Stal Gorzów - Motor Lublin 65:25 :-(
Frankow pokonal Hliba podobnie jak Balabuch po defekcie Pawla! Teraz mozna tylko gdybac co by bylo gdyby..... Jednak faktem jest ze Hlib jezeli jedzi za plecami przeciwnika, tym bardziej na wlasnym torze dostaje wscieklizny, to co wyprawia wtedy swoim motorkiem na torze znamionuje wysokie umiejetnosci naszego mlodego jeźdzca...
-
sledzio
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
Kiedy trzy lata temu wchodzilismy do I ligi myslalem ze czasy LKZ mamy juz za soba, ale to co sie dzieje w tym roku nie nastawia mnie optymistycznie na kolejne lata.Druzyna ktora od trzech lat wygrywala wiekszosc meczy, ma po polowie sezonu 3pkt i aspiracje na 6 miesjce.Cos tu jest nie tak i nie wiem dla czego nikt nic nie robi aby to zmienic.Dzisiejszy wynnik potwierdza tylko jak szybko spada sie na dno. Nic wiecej w tym temacie.
A Frankow i tak jest dziewica.
A Frankow i tak jest dziewica.
to że gorzów to ja rozumiem, ale nie rozumiem jednego!!
Dlaczego u nas w druzynie jest tak: jedzie obcokrajowiec i jeden zdecydowanie krajowiec a treszta sobie mecze "odpuszcza" jak idzie jednemu to nie idzie drugiemu....
Przykład: Tz Lublin - Rkm Rybnik (Jeleń+jonnas) 30 punktów.
Dzisiejszy mecz : 25 punktów i sam Frnaków
jeszcze kilka by sie znalazło...
Dlaczego u nas w druzynie jest tak: jedzie obcokrajowiec i jeden zdecydowanie krajowiec a treszta sobie mecze "odpuszcza" jak idzie jednemu to nie idzie drugiemu....
Przykład: Tz Lublin - Rkm Rybnik (Jeleń+jonnas) 30 punktów.
Dzisiejszy mecz : 25 punktów i sam Frnaków
jeszcze kilka by sie znalazło...
Kiedyś tak samo było u nas, ale już nie jestGawrzyk pisze: Gorzowiaki są super spasowani na swój tor, mają ścieżki którymi trzeba jeździć i którymi da się wyprzedzać. Doskonale wykorzystują atat swojego toru.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Gawrzyk pisze:
Jakby ktoś miał jakieś pytanie to proszę pisać, odpowiem w miarę mozliwości.
bartexs1 pisze:Dlaczego u nas w druzynie jest tak: jedzie obcokrajowiec i jeden zdecydowanie krajowiec a treszta sobie mecze "odpuszcza" jak idzie jednemu to nie idzie drugiemu....
To jest pewnie jakiś żydomasoński spisek...pewnie się umawiają: "Dziś ja odpuszczam, żeby powkurzać tego Bartłomieja co pisze do PŻ"
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
istred pisze:Ja mam pytanie.
Co ze sprzętem Jeleniewskiego? W Gorzowie miał 3 defekty, coś poważniejszego, czy poprostu jechał ostatni i symulował, tak jak mu się zdarzało w zeszłym sezonie ?
Te defekty Jeleniewskiego byly wyraznie symulowane, nie dziwie mu sie skoro cala stwka zawodnikow odjezdzala mu prawie na dlugosc prostej to jaki sens jest gonic do upadlego. Golym okiem bylo widac, ze albo nie spasowal sie z torem, ale ze ma po prostu slabiutki sprzet. Przynajmniej na tle Gorzowiakow tak to wygladalo...
okon pisze:Adam Piatraszko"Focus" uwazany za dbrego zawodnika hmmmm jak by on zalozyl kewlar i inne duperele Marka Hućki pomyslał bym ze to ten sam zawodnikklei sie tego kraweznika jak mało kto wychodzil dobrze ze startu potem w dziecinny sposob go kazdy jak chciał robił
![]()
No co ty powiesz
bartexs1 pisze:to że gorzów to ja rozumiem, ale nie rozumiem jednego!!
Dlaczego u nas w druzynie jest tak: jedzie obcokrajowiec i jeden zdecydowanie krajowiec a treszta sobie mecze "odpuszcza" jak idzie jednemu to nie idzie drugiemu....
może oni maja jeden wspólny super-hiper-extra silnik i co mecz sie nim wymieniają, teraz kolej padła na franka
Pozdrowienia dla kibiców
Pozdrowienia dla kibiców którzy byli w Gorzowie w szczególności dla Norbiego 