Ja tylko nie rozumiem jednego.Wiemy jaka jest przeszłość Kołodzieja.Powiedzmy, że (delikatnie mówiąć) do tej pory mu nie szło...
Więc po jaką cholerę sam Siwek zaproponował tą kandydaturę ???
W tym klubie zaczyna się robić kabaret....
Efekt pracy nowej władzy
mikas pisze:Po pierwsze nie Siwek a Kwiek zaproponował tę kandydature, jakbyś czytał uważniej forum to byś już dawno to wiedzał.
Po drugie z tego co sie orientuje żadnego innego chętnego na stanowisko po Siwku nie było.
Czytam uważnie ale słyszałem też coś innego....A po drugie to widzę, że teraz Dyrektorów biorą jak leci...kto chętny ten ma.
Najlepiej zapytaj Kwieka czy zaproponował na dyrektora Kołodzieja, tak chyba będzie najprościej. Jeśli powie że nie to zawsze można doprowadzić do konfrontacji między Siwkiem, Kołodziejem i Kwiekiem
W klubie a przynajmniej w jego okolicach bywasz chyba dosyc często to zadanie takiego pytania nie powinno być problemem
Po co sie męczyć i opierać na domysłach skoro można osobiście zapytać.
mikas pisze:Po pierwsze nie Siwek a Kwiek zaproponował tę kandydature, jakbyś czytał uważniej forum to byś już dawno to wiedzał.
Po drugie z tego co sie orientuje żadnego innego chętnego na stanowisko po Siwku nie było.
Mikas, rozwalasz mnie totalnie. Jak to nie było innego chętnego na stanowisko Dyrektora? Rozpisano jakiś konkurs, czy wybierano pomiędzy "kolegami po fachu"? To jest ten szumnie zapowiadany profesjonalizm? Obsadzanie według własnego uznania, albo z łapanki? Co to za pierdzielenie, że nie było chętnych, jak nawet nie rozpisano konkursu na stanowisko. Jak w tym klubie ma być dobrze, skoro wszystko jest robione od "dupy strony". Nowego dyrektora wybrano sobie takiego a nie innego, bo.... nie było chętnych, umieram ze śmiechu
A jak nie było konkursu, to proszę nie pierdzielić głupot, że nie było chętnych. Może chętnych nie było wśród koleżków kilku osób z klubu, ale to nie oznacza że nie było chętnych w ogóle. Mam rację, czy się mylę???
ukłony
lucki73
Motor Lublin AD 2006:
9. P.Karlsson
10. D.Jeleniewski
11. T.Piszcz
12. P.Staszek
13. D.Śledź/G.Knapp???
14. R.Klimek
15. K.Kępa
rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak
i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.
9. P.Karlsson
10. D.Jeleniewski
11. T.Piszcz
12. P.Staszek
13. D.Śledź/G.Knapp???
14. R.Klimek
15. K.Kępa
rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak
i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.
- cheeroke_re
- Posty: 59
- Rejestracja: 17 kwietnia 2005, o 16:55
- Lokalizacja: Wawa/Lublin
Lucki masz racje
Jest tylko jeszcze druga strona medalu. Dyrektorem powinien być ten kto choć troche orientuje sie co sie dzieje w środowisku żużlowym a przynajmniej sportowym w Lublinie. Z tego co wiem (chociaz na 100% nie jestem pewien,wiec prosze zorientowane osoby o potwierdzenie lub zaprzeczenie) stanowisko dyrektora klubu było proponowane różnym osobom z tzw. lubelskiego srodowiska sportowego czyli osobom które cokolwiek ze sportem i prowadzeniem klubu sportowego miały wspolnego. Jedyną osobą chętną do objęcia tego stanowiska był pan Kołodziej,wiec nawet pewnie jakby został rozpisany konkurs to jedynym kandydatem pewnie byłby ten pan.
Ale oczywiście że masz 100% racji w tym,że konkurs rozpisany zostać powinien,ale o to że tak sie nie stało to można chyba mieć tylko pretensje do zarządu i pana prezesa Kępy, który myśle że w swojej firmie na takie coś by nie pozwolił.
P.S.Zresztą wydaje mi sie,że sposób wybierania dyrektora jest dokladnie opisany w statucie stowarzyszenia TŻ Sipma Lublin i jeśli wszystko było zgodne z tym statutem to tak naprawde nie mamy sie czego czepiać.
Jest tylko jeszcze druga strona medalu. Dyrektorem powinien być ten kto choć troche orientuje sie co sie dzieje w środowisku żużlowym a przynajmniej sportowym w Lublinie. Z tego co wiem (chociaz na 100% nie jestem pewien,wiec prosze zorientowane osoby o potwierdzenie lub zaprzeczenie) stanowisko dyrektora klubu było proponowane różnym osobom z tzw. lubelskiego srodowiska sportowego czyli osobom które cokolwiek ze sportem i prowadzeniem klubu sportowego miały wspolnego. Jedyną osobą chętną do objęcia tego stanowiska był pan Kołodziej,wiec nawet pewnie jakby został rozpisany konkurs to jedynym kandydatem pewnie byłby ten pan.
Ale oczywiście że masz 100% racji w tym,że konkurs rozpisany zostać powinien,ale o to że tak sie nie stało to można chyba mieć tylko pretensje do zarządu i pana prezesa Kępy, który myśle że w swojej firmie na takie coś by nie pozwolił.
P.S.Zresztą wydaje mi sie,że sposób wybierania dyrektora jest dokladnie opisany w statucie stowarzyszenia TŻ Sipma Lublin i jeśli wszystko było zgodne z tym statutem to tak naprawde nie mamy sie czego czepiać.
Cieszę się, że choć raz się zgodziliśmy - to tak na wstępie
, widzę duże postępy w naszych wspólnych dialogach
A teraz merytorycznie: jeśli dyrektora wybiera się wedle uznania (na swoje "widzi mi się", albo też "bierzemy tego co będzie chciał wziąć do stanowisko"), bez rozpisywania konkursu, to nasuwa mi się tylko jedna myśl - przekręt.
Uczono mnie, że najlepszą formą zarządzania jest zarządzanie transparentne, czyli takie, gdzie szerokie zainteresowane gremia informuje się o wszystkich sukcesach, problemach, bo to nie rodzi podejrzeń o mataczenie, o oszukiwanie, o kumoterstwo, nepotyzm etc.
Sposób wybrania na dyrektora Krzysztofa Kołodzieja budzi tyle samo zastrzeżeń co sposób zarządzania klubem. Na razie nie oceniam Kołodzieja, bo w przeciwieństwie do kilku z Was uważam, że miesiąc czasu to zbyt krótki okres by kogoś zacząć nazywać nieudacznikiem. Ale jeśli będzie tak jak było za czasów dyrektorowania przez J.Siwka, to będę z takim samym namaszczeniem w kółko pisał, że jest nie tak jak winno być, podając jednocześnie wzorce, z których można nieco przy odrobinie dobrej woli zaczerpnąć (mimo, że napisane zostało to przez kilka osób już wielokrotnie).
A jeśli w statucie stowarzyszenia jest napisane, że dyrektora powołuje się uznaniowo, to... trzeba czym prędzej wprowadzić poprawki do statutu, by była pełna transparentnośc przy wyborze władz klubu. Wtedy się nie będę czepiał, gdy będzie coś zrobione w pełni przejrzyście i uczciwie.
I na koniec pytanie: a dlaczego dyrektorem naszego klubu musi być ktoś, kto jest związany z lubelskim środowiskiem sportowym? A może gdyby rozpisano konkurs, to zgłosiłby się np. Piotr Żyto, którym moim zdaniem ma 10 razy silniejszą legitymację do bycia dyrektorem klubu żużlowego niż wszyscy razem wzięci działacze z Lublina? Czy musi być to ktoś, kto mieszka w Lublinie? Przecież to bzdura. Trzeba zatrudnić na managerski kontrakt managera sportowego i wg mnie bez znaczenia jest to, czy ktoś jest ze środowiska lubelskiego czy innego. Liczy się fachowość, wiedza, umiejętności, ew. doświadczenie, a nie miejsce zamieszkania czy pochodzenia.
ułoniki
lucki73
A teraz merytorycznie: jeśli dyrektora wybiera się wedle uznania (na swoje "widzi mi się", albo też "bierzemy tego co będzie chciał wziąć do stanowisko"), bez rozpisywania konkursu, to nasuwa mi się tylko jedna myśl - przekręt.
Uczono mnie, że najlepszą formą zarządzania jest zarządzanie transparentne, czyli takie, gdzie szerokie zainteresowane gremia informuje się o wszystkich sukcesach, problemach, bo to nie rodzi podejrzeń o mataczenie, o oszukiwanie, o kumoterstwo, nepotyzm etc.
Sposób wybrania na dyrektora Krzysztofa Kołodzieja budzi tyle samo zastrzeżeń co sposób zarządzania klubem. Na razie nie oceniam Kołodzieja, bo w przeciwieństwie do kilku z Was uważam, że miesiąc czasu to zbyt krótki okres by kogoś zacząć nazywać nieudacznikiem. Ale jeśli będzie tak jak było za czasów dyrektorowania przez J.Siwka, to będę z takim samym namaszczeniem w kółko pisał, że jest nie tak jak winno być, podając jednocześnie wzorce, z których można nieco przy odrobinie dobrej woli zaczerpnąć (mimo, że napisane zostało to przez kilka osób już wielokrotnie).
A jeśli w statucie stowarzyszenia jest napisane, że dyrektora powołuje się uznaniowo, to... trzeba czym prędzej wprowadzić poprawki do statutu, by była pełna transparentnośc przy wyborze władz klubu. Wtedy się nie będę czepiał, gdy będzie coś zrobione w pełni przejrzyście i uczciwie.
I na koniec pytanie: a dlaczego dyrektorem naszego klubu musi być ktoś, kto jest związany z lubelskim środowiskiem sportowym? A może gdyby rozpisano konkurs, to zgłosiłby się np. Piotr Żyto, którym moim zdaniem ma 10 razy silniejszą legitymację do bycia dyrektorem klubu żużlowego niż wszyscy razem wzięci działacze z Lublina? Czy musi być to ktoś, kto mieszka w Lublinie? Przecież to bzdura. Trzeba zatrudnić na managerski kontrakt managera sportowego i wg mnie bez znaczenia jest to, czy ktoś jest ze środowiska lubelskiego czy innego. Liczy się fachowość, wiedza, umiejętności, ew. doświadczenie, a nie miejsce zamieszkania czy pochodzenia.
ułoniki
lucki73
Motor Lublin AD 2006:
9. P.Karlsson
10. D.Jeleniewski
11. T.Piszcz
12. P.Staszek
13. D.Śledź/G.Knapp???
14. R.Klimek
15. K.Kępa
rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak
i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.
9. P.Karlsson
10. D.Jeleniewski
11. T.Piszcz
12. P.Staszek
13. D.Śledź/G.Knapp???
14. R.Klimek
15. K.Kępa
rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak
i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.
I na koniec pytanie: a dlaczego dyrektorem naszego klubu musi być ktoś, kto jest związany z lubelskim środowiskiem sportowym? A może gdyby rozpisano konkurs, to zgłosiłby się np. Piotr Żyto, którym moim zdaniem ma 10 razy silniejszą legitymację do bycia dyrektorem klubu żużlowego niż wszyscy razem wzięci działacze z Lublina? Czy musi być to ktoś, kto mieszka w Lublinie? Przecież to bzdura.
Ja pójdę jeszcze dalej - dając Ci pod rozwagę jedną myśl. A gdzie jest powiedziane że dyrektor klubu w ogóle ma być związany z jakimkolwiek środowiskiem sportowym? W moim laickim rozumieniu dyrektor ma być przede wszystkim specjalistą od przyciągania do klubu pieniędzy i podpisywania mądrych kontraktów - a z kim - to powinno zalezec od trenera. Ewentualnie można mieć zawsze fachowych doradców tylko od tej wąskiej działki. Model dyrektorowania a'la Siwek, gdzie jest się wszystkim, a przede wszystkim kibicem - prowadzi do przyspieszonej kurwicy i nerwów.


