Podsumowanie sezonu 2003

żużel w Lublinie

Który zawodnik TŻ-u Sipmy zasługuje na miano najlepszego zawodnika?

Darek Åšledz
18
25%
Tomek Piszcz
7
10%
Grzesiu Knapp
2
3%
Lee Richardson
37
51%
Attila Stefani
0
Brak głosów
Janusz Stachyra
0
Brak głosów
Daniel Jeleniewski
5
7%
Dawid Stachyra
0
Brak głosów
Krzysztof Wrona
3
4%
 
Liczba głosów: 72

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Carter#15
Szkółkowicz
Posty: 220
Rejestracja: 10 marca 2003, o 09:59
Lokalizacja: AZS LUBLIN

#26 Postautor: Carter#15 » 19 września 2003, o 14:59

Radzio pisze: ... widać, że zależy mu na druzynie a nie na kasie ...

Każdemu zależy :!:. Taki Rico startuje w GP przed każdymi zawodnami musi spodkać się z tunerem i przygotować motocykl a to nie kosztuje 1000 zł :!: Każdy chce wyciągnąć jak najwięcej a nie dokładać z własnej kieszeni. Mogę się założyć że Lee, Mikael czy Pedersen nie mają willi z basenem.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#27 Postautor: Radzio » 19 września 2003, o 16:03

Nie sądzę, że każdemu bo taki Hans Andersen olał sobie Tż i go nic nie obchodzi przyjechał wią kase i do domu. Zobaczył, że za wiele nie moze zarobić bo mu jazda nie wychodzi w polsce i dał sobie człenio spokój. Są też tacy żużlowcy którzy przyjeźdżają na meczyk robią punkty, biora kase i nara. Lee moim zdaniem zrzył sie i pomaga zawodnikom, rozmawiam z nimi, doradza. inni obcokrajowcy bo mówię tu o żużlowcach za polski, widza tylko czubek swojego nosa i ich nie obchodzi to czy drużyna wygra czy nie, tylko to żeby dostali kase.

Awatar użytkownika
Carter#15
Szkółkowicz
Posty: 220
Rejestracja: 10 marca 2003, o 09:59
Lokalizacja: AZS LUBLIN

#28 Postautor: Carter#15 » 19 września 2003, o 16:29

Radzio pisze:Nie sądzę, że każdemu bo taki Hans Andersen olał sobie Tż i go nic nie obchodzi przyjechał wią kase i do domu.

Oczywiście że mu na kasie zależy. Zobaczył jaki on jest dobry i nie chciał jechać już w takim TZcie wolał żeby go zawiesili żeby mógł podpisać nowy kontrakt z klubem np. z Czech (prawdopodobnie na to czekekał). Pozatym może nie podobała mu sie atmosfera w drużynie, albo poprostu miał za dużo startów. Nie sądze żeby się "zawieszał" bo nie chciał lubelskiej kasy.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#29 Postautor: Radzio » 19 września 2003, o 17:28

Carter#15 pisze:
Radzio pisze:Nie sądzę, że każdemu bo taki Hans Andersen olał sobie Tż i go nic nie obchodzi przyjechał wią kase i do domu.

Oczywiście że mu na kasie zależy. Zobaczył jaki on jest dobry i nie chciał jechać już w takim TZcie wolał żeby go zawiesili żeby mógł podpisać nowy kontrakt z klubem np. z Czech (prawdopodobnie na to czekekał). Pozatym może nie podobała mu sie atmosfera w drużynie, albo poprostu miał za dużo startów. Nie sądze żeby się "zawieszał" bo nie chciał lubelskiej kasy.


Nie mówię, że niechciał lubelskiej kasy, tylko to, że mu nie zależało na klubie tylko na kasie, po co miał jeździć w tżecie jak np, w czechach więcej mu zaoferowali. Hans jak by był odpowiedialny to by został w Lublinie.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#31 Postautor: Radzio » 19 września 2003, o 19:26

Rusek dzięki że wyjaśniłeś, bo za bardzo się zaplątaliśmy w tym :P i powoli nikt nie wiedział o co chodzi. Rusek <piwo> dla ciebie :P

Awatar użytkownika
Carter#15
Szkółkowicz
Posty: 220
Rejestracja: 10 marca 2003, o 09:59
Lokalizacja: AZS LUBLIN

#32 Postautor: Carter#15 » 19 września 2003, o 20:28

RuSeK~!! pisze:Poprostu to mu sie nie kalkulowało. Bo jak przyjechał zaledwie po 6-8 pkt. to był w plecy. I pewnie dlatego wolał aby go zawieśić!

A może nie ? Właśnie mi przyszła na myśl inna opcja. Klub chciał zaoszczędzić i rozwiącać kontrakt z Hansem, ale mogło to wyjśc na niekorzyść klubu, więc postanowili go zawiesić (czyt. ograniczyć zarobki tzn. nie chcieli go brać na kolejne mecze, bo pewnie miał zapisane miniumum startów w kontrakcie). No ale powiecie że go zawieszono bo nie chciał przyjechać z bodajże DPŚ. A może klub wiedział wcześniej że nie przyjedzie albo poprostu była sytuacja jak z Brhelem w Stali. Zaproponowali mu żeby jechał za darmo on się nie zgodził pod pretekstem że nie przyjedzie i został zawieszony :). Tylko mr. Andresen or mr. Siwek wie.

Awatar użytkownika
Carter#15
Szkółkowicz
Posty: 220
Rejestracja: 10 marca 2003, o 09:59
Lokalizacja: AZS LUBLIN

#34 Postautor: Carter#15 » 19 września 2003, o 22:20

RuSeK~!! pisze: tak wiec Carter cyba sie mylisz!

Ja tylko polenizuje :D

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#35 Postautor: Radzio » 21 września 2003, o 08:15

Było mineło:) Hansa nie ma i dobrze. Mamy Lee i mam nadzieje, że i na przyszły sezon będzie u nas:)

RavLit
Szkółkowicz
Posty: 208
Rejestracja: 24 kwietnia 2003, o 13:07

#36 Postautor: RavLit » 22 września 2003, o 12:24

Sezon się już na dobre skończył więc pora i na moje podsumowanie.

Po awansie do I ligi zapanowala radość, ale tez spore wątpliwości nad dalszym losem drużyny, która wywalczyła awans. Wzmocnienia były konieczne i takowych dokonano, Postawiono na wariant lubelski czyli zatrzymano i sprowadzono zawodnikow związanych z Lublinem. Z zeszłorocznego składu pozostawiono tylko J. Stachyrę, J. Mordela, juniorów i najskuteczniejszego obcokrajowca w drugiej lidze A. Stefaniego. Jednak nie oni mieli stanowić o sile zespołu. Podstawową parą obcokrajowców w założeniu mieli być dwaj młodzi uczestnicy GP L. Richardson i H. Andersen, do tej pory niespełnieni w polskiej lidze. Na krajowych liderów zespołu kreowano wracających do Lublina, po kilku latach T. Piszcza i wielu D. Śledzia. Dodatkowo został sprowadzony najlepszy zawodnik zdegradowanego Grudziądza G. Knapp. Siła uderzeniowa była więc spora, ale biorąc pod uwagę status beniaminka, fakt, że jedynie Knapp startował w ubiegłym roku w I lidze i spore apetyty przeciwników nasz zespół w prognozach umieszczano na miejscach 4-6. Sezon rozpoczął się z opóźnieniem z powodu przeciągającej się zimy i związanymi z tym problemami z torem. Przed inauguracją przeprowadzono tylko kilka treningów i jeden miniturniej w którym zwycięzył D. Śledź przed S. Ułamkiem i T. Piszczem. I zaczęła się liga
TÅ» - RKM 45 - 45
Mecz niewykorzystanych szans obu drużyn. Lublinianie prowadzili już 12 punktami. W biegu 14 przeszarżował Knapp i zamiast 4-2 było 2-4 i wreszcie w 15 najpierw z powodu kontuzji zjechał L. Richardson a potem na ostatnim okrążeniu T. Piszcz uratował remis wyprzedzając M. Węgrzyka. Warty podkreślenia w tym meczu jest występ D. Śledzia, który pokazał, że mimo rocznej przerwy nie zapomnial jak się skutecznie ściga na żużlu.
Stal - TÅ» 49 - 41
Pierwsza trochę pechowa porażka. Do 9 biegu jest remis i wtedy z powodu defektu opony R. Flis taranuje L. Richardsona, który tym samym kończy swój udział w zawodach. W końcówce gospodarze przechylili szale na swoją stronę.
Unia - TÅ» 64 - 26
Po tym meczu do zespołu wkradło się trochę niepokoju. Co prawda nie pojechali w Tarnowie H. Andersen i L. Richardson, ale mimo to porażka w wielkanocny poniedziałek była aż za nadto dotkliwa.
Kolejarz - TÅ» 39 - 51
Pierwsze zwycięstwo w sezonie i w dodatku wyjazdowe, chociaż rywal nie był zbyt wymagający. Nareszcie obaj zagraniczni i wszyscy seniorzy pojechali na miarę możliwości, bo do marnej postawy juniorów kibice już się przyzwyczaili.
TÅ» - Start 48 - 42
Wokół tego meczu było sporo kontrowersji spowodowanych nawrotem zimy w Lublinie. W powtórzonym terminie udało się mecz rozegrać bez problemu i co najważniejsze wygrać z papierowym faworytem I ligi. Po tym spotkaniu na dobre miano lidera zespołu uzyskal L. Richardson, natomiast zaczęły się pierwsze narzekania na drugiego straniero H. Andersena.
TÅ» - Gwardia 59 - 31
Łatwe zwycięstwo w nienajmocniejszym składzie nad outsiderem ligi. Nareszcie dobrze pojechali juniorzy, którzy w sumie w pięciu startach zdobyli 11 punktów i bonus. Mecz ten był też prawdopodobnie ostatnim w karierze R. Jankowskiego
Jasol - TÅ» 40 - 47
Chyba najlepszy mecz zespołu w sezonie i niestety ostatni w optymalnym skladzie. To spotkanie jednoznacznie pokazało, że pierwsza 4 jest bardzo realna. Z kolei zespół gospodarzy oprócz zmniejszenia szans na 4, stracil na dłuższy czas dwójkę juniorów M. Micała i P. Miesiąca
TÅ» - Jasol 58 - 31
Piąte zwycięstwo z rzędu, niestety okupione kontuzją T. Piszcz. Mimo że po kolizji z M. Kuciapą wydawało się, że to rzeszowianin jest bardziej poszkodowany ( Tomek pojechal w powtórce ) to jednak przerwa w startach lubelskiego zawodnika trwała aż 100 dni. Był to również ostatni występ w lubelskich barwach H. Andersena, który wkrótce odniósł kontuzje a potem w niezbyt przyjemnych okolicznościach pożegnal się z klubem.
Gwardia - TÅ» 46- 44
Największa wpadka zespołu. Tych punktów na szczescie do niczego nie zabrakło, ale niesmak pozostał. Na mecz nie dojechał z powodu kontuzji L. Richardson, nie udało się ściągnąć H. Andersena, zabrakło T. Piszcza i stąd niechlubna porażka.
TÅ» - Kolejarz 58 - 32
Lekko, łatwo i przyjemnie.
Start - TÅ» 68 - 22
Mecz ten nie miał dla lublinian żadnego znaczenia, ale malo chwalebny
wynik poszedł w świat.
TÅ» - Unia 46 -44
Mecz ten nie odbył się w zaplanowanym terminie i odwołanie go równiez wywołało sporo kontrowersji ( wcześniej nie mogł pojechać L .Richardson ). Zwycięstwo w tym meczu praktycznie zapewniało lublinianom pierwszą czwórkę. Nieoczekiwanie nawet dla kibiców na meczu pojawil się rekonwalescent Richardson i walnie przyczynił się do zwycięstwa w tym najlepszym w sezonie spotkaniu. Oprócz tego coraz bardziej widoczna była zwyżka formy cichego bohatera meczu D. Jeleniewskiego.
TÅ» - Stal 62 - 28
Gorzowianie wyraźnie odpuścili ten wydawało się decydujący dla nich mecz. Stąd też łatwe zwycięstwo. Kolejny znakomity występ D. Jeleniewskiego.
RKM - TÅ» 66 - 24
Ostatni mecz rundy zasadniczej nie miał dla nas żadnego znaczenia. Porażka z kretesem i bez walki
TÅ» - Unia 41 - 49
Pierwszy mecz rundy finałowej i pierwsza porażka na własnym torze. Ojcami przegranej byli najbardziej doświadczeni w zespole J. Mordel i J. Stachyra oraz H. Andersen, który nie raczył zjawić się na meczu.
Stal - TÅ» 42 - 48
Raczej nieoczekiwane zwycięstwo w krajowym składzie, które jak się okazało zdecydowalo o 3 miejscu w tabeli. Zaskakująco najlepszym zawodnikiem zespołu był J. Mordel, dla którego był to niestety ostatni występ w tym roku w lubelskim zespole.
RKM - TÅ» 50 - 40
Tego nikt się nie spodziewał. W skleconym z reszty sprawnych zawodników składzie bez obcokrajowców, lublinianie do 14 biegu walczyli o zwycięstwo z gospodarzami. Bohaterem meczu był D. Jeleniewski, który w 5 startach zdobył 12 punktów a w 6 we wspomnianym 14 biegu, zaliczyl makabryczny upadek, który wyeliminował go z jazdy do końca sezonu. Warto podkreślić także debiut ligowy S. Bałabucha
TÅ» - RKM 42 - 47
Bo znakomitym występie w Rybniku, spodziewano się zwycięskiego spotkania tym bardziej, że do druzyny wrocił T. Piszcz. Niestety powrót okazał się przedwczesny i Tomkowi sił wystarczyło tylko na 5 punktów. Niestety kontuzji doznał kolejny zawodnik G. Knapp. Tym razem przerwa w startach była jednak krótka.
Unia - TÅ» 70 - 20
Mecz odjechany w 6 z 3 juniorami i jednym rekonwalescentem nie mógł inaczej się skończyć
TÅ» - Stal 43- 46
Zaskakująca porażka na koniec. Ważniejsze jednak było w tym dniu zakończenie kariery przez J. Stachyrę, podpisanie kontraktu przez L. Richardsona i niestety kolejna kontuzja D. Śledzia. Cale szczęście, że sezon juz się skończył.

L. Richardson ( 11/53/134/9/145/2,70 ) Niekwestionowanie najlepszy zawodnik zespołu. Pierwsze miejsce pod wzgledem średniej biegowej w lidze mówi samo za siebie. Zżyty z drużyną poza torem ( na torze może trochę mniej ). Jak na razie nr 3 lubelskich obcokrajowców za H. Nielsenem i L. Adamsem. Może za rok bedzie wyżej.
D. Śledź ( 20/97/174/9/183/1,89 ). Znakomity powrot po rocznej przerwie. Jako jedyny pojechał w każdym spotkaniu, mimo że niestety rowniez jego nie ominęła kontuzja. Transferowy strzal w dziesiątkę. Rezerwowy w finale IMP w Bydgoszczy
T. Piszcz ( 11/52/88/6/94/1,81 ). Przed sezonem byl numerem jeden na liście życzeń kibiców i jak się okazało kibice mieli nosa. Początek znakomity. Imponowal zarowno walecznością jak i skutecznością. Niestety fatalna kontuzja i pół sezonu z głowy. Powrót wymuszony i przedwczesny. Teraz 6 miesięcy przerwy i czas na dokładne wylizanie ran. Finalista krajowych eliminacji do IMŚ
H. Andersen ( 6/27/39/6/45/1.67 ). W żadnym meczu nie zdobył 10 punktów. Jednak nie tyle to zdenerwowało lubelskich kibiców, ile odmowa przyjazdu na mecze i nieprofesjonalne podejście do startów. W Lublinie ma wilczy bilet, ale pewnie za rok i tak znajdą się chętni na jego usługi.
A. Stefani ( 6/26/44/4/48/ 1,66 ) Pierwsza liga to dla niego trochę za wysokie progi. Mimo że startowal głównie ze słabszymi rywalami i tak nie zachwycał. Pod koniec sezonu dodatkowo kontuzja po której jeszcze obniżyl loty. Na plus trzeba zaliczyć jego niewielkie wymagania finansowe i dyspozycyjność.
G. Knapp ( 19/92/130/19/149/1,62 ). Na pewno waleczności nie można mu odmówić. Na pewno w narzekaniu na sprzęt coś jest, ale nie potrafil się dogadać ze sprzętem przez cały rok co jest troche niepokojące. Dodatkowo wybitnie nie leży mu lubelski tor. Jednak jest to zawodnik perspektywiczny i ambitny i absolutnie bym go nie przekreślal.
J. Mordel ( 11/41/51/12/63/ 1,54 ). Ulubieniec publiczności. W meczach ze słabszymi brylowal z lepszymi cieniował. Miejmy nadzieje, że poważna kontuzja nie bedzie oznaczała dla niego końca kariery.
D. Jeleniewski ( 17/71/87/10/96/1,37 ). Początek sezonu to katastrofa. Zdaniem Daniela winny był sprzet i psychika, zdaniem kibiców nie najlepiej przepracowana zima. Od połowy sezonu wyraźny postęp. Niestety poważna kontuzja uniemożliwiła potwierdzenie dobrej formy w końcówce sezonu. Miejmy nadzieję, że do ostatniego sezonu w gronie juniorów Daniel przygotuje się należycie i c najwazniejsze po kontuzji nie zostanie śladu. Rezerwowy w finale MIMP i awans do finału SK
J. Stachyra ( 16/67/78/11/89/ 1,33 ) Jak sam powiedział jeździł, bo musial. Teraz zapowiedział definitywny koniec. Z pewnością pierwsza liga to juz dla niego za wysokie progi. Samym doświadczeniem i dobrymi startami daleko się nie zajedzie. Dziękujemy za wszystko co zrobił dla lubelskiej drużyny jako zawodnik i trener.
D. Stachyra ( 16/52/34/5/37/ 0,75 ). Postęp w tym roku jest widoczne. Co bardzo ważne caly sezon przejechany bez kontuzji. Chyba trochę za bardzo oszczędzany przez ojca. Jest jeszcze mlody i ma czas, ale płynie on bardzo szybko. 12 zawodnik BK uczestnik turniejów zaplecza kadry.
S. Bałabuch ( 3/9/4/0/4/0,44 ) W tym roku zdał, licencję i już zadebiutowal w lidze. Ale umiejętności jeszcze niewielkie. Najlepszy występ to bez wątpienia eliminacja MDMP w Krośnie. Przyszły rok musi przepracować tak, aby za dwa lata po przejściu do seniorów D. Jeleniewskiego zostać numerem 2 wśród juniorów. Inaczej bedzie ciężko.
K. Wrona ( 4/10/1/0/1/0,10 ). Jak na razie poczynił tylko niewieklie postępy. Więcej czasu i energii pochłania mu zorganizowanie czegoś do jeżdzenia niż same treningi. Sytuacja podobna jak u S. Balabucha. Albo za rok bedzie nr 2, albo szybki koniec.
G. Kosiński ns Nawet treningi odbywał sporadycznie. Jest w zdecydowanie najgorszej sytuacji ze wszystkich juniorów.

I tak skończyl się dla nas sezon 2003. Gdyby nie kontuzje byłby on bardzo udany i szczęsliwy. Jest podstawa zarówno finansowa jak i kadrowa do walki w przyszlym roku o wyższe cele. teraz rozpoczyna się sezon dzialaczy. Miejmy nadzieje, że bedzie równie udany co zawodników

I tak kończę moje krotkie podsumowanie. Wątpie czy ktos doczyral do tego momentu, ale co tam, nudziło mi się :wink: .
Ostatnio zmieniony 22 września 2003, o 22:45 przez RavLit, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#37 Postautor: Gelo » 22 września 2003, o 13:15

Oto moje cenzurki:
Lee Richardson - jego forma jest chyba dla wszystkich zaskoczeniem. Prawdziwa gwiazda, najlepszy obcokrajowiec w Lublinie od czasów Hansa. W przeciwieństwoe do niektórych czołowych gwiazd światowych w lidze polskiej jeździ na sprzęcie niewiele ustępującym temu z GP. Jedyny minus - mało pomaga na torze.
Hans Andersen - znienawidzony przez kibicóew za niepoważne traktowanie klubu. I słusznie. Jazda bezbarwna, pozbawiona fajerwerków, których można się spodziewać po uczestniku cyklu GP. Typowy drugi obcokrajowiec w zespole ale mimo wszystko jeździł poniżej oczekiwań.
Attila Stefani - bardzo sympatyczny zawodnik, niedrogi i dyspozycyjny. Ale mimo zalet, jego sprzęt nie nadaje się do jazdy w I lidze. Osiołki Węgra są dobre na Krosno i Opole ale na walkę z czołówką to za mało. Prawdopodobnie niewiele się zmieni w tej kwestii, więc mimo całej sympatii - żegnaj Attila...
Tomasz Piszcz - wyniki Tomka do kontuzji mówią wszystko - bardzo solidny zawodnik, robiący w każdych warunkach w granicach 10 punktów - prawdziwy lider krajowy. Powrót na tor po kontuzji uważam za błąd. Jego obecność niewiele pomogła drużynie bo i tak wszystkie trzy mecze były przegrane. A serce się krajało jak się widziało, ze Tomek po dwóch okrążeniach spada z motocykla. Ambicja ambicją ale za dużo zaryzykował. Na jego miejscu wyleczyłbym do końca kontuzję i dopiero wtedy wsiadał na motocykl. A tak narażał siebie i rywali.
Grzegorz Knapp - tu mam największy problem z oceną. Wielka ambicja, wola walki ale zdecydowanie za długo szukał odpowiedniego spasowania sprzętu. Kiedy wreszcie znalazł - sezon się skończył. Jak na ubiegłorocznego lidera GKM średnia zdecydowanie za niska chociaż w kilku meczach był liderem. Dałbym mu szansę w przyszłym roku.
Janusz Stachyra - to nie był Janusz z zeszłego roku. Rozumiem. że rywale byli mocniejsi ale z zeszłoroczną dyspozycją Janusz robiłby po 8-10 oczek. Jedyne co zostało z zeszłego roku to starty. Na dystansie robił takie błędy, że przykro patrzeć i nawet mało doświadczeni rywale objeżdżali go bez problemów.
Jerzy Mordel - tak jak przed rokiem w Ostrowie tak teraz w Gorzowie uratował dla nas dwa punkty. Ale to nie zmienia faktu, że Jurek jest za słaby na I ligę. Jego punkty w meczach z Warszawą i Rawiczem nie miały większego znaczenia, kiedy był potrzebny z silniejszymi rywalami - zawodził.
Daniel Jeleniewski - słaby początek i rewelacyjna końcówka sezonu. Daniel musiał chyba obyć się z inną klasą rywali. Szkoda kontuzji, bo mógł się bardzo przydać w kilku meczach. Minus - zbyt rzadko punktuje na wyjazdach.
Dawid Stachyra - niestety ale od zeszłego roku nie zauważyłem oszałamiających postępów. Rzadkie starty w lidze, trenowanie z niedoświadczonymi chłopakami chyba spowalniają tempo jego rozwoju. A powinien jeździć na poziomie Marcina Rempały.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#38 Postautor: Radzio » 22 września 2003, o 14:05

Zgadzam się z tobą Gelu prawie w 100% czyli w 99 % :) Chodzi o stefanka ja bym mu dal szanse jeśli by było 3 obcokrajowców. Jak by miał pożądny motor to i by przywoził pożądne punkty.

Awatar użytkownika
WBA
Szkółkowicz
Posty: 285
Rejestracja: 4 lipca 2003, o 13:20
Lokalizacja: Lublin-zone
Kontakt:

#39 Postautor: WBA » 22 września 2003, o 14:10

RavLit pisze:Sezon się już na dobre skończył więc pora i na moje podsumowanie.

ciach !!

I tak kończę moje krotkie podsumowanie. Wątpie czy ktos doczyral do tego momentu, ale co tam, nudziło mi się :wink: .


doczytał, doczytał :)
cóż: fachowo, profesjonalnie - brawo dla tego Pana :)

Piotrbaz

#40 Postautor: Piotrbaz » 22 września 2003, o 14:13

nie sądze zeby pan siwek "dał" poządne rumaki mandziarowi.... obcokrajwiec musi sam zadbac o sprzęt a jak wiadopmo u attili sie nie przelewa... :( smutna rzeczywistosc...nieststy ale gelo chyba ma racje

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#41 Postautor: Apocalips » 22 września 2003, o 15:33

Powiem tak nie bede sie rozpisywal tak jak to uczynil RavLit bo nie chce mi sie ale brawa dla tego pana bo milo mi sie czytalo jego wypowiedz.Ja niestety pozegnalbym sie z Kolegą Stefanem :? I Liga to ciut za wysokie progi jak dla niego,ale i tak chwala mu za ten sezon i oczywiscie za bardzo dobry sezon 2002 w ktorym walnie przayczynil sie do awansu.SUPER ze na przyszly rok został Lee wypadalo by dokupic jednego obcokrajowca cos w stylu ZORRA i jednego pozadnego seniora.(tylko ciekawe co z kasa :o )Ale przyznam to był chyba Gelo ze to co napisał o Dawidzie to jest swieta racja.Od zeszlego roku nie zoaczylem u niego wiekszysch postepow :? Jezdzi troche bojazliwie ale sadze ze jak Jasiu wybije mu z glowy lotne starty i nauczy jezdzic rowniez po szerokiej to beda z niego ludzie :P No wiec zapadamy w sen zimowo-transferowy i do zobaczenia w Marcu'2004.Apocalips
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#43 Postautor: Apocalips » 23 września 2003, o 17:49

Może masz racje."Dawid ma wygrywać starty i dowozić pierwsze miejsce :evil: "-Jasiu .Apocalips
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#44 Postautor: Radzio » 24 września 2003, o 07:24

Teraz niech jelen przepracuje dobrze zime i cały okres przygotowawczy i bedziemy mieć dobrego juniora:) Jak by Jelen jeździł tak jak na koniec sezonu to nie bedziemy mieli żadnych zmartwień :)

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#45 Postautor: harry » 24 września 2003, o 16:41

A pro po Hansa Andersena. Wysłał on już propozycję startów do jednego klubu na przyszły rok. Zgadnijcie do jakiego??? :lol: Mają z niego duży ubaw bo się chyba dał wypuścić :D

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#46 Postautor: Gelo » 24 września 2003, o 17:31

harry pisze:A pro po Hansa Andersena. Wysłał on już propozycję startów do jednego klubu na przyszły rok. Zgadnijcie do jakiego??? :lol: Mają z niego duży ubaw bo się chyba dał wypuścić :D

Nie mam pojecia do którego i czy tylko do jednego... Czyżby do nas?

Awatar użytkownika
mescalito
Posty: 64
Rejestracja: 8 sierpnia 2003, o 16:06

#47 Postautor: mescalito » 24 września 2003, o 17:56

Też się zastanawim czyżby Tarnów? :lol:

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#48 Postautor: Maxx » 24 września 2003, o 18:02

Andersen to może sobie wysyłać propozycje co najwyżej do Klubu Żużlowego PALIKIJE, o ile taki kiedykolwiek powstanie... :D
A tak na poważnie, to nie widzę go w żadnej polskiej pierwszoligowej drużynie. Całkowity brak profesjonalizmu to tyle co mam na jego temat do powiedzenia. Najlepszym zawodnikiem bez watpienia w ubiegłym sezonie był Lee, który w zasadzie nie zanotował jakiegoś drastycznie słabego występu. Doskonałą formę prezentował też Darek Śledź, któremu niewielu wróżyło chyba tak skuteczną jazdę po rocznej przerwie w startach. Mimo wszystko nieźle prezentował się Grzesiek Knapp, którego warto pozostawić na przyszły sezon (o ile nie dogada się z Grudziądzem, w którym był dziś na spotkaniu). Tomek Piszcz do czasu kontuzji bardzo dobrze się prezentował i myślę, że gdyby nie pech dziś mówilibyśmy o nim jako o liderze wśród krajowych zawodników TŻ-tu. Daniel Jeleniewski pod koniec rozgrywek błysnął wysoką formą, pozostaje mieć nadzieję, że nie był to jednorazowy błysk. Reszta bardzo przeciętnie.

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#49 Postautor: bkapusta » 24 września 2003, o 20:42

harry pisze:A pro po Hansa Andersena. Wysłał on już propozycję startów do jednego klubu na przyszły rok. Zgadnijcie do jakiego??? :lol: Mają z niego duży ubaw bo się chyba dał wypuścić :D



Moim zdaniem Hans to jedynie znizyl by sie do jazdy w Apatorze lub Atlasie... Wkoncu 2 razy byl w polfinalach GP a w 1 lidze zdobywal kolo 6ptk...
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

#50 Postautor: max3 » 24 września 2003, o 21:01

harry mozesz zdradzic gdzie wyslal swoja oferte Andersen sadze ,ze do tarnowa,ale nie jestem pewien przy jednym obcokrajowcu na pewno nie znajdzie nigdzie miejsca w skladzie ale przy dwoch to koto wie....