Nie ukrywam, ze do zalozenia tego tematu sklonila mnie, nie waham sie uzyc tego slowa, rewelacyjna postawa Seby Truminskiego. Pierwszy mecz, na wyjedzie z Grudziadzem 14 punktow, teraz 13 z Rzeszowem, objedzal nie byle kogo. Owszem, zaraz pojawia sie glosy, ze Seba to startowiec itd. (w meczu z Rzeszowem wygral start nawet z Maxem, pozniej ten go jednak objechal), jednak samymi startami sie meczy nie wygrywa... Jestem naprawde pod ogromnym wrazeniem startow (jak do tej pory) Seby.
Drugim "ciekawym" obiektem jest ten, przed ktorego sprowadzeniem do naszego klubu obronil nas jakis cud (o nazwie Rusko) i dzieki temu nie wdepnelismy w jeszcze wieksza kupe niz teraz. Mowa oczywiscie o El Dario, milosniku koni i busow, takze hobbyscie zuzlowym. Pierwszy mecz-jeszcze jako tako, zrobil na super znanym sobie torze tyle punktow, co drugoligowiec Pietraszko. Jednak, ku mojej osobistej satysfakcji jako autorowi hasla o wdeptywaniu w kupe i przerznieciu ligi (haslo sie sprawdza jak najbardziej w obydwu aspektach!), w nastepnych meczach forma pana Darka, zwanego pieszczotliwie Rybka, wrocila do normalnego poziomu. Przyzwoity wystep z Rybnikiem, wrecz rewelacyjny z Opolem. Tylko patrzec, jak sie znowu na kogos obrazi i zaszyje znow na swym ranczo.
Z pozostalych "Lubelakow" sa jeszcze miedzy innymi Knapp, Staszek, a takze obcokrajowcy. Jest o czym podyskutowac, zwlaszcza, ze czesc z nich otarla sie (podobno) o nasz sklad w tym sezonie.
P.S. Z pelnym szacunkiem i bez zadnych zlosliwosci, bylbym rad, gdyby w temacie Darka Sledzia wypowiedzieli sie panowie Gelo, Dudi i lucki73 (choc lucki moze lepiej nie, bo mi sie nie chce czytac postow na pol strony), jesli sie nie myle przed sezonem goracy oredownicy sprowadzenia Sledzia na lidera zespolu. Od siebie dodam, ze smiem twierdzic, iz w obecnej sytuacji Sledz przegrywalby u nas walke o sklad nawet z Frankiem, chociazby z tego wzgledu, ze sprzet mialby ze 3 razy gorszy niz ten zakupiony przez Marne Folie.
