby klubowa kasa przy większej frekwencji mimo ponoszenia większych kosztów związanych z wypłatą należności za punkty, ale odbywałoby się to kosztem mniejszej ilości startów dla młodzieżowców.