Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50
-
Siwek Patataj
mikas pisze:lucki73 pisze:
Wszystkie mecze w I lidze, zaczynały się wczoraj o godz. 16 lub 16.30 najpóźniej.
W Krośnie rozpoczęcie o 17.00
W GrudziÄ…dzu rozpoczecie o 17.00
Ostrów 16.00
Prognozy pogody też tak skrupulatnie sprawdzałeś![]()
![]()
W Krośnie musiał rozpocząć się wcześniej, bo już o 18.10 mecz się zakończył i znałem wyniki!!!
W Grudziądzu odwołano.
A E-liga o której się zaczynała? Sprawdziłeś sobie?
Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia ze wszystkich meczów, które wczoraj miały się odbyć!!!
Co chcesz mi Mikas udowodnić? Moim zdaniem znowu nieodpowiedzialnie postąpiono organizując mecz o tak późnej porze, nie zostawiając sobie żadnego marginesu czasu na przygotowanie toru gdyby padało.
lucki73
[ Dodano: Pon 16 Maj, 2005 ]
rob7 pisze:lucki znasz tor w Lublinie, jak popada tak jak wczoraj to nie wsiÄ…knie "od przedwojny" tak jest
i większość o tym wie i nic tu nie dawało latanie z miotełką i myślę że dlatego taka pasywność....
na innych stadionach zaczynali przeważnie o 17 co niczego by nie zmieniło...
natomiast w inych tematach masz rację wiele, wiele, błędów popełniono i nie wszystkie wynikały z braku kasy...
Rob, w czy myślisz, że gdyby zabezpieczono się w ten sposób, że tor byłby bardzo głęboko zbronowany, a w odwodzie byłby walec albo jakieś ciągniki i ciężkie samochody do ubijania, to nie wsiąkłoby to w glebę? Zapewniam Cię, że przy takich opadach jakie były wczoraj było to do zrealizowania. W 1995 roku bodajże jechaliśmy pierwszy mecz z Rzeszowem. Na dworze minus, resztki śniegu na murawie i za bandami, a tor potrafiono przygotować. A zapewniam Cię, że był w dużo gorszym stanie. Tylko, że wtedy chciano, a nie mówiono że nie da się. Trzeba było bronować rankiem, mecz rozpocząć wcześniej i ubić po opadzie. I byłoby nie gorzej niż z Zielonką w barażach w ubiegłym roku. Tylko, że... na takim torze nasi fajterzy jeździć nie potrafią i to jest chyba cały szkopuł.
A prognozy informowały, że będą przelotne opady. Ok, może i tego spotkania nie dałoby się rozegrać planując je na 17.30, ale widziałem też że nie zrobiono nic wcześniej, by takiej sytuacji zapobiec. I nawet gdyby przestało padać, to nikt nie potrafiłby sobie poradzić z wodą na torze, bo było jej za dużo, bo nie wsiąkała w tor, bo tor nie był głeboko zbronowany.
Jak meteorolodzy informują, że może padać to po prostu trzeba się na taką ewentualność przygotować, a nie czeka się z założonymi rękami i modli się by nie padało (albo wręcz odwrotnie, modli się by zaczęło padać - tylko dlaczego?) i nie wystawia się kibiców i drużyny przyjezdnej.
pzdr.
lucki73
widze ze dyskusja zeszla na tory meteorologiczne i organizacyjne, wiec i ja doloze swoje trzy grosze:
uciekalem ze stadionu wraz z Dziewczyna w rwacych potokach blota i syfu juz okolo 17 40.
nie mialem juz wtedy zludzen, ze mecz sie odbedzie, bo:
1 - tor byl, jaki byl // 2 - nie zanosilo sie na przejasnienia // 3 - nie bylo chyba woli wsrod gospodarzy do przygotowania toru // 4 - bylo juz i tak pozno i nawet gdyby doprowadzic tor do w miare rozsadnego stanu, nie udaloby sie odjechac nawet 8 biegow.
meteo : jesli dobrze wczoraj widzialem, wiekszosc powaznych serwisow pogodowych mowila o przelotnych opadach. uwazacie, ze to co sie dzialo wczoraj wieczorem to byly przelotne opady ?? wedlug mnie to byl porzadny deszcz i przy takiej ilosci a wlasciwie braku luznej nawierzchni na naszym torze i bliskosci Bystrzycy nawet gdyby zbronowac tor rano, nie udaloby sie pojechac. od razu zaznaczam, ze tu moge sie mylic, bo nie jestem torem i nie wiem, jak tor przyjalby te ilosci wody.
organizacja : nie widzialem tego marazmu, bo wyszedlem, ale jesli wygladalo to tak tragicznie, jak piszecie, przyznaje, ze takie sytuacja nie powinny miec miejsca.
to, ze niektorzy zawodnicy z Gorzowa ruszyli na tor i zabrali sie za jego reanimacje - chwala im za to! pamietajmy jednak, ze osoby funkcyjne komus podlegaja i jesli byl prikaz "stac! nic nie robic! wyluzowac sie!", to znaczy ze dobrze wypelnily one swoje zadania.
jesli zas osoby odpowiedzialne za tor mialy wolna reke w kwestii jego przygotowania, oznacza to, ze w klubie jest pelna anarchia i samowola.
zwroty pieniedzy : faktycznie, powstalo chyba zamieszanie i klania sie tu cos, o czym juz nie tylko ja, ale wiele innych osob pisalo na forum - brak spojnej polityki informacyjnej.
komunikat na stronie tez na razie pozostawia wiele do zyczenia, ale licze na to, ze to tylko wina braku czasu na poprawne napisanie tych paru slow wiecej. do wymiany jak najszybciej!
z drugiej strony przyznaje tez, ze wiem, jak duzym przedsiewzieciem dla paru zaledwie osob funkcjonujacych w klubie jest przeprowadzenie akcji zwrotu kapuchy za bilety.
z mojej strony w tej sytuacji zycze powodzenia i oby sie wszystko pieknie wyzerowalo.
WNIOSEK GÅÓWNY :
slow teraz pare do osob, ktore narzekaja na sponsorow -
po tym niedoszlym do skutku meczu mysle, ze bedziecie mieli coraz wieksze obawy w kupowaniu biletow i wspieraniu klubu, prawda?
jesli wiec macie obawy w wylozeniu tych kilkunastu zlotych, pomyslcie, jak duze musza byc obawy osob, ktore wspieraja klub na tysiace zlotych...
uciekalem ze stadionu wraz z Dziewczyna w rwacych potokach blota i syfu juz okolo 17 40.
nie mialem juz wtedy zludzen, ze mecz sie odbedzie, bo:
1 - tor byl, jaki byl // 2 - nie zanosilo sie na przejasnienia // 3 - nie bylo chyba woli wsrod gospodarzy do przygotowania toru // 4 - bylo juz i tak pozno i nawet gdyby doprowadzic tor do w miare rozsadnego stanu, nie udaloby sie odjechac nawet 8 biegow.
meteo : jesli dobrze wczoraj widzialem, wiekszosc powaznych serwisow pogodowych mowila o przelotnych opadach. uwazacie, ze to co sie dzialo wczoraj wieczorem to byly przelotne opady ?? wedlug mnie to byl porzadny deszcz i przy takiej ilosci a wlasciwie braku luznej nawierzchni na naszym torze i bliskosci Bystrzycy nawet gdyby zbronowac tor rano, nie udaloby sie pojechac. od razu zaznaczam, ze tu moge sie mylic, bo nie jestem torem i nie wiem, jak tor przyjalby te ilosci wody.
organizacja : nie widzialem tego marazmu, bo wyszedlem, ale jesli wygladalo to tak tragicznie, jak piszecie, przyznaje, ze takie sytuacja nie powinny miec miejsca.
to, ze niektorzy zawodnicy z Gorzowa ruszyli na tor i zabrali sie za jego reanimacje - chwala im za to! pamietajmy jednak, ze osoby funkcyjne komus podlegaja i jesli byl prikaz "stac! nic nie robic! wyluzowac sie!", to znaczy ze dobrze wypelnily one swoje zadania.
jesli zas osoby odpowiedzialne za tor mialy wolna reke w kwestii jego przygotowania, oznacza to, ze w klubie jest pelna anarchia i samowola.
zwroty pieniedzy : faktycznie, powstalo chyba zamieszanie i klania sie tu cos, o czym juz nie tylko ja, ale wiele innych osob pisalo na forum - brak spojnej polityki informacyjnej.
komunikat na stronie tez na razie pozostawia wiele do zyczenia, ale licze na to, ze to tylko wina braku czasu na poprawne napisanie tych paru slow wiecej. do wymiany jak najszybciej!
z drugiej strony przyznaje tez, ze wiem, jak duzym przedsiewzieciem dla paru zaledwie osob funkcjonujacych w klubie jest przeprowadzenie akcji zwrotu kapuchy za bilety.
z mojej strony w tej sytuacji zycze powodzenia i oby sie wszystko pieknie wyzerowalo.
WNIOSEK GÅÓWNY :
slow teraz pare do osob, ktore narzekaja na sponsorow -
po tym niedoszlym do skutku meczu mysle, ze bedziecie mieli coraz wieksze obawy w kupowaniu biletow i wspieraniu klubu, prawda?
jesli wiec macie obawy w wylozeniu tych kilkunastu zlotych, pomyslcie, jak duze musza byc obawy osob, ktore wspieraja klub na tysiace zlotych...
Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.
http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl
Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.
skąd sie biorą te pretensje o godzine meczu?? Czy kiedy ustalano godzine ktoś wiedział, że ma padać
Czy ktoś wiedział że w piątek Piszcz bedzie miał wypadek i w związku ze stosowaniem z/z mecz moze zostać zakończony wczesniej niz po 15 biegach z powodu ciemnosci
To wypadek losowy, od dawna nasze mecze odbywają sie o tej porze i nikomu to do tej pory nie przeszkadzało. Ciekawe co niektórzy mówiliby jakby mecz sie odbywał o 14. Wtedy to by dopiero poszedł "koncert życzeń" w kierunku działaczy.
Troche jednak mi przykro było patrzeć jak zawodnicy Stali robili co mogli, a nasi porządkowi stali i sie przygladali. Ja nie każe tego robic zawodnikom czy dzialaczom, ale osobom za to odpowiedzialnym. Sędzia tez chyba niekoniecznie tak długo nas trzymał, bo skoro miał ogłosić decyzje o 18:10, to nawet gdyby przestalo padac i tor bylby taki sobie, to jazda jak juz mowilo wiele osob bylaby gesiego. A rozpoczęcie meczu o 18:10 na pewno nie pozwoliłoby na rozegranie pełnych 15 wyscigow, a nawet nie jestem pewniem czy na tak nawodnionym torze udaloby sie odjechać wymagane 8
.
Co do zwrotu biletów o w godzinach 9-13 to rowniez niespecjalnie mi sie to podoba, ale jakos trzeba bedzie sobie poradzic, choc uwazam ze lepszym pomyslem byloby otwieranie kas w czasie treningów
Troche jednak mi przykro było patrzeć jak zawodnicy Stali robili co mogli, a nasi porządkowi stali i sie przygladali. Ja nie każe tego robic zawodnikom czy dzialaczom, ale osobom za to odpowiedzialnym. Sędzia tez chyba niekoniecznie tak długo nas trzymał, bo skoro miał ogłosić decyzje o 18:10, to nawet gdyby przestalo padac i tor bylby taki sobie, to jazda jak juz mowilo wiele osob bylaby gesiego. A rozpoczęcie meczu o 18:10 na pewno nie pozwoliłoby na rozegranie pełnych 15 wyscigow, a nawet nie jestem pewniem czy na tak nawodnionym torze udaloby sie odjechać wymagane 8
Co do zwrotu biletów o w godzinach 9-13 to rowniez niespecjalnie mi sie to podoba, ale jakos trzeba bedzie sobie poradzic, choc uwazam ze lepszym pomyslem byloby otwieranie kas w czasie treningów
lucki73 pisze:
W Krośnie musiał rozpocząć się wcześniej, bo już o 18.10 mecz się zakończył i znałem wyniki!!!
W Grudziądzu odwołano.
A E-liga o której się zaczynała? Sprawdziłeś sobie?
Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia ze wszystkich meczów, które wczoraj miały się odbyć!!!
Co chcesz mi Mikas udowodnić? Moim zdaniem znowu nieodpowiedzialnie postąpiono organizując mecz o tak późnej porze, nie zostawiając sobie żadnego marginesu czasu na przygotowanie toru gdyby padało.
lucki73
Nic nie chce udowodnić, tylko pokazać Ci,że piszesz cos co Ci się wydaje, nie chcąc nawet pofatygowac sie zeby sprawdzic czy przypadkiem sie nie mylisz (zresztą nie po raz pierwszy).Co do samej godziny rozpoczecia meczu w Lublinie to jasne ze mogłaby to byc 17.00 tylko czy to pol godziny zrobiloby jakas róznice oprocz tego ze odbyłoby sie moze ze 4-5 biegów i spotkanie by i tak przerwali i odwołali a kibice byliby jeszcze bardziej wkurzeni, bo wtedy nikt by nie oddał pewnie im pieniedzy??
Po drugie jakie znaczenie ma to ze w Grudziadzu odwolali, nie to jest tematem dyskusji tylko godzina wyznaczenia meczów w I lidze.
Nie wiem tez dlaczego teraz do tego mieszasz Ekstralige ale tam również mecze nie zaczynały sie najpozniej o 16.30 a najwczesniej o 16.30 :
Zielona 16:30
Leszno 17:00
Gdansk 17:00
II lige też Ci podać
Każdy teraz mądry po fakcie,jakos wcześniej nie było głosów,że godzina rozpoczęcia meczu jest wyznaczona zbyt późno. Tak sie w maju wyznacza godziny praktycznie co roku i nie widze w tym nic dziwnego. A że akurat wczoraj padało to teraz kazdy sie musi wyżyć i ponarzekać.
-
meridol
lucki73 pisze:rob7 pisze:zgadzam się że można krytykowaź za brak sprzętu dla JM, za złą koncepcje transferową za brak PR, ale za wczrajszy mecz?, ulewa mogła równie prawdopodobnie być o 14, 16, 18...
godzina dla większości kibiców była odpowiednia /powroty z działki, Kazimierza, Nałęczowa/ tor w Lublinie jest taki jaki jest i już po 15 minutach można było iść do domu nie wiem na co czekał sędzia, tor w Opolu był w lepszym stanie do meczu było 2 godziny nie padało i odwołal...
postawa Hliba śmieszna dla ewentualnych paru zł gotowu był jechać nie patrząc na konsekwencje, Flis już nie był taki skory...
Rob, to jest właśnie zdolność do przewidywania. Mamy internet, mamy prognozy pogody, ja je sprawdzam co rusz, bo muszę jeździć 200 km na mecz do Lublina i nie bardzo mam ochote "bujać" się na darmo. Więc sprawdzałem sobie, że nad Lublinem będą przelotne opady, ileś tam mm na metr kwadratowy. I wszystko wyglądało ok, myślę więc sobie pojadę, bo nawet jak popada to i tak wsiąknie.
I nie wsiąkło. Zapytaj się co zrobiono przed meczem, by zabezpieczyć się przed ewentualnością nie rozegrania meczu z powodu opadów? Odpowiedź będzie oczywista. NIC.
Wszystkie mecze w I lidze, zaczynały się wczoraj o godz. 16 lub 16.30 najpóźniej. Tylko nie w Lublinie. Lublin musi być lepszy i wyznacza godzinę rozpoczęcia meczu na 17.30. A w zeszłym roku chyba już była taka sytuacja, że mecz przerwano z powodu ciemności? Nie nauczyło to nikogo nic? I myślę, że gdyby rozpoczęto mecz o 16-tej , to nie byłoby w ogóle tematu. A tłumaczenie się tym, że ktoś wraca z Kazimierza czy Nałęczowa... pozostawiam bez komentarza. Na stadion i tak przyszli już zatwardziali kibice, tych "niedzielnych" jest już na lekarstwo. Więc takie tłumaczenie uważam raczej za niepoważne. Kto miał przyjśc i tak przyszedł. Ja przyjechałem z Warszawy, więc myślę że Ci z Nałęczowa też przyjechaliby na 16.
ukłoniki
lucki73
chyba sobie sam zaprzeczasz... skoro piszesz ze na stadion przyszli tylko zatwardziali kibice to tyle samo przyjdzie na kolejny termin meczu.
Dla ciebie pewnie lepiej by bylo gdyby jezdzili ten mecz moze jeszcze jakis karambol by byl,nie daj boze ktos by zlapal kontuzje. Wtedy bys sie rozpisywal jaka jest organizacja w klubie ze nie ma zadnych zastepcow !!!
mysle ze dla takich jak ty kazda sytuacja jest dobra zeby krytykowac....
Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.
-
Siwek Patataj
mikas pisze:Nic nie chce udowodnić, tylko pokazać Ci,że piszesz cos co Ci się wydaje, nie chcąc nawet pofatygowac sie zeby sprawdzic czy przypadkiem sie nie mylisz (zresztą nie po raz pierwszy).
Tzn. co? Bo jakoś mi umknęło. Napisałem, że Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia meczu. Skłamałem? A to świadczy tylko chyba o tym, że nie muszą brać żadnego marginesu czasu, bo są takimi profesjonalistami, że wszystko jak w szwajcarskim zegarku chodzi.
Nie zauważyłem natomiast Twojego odniesienia się do podanych przeze mnie godzin rozpoczęcia meczu w Krośnie, na który się powoływałeś. O 18.10 było po zawodach.
mikas pisze:Co do samej godziny rozpoczecia meczu w Lublinie to jasne ze mogłaby to byc 17.00 tylko czy to pol godziny zrobiloby jakas róznice oprocz tego ze odbyłoby sie moze ze 4-5 biegów i spotkanie by i tak przerwali i odwołali a kibice byliby jeszcze bardziej wkurzeni, bo wtedy nikt by nie oddał pewnie im pieniedzy??
Mikas, wszyscy piszą, że coś jest nie tak, a ja napiszę że coś jest nie tak, a w dodatku napiszę jak powinno być. Oto jak powinno być:
W każdej dużej profesjonalnej, korporacyjnej firmie, która czerpie pożytki z finansów swoich Klientów (w przypadku klubu są to kibice), zabezpiecza się przed ewentualnymi niespodziankami poprzez tworzenie procedur awaryjnych. I istnieją procedury na wypadek chwilowego braku prądu (zakup np. UPS-ów) czy na wypadek ciągłego braku prądu (kupowane są generatory prądu). W przypadku klubu, tą awaryjną sytuacją jest np. niesprzyjająca aura. W takich procedurach awaryjnych ujęte jest wszystko, co winno dokonać się by: 1. zapewnić ciągłość pracy, 2. w przypadku braku możliwości ciągłości pracy poinformować wg. odpowiednich priorytetów współpracujące firmy, kooperantów, dostawców etc. 3. wystosować odpowiednie komunikaty informujące o przeszkodach oraz o planowanych terminach ich usunięcia.
Napiszę trochę jak "stary dziad", ale muszę tak napisać, bo przekonany jestem że większość piszących tutaj osób albo wcale nie ma doświadczeń zawodowych, albo ma je za sobą dość skromne, z racji na młody wiek. W każdej poważnej firmie korporacyjnej, za takie zaniechania jakich dopuszczono się wczoraj na naszym stadionie (brak organizacji przy doprowadzaniu toru do porządku, brak organizacji przy dokonywaniu zwrotów za bilety) zwolniono by odpowiedzialną osobę z pracy. To nie przedszkole. W tym klubie NIGDY nie będzie dobrze, póki kilka osób nie zrozumie, że by w nim było dobrze to musi być zarządzany profesjonalnie, jak firma, a nie jak stowarzyszenie społeczników, którzy albo mają czas coś zrobić, albo go nie mają i wtedy nie ma kto ich zastąpić.
To co się wczoraj wydarzyło świadczy albo o tym, że nie ma w klubie odpowiednich procedur awaryjnych i nikt nie wie w zasadzie co w takiej podbramkowej sytuacji robić, albo że są złe procedury, albo że są procedury, ale nie ma nadzorcy, który będzie umiał wyegzekwować ich realizację. Ale w kazdym z tych trzech przypadków winę za taki stan rzeczy ponosi dyrektor. Bo to on powinien tak zorganizować pracę, by pani Zenia z panią Kazią wiedziały, że jak się odwołuje mecz, to one biorą z sejfu kasę i w te pędy uderzają do budek by oddać ludziom za bilety. By komentator wiedział, że jak odwoływany jest mecz, to ma przeprosić kibiców, zaprosić ich na nowy termin o którym klub poinformuje w tym i w tym terminie i by wskazać kibicom w jaki sposób mogą dostać się na powtórzony mecz (albo kupują nowe bilety, albo te zachowują ważność etc.), by Gawrzyk czy ktokolwiek inny w końcu wiedział, jak formułuje się komunikaty medialne i by nie były one niegrzeczne, ale w przyjazny sposób, przepraszający sposób, informowały jak odzyskać pieniądze za bilet, gdzie dowiadywać się o terminie meczu itd.
Czy w tym klubie do cholery wszystko musi sprawiać trudność? Przecież to podstawy organizacji firmy!!! A u nas wszystko widać kręci się samo, w braku poszanowania dla kibiców, potencjalnych sponsorów, drużyny i zawodników przyjezdnych. Tak nie można i tak się nie da na dłuższą metę, a w końcu tak się nie da jeśli chce się osiągnąć sukces zarówno organizacyjny jak i sportowy.
Ja mam tych głupich tłumaczeń już naprawdę dość. Wczoraj wydałem dwie stówy na darmo. Powiedzmy, że nie jest to dla mnie ogromnie dużo, ale serce mnie boli jak widzę jak te pieniądze wyrzucam w błoto, bo rankiem nikt nie wpadł na pomysł by jakoś zabezpieczyć się przed ewentualnymi opadami i jak nikt nie myśli ustawiając mecz na 17.30, mając w pamięci jeszcze ubiegłoroczne ciemności na koniec sezonu.
mikas pisze:Po drugie jakie znaczenie ma to ze w Grudziadzu odwolali, nie to jest tematem dyskusji tylko godzina wyznaczenia meczów w I lidze.
Nie wiem tez dlaczego teraz do tego mieszasz Ekstralige ale tam również mecze nie zaczynały sie najpozniej o 16.30 a najwczesniej o 16.30 :
Zielona 16:30
Leszno 17:00
Gdansk 17:00
II lige też Ci podać![]()
![]()
Każdy teraz mądry po fakcie,jakos wcześniej nie było głosów,że godzina rozpoczęcia meczu jest wyznaczona zbyt późno. Tak sie w maju wyznacza godziny praktycznie co roku i nie widze w tym nic dziwnego. A że akurat wczoraj padało to teraz kazdy sie musi wyżyć i ponarzekać.
Ja nie wyżywam się. Po prostu komentuję. Obserwuję tę niezgrabność we wszystkich poczynaniach już od zeszłego sezonu. Pisałem, mówiłem to otrzymywałem na Forum odpowiedzi, że malkontentem jestem. A nikt nie weźmie pod uwagę faktu, że tutaj na Forum są managerowie, przedsiębiorcy, a nie tylko uczniowie gimnazjum i liceum, którzy dostrzegają nieprawidłowości, bo sami prowadzą firmy, bo mają doświadczenie i chcą tym się podzielić, zupełnie nieodpłatnie, w dobrej wierze. I nikt tego nie słucha. A gdyby słuchano, to nie byłoby przedostatniego miejsca w tabeli i 1000 kibiców (wydymanych i zmokniętych) na trybunach.
szacunek
lucki73
Dudi pisze:Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.
Jakie 5:1 w pierwszym biegu może Åyko nie objedzie Brzozowskiego
W pierwszej kolejności chciałbym pozdrowić serdecznie Pana Prezydenta Pruszkowskiego, dzięki któremu nasz stadion wygląda zdumiewająco i jest piękną wizytówką miasta. Następnie chciałbym podziękować zawodnikom Stali Gorzów za to, że nie stali jak lubelskie patafiany i próbowali zrobić coś z torem (Hlib ściągał błoto swoją czapką). Wiem, że gdyby mecz się odbył nie korzystne było by to dla Lublina, ale bez przesady 8 osób skacze z miotłami robi, co może to już ze względu na kulturę wypadałoby im pomóc. Kolejną osobą są chłopcy, którzy tarzali się po brudnej murawie wyciągając błoto ze studzienek, albo biegnący po karetkę, bo inni stali jak kołki. Gdyby nie reakcja zawodników gości na okrzyki kibiców to bankowo karetki w życiu byśmy nie zobaczyli. Poza tym jeden z lubelskich działaczy - czy tam ktoś tam - bardzo się starał chodząc z dwoma miotłami i teczką w ręce. Widać było jak często macha miotłą. Facet machną dwa razy, ochlapał chłopaka, który wyciągał błoto ze studzienki i poszedł w inne miejsce, gdzie również się nie wysilał i wrócił z powrotem na okolice startu po to by porozmawiać sobie z kimś tam. Tak, więc dziękuje wszystkim tym, którzy starali się doprowadzić tor do jazdy, bo naprawdę widać, że im zależy, czego nie można powiedzieć o ludziach z lublina związanych z klubem oprócz oczywiście chłopaków ze służby porządkowej (
).
Pozdrawiam serdecznie kibiców Stali Gorzów i gratuluje zawodników
Pozdrawiam serdecznie kibiców Stali Gorzów i gratuluje zawodników
- staleczkaaa
- Posty: 34
- Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
- Lokalizacja: Gorzow / Poznan
- Kontakt:
Ja tylko dodam..
Ze Brzozowski trafil w tym roku do kadry Polski juniorow... podpisal kontrakt zawodowy.. i jezdzi przyzwoicie
:D:D Wiec czy przegral by z juniorami Lublina? Dotychczas para gorzowska (Hlib - Brzozowski) przegrala, znaczy sie nie wygrala 5:1 tylko w Ostrowie...
:D udalo sie to nawet w Rzeszowie.. z Miesiacem i Stachyra.. wiec nigdy nic nie wiadomo
Pozdro
Ze Brzozowski trafil w tym roku do kadry Polski juniorow... podpisal kontrakt zawodowy.. i jezdzi przyzwoicie
Pozdro
Ostatnio zmieniony 16 maja 2005, o 18:29 przez staleczkaaa, łącznie zmieniany 1 raz.


