Pozytywem jest to, ze rosna szanse na Burze, w dodatku chyba za wcale nieduze pieniadze
Obrady GKSŻ 2005 r.
decyzja niewapliwie kontrowersyjna. Ma tylu zwolennikow co i przeciwnikow. Mimo, ze trudno oczekiwac kolejnego obrotu sprawy to wydaje mi sie ze poki co kluby beda podchodzic do tego z ostroznoscia. Nie oczekuje naglego wysypu kontraktow, raczej kluby dadza na wstrzymanie, bo zmiany nadeszly bardzo szybko i chyba trudno tak od razu zareagowac. Do tej pory byly prowadzone liczne rozmowy. Teraz zapewne kazdy bedzie to musial sobie przemyslec, bo zawodnicy, ktorzy byli juz teoretycznie dogadani z klubami dostana nagle duzo nizsze oferty
Poza tym chyba nikt nie bedzie budowal druzyny tylko na bazie obcokrajowcow. Mimo, ze regulamin na to pozwala, mam nadzieje, ze kluby zaczekaja z kontraktowaniem "obcokrajowcow" i dogadaja sie co do ich liczby w skladzie meczowym
Jednak jesli kluby beda mogly miec nieograniczona liczbe obco i z tego skorzystaja to nasza potega zuzlowa moze sie skonczyc lada moment. Polacy musza jezdzic i wierze, ze dzialacze rowniez zdaja sobie z tego sprawe. Jesli nie to jak mowil Carter - nasz zuzel bedzie slabnac na arenie swiatowej, podobnie jak rodzima koszykowka.
Pozytywem jest to, ze rosna szanse na Burze, w dodatku chyba za wcale nieduze pieniadze
Moze temat Richardsona tez nie jest jeszcze zamkniety

Pozytywem jest to, ze rosna szanse na Burze, w dodatku chyba za wcale nieduze pieniadze
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
papi pisze: Jednak jesli kluby beda mogly miec nieograniczona liczbe obco i z tego skorzystaja to nasza potega zuzlowa moze sie skonczyc lada moment.
Jak dla mnie to my jestesmy co najwyzej potega zuzlowa w kategorii juniorow, natomiast na pewno radosne jest ze mamy tytul Druzynowego Mistrza Swiata w kategorii seniorow ale mimo wszystko jeszcze o potedze nie mozna mowic, no i ten dlugo oczekiwany IMS z Polski...takie potegi zbudowali w ostatnim czasie bardziej Australijczycy i Szwedzi a Polacy co najwyzej moga do takiego miana urosnac jesli wykorzystamy ten potencjal w kategorii juniorow.
Mam pytanie, czy sa roznice w przepisach odnosnie wystepu obcokrajowcow w lidze siatkowki i koszykowki czy tez po prostu to polscy siatkarze potrafia sobie radzic z przepisami a konkretnie z rywalami o sklad i dzieki temu stanowic o sile polskich zespolow siatkarskich w przeciwienstwie do polskich koszykarzy?papi pisze:zuzel bedzie slabnac na arenie swiatowej, podobnie jak rodzima koszykowka.
Nieprawda jest ze kazda umowe formalna odnosnie nakazu jazdy np. 3 Polakow bedzie mozna podwazyc prawem unijnym jak twierdzi Rusko bodajze. Przykladem jest liga koszykowki. W tym sezonie nakazano bowiem aby w meczowej "12" bylo przynajmniej 3 Polakow. Inna sprawa ze Ci Polacy w wiekszej czesci nie graja wielu minut, ale jednak sa w skladzie. Na podstawie tego trzeba sprobowac czegos takiego w lidze zuzlowej zeby nie bylo cudow i jechalo 6-7 obcokrajowcow. Moim zdaniem absolutne maksimum to 3 obco w jednym meczu.
Pzdr
Pzdr
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Po niedawnym zapisie o 1 obco w meczu - decyzja o calkowitym uwolnieniu rynku jest troche zaskakujaca. Ciekawe tylko, czy bedzie to calkowite uwolnienie, tzn. czy jezdzcy GP beda mogli jezdzic w 1 lidze (choc teraz trudno bedzie na to liczyc bo wszystkich wchlonelaby E-liga - chyba ze zostanie zapis o jednym zawodniku GP w druzynie) no i co z koniecznoscia wystawiania dwoch juniorow - czy musza byc z Polski? Krajowcy straca swa pozycje negocjacyjna i obniza zadania finansowe, ale niezli cudzoziemcy moga troche podrozec, bo bedzie na nich duzy popyt. Wydaje mi sie, ze na rynku jest ze 30 (albo niewielu wiecej) sensownych cudzoziemcow, ktorzy by sobie poradzili w polskiej E-lidze i 1 lidze. Czyli po 2 na druzyne - jezeli bogatsi sciagna ich po 3-4, to biedniejsi uzupelnia sklady Polakami.
Co do umowy dzentelmenskiej o ktorej mowil Rusko (2 obco w meczu) to bylbym "za", gdyby tylko powiedzial to ktos inny. Rusce nie wierze i tyle.
Zeby nie padlo szkolenie w klubach, dalej optowalbym za koniecznoscia pozostawienia w skladzie 2 POLSKICH juniorow, najlepiej wychowankow - nie wiem tylko, jak regulaminowo to sie da zalatwic?
Zeby sredniej klasy obcokrajowcy nie gnali owczym pedem do E-ligi warto ich przekonac, ze tam bedzie trudniej o punkty zatem i o wyplaty; mozna tez wspomniec, ze nawet taki zawodnik jak Lindbaeck nie osiagnal potrzebnej sredniej i ma sezon w Polsce z glowy - moze zatem lepiej poscigac sie o klase nizej, gdzie o punkty latwiej i mniejsze ryzyko skazania na roczna banicje. Pozdrawiam
Co do umowy dzentelmenskiej o ktorej mowil Rusko (2 obco w meczu) to bylbym "za", gdyby tylko powiedzial to ktos inny. Rusce nie wierze i tyle.
Zeby nie padlo szkolenie w klubach, dalej optowalbym za koniecznoscia pozostawienia w skladzie 2 POLSKICH juniorow, najlepiej wychowankow - nie wiem tylko, jak regulaminowo to sie da zalatwic?
Zeby sredniej klasy obcokrajowcy nie gnali owczym pedem do E-ligi warto ich przekonac, ze tam bedzie trudniej o punkty zatem i o wyplaty; mozna tez wspomniec, ze nawet taki zawodnik jak Lindbaeck nie osiagnal potrzebnej sredniej i ma sezon w Polsce z glowy - moze zatem lepiej poscigac sie o klase nizej, gdzie o punkty latwiej i mniejsze ryzyko skazania na roczna banicje. Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
-
Michael
Czy obcokrajowcy nie podniosa zadan to nie mam pewnosci - liczba tych sensownych jest jednak ograniczona, wiec jezeli kluby rzuca sie na nich jak na towar deficytowy to i ceny moga troche pojsc w gore. A ze krajowcy potanieja i to zdecydowanie to nie mam watpliwosci.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
-
Michael
Dla mnie to zecz oczywista wieksza konkurencja na rynku - mniejsze koszty.
Na pewno klubom bedzie lepiej bo to one beda rozdawac karty.
Marek Formela -2 obcokrajowiec w druzynie to zysk 30%
Jozef Dworakowski - 2 obcokrajowiec w druzynie to zysk 40%
Czego wiecej potrzeba
Chyba tylko czasu na weryfikacje tego wszystkiego.
Na pewno klubom bedzie lepiej bo to one beda rozdawac karty.
Marek Formela -2 obcokrajowiec w druzynie to zysk 30%
Jozef Dworakowski - 2 obcokrajowiec w druzynie to zysk 40%
Czego wiecej potrzeba
Chyba tylko czasu na weryfikacje tego wszystkiego.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
pav pisze:boxing pisze:mozna tez wspomniec, ze nawet taki zawodnik jak Lindbaeck nie osiagnal potrzebnej sredniej i ma sezon w Polsce z glowy
no właśnie, a niby czemu ma miec z głowy?, toż to czysta dyskryminacja pracownika ze wzgledu na kolor skóryi co na to przepisy UE?
z kolei Jespera Jensena dopadla dyskryminacja ze wzgledu na nieznaczna nadwage
Moim zdaniem otwarcie rynku transferowego ma głównie spowodować obniżenie wymagań polskich zawodników,a nie ich zastąpić, oraz zwiększyc możliwość wyboru.Nie znaczy to że Polske zaleje zagraniczna armia zaciężna!!To tylko może spowodować że młodzi chłopcy bardziej chętnie zaczną interesować sie uprawianiem żużla,ponieważ bedzie bardziej atrakcyjny ( oczywiście jak pozstanie przepis odnośnie juniorów obowiązujący obecnie).Otwarcie rynku ma jedynie wyrzucić z rynku zawodników takich jak Dym,Franków,Trojanowski,Puszakowski(jesli chodzi o elige). Po drugie liga bedzie bardziej atrakcyjna!!Polski żużel to nie polska koszykówka (2 eliga europejska),zagraniczni zawodnicy nie wygryzą dobrych Polaków ze składów.Jest jedno ale : regulamin dotyczący młodzieży nie może stać sie mniej restrykcyjny - inaczej czeka nas los polskiej koszykówki.
Mysle, ze problem zalania ligi przez armie zaciezna nie istnieje. Zawodnikow na tyle dobrych i przygotowanych logistycznie zeby wystartowac jest tylu ze starczy max po 2/3 na klub. Poczatkowo moze sie okazac, ze kluby rzuca sie na 'tanich' obco ale po paru wpadkach takich jak Jensen, Andersen, Dryml poprostu wroca do polakow ktorych imo latwiej trzymac za morde jesli chodzi o sprzet, treningi i logistyke. Natomiast wytworzy sie grupa kilkudziesieciu obco ktorzy beda w cenie, i beda przygotowani do jazdy w Polsce. Beda to zapewne Ci sami ktorzy do tej pory jezdzili u nas. Zwrocie uwage, ze w przypadku gdy kluby mogly zatrudniac 2 obco ten drugi zwykle juz byl 'sredniakiem' [raz ze wzgledu na finase - to sie poprawi bo zaoszczedzi sie na Polakach - dwa ze wzgledu na fakt ze dobrych obco jest malo - nasze orly jakie by nie byly na Pollskich torach daja rade nawet gwiadom GP;].
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Jeśli przyjmujemy, że termin "obcokrajowiec" odnosi się jedynie do zawodników spoza UE to jeśli te przepisy mają jakikolwiek sens i spójność, również juniorzy mogą być ze Szwecji/Danii/Wielkiej Brytanii/Niemiec/Austrii a jak ktoś ma ochotę to nawet z Portugalii
A tak w ogóle to z jakiej racji juniorzy zabierają miejsce w składzie starszym a lepszym kolegom
Z jakiej racji jakiś Gollob czy Rickardsson nie może pracować w 5 klubach w ciągu jednego roku
Z jakiej racji ogranicza się liczbę zawodników w drużynie do 7
Może miałoby ochotę wystartować 17
Wreszcie - czemu na żużlu nie mogą jeździć kobiety
Przecież są takimi samymi obywatelami UE jak my faceci
GÅUPOTA i to do kwadratu...
Całe założenie, którym kierował się PZM jest totalnie dziurawe, niespójne i pozbawione wszelkiej logiki
Czy krótkowzroczność Polaków nigdy się nie skończy
(i nie chodzi mi to o okulistykÄ™
). Kiedy wreszcie ten naród zmądrzeje
Pozdrawiam i czekam na (sensowne) odpowiedzi na dręczące mnie pytania
GÅUPOTA i to do kwadratu...
Całe założenie, którym kierował się PZM jest totalnie dziurawe, niespójne i pozbawione wszelkiej logiki
Pozdrawiam i czekam na (sensowne) odpowiedzi na dręczące mnie pytania
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Racja mogą bo są mieszkańcami UE ( gdzie kazdy ma równe prawa)meesha pisze:Jeśli przyjmujemy, że termin "obcokrajowiec" odnosi się jedynie do zawodników spoza UE to jeśli te przepisy mają jakikolwiek sens i spójność, również juniorzy mogą być ze Szwecji/Danii/Wielkiej Brytanii/Niemiec/Austrii
Z tej racji że takie są przepisy tego sportu w Polsce(to samo start w 1 biegu 4 zawodników).Ten przepis jest równy dla każdego mieszkańca UE w wieku do 21 lat.A tak w ogóle to z jakiej racji juniorzy zabierają miejsce w składzie starszym a lepszym kolegom
.Sprzeczność interesów.A kto powiedział że nie może.Wystarczy stworzyć taki przepis w regulaminie.Z jakiej racji jakiś Gollob czy Rickardsson nie może pracować w 5 klubach w ciągu jednego roku
Reagulamin sportu żużlowego który nie dyskryminuje mieszkańców UE.Ktoś wymyślił że ma być 7 to jest - może być 50 kwestia regulaminu.Z jakiej racji ogranicza się liczbę zawodników w drużynie do 7
Każdy kto bardziej zagłębi sie w sprawe bosmana(nie samo prawo) ten dojdzie do wniosku,że obecne przepisy (poprzedni rok) są niezgodne z prawem UE.To już dawno ustalił Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
-
sledzio
Hehehe ale jaja , teraz to Wanda Kraków powinna przejechać cały sezon bez problemu i jeszcze wyjdą na +
ale teraz zobaczycie ile polaków zakończy kariere bo nie będzie miało miejsca w składzie bo obcokrajowcy zabiorą im to miejsce hehe ! No to Panowie i Panie już chyba nie zobaczymy Jurka Mordela w składzie Teżetu
, no to teraz niech nasi kochani działacze biorą ostro się do roboty bo trzeba z 10 obcokrajowcami kontrakt podpisać albo i więcej hehe ale jaja , już nie mogę się doczekać sezonu 2006 ale będzie się działo oj będzie !
Ja jestem zadowolony, kilka postow wczesniej ktos wspomnial ze wielu zuzlowcow skonczy kariery, bardzo dobrze ! przestaniemy w koncu ogladac zawodnikow typu Rembas,Kowolik czy inne Szmidy ... dodam ze tak slabi zawodnicy biora nie male pieniadze za podpis i punkt. Druga sprawa to kwestia juniorow, ja bym tak bardzo nie dramatyzowal, identyczna sytuacja jest od dluzszego czasu w Szwecji i jednak ogromnych talentow im nie brakuje. Lindbaeck,Lindgren,Davidsson,Alden ... zawodnicy o ogromnym talencie i jakos bez wiekszych problemow przebijaja sie wsrod tych wszystkich obcokrajowcow. Trzecia sprawa ze liga stanie sie bardzo wyrownana, nie bedzie juz chorych sytuacji jak w minionym sezonie z Falubazem, wystarczyla jedna kontuzja zeby caly trud budowy zespolu poszedl na marne, takie sytuacje juz powtarzac sie nie beda. Liga bedzie ciekawsza, no i ludzie na pewno beda woleli przyjsc i ogladac zagranicznych Fighterow niz Focusa ktorego wszyscy mijaja jak taczke z weglem. Takie moje skromne zdanie "na goraco" 
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Jak już kilka osób słusznie zauważyło, na świecie nie ma tak wielu dobrych zawodników, żeby polskie kluby stały się całkowicie niepolskie!
Z ekstraligi wyleci kilku - kilkunastu marnie jeźdzących tam seniorów, którzy zasilą kluby pierwszej ligi. Żaden prezes z eligi nie zaryzykuje jazdy kilkoma szwedami, angolami i duńczykami ponieważ:
- NIE MA NA RYNKU takiej rzeszy nadajacych się do SKUTECZNEJ jazdy w elidze obcokrajowców. Ci co się nadają są powszechnie znani, czyli uczestnicy GP. Nawet Loram, Karlsson czy Ferjan nie będą żadnymi asami. Kto był na barażu w Zielonej to widział jak przeciwko najsłabszemu klubowi eligi wypadł Karlsson - mizernie.
- PRESJA wyniku jest znacznie większa od chęci osiągania oszczędności. Co to za interes wydać w tym roku 30% mniej a za rok wystartować ligę niżej? Dobry prezes zatrudni sobie 2 dobrych obcokrajowców a kolejnych kandydatów użyje jako karty przetargowej w zbijaniu poronionych wymagań polskich średniaków. Podobnie to wygląda w kwestii pierwszej ligi.
I o to chodzi! Obniżyć koszty klubów. Unormować chorą sytuację, w której zawodnicy dostają 2 razy więcej pieniedzy niż jeszcze 3 lata temu, pomimo braku progresji wyników. Zniesienie limitu obcokrajowców nie jest tutaj celem samym w sobie, ale lekarstem na popieprzone reguły panujące w polskim żużlu.
Już żaden Franków nie będzie mówił w wywiadze "nie wiem, może powinienem wrócić do eligi?". Bo dla tak cholernie bezczelnego dziada nie znajdzie się miejsce nawet w pierwszej lidze. Albo znajdzie - jeżeli obniży wymagania o dwie/trzecie i zgodzi się rywalizować z jakimś szwedem o miejsce w składzie. I w tym sedno sprawy. Jak ktoś jest dziadem to i dziadowsko zarobi. Ale jeśli osiągnie wysoki poziom sportowy to i kasa się znajdzie. Bo będzie wart tych pieniędzy.
Niech wreszcie zarabiane pieniądze będą adekwatne to prezentowanego poziomu. Niech wreszcie w każdej lidze startują ci, którzy naprawdę się do tego nadają.
Skąd zatem nagle te żale? Niektórym chyba zrobiło się żal Franka i Pietraszki i jednak chcą ich widzieć w Lublinie. Ja wolę oglądać kolejne nieodkryte przez polską ligę talenty takie jak Kylmakorpi niż wspomnianych wyżej dwóch dziadów.
A szkolenie? Nie zginie. Jeżeli ktoś ma smykałkę do żużla to nie potrzebuje cieplarnianych warunków. Przepisy zmieniają się mniej więcej co dwa lata, ale my i tak niezmiennie od kilkustu lat kosimy medale w rozgrywkach juniorskich niemalże hurtowo. Nasze talenty zatrzymują się w wieku 21 lat bo po przejściu do seniorów brakuje im rywalizacji na polskich torach z naprawdę najlepszymi na świecie zawodnikami.
Pozdr.
Z ekstraligi wyleci kilku - kilkunastu marnie jeźdzących tam seniorów, którzy zasilą kluby pierwszej ligi. Żaden prezes z eligi nie zaryzykuje jazdy kilkoma szwedami, angolami i duńczykami ponieważ:
- NIE MA NA RYNKU takiej rzeszy nadajacych się do SKUTECZNEJ jazdy w elidze obcokrajowców. Ci co się nadają są powszechnie znani, czyli uczestnicy GP. Nawet Loram, Karlsson czy Ferjan nie będą żadnymi asami. Kto był na barażu w Zielonej to widział jak przeciwko najsłabszemu klubowi eligi wypadł Karlsson - mizernie.
- PRESJA wyniku jest znacznie większa od chęci osiągania oszczędności. Co to za interes wydać w tym roku 30% mniej a za rok wystartować ligę niżej? Dobry prezes zatrudni sobie 2 dobrych obcokrajowców a kolejnych kandydatów użyje jako karty przetargowej w zbijaniu poronionych wymagań polskich średniaków. Podobnie to wygląda w kwestii pierwszej ligi.
I o to chodzi! Obniżyć koszty klubów. Unormować chorą sytuację, w której zawodnicy dostają 2 razy więcej pieniedzy niż jeszcze 3 lata temu, pomimo braku progresji wyników. Zniesienie limitu obcokrajowców nie jest tutaj celem samym w sobie, ale lekarstem na popieprzone reguły panujące w polskim żużlu.
Już żaden Franków nie będzie mówił w wywiadze "nie wiem, może powinienem wrócić do eligi?". Bo dla tak cholernie bezczelnego dziada nie znajdzie się miejsce nawet w pierwszej lidze. Albo znajdzie - jeżeli obniży wymagania o dwie/trzecie i zgodzi się rywalizować z jakimś szwedem o miejsce w składzie. I w tym sedno sprawy. Jak ktoś jest dziadem to i dziadowsko zarobi. Ale jeśli osiągnie wysoki poziom sportowy to i kasa się znajdzie. Bo będzie wart tych pieniędzy.
Niech wreszcie zarabiane pieniądze będą adekwatne to prezentowanego poziomu. Niech wreszcie w każdej lidze startują ci, którzy naprawdę się do tego nadają.
Skąd zatem nagle te żale? Niektórym chyba zrobiło się żal Franka i Pietraszki i jednak chcą ich widzieć w Lublinie. Ja wolę oglądać kolejne nieodkryte przez polską ligę talenty takie jak Kylmakorpi niż wspomnianych wyżej dwóch dziadów.
A szkolenie? Nie zginie. Jeżeli ktoś ma smykałkę do żużla to nie potrzebuje cieplarnianych warunków. Przepisy zmieniają się mniej więcej co dwa lata, ale my i tak niezmiennie od kilkustu lat kosimy medale w rozgrywkach juniorskich niemalże hurtowo. Nasze talenty zatrzymują się w wieku 21 lat bo po przejściu do seniorów brakuje im rywalizacji na polskich torach z naprawdę najlepszymi na świecie zawodnikami.
Pozdr.
Lublin_Fan pisze:Jak już kilka osób słusznie zauważyło, na świecie nie ma tak wielu dobrych zawodników, żeby polskie kluby stały się całkowicie niepolskie!
Z ekstraligi wyleci kilku - kilkunastu marnie jeźdzących tam seniorów, którzy zasilą kluby pierwszej ligi. Żaden prezes z eligi nie zaryzykuje jazdy kilkoma szwedami, angolami i duńczykami ponieważ:
- NIE MA NA RYNKU takiej rzeszy nadajacych się do SKUTECZNEJ jazdy w elidze obcokrajowców. Ci co się nadają są powszechnie znani, czyli uczestnicy GP. Nawet Loram, Karlsson czy Ferjan nie będą żadnymi asami. Kto był na barażu w Zielonej to widział jak przeciwko najsłabszemu klubowi eligi wypadł Karlsson - mizernie.
Dokladnie. Nie ma mozliwosci aby kluby staly sie armiami zacieznymi. Brakuje klasowych zawodnikow, brakuje zawodnikow przygotowanych technicznie i logistycznie do startow w Polsce, dochodzi ryzyko zwiazane z pokrywajacymi sie terminami itp. itd.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Koper pisze:Mam pytanie, czy sa roznice w przepisach odnosnie wystepu obcokrajowcow w lidze siatkowki i koszykowki czy tez po prostu to polscy siatkarze potrafia sobie radzic z przepisami a konkretnie z rywalami o sklad i dzieki temu stanowic o sile polskich zespolow siatkarskich w przeciwienstwie do polskich koszykarzy?
W baskecie jest formuła Open. Tylko ograniczenie do 2 graczy spoza Europy. W pierwszych piątach żadko jest dwóch polaków. Są klasowi obcokrajowcy, ale i tacy litwino-serbo-podobni niewiele lepsi (jak nie gorsi) od Polaków, którzy grają 2-3 minuty w meczu. Po co zatrudniać litwina na 2-3 minuty za 2 razy większą kasę, jak można sprowadzić równej klasy Polaka z 1 ligi? Działaczom padło na mózg i wróżę to samo w żużlu jeśli GKSZ nie wprowadzi minimalnej ilości zawodników Polskich w meczu w ilości 5 albo i 6. Bo jak zostanie tak to wkrótce drużyny takie jak Unia czy Częstochowa będą miała w składach samych obco i Tomka Golloba.
Pokemon napisal :
moze i zakonczy wielu seniorow kariere, ale beda to tzw, pseudo - zawodowcy ,, ktorym sie za przeproszeniem w "dupach" poprzewracalo , a ktorzy i tak nie stanowili chociazby o sile polskiej reprezentacji czy ligi ...
najlepsi moga spac spokojnie i oni o tym dobrze wiedza .. bo za swoja dobra jazde, maja prawo dobrze sie cenic , to jest normalne , ze za dobra prace jest dobra zaplata ...
jesli chodzi o juniorow - juz ktos na forum wspominal ,ze jakos szwedom otwarcie rynku dla obcokrajowcow nie przeszkodzilo w wychowaniu kilku wartosciowych zuzlowcow ...
Powoli wrócimy do sytuacji z lat 80-tych, gdzie nie liczyliśmy się na arenie światowej, ale to było nieuniknione.
Mamy szanse dogonić Czechów i Węgrów. Bowiem wielu seniorów nie łapiąc się, zakończy karierę. Dalej; po co szkolić jak można kupić?
Jedyne powody: taniej (ma być) no i będzie widowisko (jeśli będzie).
moze i zakonczy wielu seniorow kariere, ale beda to tzw, pseudo - zawodowcy ,, ktorym sie za przeproszeniem w "dupach" poprzewracalo , a ktorzy i tak nie stanowili chociazby o sile polskiej reprezentacji czy ligi ...
najlepsi moga spac spokojnie i oni o tym dobrze wiedza .. bo za swoja dobra jazde, maja prawo dobrze sie cenic , to jest normalne , ze za dobra prace jest dobra zaplata ...
jesli chodzi o juniorow - juz ktos na forum wspominal ,ze jakos szwedom otwarcie rynku dla obcokrajowcow nie przeszkodzilo w wychowaniu kilku wartosciowych zuzlowcow ...
Porównywanie polskiej koszykówki do polskiego żużla jest całkowicie nieuzasadnione i niesprawiedliwe!!!Poziom polskich koszykarzy ostatniej dekaty do poziom 2 ligi europejskiej!!I nie jest to wynikiem otworzenia rynku zawodników!!Dlaczego polscy siatkarze,polska liga siatkówki nie pogrąża sie w kryzysie --> ponieważ zagraniczni zawodnicy są zbyt słabi (lub zbyt drodzy) by wyprzeć naszych asów ze składów!!Dlaczego Włosi są jedną z największych potęg siatkarskich na świecie - mimo że od wileu lat nie ma ograniczeń co do obcokrajowców!!Czy Toruń nagle przestanie szkolić i wypuszczać co jakiś czas nowy diamencik - wątpie!!Tam już dawno sie poznali na tym że szkolenie młodzieży to priorytetowy cel !! Ten kto nie będzie szkolił ten skończy tak jak TZ Lublin ( 1 liga bez perspektyw) - chyba że nazywa się Rusko!! Więc nie obawiam się żadnego kryzysu - przykładem są Szedzi.Wolałbym jednego mistrza świata niż 5 IMSJ. Kolejnym argumentem oponentów nowych przepisow jest fakt ze czesc zawodnikow zakonczy kariere!!Moze ktos wymienilby te nazwiska !! Ja nie chce juz ogladac Frankowow,Truminskich,Dymow,Rembasow na polskich torach!!
Ja tam wierzę, że "Franek" jednak odbuduje się w tym sezonie w e-lidze. Skoro on twierdzi, że da radę to ja też.
A co do Polaków to jakoś nikomu nie przeszkadza, że wypierają rodzimych jeźdźców w ligach szwedzkiej, angielskiej i wielu innych. Jeśli ktoś jest za słaby aby załapać się u nas w e-lidze lub 1 lidze to niech startuje w najniższej klasie rozgryweg naszego kraju, lub niech się ściga w Niemczech, Czechach, Włoszech, itd. Jak ktoś ma talent to się przebije zawsze w naszej lidze (Kasprzak, Kołodizej, Świderski, M.Rempała). A na czym starci nasza reprezentacja skoro tacy Franków, Rembas, Kowolik, itd. pokończą kariery?
A co do Polaków to jakoś nikomu nie przeszkadza, że wypierają rodzimych jeźdźców w ligach szwedzkiej, angielskiej i wielu innych. Jeśli ktoś jest za słaby aby załapać się u nas w e-lidze lub 1 lidze to niech startuje w najniższej klasie rozgryweg naszego kraju, lub niech się ściga w Niemczech, Czechach, Włoszech, itd. Jak ktoś ma talent to się przebije zawsze w naszej lidze (Kasprzak, Kołodizej, Świderski, M.Rempała). A na czym starci nasza reprezentacja skoro tacy Franków, Rembas, Kowolik, itd. pokończą kariery?
woocash pisze:moze i zakonczy wielu seniorow kariere, ale beda to tzw, pseudo - zawodowcy ,, ktorym sie za przeproszeniem w "dupach" poprzewracalo , a ktorzy i tak nie stanowili chociazby o sile polskiej reprezentacji czy ligi ...
najlepsi moga spac spokojnie i oni o tym dobrze wiedza
Podpisuje sie pod tym obiema rekami, jeszcze nie tak dawno temu wszyscy zrzedziliscie na Franka czy Focusa, teraz problemu nie bedzie bowiem takie miernoty wyladuja z hukiem w 2 lidze lub wogole skoncza kariery. Skonczy sie pompowanie klubowej kasy i szerzenie amatorstwa na ogromna skale. Zawodnicy ktorzy potrafia jezdzic, a takich nie brakuje moga spac spokojnie. Co do juniorow, kazdy przynajmniej przecietnie myslacy czlowiek nie przestanie szkolic bo to prowadzi do slepej uliczki, ja tym bym sie za bardzo nie przejmowal.
