Znowu sie zaczyna!!!
Turnieje na minitorach odbywają się na minimotocyklach i jak sama nazwa wskazuje na torach znacznie krótszych niż "normalne". Tymczasem Rafał trenuje już od kilku lat na dorosłym sprzęcie i dorosłym torze, więc wysyłanie go do takich turniejów to jak wysyłanie maturzysty do przedszkola. Bynajmniej nie przeceniam tutaj jego umiejętności, ale wiadomo, że z większego motocykla na mniejszy się raczej nie przechodzi. A żadnych turniejów na 500tkach dla adeptow poniżej 16 lat nie ma i raczej w Polsce nie będzie. Czy droga wybrana przez Klimka jest słuszna pokaże przyszłość, choć oczywiście również wiele innych czynników będzie miało wpływ na jego postępy( na lubelszczyźnie inna raczej nie wchodziła w rachubę bo nie ma minitorów z wyjątkiem tego w Głusku ). Ja tylko dodam, że w ten sposób zaczynał też Kamil Brzozowski z Gorzowa, który co prawda jeździł na minitorach, ale gdy tylko warunki fizyczne pozwoliły mu na starty na normalnym motocyklu natychmiast się przesiadł i zrezygnował z jazdy w wersji mini. A dla Rafała poza kiszeniem się w "lubelskim sosiku" pozostaje chyba tylko wyjeżdzanie z naszymi starszymi zawodnikami na przeróżne imprezy i starty pokazowe między biegami na obcych torach.
Z Klimka będzie dobry zawodnik tylko wtedy gdy mu sodówka do głowy nie uderzy
bo jak narazie to naszej gwiazdeczce brakuje pokory
Co do jazdy to uwazam ze przynajmniej na razie powinien trenować tylko na naszym torze i wlasnie na nim szkolić się do perfekcji Zda licencje wtedy przyjdzie czas na poznawanie innych torów i oby na sukcesy 
Po piatkowym treningu J.Stachyra urzadzil Klimkowi, Wronie i Balabuchowi bieganie dookola murawy i pompki po kazdym okrazeniu. Nie spodobalo sie to rodzinie Rafala. Jakis siwy pan [dziadek Klimka?] wyklocal sie nawet z trenerem, ze mu chlopaka niepotrzebnie meczy...
Wnioski kazdy sobie sam wyciagnie
Wnioski kazdy sobie sam wyciagnie
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"