Obrady GKSŻ 2005 r.

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
wojtek_78
Szkółkowicz
Posty: 249
Rejestracja: 2 kwietnia 2003, o 16:39
Lokalizacja: Lublin

#176 Postautor: wojtek_78 » 7 listopada 2005, o 23:26

Cooper pisze:A jeszcze bardziej znany lubelski fotoreporter niejaki Wojtek Sz. popiera w ogole calkowita wolnosc na rynku :wink:


Dokładnie. Wprowadzanie ograniczeń wobec stranieri przy skąpym zasobie własnych (krajowych) wartościowych zawodników skutkuje chorymi stawkami za "autograf". Rodzime gwiazdy zdają sobie sprawę, że "ilość pracowników jest mniejsza od ilości miejsc pracy" i tym samy "pracownik" dyktuje warunki, a nie "pracodawca".

Bez obaw. Otwarcie granic nie spowoduje tego, czego wielu się obawia. Żaden klub nie zakontraktuje samych obcokrajowców. Krajowe "gwiazdy" zorientują się, że niestety istnieje konkurencja i zejdą na ziemię.

Wypowiedź bodaj Daniela Jeleniewskiego (nie mam pod ręką Sportexpressu), że zagraniczni nie biorą za podpis, ale te pieniądze odbierają w trakcie sezonu nie jest pozbawiona racji. Ale klubowi łatwiej systematycznie zbierać środki (bilety, nowi dochodzący sponsorzy) aniżeli 70 % budżetu zgromadzić przed 31 stycznia, kiedy to upływa termin kontraktowania zawodników.

Jeżeli więc zagraniczny może nie brać przed sezonem kasy, tylko odbierać ją przez cały sezon, dlaczego tego nie czynią krajowi??

Susic
Junior
Posty: 372
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:12
Lokalizacja: Lublin/Warszawa

#177 Postautor: Susic » 8 listopada 2005, o 08:18

Kilku działaczy, możliwość zatrudnienia drugiego obcokrajowca w zespole argumentuje tym że obcokrajowiec jest tańszy od krajowych gwiazd. Ciekawi mnie tylko dlaczego ci sami działacze nie kontraktuja tego samego straniero na wszystkie mecze lecz tylko na te najważniejsze, czyżby jednak był droższy?.
Swoja drogą chciałbym zobaczyć podsumowanie kosztów poniesionych przez klub na obcokrajowca i krajowego lidera, np. coś w tym rodzaju:

Przykład na ulubionej w Lublinie drużynie z Rzeszowa:
Klingberg 14 meczy x 12 pkt = 168 pkt * 1500 PLN/pkt = 252 000 PLN/sezon; średnio: 1500 PLN/pkt
Kuciapa 14 meczy x 12 pkt = 168 pkt * 1200 PLN/pkt = 201 600 PLN/sezon + za podpisanie kontraktu 150 000 PLN = 351 600 PLN/sezon; średnio: 2093 PLN/pkt

i dla porównania solidny średniak:
Baran 14 meczy x 8 pkt = 112 pkt * 1000 PLN/pkt = 112 000 PLN/sezon + za podpisanie kontraktu 80 000 PLN = 192 000 PLN/sezon; średnio: 1714 PLN/pkt

Oczywiście w/w liczby są czysto teoretyczne.

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#178 Postautor: prt » 8 listopada 2005, o 09:12

Susic pisze:Kilku działaczy, możliwość zatrudnienia drugiego obcokrajowca w zespole argumentuje tym że obcokrajowiec jest tańszy od krajowych gwiazd. Ciekawi mnie tylko dlaczego ci sami działacze nie kontraktuja tego samego straniero na wszystkie mecze lecz tylko na te najważniejsze, czyżby jednak był droższy?.


wynika to pewnie z tego, że obcokrajowcy otrzymują pieniądze za rzeczywiste wyniki. w skali całego sezonu zarabiają na tym, na czym powinni zarabiać, czyli na dobrej jeździe i punktowaniu. moim zdaniem to jest najuczciwsze postawienie sprawy - można to porównać do rynku telekomunikacji: zero abonamentu, wyższe stawki za połączenia, wysoka jakość, naliczanie sekundowe.
krajowcy nie dość, że dostają ogromne pieniądze na starcie, to jeszcze dorabiają potem na torze. na rynku telekomunikacji wyglądałoby to tak: abonament bez pakietu bezpłatnych minut, niższe stawki za połączenia, jakość "zależna od dnia", naliczanie impulsowe. :lol:

postaw siÄ™ w sytuacji kierownictwa klubu:
na początku sezonu zapłaciłeś kupę kapuchy "w ciemno". Polacy jadąc w meczach w pewnym stopniu odpracowują włożone w nich na kredyt pieniądze! obcokrajowcy w tym kontekście wychodzą drożej, bo jeśli po meczu przychodzi Mariusz F.* (PL), dumny zdobywca 5 punktów, oraz Jonasz K.* (obco), dumny zdobywca punktów 15, to dla klubu wydatek na tego drugiego jest dużo więcej niż 3 razy większy.
jednak gdyby przeliczyć (co, oczywiście, niewymierne), ile dostaje każdy zawodnik w skali całego sezonu za każdy punkt zdobyty dla klubu (i trzeba też zaznaczyć, że kibiców i sponsorów nie zawsze zdobywa się punktami!), to pewnie Polacy wychodzą drożej od obcokrajowców.

* - nazwiska znane redakcji, wszelka zbieżność z nazwiskami rzeczywistymi jest przypadkowa

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#179 Postautor: mikas » 8 listopada 2005, o 09:39

A rada na wyeliminowanie tej chorej sytuacji jest tylko jedna. Pełen profesjonalizm. Nie może być tak,że zawodnik przychodzi do klubu i na wstępie śpiewa sobie okrągłą sumkę na sprzęt, bo nie ma na czym jeździć. Albo przychodzisz z własnym i do tego dobrym sprzętem (tak jak zawodnik zagraniczny) albo do widzenia. Klub to nie instytucja charytatywna. Chcesz zarabiac zainwestuj najpierw w siebie. (Tak jak zwykli ludzie którzy chca pracowac i pracy nie stracić muszą inwestować własną kase w doszkalania,podnoszenie swoich kwalifikacji itd.). Niestety przy obecnej mentalności prezesów klubów jest to niewykonalne. Jeśli wiekszość prezesów nadal sama sobie ogranicza możliwości zatrudnienia tanszych zawodników, chcąc jeździć tylko jednym obcokrajowcem to nie mamy o czym dyskutować. Do pełnego profesjonalizmu polskich zawodników może zmusic tylko i wyłącznie całkowite otwarcie rynku dla zawodników zagranicznych, w innym wypadku dalej polskie miernoty będą przychodzić do klubów i na wstępie żądać bajońskich sum na sprzęt i za podpisanie kontraktu, nie gwarantując w zamian nawet tych min. 8 punktów w meczu.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#180 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 12:02

mikas pisze:Klub to nie instytucja charytatywna. Chcesz zarabiac zainwestuj najpierw w siebie. (Tak jak zwykli ludzie którzy chca pracowac i pracy nie stracić muszą inwestować własną kase w doszkalania,podnoszenie swoich kwalifikacji itd.).
Mikas, skoro "cały" naród wybrał państwo opiekuńcze to czemu w takim żużlu ma być inaczej :?: :twisted: Czy się jeżdzi czy się leży 100 tysięcy się należy :?

Niestety przy obecnej mentalności prezesów klubów jest to niewykonalne.

Zacofanie intelektualne polskich prezesów klubów jest wprost proporcjonalne do zacofania całego narodu. Ja niestety wątpię, że to się kiedyś zmieni na lepsze :cry:

A żeby nie było tylko o polityce to jestem za opcją 2obco+4 seniorów+2 juniorów i nieograniczona możliwość kontraktowania obcokrajowców. Jeśli jakiś klub ma ochotę to czemu nie może jechać w każdym meczu z innym obcokrajowcem w składzie :?: Przecież im się płaci "za dzieło"...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#181 Postautor: grzesieck » 8 listopada 2005, o 12:40

meesha pisze:A żeby nie było tylko o polityce to jestem za opcją 2obco+4 seniorów+2 juniorów i nieograniczona możliwość kontraktowania obcokrajowców. Jeśli jakiś klub ma ochotę to czemu nie może jechać w każdym meczu z innym obcokrajowcem w składzie :?: Przecież im się płaci "za dzieło"...


true true true... popieram w 100%, a nawet 200 8)

System z poczatku lat 90-tych byl najlepszy, 2 obcokrajowcow+4 seniorow+2 juniorow. Oczywiscie, jezeli ktos ma ochote to moze wstawiac 2 obcokrajowcow+6 juniorow, zaden problem :) Z tego co pamietam obaj juniorzy musieli wystapic w meczu minimum 3 razy, bylo cos takiego, czy sklecilem kilka regulaminow w jedna calosc? =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8689
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#182 Postautor: Cooper » 8 listopada 2005, o 12:52

Czy to chodzi o te czasy kiedy pod nr 8, badz 15 jezdzil senior jako rezerwa (np. niejaki Janusz S. :lol: )? Tez mi sie wtedy najbardziej podobalo wtedy. Dawalo to duze mozliwosci taktyczne.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#183 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 14:02

Chodzi bardziej o te czasy gdy dwóch juniorów było w podstawowym składzie i obaj musieli wystartować co najmniej 3 razy (ewentualnie jeden mógł zmienić drugiego), a pozostałe 6 miejsc w składzie przypadało dwóm obcokrajowcom i 4 seniorom w dowolnej konfiguracji, obco mógł być również rezerwowym. Na pewno system ten obowiązywał w '92 roku. Później zaczęli modzić :?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Faraon
Posty: 68
Rejestracja: 21 kwietnia 2005, o 16:21
Lokalizacja: Lublin-Zemborzyce

#184 Postautor: Faraon » 8 listopada 2005, o 14:24

Mi w obecnie obowiązującym regulaminie nie podoba się, że jeden junior jest w zasadzie potrzebny tylko na jeden bieg, choć to i tak lepsze niż regulamin wg którego jeden junior mógł być zmieniany już od początku, a więc praktycznie nie jeździł. Zastanawiam się też czy może nie warto by wiąć przykładu z ligi piłkarskiej, chodzi mi o to, że u nich w I i II lidze nie ma obowiąku wystawiania młodzieżowców, a w III i IV musi grać co najmniej dwóch zawodników do 21 lat. Może więc liczbę obcokrajowców i juniorów uzależnić od ligi. Poza tym prezesi powinni zrozumieć, że możliwość wystawieni 2 obcokrajowców to co innego niż przymus wystawienia 2 obcokrajowców. Jak ktoś chce jechać z 1 lub w krajowym składzie to niech jedzie, a nie narzeka na regulamin.

Jeśli zaś chodzi o rozgrywki ligowe, to jestem za tym, żeby po rundzie zasadniczej dzielić ligę na dwie czwórki, ale nie rozgrywał bym tego w systemie każdy z każdym, ale play-off: 1z4, 2z3, 5z8 i 6z7 do 2 zwycięstw, decydujący mecz na torze drużyny wyżej sklasyfikowanej. Finał do 3 zwycięstw, mecze o 5 i 7 do 2. Można by się zastanowić w jakiej formie rozgrywać mecz o 3 miejsce w ekstralidze, bo w 1. i 2. do 2 wygranych.
Ostatnie spadają, 7 jedzie baraż z 2, a 6 z 3, do 2 wygranych, decydujący mecz na torach 2 i 6 drużyny. Maksymalnie drużyny miałyby do rozegrania 23 mecze w sezonie, w II lidze można by zrezygnować z play-off, 16 spotkań dla drużyn z tej ligi to chyba wystarczjąca liczba. Największą zaletą tego systemu było by to, że w play-off nie było by meczów o nic, co niestety może się zdażyć w systemie "każdy z każdym" (zwłaszcza o miejsca 5-8 gdy są w lidze dwie drużyny odstające od stawki). Poza tym, teraz może się zdażyć, że ktoś zapewni sobie tytuł na np. 2-3 kolejki do końca, natomiast sytuacja kiedy o mistrzostwie rozstrzyga ostatni mecz sezonu jest wg mnie o wiele ciekawsza.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#185 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 14:31

Poza tym, teraz może się zdażyć, że ktoś zapewni sobie tytuł na np. 2-3 kolejki do końca, natomiast sytuacja kiedy o mistrzostwie rozstrzyga ostatni mecz sezonu jest wg mnie o wiele ciekawsza
Halo :!: Nie spać :!: :wink: Już w niedawno zakończonym sezonie nie było możliwości zapewnienia sobie czegokolwiek na 2-3 kolejki przed końcem :idea:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#186 Postautor: grzesieck » 8 listopada 2005, o 20:15

meesha pisze:Chodzi bardziej o te czasy gdy dwóch juniorów było w podstawowym składzie i obaj musieli wystartować co najmniej 3 razy (ewentualnie jeden mógł zmienić drugiego), a pozostałe 6 miejsc w składzie przypadało dwóm obcokrajowcom i 4 seniorom w dowolnej konfiguracji, obco mógł być również rezerwowym. Na pewno system ten obowiązywał w '92 roku. Później zaczęli modzić :?


dokladnie o to mi chodzi, czasy Pawelca i Birskiego =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Faraon
Posty: 68
Rejestracja: 21 kwietnia 2005, o 16:21
Lokalizacja: Lublin-Zemborzyce

#188 Postautor: Faraon » 9 listopada 2005, o 11:10

meesha pisze:
Poza tym, teraz może się zdażyć, że ktoś zapewni sobie tytuł na np. 2-3 kolejki do końca, natomiast sytuacja kiedy o mistrzostwie rozstrzyga ostatni mecz sezonu jest wg mnie o wiele ciekawsza
Halo :!: Nie spać :!: :wink: Już w niedawno zakończonym sezonie nie było możliwości zapewnienia sobie czegokolwiek na 2-3 kolejki przed końcem :idea:


Dlatego, że rozgrywano ten sezon w systemie co nieco przypominającym play-off (choć różniącym się od stosowanego w innych ligach), ale w jeśłi stosuje się system każdy z każdym to niestety może się zdażyć, że sprawa mistrzostwa jest rozstszygnięta wcześniej, a chyba lepiej kiedy do końca sezonu nie jest jasne kto sięgnie po tytuł, o ile więc kiedyś byłem za dzieleniem na "czwórki" i jazdą każdy z każdym, to teraz wydaje mi się, że system z ostatniego sezonu jest nawet lepszy, ale mimo wszystko zaproponowany przeze mnie jest wg mnie bardziej optymalny, gdyż w sezonie nie ma meczów o nic.

Awatar użytkownika
luCas
Kadrowicz
Posty: 1809
Rejestracja: 26 stycznia 2004, o 19:52

#189 Postautor: luCas » 9 listopada 2005, o 12:27

Tak,tak nie ma meczow o nic, wole mecz o nic niz brak meczu. :twisted: Szosta druzyna moze zostac mistrzem (ew awansowac), a sezon ligowy dla niektorych konczy sie w sierpniu, super pomysly!! :?
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski

dumbli
Szkółkowicz
Posty: 225
Rejestracja: 16 sierpnia 2004, o 22:00
Lokalizacja: lublin

#191 Postautor: dumbli » 9 listopada 2005, o 14:15

Pokemon pisze:
Gdzie tu sport :?: Gdzie rywalizacja :?: Więcej tu kalkulacji i kombinatorstwa :!: Żenada :mrgreen:

Sport to jest w TKKF i na boisku szkolnym, niestety. To co nazywasz sportem to jest biznes sportowy. A z biznesem jest związana i kalkulacja i kombinatorstwo. I żadnej żenady.
Pozdrawiam

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#192 Postautor: meesha » 9 listopada 2005, o 16:54

Gawrzyk pisze:Prezesi potrafią kalkulować i nie widząc szansy na zwycięstwo na wyjeździe jaki jest sens wydawania kasy

Ale obcokrajowcy też nie są gapy i kombinują sobie: "Aha, nie wzięliście mnie na mecz z Gnieznem gdzie bym sobie punktów natrzaskał ani do Gorzowa gdzie też bym trochę kaski przytulił to ja w decydującym meczu zrobię se 7-8 punktów a nie 13-15" :P
DenerwujÄ…ce to trochÄ™ ale niestety prawdziwe :)

(Podobieństwo opisanej sytuacji do wydarzeń historycznych całkowicie przypadkowe) :D 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#193 Postautor: Kubbas » 9 listopada 2005, o 17:54

Pokemon pisze:Sorki, ale nie mogłem: to może jeśli Prezesi potrafią kalkulować i nie widzą szans na zwycięstwo poprostu oddać spotkanie walkowerem :evil:
Gdzie tu sport :?: Gdzie rywalizacja :?: Więcej tu kalkulacji i kombinatorstwa :!: Żenada :mrgreen:


Jednak potrafia kalkulowac. :D Druzyna przez ktora jest walkower musi zaplacic kare w wysokosci kilkudziesieciu tysiecy zlotych (20 a moze i 40). wiec juz lepiej odjechac ten mecz juniorami ;]

meesha pisze:Ale obcokrajowcy też nie są gapy i kombinują sobie: "Aha, nie wzięliście mnie na mecz z Gnieznem gdzie bym sobie punktów natrzaskał ani do Gorzowa gdzie też bym trochę kaski przytulił to ja w decydującym meczu zrobię se 7-8 punktów a nie 13-15" :P
DenerwujÄ…ce to trochÄ™ ale niestety prawdziwe :)

(Podobieństwo opisanej sytuacji do wydarzeń historycznych całkowicie przypadkowe) :D 8)


A dzialacze zawsze kombinowali tak: "Nie wzielismy go do Gniezna i Gorzowa wiec jesli przyjedzie na najwazniejszy mecz to bedzie potrzebowal kasy i walnie 15 zeby zarobic :P

wojteko
Senior
Posty: 828
Rejestracja: 11 lutego 2004, o 20:17

#194 Postautor: wojteko » 9 listopada 2005, o 18:04

meesha pisze:..., nie wzięliście mnie na mecz z Gnieznem gdzie bym sobie punktów natrzaskał ani do Gorzowa gdzie też bym trochę kaski przytulił to ja w decydującym meczu zrobię se 7-8 punktów a nie 13-15" :P

(Podobieństwo opisanej sytuacji do wydarzeń historycznych całkowicie przypadkowe) :D 8)


meesha ty swiadomie igrasz z "ogniem" :!: zobaczysz ze Gelo cie opi.....i :wink: aby patrzeć :mrgreen:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15539
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#195 Postautor: Gelo » 9 listopada 2005, o 23:37

Spoko spoko - już drugi raz to powtórze- meesha przespał sezon - nawet nie spostrzegł, że Gniezno jeżdziło w II lidze :wink:

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#196 Postautor: grzesieck » 10 listopada 2005, o 00:30

meesha pisze:
Gawrzyk pisze:Prezesi potrafią kalkulować i nie widząc szansy na zwycięstwo na wyjeździe jaki jest sens wydawania kasy

Ale obcokrajowcy też nie są gapy i kombinują sobie: "Aha, nie wzięliście mnie na mecz z Gnieznem gdzie bym sobie punktów natrzaskał ani do Gorzowa gdzie też bym trochę kaski przytulił to ja w decydującym meczu zrobię se 7-8 punktów a nie 13-15" :P
DenerwujÄ…ce to trochÄ™ ale niestety prawdziwe :)

(Podobieństwo opisanej sytuacji do wydarzeń historycznych całkowicie przypadkowe) :D 8)


hmmm...otrzaskany motyw z filmow :lol:

"Jay i Cichy Peter kontraatakuja"
"Tanczacy z Peterem"
"American Peter"
"Peter, where's my car?"
...
"Oldboy" :lol:

:wink: :wink:
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Faraon
Posty: 68
Rejestracja: 21 kwietnia 2005, o 16:21
Lokalizacja: Lublin-Zemborzyce

#197 Postautor: Faraon » 10 listopada 2005, o 14:43

luCas pisze:Tak,tak nie ma meczow o nic, wole mecz o nic niz brak meczu. :twisted: Szosta druzyna moze zostac mistrzem (ew awansowac), a sezon ligowy dla niektorych konczy sie w sierpniu, super pomysly!! :?


Ja od meczu o nic lub braku meczu wolę mecze o stawkę do końca sezonu.
A regulamin z dwoma juniorami i dwoma rezerwowymi obowiązywał do 1993 włącznie. Tylko nie wiem czy jest sens wracać do czegoś co już było i zostało zmienione, a skoro to zmieniono to znaczy, że w ocenie ówczesnych władz nie było właściwe, że dostrzegano jakieś błędy. Inna sprawa, że nie wszystkie decyzje władz należy uznać za słuszne.

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#198 Postautor: Talib » 10 listopada 2005, o 16:34

Inna sprawa, że większość decyzji władz należy uznać za realizację partykularnych interesów różnego rodzaju grup wzajemnej adoracji, które akurat w danej chwili uzyskały wystarczające poparcie dla swoich pomysłów. Z celowością, logiką oraz dbałością o eliminację błędów regulaminowych spora część tych decyzji ma niewiele wspólnego. Dlatego też można zaobserwować w żużlu charakterystyczne powracanie co pewien czas do przerabianych już kiedyś (i wcale nie najlepszych) pomysłów.

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#199 Postautor: prt » 10 listopada 2005, o 17:04

Oczywiście, że jest to ukartowana robota określonych kół. Ja już od dawna ostrzegałem przed tym dysydentem..."

OGŁASZAM KONKURS:
kto, kiedy i o kim tak powiedział. :P

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#200 Postautor: meesha » 10 listopada 2005, o 17:41

Gelo pisze:Spoko spoko - już drugi raz to powtórze- meesha przespał sezon - nawet nie spostrzegł, że Gniezno jeżdziło w II lidze :wink:
Oj Gelu Gelu :D Przecie pisałem o sezonie 2004 :P
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...