Szkółka
Manitou pisze:meesha widzisz toKilok pisze: Podobno zdało 9 z 20 adeptów![]()
![]()
![]()
A tak poważnie to egzaminy zaczęły się o 10:00 więc już pewnie po ptakach. Nie ma nikt kontaktu z "ostatnią nadzieją białych"Zdał czy mu się tylko zdawało....
[/b]
Jak dla mnie to od ładnych paru lat ostatnią nadzieją białych był Krzysiek Wrona. Czarni na czele z Lindbäckiem są w natarciu, ale ja konsekwentnie wierze, że w koncu pech go ominie i pokaże co naprawde potrafi
dumbli w temacie o działalności klubu pisze:No to robi się rzadko, bo Michaluk nie zdał dzisiaj i podobno jeszcze złamał rękę w nadgarstku.
-
Piotrbaz
Piotrbaz pisze:dziwi mnie tylko jak jednego dnia mozna złamać sobie ręke a drugiego jechac na żużlu ;]
to moze ja Ci to wytłumacze co?? w poniedzialek pod koniec zaczeło sie sciganie pod tasma stanąlem z Zielonką:/ bylo ciasno w pierwszym luku przepychanie i ja zlapalem gdzies koleine i wyrzucilo mnie przez kirownice:/ zaraz do szpitala chirurg nastawil bo mam złamaną kość nadgarstka i wyskoczyla lapa ze stawu. We wtorek mialaem podjac decyzje kazdy odtradzal zebym nie jechal no ale chyba nie po to pojechale,m do czestochowy zeby zaraz wrocic sciagnalem gips zamroziem reke i na motor. udało sie przejechac te 4kółka ale reka juz mdlala i niestety zabraklo jedyne pół sek. we wrzesniu postaram sie zdac. pozdro.
Maciek pisze:......We wtorek mialaem podjac decyzje kazdy odtradzal zebym nie jechal no ale chyba nie po to pojechale,m do czestochowy zeby zaraz wrocic sciagnalem gips zamroziem reke i na motor. udało sie przejechac te 4kółka ale reka juz mdlala i niestety zabraklo jedyne pół sek. we wrzesniu postaram sie zdac. pozdro.
Maciek jestes twardy facet
Maciek pisze:
to moze ja Ci to wytłumacze co?? w poniedzialek pod koniec zaczeło sie sciganie pod tasma stanąlem z Zielonką:/ bylo ciasno w pierwszym luku przepychanie i ja zlapalem gdzies koleine i wyrzucilo mnie przez kirownice:/ zaraz do szpitala chirurg nastawil bo mam złamaną kość nadgarstka i wyskoczyla lapa ze stawu. We wtorek mialaem podjac decyzje kazdy odtradzal zebym nie jechal no ale chyba nie po to pojechale,m do czestochowy zeby zaraz wrocic sciagnalem gips zamroziem reke i na motor. udało sie przejechac te 4kółka ale reka juz mdlala i niestety zabraklo jedyne pół sek. we wrzesniu postaram sie zdac. pozdro.
Wspolczuje Ci serdecznie... Taki pech...
No coz trzeba jechac dalej.
Zycze szybkiego powrotu do zdrowia i ... Pomyslnego przejscia egzaminu we Wrzesniu.
Pozdrawiam.
trening czyni mistrza.
Maciek pisze:Piotrbaz pisze:dziwi mnie tylko jak jednego dnia mozna złamać sobie ręke a drugiego jechac na żużlu ;]
to moze ja Ci to wytłumacze co?? w poniedzialek pod koniec zaczeło sie sciganie pod tasma stanąlem z Zielonką:/ bylo ciasno w pierwszym luku przepychanie i ja zlapalem gdzies koleine i wyrzucilo mnie przez kirownice:/ zaraz do szpitala chirurg nastawil bo mam złamaną kość nadgarstka i wyskoczyla lapa ze stawu. We wtorek mialaem podjac decyzje kazdy odtradzal zebym nie jechal no ale chyba nie po to pojechale,m do czestochowy zeby zaraz wrocic sciagnalem gips zamroziem reke i na motor. udało sie przejechac te 4kółka ale reka juz mdlala i niestety zabraklo jedyne pół sek. we wrzesniu postaram sie zdac. pozdro.
Ja też Ci Maćku
Wracaj szybko do zdrowia i na tor !.
Abyś we wrześniu zdał razem Z Karolem bez problemu licencje!.
Pozdrawiam!!.
=>rAfIx:)<=

