Smieszne to forum. Niektorzy nadal potrafia isc w zaparte i mowic, ze odsuniecie Puszakowskiego nie bylo bledem. Inni, ze Wilk nie jezdzi i to wina zawodnikow. Ale najbardziej rozwalaja mnie ci, ktorzy nie sa w stanie dostrzec oczywistych rzeczy i proponuja odsuniecie Barana od skladu w nastepnym spotkaniu

Ludzie, nauczcie sie jednego - w kazdym sporcie druzynowym wazna jest ilosc wystepow i staly sklad. Nawet najwieksze leszcze sa w stanie wiecej ugrac, jesli jezdza regularnie i w mnieje wiecej podobnym zestawieniu.
Odsuniecie Barana od kolejnego meczu bedzie takim samym, albo i wiekszym debilizmem, niz odsuniecie Puszakowskiego w tym spotkaniu. Prawda jest taka, ze trzon naszego zespolu to Baran, Puszakowski, Miesiac, Proctor (albo Stead) i Suchecki (lub Piszcz). Do tego Lukaszewicz. Do tego wypozyczenie albo kontrakt z jakims juniorem za 2,5 (nawet byle frajerem, zeby byl na sztuke. I tak jedzie tylko 1 bieg). I oni musza jechac w kazdym spotkaniu. Mozna ewentualnie kombinowac wymienianie Sucheckiego na Piszcza albo ktoregos z pozostalych seniorow na Steada.
Ale TYLKO I WYLACZNIE NA PODSTAWIE TRENINGOW, a nie takiego amatorskiego liczenia na fart, jak to mialo miejsce ostatnio.
Durne roszady z niesprawdzonymi zawodnikami i liczenie na cud nigdy nie przyniosly efektu. Nigdy. Ale widac niektorzy nadal tego nie lapia.
Jesli zas chodzi o mecz w Krakowie - po tym co pokazal trener, nie widze innej mozliwosci, niz zmiana na tym stanowisku. Rafal niech zostanie jako gosc od kontraktow czy rozmow z zawodnikami, bo jest w tym dobry, ale niech juz wiecej nie bawi sie w prowadzenie druzyny, bo mu to po prostu nie idzie.
Po pierwsze - tor na Rowne. Niedopuszczalny i tyle. Takich wpadek byc nie moze. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz - przez 2 poprzednie sezony tor owszem, rozsypywal sie, byl dziurawy, ale nigdy nie byl taki, zeby sprzyjal rywalowi i utrudnial naszym. Jak tylko do klubu wrocil Jacek Ziolkowski, to nagle tor jest zrobiony idealnie pod rywali. Takie akcje pamietam ostatnio jeszcze z czasow Sipmy, gdzie robilismy prezent dla np. Rybnika.
Ciekaw jestem, czy i na ile jest to ze soba powiazane.
Po drugie - wybor skladu na Krakow. Jakim idiota trzeba byc, zeby zestawic taki sklad, to nawet ciezko sobie wyobrazi. Pontus (ktory pokazal, ze jedzie bardzo srednio) i Auty (ktory wczesniej nic nie pokazal) w zamian za Puzona (ktory przywozi 11+2 i w ubieglym sezonie byl liderem, a w Krakowie walnal bardzo ladne punkty). Pogratulowac.
Po trzecie - skoro juz wzielismy tych juniorow, to trzeby troche myslec, jek ich wykorzystac. I tutaj to, co idealnie pokazuje, ze Wilk po prostu totalnie skopal sprawe. Lukaszewicz jedzie bardzo dobry poczatek, potem po slabszym biegu jest odstawiony i puszczony ponownie w pozniejszym wyscigu. To samo Pontus i Auty - jada jeden bieg, zostaja zmienieni a potem jada kolejny raz po pewnym czasie.
Wiekszosc kibicow doskonale wie, ze junior ma mniejsze umiejetnosci i czesto potrzebuje szansy na spasowanie sie do toru. Nawet seniorzy maja problem, gdy pojada jeden bieg, potem sa odstawieni i za jakis czas wskakuja znow - warunki na torze sie zmieniaja i trafic w ustawienia jest trudno. A co dopiero taki junior. Jak on ma cos przywiezc, skoro po pierwszym wystepie dostaje w prezecie kilkubiegowa przerwe.
Jesli juz zmieniac po pierwszym biegu, to konsekwentnie, a nie puszczac ponownie kilka biegow pozniej. Przeciez to oczywiste, ze taki chlopak nic nie przywiezie.
Ciekawe co bedzie dalej, ale prawde powiedziawszy nie wyglada to dobrze. Jak znam zycie, zaczna sie kombinacje, roszady i w efekcie zanim zespol zacznie jechac, stracimy pol sezonu a o awansie bedzie mozna zapomniec.