Skład na sezon 2006
Dwa turnieje dały jasną odpowiedź na pytanie o przydatność Jurczyńskiego. Ja nie widze w tym chłopaku nic godnego uwagi - poza błędami technicznymi i stwarzaniem niebezpieczeństwa na torze. Sylwetka agresywna, ale skuteczność znacznie słabsza. Uważam, że zakontraktowanie go byłoby błędem - szkoda miejsca w składzie. Co do Huszczy - jestem zwolennikiem zawodników starszych i doświadczonych - ale to już ekstremalne przegięcie. Nie ulega natomiast wątpliwości, że 7-8 punktów jest w stanie robić na każdym torze pierwszej ligi. Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, zeby odszedł z Zielonej, skoro ma tam pewne miejsce w składzie i jest im bardziej potrzebny niż kiedykolwiek. Ale pożyjemy zobaczymy. Priorytety krajowe na dziś to Staszek i Knapp.
Gelo pisze:..... Co do Huszczy - jestem zwolennikiem zawodników starszych i doświadczonych - ale to już ekstremalne przegięcie. Nie ulega natomiast wątpliwości, że 7-8 punktów jest w stanie robić na każdym torze pierwszej ligi. .
Gelu masz w zupelnosci racje ale gdybysmy mieli w skladzie takich ze 4-ech Huszczów
P.S nawet niechce mnie sie myslec o e-lidze
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Ru$eK pisze:Piszcza?????????? O boziu, on juz mial tyle swoich szans i udowodnil ze umie tylko być liderem, ale raczej nie na torze. Już wole doświadczonego Andrzeja Huszczę.max3 pisze:Ale po co nam Huszcza nie lepiej postawic na sowich i zamiast Huszczy postawic na PISZCZA.
Dokładnie! Jeśli chodzi o dawanie szans Piszczowi to ja dałbym mu tylko jedną - na znalezienie miejsca w innym klubie niż lubelski.
Tak samo gadanie o stawianiu na swoich została brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość w ostatnich latach. Nie żyjmy sentymentami, bo to się nie opłaca.
Åoptymista pisze:Ru$eK pisze:Piszcza?????????? O boziu, on juz mial tyle swoich szans i udowodnil ze umie tylko być liderem, ale raczej nie na torze. Już wole doÅ›wiadczonego Andrzeja HuszczÄ™.max3 pisze:Ale po co nam Huszcza nie lepiej postawic na sowich i zamiast Huszczy postawic na PISZCZA.
Dokładnie! Jeśli chodzi o dawanie szans Piszczowi to ja dałbym mu tylko jedną - na znalezienie miejsca w innym klubie niż lubelski.
Tak samo gadanie o stawianiu na swoich została brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość w ostatnich latach. Nie żyjmy sentymentami, bo to się nie opłaca.
Niestety to racja. Każde następne zawody brutalnie pokazują rzeczywistość. Ta wygląda tak, że w Lublinie nie mamy w tej chwili żadnego żużlowca na miarę czołówki I ligi. Leją naszych jakby nie było średniacy, z dziadkiem Huszczą na czele, a taki nie liczący się w ekstralidze Gapiński - mało ich nie dubluje. Jeszcze Jeleniewski coś tam szczypie ale również w męczarniach i nie ma wątpliwosci że na innym torze w tej samej stawce woziłby ogony.
max3 pisze:Ale po co nam Huszcza nie lepiej postawic na sowich i zamiast Huszczy postawic na PISZCZA.
Huszcza to profesjonalizm w kazdym calu
Bo wzór Mordel ala Franków przy całej sympati do tych zawodników wzorem nie jest.
A o punkty też jestem spokojny,napewno zrobi ich wiecej niź Burza,Jurczyński czy inny Baran.
No i bedziemy mieli "dobrą prase"i to w skali całego kraju tego nie mozna lekceważyć w dobie
poszukiwania nowych sponsorów i zawodników.
Medalista mistrzostw świata i polski po 30 latach startów w jednym klubie,przechodzi do Lublina
Gelo pisze:..a taki nie liczący się w ekstralidze Gapiński - mało ich nie dubluje.
czaszka pisze:Gelo pisze:..a taki nie liczący się w ekstralidze Gapiński - mało ich nie dubluje.
Nie no Gelu, ale Ty masz klapki na oczach
Skoro wg Ciebie Gapiński to "nie liczący się zawodnik" to gratuluję podejścia
A cóż wielkiego w żużlu osiągnął Gapiński? Jakieś medale, mistrzostwa, średnia porównywalna z Gollobem? Bez przesady - średniak ekstraligowy jakich wielu.
Wiem że dla Ciebie liczy się tylko Peter Karlsson, ale troszkę więcej obiektywizmu![]()
Bzdura - wcale nie liczy się tylko i wyłącznie Karlsson. To po prostu bardzo rzetelny zawodnik - najlepszy do łyknięcia jak na I ligę. Każdy kto zna sie na żużlu powie to samo. I to jest właśnie w miarę obiektywne. W powtarzaniu się z Karlssonem kieruję się wyłącznie jego klasą, a nie sympatią (jak to jest w przypadku Krzyżaniaka).
Jeszcze niedawno zachwlałeś pana ze swojego awatara i widzieliśmy jak fantastycznie się zaprezentowałTo dopiero liczący się zawodnik
Jakoś nie dawał rady nawet Jeleniowi, który wg Ciebie nie zrobił postępów, a tymczasem Daniel robił Twojego niedawnego faworyta..
Nie ośmieszaj się - facet odwalił turniej, żeby bez narażania kości zarobić przed zimą a Ty wyciągasz jakieś wnioski (polecam uwadze wyniki turnieju dzień wcześniej we Wrocławiu - z defektem w finale bodajże na prowadzeniu). I skąd to porównanie z Jeleniem? Żeby Jeleń osiągnął tyle co Krzyżak musi zjeść jeszcze tonę soli. A to że robił Krzyżaniaka na towarzyskim turnieju w Lublinie - nie traktujmy tego poważnie. Niech się Jelonek najpierw nauczy jezdzić na innych torach, bo leją go drugoligowcy.
Gelo pisze:facet odwalił turniej, żeby bez narażania kości zarobić przed zimą
Przepraszam, że się wtrącę, ale jak można zarobić na indywidualnym turnieju bez zdobywania w nim punktów? Za sam przyjazd było ponoć 200 czy 300 zł od łba, a to w przypadku żużlowca i to ekstralogowego trudno uznać za zarobek.
Torsen pisze:Gelo pisze:facet odwalił turniej, żeby bez narażania kości zarobić przed zimą
Przepraszam, że się wtrącę, ale jak można zarobić na indywidualnym turnieju bez zdobywania w nim punktów? Za sam przyjazd było ponoć 200 czy 300 zł od łba, a to w przypadku żużlowca i to ekstralogowego trudno uznać za zarobek.
To Krzyżaniak nic nie zdobył?
Caaałe 6 punktów
I nie napinaj się tak Gelu bo nie masz racji.. Po pierwsze co Ty tu wyskakujesz z Gollobem. Jakie to porównanie?? Czy dla Ciebie to jedynym liczący się zawodnik i każdy liczący się musi miec wedlug Ciebie do niego średnią porównywalną? To masz problem Ci powiem, gorzej polski żużel ma problem..
Po drugie nikt tu nie ujmuje Krzyżaniakowi jego zasług ale w tym turnieju nie chodzilo o to że po prostu go sobie odpuscil, mogl w ogóle nie przyjeżdzać tylko o to, że Gelu był po prostu cienki, sorry!!
I nie napinaj się tak Gelu bo nie masz racji.. Po pierwsze co Ty tu wyskakujesz z Gollobem. Jakie to porównanie?? Czy dla Ciebie to jedynym liczący się zawodnik i każdy liczący się musi miec wedlug Ciebie do niego średnią porównywalną? To masz problem Ci powiem, gorzej polski żużel ma problem..
Po drugie nikt tu nie ujmuje Krzyżaniakowi jego zasług ale w tym turnieju nie chodzilo o to że po prostu go sobie odpuscil, mogl w ogóle nie przyjeżdzać tylko o to, że Gelu był po prostu cienki, sorry!!
Ostatnio zmieniony 30 października 2005, o 23:01 przez pola, łącznie zmieniany 2 razy.
Kubbas pisze:Gelo pisze:To Krzyżaniak nic nie zdobył?O kurcze - widocznie żle zapisałem w programie.
Zdobyl - ale czy kasa za te 6 oczek pokryje koszty opon, sprzetu itd ?
To raczej pytanie do Krzyżaniaka. Ale nie sądzę, żeby takie koszty ponosił z własnej kieszeni. Jakby nie było ok 1500 złotych zgarnął.
No to ładnie odwalił turniej
Przejechał pół Polski żeby sobie olać turniej
Śmieszny argument.. Nikt mu nie kazał przegrywać z Jeleniem i o mały włos z Mordelem
A na pewno chętnie pare punktów (czyt. więcej kasy) wielki Krzyżak by uciułał na zime. Daj Boże żeby Jeleń uzyskiwał kiedyś takie rezultaty jak niegdyś Jacek, ale po Krzyżaniaku zostało już tylko znane nazwisko.. I skoro Gapiński to wg Ciebie słaby zawodnik to w tym sezonie Krzyżaniak to dno

Torsen pisze:Gelo pisze:To Krzyżaniak nic nie zdobył?O kurcze - widocznie żle zapisałem w programie.
Wybacz. Krzyżaniak, wraz z Osumkiem, pozostawili po sobie tak fatalne wrażenie, że bez zaglądania do programu strzelałbym, że obaj nic nie zdobyli...
Wybaczam. Krzyżaniak pojechał słabiutko - więc można się teraz wymądrzać. Ja też jestem rozczarowany, bo liczyłem na więcej. Tragedia ze sprzętem, chyba brak motywacji i stąd taki wynik. Trudno zdarza się. I tak wolę jednego słabego Krzyżaniaka od pięciu naszych asów razem wziętych. Przynajmniej mimo słabego sezonu w odpowiednim momencie stanął na wysokości zadania i zapewnił drużynie wicemistrzostwo kraju (rewanż z Włókniarzem). A, że po prostu go lubię będę go bronił nawet jak będzie przegrywał z Rafałem Chińskim, co już zapewne niebawem nastąpi
