Motor Lublin - ROW Rybnik 38:52
Przyznam, że nie bardzo rozumiem pewną rzecz. Od trzech lat słyszę, że naszym pasuje jazda na torze przyczepnym. Jak podsumował po meczu Zbyszek Czerwiński, na początku tor był przyczepny - i zwróćcie uwagę jak nas lali. Od 9 biegu kiedy zrobiło się twardo - mecz stał sie bardzo wyrównany (powtórka z barażu z Zielonką). Więc ja zupełnie już nie wiem o co chodzi. Po drugie - Piszczyk rzeczywiscie jeździł brutalnie - ale niestety - wszystko przez to, że ma beznadziejne starty. Jeżeli czegoś drastycznie nie zmieni w tym elemencie, na obcych torach nic nie zwojuje. Franek - ładnie - jakby mu Jeleń nie zajechał (o co Mariusz miał słuszne pretensje) byłoby 5:1 zamiast 3:3. I ostatnie spostrzeżenie - dziwię się nadzwyczaj dobremu humorowi dyrektora i Gawrzyka po meczu. Te szerokie uśmiechy to jak rozumiem dobra mina do złej gry. Ja osobiście nie widzę żadnego powodu do radości, bo wszystko zmierza do drugiej ligi.
-
meridol
Kilok pisze:Do wywiezionych w bande zawodników przez Romana trzeba jeszcze dodać Mariusza Frankowa w 10 biegu ,przecierałem oczy ze zdumienia jak on tam sie zmieścił.
...bo franek sie nie boi i wbrew wielu opiniom o tragicznym jezdzeniu Mariusza, on lubi jazde po szerokiej tak jak to dzis prezentowal
[ Dodano: Nie 01.05.2005 21:01 ]
Gelo pisze:Przyznam, że nie bardzo rozumiem pewną rzecz. Od trzech lat słyszę, że naszym pasuje jazda na torze przyczepnym. Jak podsumował po meczu Zbyszek Czerwiński, na początku tor był przyczepny - i zwróćcie uwagę jak nas lali. Od 9 biegu kiedy zrobiło się twardo - mecz stał sie bardzo wyrównany (powtórka z barażu z Zielonką). Więc ja zupełnie już nie wiem o co chodzi. Po drugie - Piszczyk rzeczywiscie jeździł brutalnie - ale niestety - wszystko przez to, że ma beznadziejne starty. Jeżeli czegoś drastycznie nie zmieni w tym elemencie, na obcych torach nic nie zwojuje. Franek - ładnie - jakby mu Jeleń nie zajechał (o co Mariusz miał słuszne pretensje) byłoby 5:1 zamiast 3:3. I ostatnie spostrzeżenie - dziwię się nadzwyczaj dobremu humorowi dyrektora i Gawrzyka po meczu. Te szerokie uśmiechy to jak rozumiem dobra mina do złej gry. Ja osobiście nie widzę żadnego powodu do radości, bo wszystko zmierza do drugiej ligi.
ja bym polemizowal z tym ze ten tor byl na poczatku przyczepny. natomiast pozniej jak zwykle do polowy toru to istny beton a tuz przy plocie przyczepnie.
sti pisze:Kilok pisze:Do wywiezionych w bande zawodników przez Romana trzeba jeszcze dodać Mariusza Frankowa w 10 biegu ,przecierałem oczy ze zdumienia jak on tam sie zmieścił.
...bo franek sie nie boi i wbrew wielu opiniom o tragicznym jezdzeniu Mariusza, on lubi jazde po szerokiej tak jak to dzis prezentowal
No to widac ze lubi jazde po szerokiej az za bardzo , momentami przesadza z tym i traci bo warto czasami przy krawezniku pojechac.
Wracając do meczu to paradoksalnie najbardziej zasmucilo mnie to że przychodzac na stadion praktycznie na prezentacje niemialem zadnego problemu ze znalezieniem przyzwoitego miejsca na trybunach i atmosfera byla bardzo piknikowa (aż "zaśmierdziało"mi LKŻ-tem) ale tego niestety mozna sie bylo spodziewac
Ostatnio zmieniony 1 maja 2005, o 21:10 przez Kilok, łącznie zmieniany 2 razy.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Gelo pisze:Przyznam, że nie bardzo rozumiem pewną rzecz. Od trzech lat słyszę, że naszym pasuje jazda na torze przyczepnym. Jak podsumował po meczu Zbyszek Czerwiński, na początku tor był przyczepny - i zwróćcie uwagę jak nas lali. Od 9 biegu kiedy zrobiło się twardo - mecz stał sie bardzo wyrównany (powtórka z barażu z Zielonką). Więc ja zupełnie już nie wiem o co chodzi.
Przed zawodami tor jest mniej wiecej jednakowo twardy/przyczepny zarówno przy krawężnikiem jak i pod płotem. Póżniej się odsypuje i przy krawężniku jest beton a pod bandą jest bardzo przyczepnie. Kto ma cykora lub jest startowcem - trzyma kredę. Kto chce powalczyć - wybiera szeroką.
prosty przykład: Adam zawsze trzyma krawężnik co by się nie działo. A Piszcz chodził metr od płotu.
Pozdr.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Gelo pisze:nie rozumiem własnie dlaczego przy torze przyczepnym na początku meczu nasi tak beznadziejnie wyjeżdżali spod taśmy.
Zapewne to wina refleksu i ustawienia sprzęgieł. Jeleniewski jak chce to potrafi. Piszcz i Franków nigdy startowcami nie byli.
Dziś podobało mi się jedno z pytań zadanych po meczu Głogowskiemu
Zalewa: Czy wygrałby Pan dziś z Jensenem?
Trener: ???
Zalewa: na torze. Czy wygrałby Pan z nim?
Mecz dla mnie bardzo ciekawy, dużo walki, ciekawe akcje. Zabrakło jednego - emocji związanych z wynikiem.
Liga jest w tym roku bardzo wyrównana. Uważam, że Motor nie odstępuje dużo innym drużynom, z którymi de facto przegraliśmy. Brakuje juniorów i obcokrajowca i to jest naszym największym bólem. Z juniorami i obco prównywalnymi z tymi z zeszłego sezonu bylibyśmy pewnie w czołówce tabeli (jeśli nie na pierwszym miejscu), ale nie ma co gdybać...
Co do dzisiejszego meczu, to jestem nawet zadowolony (o ile można być zadowolonym z porażki ). Widać, że Franek w końcu "dogaduje się z maszynami". Jego jazda bardzo mi się dzisiaj podobała przede wszystkim dlatego, że cały czas walczył. Nie było dla niego straconych pozycji. Fakt, że nie można się za bardzo podniecać jednym występem, ale widać, że w końcu coś drgnęło.
Piszcz też ładnie, ale przerażają słabe stary . Później musi je nadrabiać na dystansie, dlatego na betonie nie istnieje i póki ich nie poprawi to na wyjazdach będzie cienko.
Bardzo przeciętnie natomiast Pietraszko. Punktów kilka rzeczywiście zrobił, ale trzeba pamiętać, że jeździł w parze z juniorem i to właśnie na nim kilka punktów. U jego jedynego nie widać było walki. Ogólnie występ bezpłciowy.
Trzeba też pochwalić Kępę (jak można pochwalić kogoś kto wszystko przegrał ). Widać jak duży ma talent, nie boi się jechać (co było już chyba 100 razy pisane na forum) brakuje jednak umiejętności, tak na starcie jak i na dystansie. Potrzeba mu jak najwięcej jazdy w róznych zawodach, szczególnie młodzieżowych. Oj będziemy mieli z niego pożytek .
Jeszcze kilka rzeczy, o których zapomniałem.
1. Franek jechał rzeczywiście tak jak Jeleń w zeszłym sezonie, z tą różnicą, że taka jazda dawała efekt - jadąc na prowadzeniu systematycznie powiększał przewagę. Niezgodziłbym się także, że brakuje mu siły, gdyż żeby walczyć tak jak dziś, szczególnie w ostatnim wyścigu trzeba mieć sporo siły.
Cały czas pchał się na zewnętrzną dlatego, że dziś nie dało się nic zrobić po wewnętrznej i dobrze o tym wiedzieli także Powazhny i Piszcz - stąd te sytuacje pod bandą.
2. Szkoda, że kibice starają się dorównać poziomowi drużynie i nie przychodzą na mecze , zresztą to chyba nie tyczy się do ludzi z tego forum, choć nie tętni ono już życiem tak jak w tamtym sezonie.
3. Brawo za wspaniałą oprawę dla Fan Klubu! Czekam na zdjęcia. Mam nadzieję, że jeszcze lepsza będzie na Gorzowie.
Liga jest w tym roku bardzo wyrównana. Uważam, że Motor nie odstępuje dużo innym drużynom, z którymi de facto przegraliśmy. Brakuje juniorów i obcokrajowca i to jest naszym największym bólem. Z juniorami i obco prównywalnymi z tymi z zeszłego sezonu bylibyśmy pewnie w czołówce tabeli (jeśli nie na pierwszym miejscu), ale nie ma co gdybać...
Co do dzisiejszego meczu, to jestem nawet zadowolony (o ile można być zadowolonym z porażki ). Widać, że Franek w końcu "dogaduje się z maszynami". Jego jazda bardzo mi się dzisiaj podobała przede wszystkim dlatego, że cały czas walczył. Nie było dla niego straconych pozycji. Fakt, że nie można się za bardzo podniecać jednym występem, ale widać, że w końcu coś drgnęło.
Piszcz też ładnie, ale przerażają słabe stary . Później musi je nadrabiać na dystansie, dlatego na betonie nie istnieje i póki ich nie poprawi to na wyjazdach będzie cienko.
Bardzo przeciętnie natomiast Pietraszko. Punktów kilka rzeczywiście zrobił, ale trzeba pamiętać, że jeździł w parze z juniorem i to właśnie na nim kilka punktów. U jego jedynego nie widać było walki. Ogólnie występ bezpłciowy.
Trzeba też pochwalić Kępę (jak można pochwalić kogoś kto wszystko przegrał ). Widać jak duży ma talent, nie boi się jechać (co było już chyba 100 razy pisane na forum) brakuje jednak umiejętności, tak na starcie jak i na dystansie. Potrzeba mu jak najwięcej jazdy w róznych zawodach, szczególnie młodzieżowych. Oj będziemy mieli z niego pożytek .
Jeszcze kilka rzeczy, o których zapomniałem.
1. Franek jechał rzeczywiście tak jak Jeleń w zeszłym sezonie, z tą różnicą, że taka jazda dawała efekt - jadąc na prowadzeniu systematycznie powiększał przewagę. Niezgodziłbym się także, że brakuje mu siły, gdyż żeby walczyć tak jak dziś, szczególnie w ostatnim wyścigu trzeba mieć sporo siły.
Cały czas pchał się na zewnętrzną dlatego, że dziś nie dało się nic zrobić po wewnętrznej i dobrze o tym wiedzieli także Powazhny i Piszcz - stąd te sytuacje pod bandą.
2. Szkoda, że kibice starają się dorównać poziomowi drużynie i nie przychodzą na mecze , zresztą to chyba nie tyczy się do ludzi z tego forum, choć nie tętni ono już życiem tak jak w tamtym sezonie.
3. Brawo za wspaniałą oprawę dla Fan Klubu! Czekam na zdjęcia. Mam nadzieję, że jeszcze lepsza będzie na Gorzowie.
Rekinica pisze:patryk kilar pisze:Jestem pewien, ze jezeli zostalby utrzymany sklad z poprzedniego sezonu, to dzisiejszy mecz rozstrzygnalby sie na nasza korzysc.
Takie gdybanie... Gdybyśmy my jechali składem z Loramem, Staszewskim i Węgrzykiem...
Wiem, ze to tak zabrzmialo, ale chcialem porownac sile "tamtego" TZ z obecnym.
To takie male sprostowanie z mojej strony
Pozdro
No cóż. Meczyk przegrany ale po walce.
Franek chyba czuje bat nad sobą bo zaczyna się starać .
Kontrowersje na forum wzbudza agresywna jazda Piszcza , zwróćmy uwagę ,że to co zrobił Piszcz Povazhnemu ,Roman uskuteczniał na Jelenioewskim. Jak to podobno powiedział sędzia do Piszcza i vice versa " Taki jest żużel"
Do REKINICY:
Szombierski został wykluczony za utrudnianie startu ale po boskiej interwencji uznano ,że takiej decyzji nie podejmował. Tak to zrozumiałem , nie wiem czy isnieje inne logiczne wytłumaczenie cyrku jaki powstał
Franek chyba czuje bat nad sobą bo zaczyna się starać .
Kontrowersje na forum wzbudza agresywna jazda Piszcza , zwróćmy uwagę ,że to co zrobił Piszcz Povazhnemu ,Roman uskuteczniał na Jelenioewskim. Jak to podobno powiedział sędzia do Piszcza i vice versa " Taki jest żużel"
Do REKINICY:
Szombierski został wykluczony za utrudnianie startu ale po boskiej interwencji uznano ,że takiej decyzji nie podejmował. Tak to zrozumiałem , nie wiem czy isnieje inne logiczne wytłumaczenie cyrku jaki powstał
W zasadzie jestem zadowolony. Przede wszystkim dlatego, ze nasi pojechali rowno (i to nie tak rowno jak w Ostrowie
). Kazdy zrobil mniej wiecej to samo, czyli kolo 8 punktow. Gdyby dorzucic do tego porzadnego obcokrajowca i przecietnego juniora (nie ujmujac nic Kępie, ktory kolo sierpnia moze juz robic niezle wyniki) moglibysmy walczyc, tak jak pisal Istred, z kazdym. Mam nadzieje, ze Klingberg bedzie robil te 10 punktow i wtedy moze zaczac byc ciekawiej na Zygmuntowskich. Byle tylko seniorzy jechali tak rowno jak dzisiaj (zwlaszcza Franek).
Gardełko pisze:Do REKINICY:
Szombierski został wykluczony za utrudnianie startu ale po boskiej interwencji uznano ,że takiej decyzji nie podejmował. Tak to zrozumiałem , nie wiem czy isnieje inne logiczne wytłumaczenie cyrku jaki powstał
A dlaczgo to skierowałeś do mnie?


- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
duza czesc osob pisze tutaj o agresywnej jezdzie Piszczyka i "rewanzu" na Powaznym, ale jakby zapomniano o bardzo nie-fair zachowaniu Szombierskiego w 11 biegu, kiedy najpierw obejrzal sie do tylu i kiedy zobaczyl, ze Piszcz atakuje przy bandzie chamsko zajechal mu droge. zapachnialo gipsem i wg mnie za ta sytuacje Szombierski powinien zostac wykluczony, a nie zostal nawet upomniany 
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
jas pisze:duza czesc osob pisze tutaj o agresywnej jezdzie Piszczyka i "rewanzu" na Powaznym, ale jakby zapomniano o bardzo nie-fair zachowaniu Szombierskiego w 11 biegu, kiedy najpierw obejrzal sie do tylu i kiedy zobaczyl, ze Piszcz atakuje przy bandzie chamsko zajechal mu droge. zapachnialo gipsem i wg mnie za ta sytuacje Szombierski powinien zostac wykluczony, a nie zostal nawet upomniany
Rzeczywiście, fakt, sam miałem o tym wspomnieć, ale ta skleroza.... Zgadzam się, zajechanie było wyjątkowo bezczelne i chamskie, ale cóż zrobić, sytuacji się nie zmieni.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
foty --> http://foto.zuzel.info/album07/
Åoptymista pisze:Też nie wiem co to za gadanie o brutalnej jeździe. Å»użel to nie zabawa dla ministrantów jak mawia Józek Stachyra. Dlatego dajcie na luz.
Ja tego nie chciałam pisać, bo znowu większość by pisała, że bronię Romana, czy Szuminy.


-
sledzio
szkoda słów i jeszcze raz szkoda słów ! Jensen to jakieś nie porozumienie w speedway'u jak takie coś rok temu było pełno prawnym uczestnikiem Grand Prix ? a już nie wspomne czołowym zawodnikiem 1 ligi w 2003 roku gdzie w Lublinie 16 pkt zrobił w 6 startach ??? Widac ze chłopak w zimie zamiast trenowac to kotlety wcinał a o żużlu zapomniał ehhh szkoda gadać na tego zawodnika jezeli można to tak nazwać !!! mam pytanko do was !
Za co w Biegu 10 Pawłaszczyk został wykluczony ?? bo do tej chwili nie wiem za co został wykluczony !!!???
Pozdrawiam
Za co w Biegu 10 Pawłaszczyk został wykluczony ?? bo do tej chwili nie wiem za co został wykluczony !!!???
Pozdrawiam
jas pisze:duza czesc osob pisze tutaj o agresywnej jezdzie Piszczyka i "rewanzu" na Powaznym, ale jakby zapomniano o bardzo nie-fair zachowaniu Szombierskiego w 11 biegu, kiedy najpierw obejrzal sie do tylu i kiedy zobaczyl, ze Piszcz atakuje przy bandzie chamsko zajechal mu droge. zapachnialo gipsem i wg mnie za ta sytuacje Szombierski powinien zostac wykluczony, a nie zostal nawet upomniany
nie bój sie Jasiu ja nie zapomniałam
dzis moge się jedynie przyznać że nie miałam racji utrzymując niesłuszne wykluczenie Tomka.rzeczywiscie Druchniak miał za mało czasu i msc na reakcję.
