Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
meridol

#276 Postautor: meridol » 16 maja 2005, o 21:04

lucki73 pisze:
sti pisze:ten Lucki73 to na prawde ma cos z glowa !!!!
...moze jeszcze klub ma do ciebie wyslac przeprosiny za to ze sie mecz nie odbyl... koles twoja sprawa ze jechales i wydales 200zl. skoro wiedziales ze bedzie padac to trzeba bylo nie jechac a nie teraz bedziesz szukal winnych ze deszcz padal. ja tydzien temu pojechcalem do Opola i nie wypisuje ile pieniedzy stracilem, a zapewniam cie ze tam tor byl wprost idealny do jazdy.
co do oddawania kasy za bilety. a nie pomyslales ze to nie jest tak prosto zorganizowac,myslisz ze ludzie poszli do tych kas w ktorych kupili bilety...? ja tez kupilem bilet i jak zobaczylem te kolejki to poszedlem do domu nawet nie zastanawiajac sie co bedzie. przeciez jak mam bilet to wiadomo ze albo mi kase odadza albo wejde na ten bilet jeszcze raz. zreszta dzis sie to potwierdzilo.


Ile Ty masz lat? I masz w ogóle oczy? Na pierwszym meczu było 7 tyś. kibiców. Teraz jest 1 tyś. Więc oprócz mnie z głową ma także coś około 6 tysięcy mieszkańców Lublina.

Przeprosin nie oczekuję, oczekuję natomiast że jeśli kupuję towar (a jest nim mecz), to się on odbędzie. To jest tak samo jak z towarem w sklepie. Jeśli widzisz towar w sklepie i za niego płacisz, to oczekujesz że sprzedawca zdejmie go z półki i Ci go da. Jeśli natomiast towaru sprzedać Ci nie może (czyli mecz się nie może odbyć), to należy poinformować Klienta że ten towar jest w dniu dzisiejszym niedostępny, przeprosić go za niedogodności i poinformować go, kiedy będzie następna dostawa. Przyjacielu, komunizm się skończył, realia rodem z "Misia" przeminęły i jak ktoś chce robić biznes, to musi sobie do swojej zakutej głowy wbić, że w pierwszej kolejności należy się poszanowanie kibicom.

Wyobraź sobie drogi STI, że na trybunach zasiadają także potencjalni sponsorzy klubu. Wszedłbyś do współpracy z takim klubem, który nie potrafi nawet zorganizować zwrotu za bilety? Stary, co Ty w dodatku pierniczysz? Jakie problemy? Ten klub ze wszystkim ma problemy, nawet z głupim zwrotem za bilety. Jakie to mogą być problemy? Nakazać spikerowi poinformować kibiców, że są dwie opcje: 1. zwrot po meczu w kasach i w dniu następnych w takich to i takich godzinach, 2. wchodzimy na ten sam bilet na następny mecz. Co Ty pierdzielisz? Jak pójdziesz do pracy to zobaczysz jakie staną przed Tobą problemy. Ten to pikuś.

Ja jak przeczytałeś co napisałem, straciłem te 37 złotych. Dla mnie to nie majątek i znając siebie zgubię te bilety i zapłacę pewnie drugi raz. Ale Lublin to raczej społeczność niebogata i trzeba szanować każdego, nawet pojedynczego kibica.

Jak wyjdziesz ze szkoły do pracy, a jeszcze lepiej jak będziesz sam musiał dbać o swoją firmę i Klientów to zrozumiesz, że wartością nadrzędną są Klienci (w klubie kibice) i to dzięki szacunkowi im wyrażanemu, dzięki trosce o zaspokojenie ich potrzeb, możesz godnie funkcjonować. A jak o nich nie będziesz dbał, to będzie tak jak w naszym klubie: blisko dna i 1000 kibiców (juz tych najwierniejszych jak za LKZ-etu) na trybunach.

Wybacz mi, ale masz mentalność gierkowską.

ukłoniki
lucki73



wiesz co najbardziej denerwuja mnie te twoje teorie i przyklady z ksiezyca!!! co mi tu wyjezdzasz z jakims sklepem? ja sie nie poczulem dotkniety tym ze spiker mnie nie przeprosil itd. a jesli ciebie to dotknelo to twoja sprawa. jesli ktos chcial zwrotu kasy to niech stoi pod kasa. ja mam bilet i jestem spokojny ze wejde na niego chocby i za pol roku !!!
a tak na marginesie to juz nie chodze do szkoly a pracuje i to w takiej "firmie" w ktorej bardzo trzeba zabiegac o klienta...

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#277 Postautor: bkapusta » 16 maja 2005, o 21:15

wiesz co najbardziej denerwuja mnie te twoje teorie i przyklady z ksiezyca!!! co mi tu wyjezdzasz z jakims sklepem? ja sie nie poczulem dotkniety tym ze spiker mnie nie przeprosil itd. a jesli ciebie to dotknelo to twoja sprawa. jesli ktos chcial zwrotu kasy to niech stoi pod kasa. ja mam bilet i jestem spokojny ze wejde na niego chocby i za pol roku !!!
a tak na marginesie to juz nie chodze do szkoly a pracuje i to w takiej "firmie" w ktorej bardzo trzeba zabiegac o klienta...



metafora - trudne slowo
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Siwek Patataj

#278 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 21:17

sti pisze:wiesz co najbardziej denerwuja mnie te twoje teorie i przyklady z ksiezyca!!! co mi tu wyjezdzasz z jakims sklepem?


Nie denerwuj się, złość piękności szkodzi :)
Przykład ze sklepem jest adekwatny. Sklep do klub, Klienci w sklepie to kibice w klubie. Póki nie zrozumiesz, że należy stosować te same zasady w stosunku do kibiców, co w stosunku do Klientów sklepu, firmy, póty będziesz prezentował mentalnośc włodarzy naszego klubu i będziesz obserwował frekwencję a`la LKŻ-et.

sti pisze:ja sie nie poczulem dotkniety tym ze spiker mnie nie przeprosil itd. a jesli ciebie to dotknelo to twoja sprawa. jesli ktos chcial zwrotu kasy to niech stoi pod kasa. ja mam bilet i jestem spokojny ze wejde na niego chocby i za pol roku !!!


Wiesz, niektórym nie przeszkadzają też brudne "kible" w pociągach PKP. Mnie przeszkadzają i pociągami nie jeżdżę. Być może PKP ma taki sam stosunek do mnie jak Ty, ale zauważ, że to nie ja tracę a właśnie PKP, bo gdyby "kible" były czyste i nie śmierdziało by w całym pociągu, to zamiast jeździć samochodem czy busem jeździłbym pociągiem. To jest właśnie wymierny koszt nie dbania o Klienta, choć pozornie się tego nie zuważa. A później w Wiadomościach słyszysz jak PKP biadoli, że nie ma pieniędzy na tabor, przewozy etc. Właśnie dlatego, że nie dbają o Klienta. Ale to już nie mój ból głowy, tylko ich.

To samo jest z klubem. Ty się urażony nie poczułeś, ja poczułem i wiele innych osób psioczących pod kasami także. I jeśli choćby jedna z tych osób nie przyjdzie na mecz, bo będzie uważała że ją olano, to jest to już porażka klubu. Jasne chyba, prawda? Porażka klubu, bo skąpszy wpływ do klubowej kasy.

sti pisze:a tak na marginesie to juz nie chodze do szkoly a pracuje i to w takiej "firmie" w ktorej bardzo trzeba zabiegac o klienta...


Mam jednak nadzieję, że nie dane Ci jest pracować we front-office i nie masz styczności z Klientami Twojej firmy. Zauważ nawet drobną rzecz: ja Klient, piszę dużą literą "K", zawsze. Bo mam we krwi, że najważniejszy jest Klient, Kontrahent. To szacunek względem tych osób, dzięki którym mam przychód i dochód. Nie chwal się więc tym, że pracujesz w takiej firmie, skoro prezentujesz takie poglądy. Widać słabo o nich dbasz, bo inaczej miałbyś we krwi tak jak ja, by Klient pisać przez "K" i nie mieć wątpliwości że to dzięki niemu pobierasz pensję. I nie prezentowałbyś takich poglądów, jakie prezentujesz.

ukłoniki
lucki73

meridol

#279 Postautor: meridol » 16 maja 2005, o 21:25

nie chce sie zakladac kto ma wiekszy kontakt z klientem ja czy ty bo to nie ma sensu...
i jak chodze na mecze to nie patrze na frekwencje tylko na tor...
i jestem ciekaw co teraz mi odpiszesz moze jakis kolejny trafiony przyklad...?

Geest
Senior
Posty: 659
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#280 Postautor: Geest » 16 maja 2005, o 21:25

w piatki i soboty ma Joonas jakies mecze? bo zapewne w jeden z tych dni odbedzie sie powtorka. niby jezdzi w soboty Adas w Anglii, ale chyba Polska wazniejsza, wiec nie powinno byc problemu (?)...

Siwek Patataj

#281 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 21:27

sti pisze:nie chce sie zakladac kto ma wiekszy kontakt z klientem ja czy ty bo to nie ma sensu...
i jak chodze na mecze to nie patrze na frekwencje tylko na tor...
i jestem ciekaw co teraz mi odpiszesz moze jakis kolejny trafiony przyklad...?


Ja spiningu do Ziółkowa nie biorę :wink:

ukłoniki
lucki73

woocash
Szkółkowicz
Posty: 228
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 21:57

#282 Postautor: woocash » 16 maja 2005, o 21:48

Szanowny kolego Sti - napisales ze :
i jak chodze na mecze to nie patrze na frekwencje tylko na tor...


tylko jedno z drugiem jest dosyc mocno powiazane, bo jesli nie bedzie odpowiedniej frekwencji na stadionie,czyli nie bedzie odpowiednich wplywow $$$ to i na ten tor zbrzydnie ci patrzec, bo albo powroce stare - niedobre czasy, albo wszystko zupelnie szlag trafi...

takze u nas w lublinie frekwencja jest bardzo dobrym wykladnikiem tego jak prezentuje sie druzyna, jaka panuje atmosfera w klubie i wokol niego oraz jak traktowani sa kibice.
( jesli mozesz Kolego Sti ) zerknij czasem na na trybuny i popatrz :wink: ile zaczyna przychodzic ludzi na mecze i nie sadze zeby nie nasunely ci sie jakies niepokojace wnioski, ze zaczyna sie dziac zle

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6180
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#283 Postautor: grzesieck » 16 maja 2005, o 22:10

1) jak juz piszecie to nie cytujcie calych postow tylko fragmenty
2) czy ktos sie obrazi jak zamkne ten temat na tydzien?
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#284 Postautor: Lublin_Fan » 16 maja 2005, o 22:20

Nikt nie wspomniał o jednej zasadniczej kwestii. To sędzia podejmuje decyzje o tym, czy i jakie prace mają zostać podjęte na torze. Łatwo dało się zauważyć, że w niedziele sędzia od razu olał sprawę i chciał ten mecz odwołać. Gdyby chciał zmusić porządkowych do intensywnych prac na torze to zrobiłby to. Nikt nie stał z założonymi rękami bo takie miał widzimisie. Sędzia rządzi i to on zagania ludzi do pracy, albo sporządza stosowne pismo do władz żużlowych o tym jak to "w Lublinie skandalicznie olano sytuację". Skoro nic takiego nie nastąpiło to dla mnie sprawa jest prosta - sędzia nie miał zastrzeżeń do prac na torze = miał ten mecz w d....


Natomiast odnośnie samego toru jeszcze jedna uwaga. W niedziele przygotowano przyczepną nawierzchnię, która została dodatkowo całkiem nieźle zwilżona. Ulewa, która miała miejsce zamieniła tor w śliską maź.
Gdyby przygotowano beton to woda spłynęłaby po nim do studzienek i mecz zostałby rozegrany jako nudna jazda gęsiego przy krawężniku w obecności 1000 zmarzniętych i przemoczonych kibiców.

Dudi pisze:Nie piłem, tylko słucham fachowców. A obrazek zamiatającego Hliba jest kolejnym przykładem, że anomalia sprzyjają gościom, z czego w Gorzowie zdają sobie sprawę najlepiej. To teza Chomskiego, którego uważam za bardzo dobrego fachowca.

A moim zdaniem Chomski sie nie popisał. Jak pisałem wyżej tor po opadach był śliski a jazda na czymś takim byłaby bardzo niebezpieczna. To jest loteria czy połamie sie ktoś z Lublina czy Gorzowa. Chomski upierając się przy zdaniu, że jechać trzeba miał chyba w głowie tylko te kilometry, które pokonał. Chciał raz przyjechać, odwalić na siłe ten mecz i zgarnąć dwa punkty. Na tak trudnym torze Gorzów byłby z pewnością lepszy bo mają wiecej rutyniarzy, ale po co ryzykować zdrowie zawodników? Ten mecz byłby parodią żużla.

Jeszcze słowo do większości dyskutujących tutaj: "mądry Polak po szkodzie". Przyjdzcie do klubu i zaproponujcie Siwkowi wszystkie te wasze złote myśli. Dyrektor - wbrew temu co się ogólnie o nim sądzi - potrafi wysłuchać i przyjąć do wiadomości dobre pomysły. Więc w czym problem? Odwagi.



Pozdr.

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#286 Postautor: Cz@rek » 16 maja 2005, o 22:40

O to jednak temat nie zamknięty,i dobrze.
Lublin-Fan,bardzo celne spostrzeżenie.,szczególnie to o przygotowaniu toru,mam nadzieję
że lucki73 to czytał nie będzie juz pisał że należało wcześniej ZBRONOWAĆ tor,aby przyją
wodę :!: :shock: :twisted: i zawody mogły się odbyć.
Lucki73-kto jak kto ale Ty powinieneś wiedzieć że przed deszczem robi sie beton :!:
ale poza tym Twoje uwagi w wiekszości też są słuszne.
Jeśli zaś chodzi o gorzowiaków to mam mieszane odczucia,przecież w wielu momentach
robili show(szopke) pod fotoreporterów i kibiców,ale cóż każdy sposób na zaprezętowanie
swoich sponsorów jest dobry :twisted: nie powiecie chyba że czapką można osuszyć tor :!: :?:

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1180
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#287 Postautor: InDorka » 16 maja 2005, o 22:44

[quote="sti"]nie chce sie zakladac kto ma wiekszy kontakt z klientem ja czy ty bo to nie ma sensu...
i jak chodze na mecze to nie patrze na frekwencje tylko na tor...
i jestem ciekaw co teraz mi odpiszesz moze jakis kolejny trafiony przyklad..

A mnie dziwi,ze nie zwracasz uwagi na frekwencję,to jest punkt wyjściowy do wszystkich inwestycji ,chyba sam to dobrze rozumiesz.
Gdybym jednak miała wybierac miedzy Tobą,a lucki73, to w ciemno biore lucki73. On wszystkie swoje stwierdzenia analizuje i uzasadnia i robi to w sposób niespotykany dla wiekszosci osób zabierających tutaj głos.
Jego wypowiedzi sÄ… jak rysowane obrazki.Do mnie to przemawia,i wiele zrozumialam,czego i Tobie ZyczÄ™ :)


........:).........

[ Dodano: Pon 16.05.2005 22:46 ]
[quote="sti"]nie chce sie zakladac kto ma wiekszy kontakt z klientem ja czy ty bo to nie ma sensu...
i jak chodze na mecze to nie patrze na frekwencje tylko na tor...
i jestem ciekaw co teraz mi odpiszesz moze jakis kolejny trafiony przyklad..

A mnie dziwi,ze nie zwracasz uwagi na frekwencję,to jest punkt wyjściowy do wszystkich inwestycji ,chyba sam to dobrze rozumiesz.
Gdybym jednak miała wybierac miedzy Tobą,a lucki73, to w ciemno biore lucki73. On wszystkie swoje stwierdzenia analizuje i uzasadnia i robi to w sposób niespotykany dla wiekszosci osób zabierających tutaj głos.
Jego wypowiedzi są jak rysowane obrazki.Do mnie to przemawia,i dzięki jego analogiom wiele zrozumialam,czego i Tobie Zyczę :)


........:).........

Awatar użytkownika
Maciek
Szkółkowicz
Posty: 256
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#288 Postautor: Maciek » 16 maja 2005, o 22:53

stalg3 pisze:
Maciek pisze:
Dudi pisze:Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.


Jakie 5:1 w pierwszym biegu może Łyko nie objedzie Brzozowskiego :?: to chyba proste ze znim wygra jak by wszystko ładnie poszło to i może Kacper by go zrobił :) i mamy 3:3:) na treningu Kamil nawiązywał walke z naszymi seniorami wiec może i to samo zrobił by z Pawłem Hlibem :mrgreen:

I z tym sie kompletnie nie zgodzę. Brzozwski nie jest taki slaby jak o nim mówią.
Przypomnę jak w pierwszym biegu wypadała para - Hlib - Brzozowski:
Gorzów - Grudziądz 5 - 1
Ostrów - Gorzów 2 - 4
Gorzów - Rybnik 5 - 1
Rzeszów - Gorzów 1 - 5
Gorzów - Opole 5 - 1
I co teraz powiesz? Wygraliśmy 5 -1 w Rzeszowie, 4 - 2 w Ostrowie to u Was przegramy ten bieg? Piszesz dojże bezsensowne posty, to jeszcze w dodadku sam nie wiesz co piszesz...


to chyba normalne że przystaje za swoimi zawodnikami!! a co mnie obchodzą te wyniki tam sie spasowali czy cos udało im sie w lublinie tak nie będzie Ty wiesz swoje ja Wiem swoje Kamil nie przekroczy mety na 3 lub 4 miejscu :] pozdro :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
jas
Senior
Posty: 757
Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
Kontakt:

#289 Postautor: jas » 16 maja 2005, o 23:27

w tym meczu jest kilka niewiadomych, ale pewne akurat jest, ze jesli nie bedzie defektu, tasmy czy tez wykluczenia, to 1szy bieg przegramy 5-1.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#290 Postautor: Talib » 16 maja 2005, o 23:58

Sorry za ewentualne odkrycie Ameryki po raz kolejny, ponieważ nie czytałem poprzednich postów i nadal nie mam zamiaru tego nadrobić. Moim skromnym zdaniem najlogiczniejszą porą rozegrania meczu byłaby godzina w okolicach 14.00 - 15.30. Skoro zapowiadano opady praktycznie przez cały dzień, byłaby wówczas po pierwsze szansa na wcześniejsze odwołanie meczu (w przypadku sprawdzenia się prognoz, co w rzeczywistości nie miało miejsca), po drugie szansa na rozegranie meczu (w przypadku nie sprawdzenia się prognoz, co akurat miało miejsce), ewentualnie była nikła szansa na powodzenie "miotlano-czapkowych" prób doprowadzenia toru do stanu jakiej takiej używalności. Efektem niewłaściwej decyzji będzie zapewne odjechanie meczu w wyznaczonym przez GKSŻ terminie (czytaj w środku tygodnia), co oznacza brak JK i ewentualny come back JJ. Nie mniej jednak rozumiem, że ten mecz nie mógł zacząć się wcześniej.

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#291 Postautor: DonKamizi » 17 maja 2005, o 00:08

Lublin_Fan pisze:Nikt nie wspomniał o jednej zasadniczej kwestii. To sędzia podejmuje decyzje o tym, czy i jakie prace mają zostać podjęte na torze. Łatwo dało się zauważyć, że w niedziele sędzia od razu olał sprawę i chciał ten mecz odwołać. Gdyby chciał zmusić porządkowych do intensywnych prac na torze to zrobiłby to. Pozdr.


Chłopie nie rozśmieszaj mnie...Byłem na torze i słyszałem co powiedział sędzia.TO MY NIE CHCIELIŚMY JECHAĆ TEGO MECZU.Przez dobre kilkadziesiąt minut nikt od nas nie podjął żadnych prac na torze.Chodzi o sam fakt wzięcia się do roboty.Ciekawe jest to, że większość kibiców przy kasach kleła nas na czym świat stoi za nie podjęcie nawet próby przeprowadzenia meczu.Jeżeli ktoś chce to przedyskutować w cztery oczy zapraszam na stadion.Jesteśmy słabi....Nie przypominam sobie sytuacji żeby to gospodarz nie chciał jechać meczu u siebie....o Starcie Gniezno zapomniałem :wink: Taka jest prawda.

Nie lubię Luckiego za jego warszawski ton i pewne nuuudne i przydługie posty oraz "przykłady sklepowe".Ale niestety w pewnych kwestiach ma rację...zaczynamy popełniać coraz więcej błędów...

Talib pisze:Nie mniej jednak rozumiem, że ten mecz nie mógł zacząć się wcześniej.


Mógł, mógł i jeszcze raz mógł....tyle w tym temacie.

Idę na jednego...zdrowie wszystkich kibiców.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2005, o 14:45 przez DonKamizi, łącznie zmieniany 1 raz.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#292 Postautor: Talib » 17 maja 2005, o 00:17

DonKamizi pisze:
Talib pisze:Nie mniej jednak rozumiem, że ten mecz nie mógł zacząć się wcześniej.


Mógł, mógł i jeszcze raz mógł....tyle w tym temacie.

Idę na jednego...zdrowie wszystkich kibiców.


Na zdrowie. A mnie się wydaje (może mylnie), że jednak nie mógł :| . A mnie osobiście rozbroił obrazek następujący: Hlib zap... miotełką, Jeleń ... wp... bułę. I od razu widać komu zależało, a komu leżało. Tylko czy słusznie?

Awatar użytkownika
boxing
Kadrowicz
Posty: 1975
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#293 Postautor: boxing » 17 maja 2005, o 01:55

1. Do tych, ktorych smieszyla postawa Hliba - bo jak widze sa takie osoby na forum: mi jego postawa bardzo sie podobala. Niektorzy pisza, ze to bylo pod publiczke - mysle ze pod publiczke machnalby 2 razy miotla, a potem glosno krzyczal, ze on chce jechac. A gosc zdrowo zasuwal miotla dookola toru. Nie bardzo rozumiem, ze w ten sposob chcial zaistniec medialnie i pokazac, jaka z niego gwiazda. Przeciez z ta miotla narazal sie na osmieszenie i pokpiwania kibicow, bo "machal" jak MPO-wiec. I jestem przekonany, ze bez obaw siadlby na motor i zasuwal na tyle, na ile by sie dalo. Lubie takich zawodnikow, tak samo jak lubie bokserow, ktorzy walcza z peknietym lukiem brwiowym, zlamanym nosem, ale po kolejnym knock-downie polprzytomni wstaja i niezmiennie odpowiadaja, ze jest OK i moga walczyc dalej. Tu wlasnie zaczyna sie pole do popisu dla arbitra (czy zuzlowego, czy ringowego) aby - widzac czy to niebezpieczny tor zuzlowy czy zrenice slabo reagujace na swiatlo u boksera - powiedziec tym mlodym, pelnym adrenaliny chlopakom - basta. Doswiadczony arbiter ma za zadanie dostrzec te niebezpieczenstwa, ktorych mlody zawodnik nie dostrzega, ale fighter musi byc zawsze gotow do walki!

2. Znowu powtorze ze decyzja o przelozeniu meczu byla moim zdaniem sluszna - niech sie wpisza ci, ktorzy przemoknieci wracaliby do domow zadowoleni po zaliczonym 8-biegowym spotkaniu bez walki, a pewnie w wielu przypadkach bez lamania motocykla. Byloby narzekanie, ze ogladali parodie zuzla i tyle.

3. Dajcie spokoj z tymi przeprosinami za przelozone spotkanie...Niektorzy marudza jak "dyzurna" starsza pani, ktora po kazdym koncercie na Placu Zamkowym pisze do "Kuriera" list "...ktos nas starszych ludzi powinien przeprosic za halas!..." Zamiast tego powinna byc krotka, rzeczowa informacja, jak i kiedy mozna odebrac pieniadze za bilety. Ja na razie biletu nie zwrocilem, ale licze, ze jezeli nie bedzie szybko informacji o terminie powtorki, to klub da chociaz jeden dzien z godzina bardziej przystepna dla wiekszosci kibicow, tzn. moze 17-18? Wiekszosc z tych ktorzy placa za bilety gdzies pracuje/studiuje/uczy sie...

4. Godzina rozpoczecia meczu: zglaszam znowu wniosek (racjonalizatorski :wink: ) aby mecze rozpoczynac troche wczesniej: wiem ze pogody ani ZZ nie dalo sie przewidziec, ale naprawde nie mamy w zasadzie zadnego zapasu na sytuacje nieprzewidziane. I ja, i ktos jeszcze o tym pisal - wypadek, wyjazd karetki, do tego pochmurna pogoda - i nagle zrobi sie za ciemno na odjechanie 15 biegow.

5. Bydlo z Jensena calkiem zeszlo na Siwka: on pewnie juz przywykl, ale na stadionie sa dzieciaki i pare dziewczyn/kobiet, ktore tez musza sluchac tych przyglupow, ktorzy lecza swoje frustracje, szukajac obiektow do wyzwisk. Pewnie pare bledow JS popelnil, ale on tez chcialby miec wiecej kasy na zakontraktowanie lepszych zawodnikow. Bez tego mamy "przeciaganie za krotkiej kolderki". Nie ma kasy, nie ma gwiazd, jest za to paru debilastych "kibicow" ktorzy jedyne co robia "dla klubu" to "fucki" do Jensena i bluzgi do Siwka. Mam nadzieje, ze pozytek z nich taki, ze chociaz placa za bilety.

Pozdrawiam (normalnych)
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#294 Postautor: rob7 » 17 maja 2005, o 09:25

dobre sobie "JS popełnił pare błędów" a wskaż który z pomysłów zakonczył się sukcesem
bo ja widzę pasmo samych porażek co skutkuje pustym stadionem na meczach

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#295 Postautor: Lublin_Fan » 17 maja 2005, o 09:40

DonKamizi pisze:Chłopie nie rozśmieszaj mnie...Byłem na torze i słyszałem co powiedział sędzia.TO MY NIE CHCIELIŚMY JECHAĆ TEGO MECZU.Przez dobre kilkadziesiąt minut nikt od nas nie podjął żadnych prac na torze.


Jacy znowu "My"? Ty i twoi koledzy, czy kto? Siwek chciał jechać, trener też, kierownik zawodów też. Kilku zawodników nie chciało, inni zignorowali sytuację. Ty to zaokrągliłeś do jednego słowa "My", podczas gdy każdy miał inny osąd na temat całej sprawy, wiec sam nie bądź śmieszny. I nie wmawiaj mi że było inaczej bo ja też byłem na torze a po decyzji o odwołaniu przysłuchiwałem się w biurze zawodów dyskusji władz obu klubów z sędzią.

I nie mów, że nikt nie podejmował żadnych prac na torze bo przecież one były. Powtarzam jeszcze raz: to sędzia wydaje polecenia odnośnie przygotowania toru. Skoro nie bulwersował się to znaczy, że podjęte prace satysfakcjonowały go. Zauważ, że sędzia 90% spędzonego na torze czasu dyskutował z Chomskim, który chciał jechać za wszelką cenę. Nie obczaiłeś sprzeczności interesów pomiędzy tymi dwoma panami??? Sędzia od samego początku miał zamiar odczekać regulaminowy czas i odwołać spotkanie. To, że on się nie odbył to nie jest wina naszych zawodników, działaczy, czy porządkowych, ale sędziego.

Dla klubu ponowna organizacja zawodów to dodatkowe koszty na ochronę, monitoring i inne kwestie. Klub chciał ten mecz odjechać. Jednak decyzja zawsze należy do sędziego.

Pozdr.

jotem
Posty: 83
Rejestracja: 31 stycznia 2003, o 14:12
Lokalizacja: Lublin

#296 Postautor: jotem » 17 maja 2005, o 10:26

SPEEDWAY.info.pl :

Przeszkodził deszcz, czy działacze?


Zawodnicy gorzowskiego Marsa RTV AGD w sobotnie przedpołudnie udali się w długą podróż na mecz ligowy do Lublina. Niestety, jak się okazało była to tylko i wyłącznie turystyczna wycieczka i gorzowianie po raz kolejny będą musieli przyjechać na stadion przy ul. Zygmuntowskich.

Przed spotkaniem nic nie zapowiadało, że mecz nie dojdzie do skutku. Według naocznych świadków tor był dobrze przygotowany, twardy i ubity. Co prawda ciężko było się spodziewać interesujących zawodów na tak przygotowanej nawierzchni, ale nic nie zapowiadało, że spotkanie nie dojdzie do skutku. Niestety, gdy zawodnicy wracali z prezentacji do parkingu zaczął padać deszcz.

Ulewa trwała około czterdziestu minut, ale po ustaniu opadów okazało się, że lubelski tor posiada znakomity drenaż i woda szybko zaczęła "schodzić" z toru. Jedynie w okolicach pierwszego pola startowego zalegała woda, którą próbowali usuwać zawodnicy drużyny gości (!). Jak już informowaliśmy do pracy zabrali się m.in. Hlib, Pecyna, Paluch i trener Chomski. Ponieważ mimo kilkakrotnych próśb trenera Marsa nie zostały użyczone im klubowe miotły to ochotnicy zaczęli usuwać wodę za pomocą tablic, które na co dzień używa kierownik startu, a także za pomocą stojaka, który służy do stabilizowania taśmy startowej podczas wietrznej pogody.

Niestety nikt z organizatorów nie był skłonny do pomocy zawodnikom, a prezes Sipmy chwilę po zakończeniu opadów orzekł, że tor nie nadaje się do jazdy. Zupełnie innego zdania byli podopieczni Stanisława Chomskiego. Paweł Hlib w jednym z wywiadów powiedział: "Działacze lubelskiego klubu nie chcieli jechać tych zawodów (...) dlatego nic nie robili by mecz mógł się odbyć."

Dlaczego te zawody nie mogły odbyć się w niedzielne popołudnie? Chyba nie trzeba długo się zastanawiać, by znaleźć odpowiedź na to pytanie. Na treningu poprzedzającym niedzielne spotkanie poważnej kontuzji doznał Tomasz Piszcz i musiał zostać wycofany z zawodów. Również Joonas Kylmaekorpi nie był na sto procent przygotowany do zawodów, gdyż kilka dni wcześniej uczestniczył w poważnym wypadku i doznał wstrząśnienia mózgu. Drużyna z Lublina zajmuje jedno z ostatnich miejsc w ligowej tabeli i trudno jej będzie utrzymać się w lidze, dlatego "działacze" szukają punktów w każdych okolicznościach.

Być może nowy termin tego spotkania zostanie ustalony na taki dzień, że któryś z gorzowskich zawodników będzie miał poważne problemy z dotarciem na stadion w Lublinie. Przypominamy, że Paweł Hlib, Robert Flis i Jarosław Łukaszewski startują także w Danii i Szwecji, Piotr Paluch i Kamil Brzozowski w Szwecji, a Krzysztof Pecyna w Anglii. Czy w ewentualnej absencji któregoś z tych zawodników prezes Sipmy upatruje szansy na zwycięstwo?

Mam nadzieję, że tak nie jest, gdyż byłby to kolejny absurd w polskim speedway'u! Ale skoro tak nie jest to jak wytłumaczyć (nie)chęć do rozegrania spotkania w pierwotnym terminie?

Dominik Suliński


"Ciekawy" artykuł napisany przez pana Dominika :twisted:
Mnie on rozśmieszył do łez :lol:

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#297 Postautor: Shack » 17 maja 2005, o 10:45

Dominik Suliński - Gorzów Wlkp.

Mam 22 lat i jestem z Gorzowa. Obecnie jestem studentem Informatyki i Ekonometrii na Uniwersytecie Szczecińskim i wiekszość swego czasu spędzam w tym właśnie mieście. Żużlem interesuje się od bardzo dawna. Na zawody zacząłem chodzić w 1989 roku i od tamtego czasu jestem z gorzowską drużyną na dobre i na złe.

Zapewne felieton pisał zaocznie :)

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#298 Postautor: Łoptymista » 17 maja 2005, o 10:59

Shack co wy już teczki pismakom zakładaciee?? :shock: :wink:

Awatar użytkownika
skuba
Posty: 76
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, o 18:59
Lokalizacja: Lubartow
Kontakt:

#299 Postautor: skuba » 17 maja 2005, o 11:52

Mnie tylko zastanawia jedno, czmu Gorzowianie tak bardzo chciali aby mecz się odbył. Przecież ten tor 'pływał'. A już nawet jakby usunąć z niego nadmiar wody to oglądalibyśmy słabiutkie widowisko. Ja osobiście się cieszę, że mecz się nie odbył w takich warunkach, bo chciałbym oglądać zaciętą walkę, a nie jazdę 'gęsiego'.
To jechalismy przez ta Serbie:)

woocash
Szkółkowicz
Posty: 228
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 21:57

#300 Postautor: woocash » 17 maja 2005, o 11:55

w siedzibie klubu mozna uzyskac informacje,ze mecz ma sie odbyc w piatek o godz 16 !!
(to tak odnosnie tych co maja zamiar zwrocic bilet, a moga przyjsc w piatek)