Dużo poważnych wątków poruszyliście, to i ja coś napiszę. Więc uważam tak: Poznań i inne kluby zostawmy w spokoju. Gdybyśmy byli w sytuacji takiego Poznania, moglibyśmy gasić światło, ale...tu jest Małopolska a tam Wielkopolska (to zdecydowana różnica choćby w pozyskaniu sponsorów bo na lubelszczyźnie SKR-y nie mają pieniędzy). Już Rybnik był skreślany. Po porażce Piły z Ostrowem i Piłę skreślono. Dajmy sobie spokój. Róbmy swoje i zajmijmy się sobą.
Tak. Nas ratuje Bogdanka, ale nie tragizujmy. Bogdanka nic nie mówi o odejściu i aby w ogóle taki wariant rozpatrywać trzeba byłoby poznać warunki jakie postawiła przed sezonem. Jeśli były to warunki typu: "Dobrze byłoby..." to nie ma o czym mówić. Z drugiej strony pamiętajmy jednak, iż jest to kapitalistyczna spółka giełdowa i w każdej chwili może zabrać swoje zabawki nie podając konkretnego powodu i ma takie prawo. Byłoby ciężko, ale nie tragizujmy. Pożyjemy zobaczymy. Na dzień dzisiejszy nie ma tematu.
I przechodząc do naszej sytuacji sportowej: Zasugerowany konflikt na linii nowy trener-zawodnicy jest dla mnie zrozumiały. Przychodzi nowy, stawia swoje warunki a być może krytykuje...więc jest reakcja typu "co on nam tutaj będzie gadał". Świadczy to o tym jakich rozpuszczonych żużlowców mamy zakontraktowanych a być może nawet cwaniaków. Taki Karol nie ugra tyle co mógłby ugrać za rządów trenera Wilka

Niestety znaleźliśmy się w trudnej sytuacji gdyż na wszystko brak czasu. W takiej sytuacji trzeba operować tym co się ma. Trzeba na kogoś postawić. Być może postawić do końca sezonu, bez względu na wyniki i rezultaty. Powiem szczerze, że wolałbym nawet pozostanie kolejny sezon w tej lidze niż proszenie jakiś "panienek" żeby siadły na motocykl bo może wtedy chociaż załapiemy się na baraże

To jest żenujące, że nie ma zespołu. Zakontraktowani zostali ci a nie inni zawodnicy. Ktoś miał w tym jak mniemam jakąś wizję, ale wizja ta okazała się mżonką. Dlatego uważam, że odsunięcie Wilka było zasłużone i jakiekolwiek sentymenty zostawmy na boku bo nie ma na to czasu. Po sezonie kartkę na Święta się wyśle
Nie chcę tu rozpisywać możliwych wariantów scenariusza wydarzeń bo to jest toto-lotek. Najważniejszy jest zawsze najbliższy mecz. Problem w tym, że wraz z tym meczem kłopoty nie znikną, bo zawodnik który odegra znaczącą w nim rolę w kolejnym meczu może nas pogrążyć. Dlatego o ile to możliwe, trzeba byłoby poszukać jeszcze na rynku żużlowca który mógłby wnieść ożywienie w zespole. Dobrze, że jest Cameron, ale...jakby ciągle mało...Z perspektywy czasu widzę jakim padaka-składem pojechaliśmy w Krakowie
Z perspektywy miejscowego kibica wydaje się, że pieniądze są. Może na nowego zawodnika znalazłyby się dodatkowe? Z drugiej strony pytanie tylko po co? Mamy szeroką ławkę, sezon się rozkręcił...sytuacja patowa. Rewolucji już mamy dość, ale porozglądać się w międzyczasie można. Szkoda, że nowy trener w "pakiecie ze sobą" jakiegoś nowego juniora nie przyciągnął do klubu

Obecnych zawodników już nie ma sensu ani wybielać ani krytykować. Trzeba jechać tym co jest. Przyjdzie czas podsumowań...
A wracając do naszej obecnej sytuacji to powiem tak (choć może śmiesznie to zabrzmi)- tragicznie nie jest

Nie ułożył nam się terminarz. Nie pocelowaliśmy z transferami a co gorsza dyspozycją zawodników i ich zestawianiem w składzie. Ale te problemy mamy jakby za sobą. Wiemy co mamy i na czym stoimy. Terminarz jest teraz sprzyjający. Wygrajmy z Ostrowem, wzmocnijmy się...a samo poleci

W ubiegłym sezonie wcale nie mieliśmy wielu wyjazdowych zwycięstw. Teraz już mamy dwa zwycięstwa i remis

Owszem porażka z Piłą trochę boli, ale trzeba to na kimś odbić

Reasumując: głowa do góry i jedziemy dalej
