papi pisze: Moze i tego nie ma w regulaminach, ale to tak jakby sędzia gwizdnął karnego, a potem stwierdzil, ze minął czas meczu i zabral pilke. Może troche niezgrabne porownania, ale wydaje mi sie ze sedzia jest odpowiedzialny za swoje decyzje

wcale nie głupie porównanie. Kiedyś Lublinianka ( w czasach 'świetności') grala w Pucharze z Legią (ale czy na pewno z Legią to sobie łba uciąć nie dam). Kto wygrywa - ten awansuje. I po 90 min. i dogrywce było 0:0. Cztery pierwsze serie karnych zamienione na bramki. Wtedy Legia nie strzela i został jeden karny, dla Lublinianki. I co wtedy? - ...sędzia nie pozwala na wykonanie karnego z powodu... zapadających ciemności... mecz powtórzony, Legia wygrywa
Polska Piłka.
A co do zachowań dziwnych tudzież nieuzasadnionych na naszym stadionie to rzeczywiście jest ich sporo. Do katalogu już wymienionych dorzucę dwie:
1 - bluzgi 'kibiców' spod krytej trybuny, podczas przerwy, kiedy zawodnicy szykowali sobie pola startowe: kilku pajaców coś wykrzykiwało i groziło Sebastianowi; pluli i wymachiwali coś w jego kierunku. Porażka...
2 - totalne kuriozum - kiedy zaczęło padać część ludzi zaczęła się pchać pod dach; ochrona (w liczbie jednego gościa!) zeszła do bramki by zatrzymać jakiegoś ojca z dzieciakiem na ręku, wtedy inni zaczęli z drugiej strony przeskakiwać przez barierkę i się potoczyło - kto chciał, to wbił się na krytą. Trochę zajechało dziczyzną, ale deszcz, więc staram się zrozumieć. Ciekawi mnie tylko, czemu tak liczna była ochrona i czy ktoś odda kasę ludziom, którzy zapłacili sporo więcej, żeby obejrzeć mecz z krytej trybuny...
pozdro