Zaraz wpadniemy w jakąś paranoje i wyjdzie na to, że Franków to prawdziwy niezastąpiony lider i już zaczynamy budować skład na przyszły sezon w oparciu o niego. Bez przesady, Franków jest jak najbardziej do wyrzucenia, a Jeleń jest dobry na rezerwowego i w meczach na naszym torze może by czasem wskoczył do składu. Przydali by się w naszym klubie w końcu zawodnicy podchodzący profesjonalnie do tego sportu a nie sieroty, które 2 sezony szukają odpowiednich ustawień motocykla i nie mogą się do własnego toru dopasować i go poznać.
Podpisuję się pod tym obiema rękami. Frankowi wyszedł dopiero drugi mecz. W dodatku jego punkty są o d... potłuc, bo oba udane jego mecze przegralismy z kretesem. Natomiast kiedy jego punkty były naprawdę potrzebne (niewysokie porażki u siebie) Franka nie było. Dalej podtrzymuję swoją opinię - należy się go szybko pozbyć. Z Jeleniewskiego też asior nie będzie. Zamiast uskuteczniać strażnika Texasu i jazdę na jednym kole - mógłby się w końcu nauczyć jeździć na dwóch. Ja wiem, że na normalną jazdę piszczące czternastki nie zwracają uwagi, ale ile można cieniować na wyjazdach. Pozycja w druzynie - pierwszy rezerwowy. Największy problem mam w ocenie Piszcza i Pietraszki. Tomek nigdy nie należał do moich ulubionych zawodników, nic w tym sporcie nie osiągnął, mimo, że buja się kilka ładnych lat. Ma potencjał, ktorego de facto nigdy nie wykorzystał - a latka lecą. Mimo wszystko zostawiłbym go na przyszły rok. W Focusie pokładałem najwieksze nadzieje i sie zawiodłem. Chłopak jest poukładany, sprawia wrażenie zawodowca, ale nie mogę mu darować tego, że za grosz nie wyciąga wniosków ze swoich porażek. Podejrzewam, że jeździ słabiej niż w Opolu w ubiegłym roku, chociażtrudno to porównywać. Może go krzywdzę, ale jakoś nie widzę u niego ambicji "wychodzenia ze skóry" za Lublin. Trafił tu przez przypadek i jezdzi tak, jakby chciał tylko przewegetować i cało odjechać do końca sezonu. A potem zwinie manatki i czym prędzej odejdzie.





