Lubelski klub w sezonie 2010
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
ozzy a jesli okaze sie ze miales racje...
Ostrow tez nie proznowal
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... osi-sklad/
smutne jest to, ze ponoc co najmniej jednym z tych panow tez gadalismy... jesli tak to mozna ujac
Ostrow tez nie proznowal
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... osi-sklad/
smutne jest to, ze ponoc co najmniej jednym z tych panow tez gadalismy... jesli tak to mozna ujac
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
http://speedwayresults.webuda.com/resul ... eason=2009 to odnośnie Halabrina. Chłopak na trasie nie wygląda tragicznie, ale starty ma ... tragiczne. Może z kontraktem pojawi się zainteresowanie sponsorów i trochę zainwestuje w motocykle.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gawrzyk pisze:gadalismy - mocne slowa![]()
Ale w sumie kto to jest D. Davidson
no fakt. prawie nikt
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Łoptymista pisze:ozzy a jesli okaze sie ze miales racje...
Ostrow tez nie proznowal
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... osi-sklad/
smutne jest to, ze ponoc co najmniej jednym z tych panow tez gadalismy... jesli tak to mozna ujac
Jesli ozzy ma racje to przeciez mozna by uznac, ze Ci zawodnicy sa u nas bo przeslanie faksem podpisanej umowy to tylko jakas czynnosc techniczna nie majaca znaczenia dla waznosci umowy
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
29.01.2010 prezes Wojciechowski powiedzial "W zasadzie rozmawialiśmy z 22 zawodnikami, i z dziesięcioma z nich nadal negocjujemy. Wśród tych żużlowców jest trzech juniorów. Jesteśmy zainteresowani podpisaniem jeszcze dwóch, trzech kontraktów z seniorami i tyle samo z juniorami."
Wiec cos tu jest nie tak jak negocjuje sie z tyloma zawodnikami a w koniec koncow zaden z nich nie zdecydowal sie na podpisanie umowy bo nie wierze zeby tu chodzilo o Klimka, Michaluka czy Halabrina
No dzien pozniej oficjalnie ogloszono Darkina wiec to moze byc ten jeden z dziesieciu no ale po tych slowach prezesa chyba kazdy kibic odczowa chociazby delikatny zawod. No coz teraz trzeba tylko liczyc na wypozyczenia i mam nadzieje ze tu negocjacje beda znacznie skuteczniejsze. No chyba ze nadal dzialacze kogos przed nami ukrywaja ale juz bym na to nie liczyl.
Wiec cos tu jest nie tak jak negocjuje sie z tyloma zawodnikami a w koniec koncow zaden z nich nie zdecydowal sie na podpisanie umowy bo nie wierze zeby tu chodzilo o Klimka, Michaluka czy Halabrina
- MikeMistrz
- Senior
- Posty: 866
- Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A ja cały czas wierzę w Piszcza w Lublinie
. Jak nie, to działacze dali ciała trochę na koniec okresu transferowego, ale ogólnie i tak jestem zadowolony, zwłaszcza jak się wspomni jak to wyglądało na początku.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Piszcz teraz pewnie siezdi mocno wyluzowany i tylko czeka, az Sprawka zadzwoni i blagalnym tonem poprosi go o starty w Lublinie
METHANOL ADVENTURE TEAM
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Mielismy miec lepszy sklad a jakos tego nie widac. Nawalili 10 sredniakow i 20 slepakow i zadowoleni. Tego sie obawialem. W tamtym roku celem byl awans. Skonczylo sie na 3-4 miejscu. teraz cel jest nizszy, awans do pierwszej 4... Moze lepiej wyzej jednak stawiac poprzeczke bo cos czuje ze i tego minimum nie uda sie spelnic. A kazdy na wyjezdzie bedzie nas wciagal nosem. Nie wspomne juz o klubach bez licencji. Bez licencji a tak sobie ponegocjowali ze maja ciekawsze sklady od naszego. Wygralismy wogole z jakims klubem walke o jakiegos zawodnika???
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To ja tylko przypomne ludzikom wypisujacym "kto to jest Halabrin", "zamiast lidera jakis slowak", "kadra marna", ze jeszcze nie tak dawno w ogole bylo biadolenie czy pojedziemy, a goscie pokroju Zielinskiego czy Hauzingera byli wymieniani jako bardzo dobrzy, ktorych warto kontraktowac.
Baran byl w sferze marzen, a o Puszakowskim nikt nawet nie pomyslal. Teraz, gdy tak naprawde poza brakiem juniorki (ktora moze wypozycza) mamy calkiem ciekawy sklad zaczyna sie jeczenie, ze Piszcza brak, ze lidera zagranicznego nie ma, itd.
Ludzie zejdzcie na ziemie - dyrekcja stwierdzila, ze priorytetem jest stabilizacja finansowa i odjechnie ciekawego sezonu. Jak na te zalozenia to sklad mamy delikatni mowiac zajebisty i powinnismy sie cieszyc, a nie biadowac.
Baran byl w sferze marzen, a o Puszakowskim nikt nawet nie pomyslal. Teraz, gdy tak naprawde poza brakiem juniorki (ktora moze wypozycza) mamy calkiem ciekawy sklad zaczyna sie jeczenie, ze Piszcza brak, ze lidera zagranicznego nie ma, itd.
Ludzie zejdzcie na ziemie - dyrekcja stwierdzila, ze priorytetem jest stabilizacja finansowa i odjechnie ciekawego sezonu. Jak na te zalozenia to sklad mamy delikatni mowiac zajebisty i powinnismy sie cieszyc, a nie biadowac.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Mielismy miec lepszy sklad a jakos tego nie widac. Nawalili 10 sredniakow i 20 slepakow i zadowoleni. Tego sie obawialem. W tamtym roku celem byl awans. Skonczylo sie na 3-4 miejscu. teraz cel jest nizszy, awans do pierwszej 4... Moze lepiej wyzej jednak stawiac poprzeczke bo cos czuje ze i tego minimum nie uda sie spelnic. A kazdy na wyjezdzie bedzie nas wciagal nosem. Nie wspomne juz o klubach bez licencji. Bez licencji a tak sobie ponegocjowali ze maja ciekawsze sklady od naszego. Wygralismy wogole z jakims klubem walke o jakiegos zawodnika???
Przepraszam, moze ja czegos nie lapie, ale w czym sklady Ostrowa i Krakowa sa lepsze od naszego? (pomijajac kwestie juniorow, ktora bedzie zalatana i tak, bo byc musi).
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie podniecal bym sie tak tym skladem. My jestesmy teoretycznie slabsi niz w tamtym sezonie a kazdy jeden klub od Lodzi na rawiczu konczac bardzo sie wzmocnil. A jakie baty dostawalismy na wyjazdach w tamtym roku? W tym bedzie walka do konca o wygrana u nas. Czlowiekowi aby nadzieje zrobia a tu konczy sie jak zwykle. Najlepiej wystawmy sklad: Michaluk, Zielinski, Kolodij, Omelian/Halarbin , Oneszko/Borodaj bez sprzetu to zachowamy wysoka plynnosc finansowa. Nakupowali cieniasow a teraz beda wierzyc ze ktorys blysnie talentem. A nie maja kasy zeby im sprzet dofinansowac. Nie wiadomo jeszcze w jakiej formie bedzie Baran na poczatku sezonu po tej operacji. Kupuja zawodnkow w biedronce a pozniej bedzie zdziwko ze zawodnicy nie spelnili pokladanych w nich nadzieji. Moze troche przesadzam ale po co pompowac ten balon na poczatku. Mozemy powalczyc z gwiazdami Orla... powalczyc to mozemy ale chyba w picipolo. Z Wanda bedzie ciezko i Ostrowem a nawet Opolem u siebie a z czym do Lodzi... powiem szczerze ze zawiedziony jestem 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sztyvny pisze:To ja tylko przypomne ludzikom wypisujacym "kto to jest Halabrin", "zamiast lidera jakis slowak", "kadra marna", ze jeszcze nie tak dawno w ogole bylo biadolenie czy pojedziemy...
a wiesz kto jest ten Halabrin? pewnie, ze kazdy cieszy sie, ze jest zuzel, ale tez kazdy normalny chce zeby druzyna byla jak najlepsza, szczegolnie jesli byla szansa na zebranie jeszcze lepszej ekipy niz mamy teraz
dokladnie jest jak napisal deszczeniespokojne. mamy slabszy sklad niz w 2009.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Nie podniecal bym sie tak tym skladem. My jestesmy teoretycznie slabsi niz w tamtym sezonie a kazdy jeden klub od Lodzi na rawiczu konczac bardzo sie wzmocnil. A jakie baty dostawalismy na wyjazdach w tamtym roku? W tym bedzie walka do konca o wygrana u nas. Czlowiekowi aby nadzieje zrobia a tu konczy sie jak zwykle. Najlepiej wystawmy sklad: Michaluk, Zielinski, Kolodij, Omelian/Halarbin , Oneszko/Borodaj bez sprzetu to zachowamy wysoka plynnosc finansowa. Nakupowali cieniasow a teraz beda wierzyc ze ktorys blysnie talentem. A nie maja kasy zeby im sprzet dofinansowac. Nie wiadomo jeszcze w jakiej formie bedzie Baran na poczatku sezonu po tej operacji. Kupuja zawodnkow w biedronce a pozniej bedzie zdziwko ze zawodnicy nie spelnili pokladanych w nich nadzieji. Moze troche przesadzam ale po co pompowac ten balon na poczatku. Mozemy powalczyc z gwiazdami Orla... powalczyc to mozemy ale chyba w picipolo. Z Wanda bedzie ciezko i Ostrowem a nawet Opolem u siebie a z czym do Lodzi... powiem szczerze ze zawiedziony jestem
Z drugiej strony rozumiem, ze lepiej bylo podpisac fikcyjne finansowo kontrakty z 10 liderami i po 3 meczach zamknac ten biznes w cholere?
Rzuc na luz.
Wiadomo jak jest z zuzlem w Lublinie, zwlaszcza organizacja i finansowaniem. Wole jednak zeby zatrudnili Zielinskiego i Borodaja ale zakonczyli sezon [nawet na ostatnim miejscu] niz podpisali np. 10 kontraktow z obco, ktorych pozniej nikt nigdy tu nie zobaczy, a krolowac bedzie brak zawodnika lub walkowery.
Warunki sa jakie sa - sezon pojedziemy. Sklad i tak lepszy niz sie spodziewalem 3 miesiace temu.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Łoptymista pisze:Sztyvny pisze:To ja tylko przypomne ludzikom wypisujacym "kto to jest Halabrin", "zamiast lidera jakis slowak", "kadra marna", ze jeszcze nie tak dawno w ogole bylo biadolenie czy pojedziemy...
a wiesz kto jest ten Halabrin? pewnie, ze kazdy cieszy sie, ze jest zuzel, ale tez kazdy normalny chce zeby druzyna byla jak najlepsza, szczegolnie jesli byla szansa na zebranie jeszcze lepszej ekipy niz mamy teraz
dokladnie jest jak napisal deszczeniespokojne. mamy slabszy sklad niz w 2009.
E tam, a nie wychodzisz z zalozenia, ze taka wariacka druzyna przypadkowych zawodnikow moze dac nam wiecej radosci niz "mocarze na awans"
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Łoptymista pisze:a wiesz kto jest ten Halabrin? pewnie, ze kazdy cieszy sie, ze jest zuzel, ale tez kazdy normalny chce zeby druzyna byla jak najlepsza, szczegolnie jesli byla szansa na zebranie jeszcze lepszej ekipy niz mamy teraz
dokladnie jest jak napisal deszczeniespokojne. mamy slabszy sklad niz w 2009.
Ale ten Halabrin to w ogóle brany jest po uwagę do składu? Chyba nie sądzę. Czy mamy skład gorszy niż w poprzednim sezonie to się okaże. Pragnę tylko przypomnieć że w tamtym sezonie dochodziło do sytuacji, że z tej niesamowitej kadry jechały tylko 3 nazwiska. Reszta albo nie chciał jeździć, albo była dosztukowana na szybko z marnym skutkiem. A chyba w tym sezonie chcemy tego uniknąć? Poza tym cel nie jest na wyrost. Mamy sporo zawodników, a jak jeszcze doszedł by Piszcz to już zacznie być ciasno. Więc w czym problem?
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
bkapusta pisze:Łoptymista pisze:Sztyvny pisze:To ja tylko przypomne ludzikom wypisujacym "kto to jest Halabrin", "zamiast lidera jakis slowak", "kadra marna", ze jeszcze nie tak dawno w ogole bylo biadolenie czy pojedziemy...
a wiesz kto jest ten Halabrin? pewnie, ze kazdy cieszy sie, ze jest zuzel, ale tez kazdy normalny chce zeby druzyna byla jak najlepsza, szczegolnie jesli byla szansa na zebranie jeszcze lepszej ekipy niz mamy teraz
dokladnie jest jak napisal deszczeniespokojne. mamy slabszy sklad niz w 2009.
E tam, a nie wychodzisz z zalozenia, ze taka wariacka druzyna przypadkowych zawodnikow moze dac nam wiecej radosci niz "mocarze na awans"Teraz kazdy punkt, remis czy zwyciestwo to bedzie okazja do nawalenia sie na wesolo
I wraca wyjazd do Krakowa!
Widzisz... problem jest w tym ze nie wszystkim tak latwo zadowolic. Mnie najbardziej irytuje fakt ze przegralismy walke o zawodnikow i z Krosnem i z krakowem i ostrowem bez licencji! No to juz jest troche zalosne. Ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. Emocjonujmy sie czy rawicz zdobedzie bonusa czy my
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
bkapusta pisze:
Wiadomo jak jest z zuzlem w Lublinie, zwlaszcza organizacja i finansowaniem. Wole jednak zeby zatrudnili Zielinskiego i Borodaja ale zakonczyli sezon [nawet na ostatnim miejscu] niz podpisali np. 10 kontraktow z obco, ktorych pozniej nikt nigdy tu nie zobaczy, a krolowac bedzie brak zawodnika lub walkowery.
Warunki sa jakie sa - sezon pojedziemy.
Pewny jestes, ze przejedziemy ten sezon bez dlugow?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
rieper pisze:bkapusta pisze:
Wiadomo jak jest z zuzlem w Lublinie, zwlaszcza organizacja i finansowaniem. Wole jednak zeby zatrudnili Zielinskiego i Borodaja ale zakonczyli sezon [nawet na ostatnim miejscu] niz podpisali np. 10 kontraktow z obco, ktorych pozniej nikt nigdy tu nie zobaczy, a krolowac bedzie brak zawodnika lub walkowery.
Warunki sa jakie sa - sezon pojedziemy.
Pewny jestes, ze przejedziemy ten sezon bez dlugow?
jak bedziemy przegrywac - to z pewnoscią z.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Niespokojny, zeby Cie uspokoic przypomne, ze oprocz przegranych walek (mistrz kazal mi unikac niepotrzebnych walek
), wygralismy boj o Barana z Krosnem, Puszaka z Miszkolcem i pewnie jeszcze kilka innych o ktorych nikt nie bedzie mowil, bo i po co.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:rieper pisze:bkapusta pisze:
Wiadomo jak jest z zuzlem w Lublinie, zwlaszcza organizacja i finansowaniem. Wole jednak zeby zatrudnili Zielinskiego i Borodaja ale zakonczyli sezon [nawet na ostatnim miejscu] niz podpisali np. 10 kontraktow z obco, ktorych pozniej nikt nigdy tu nie zobaczy, a krolowac bedzie brak zawodnika lub walkowery.
Warunki sa jakie sa - sezon pojedziemy.
Pewny jestes, ze przejedziemy ten sezon bez dlugow?
jak bedziemy przegrywac - to z pewnoscią z.
No wlasnie. Wiec pisanie, ze dzieki kontraktowaniu slabszych zawodnikow skonczymy sezon "na zero" jest troche mylne. No chyba, ze wszyscy "trafia ze sprzetem"
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Popatrz na sklad miszkolca. Puszak potrzebny im jak kwiatek do korzucha. A z Baranem to krosno nie mialo kasy ale... nasi tez. Gdzies czytalem ze dzieki jakiejs firmie karol zostal. Bo nasi to sa negocjatory
z najwyzszej polki. Czekamy co bedzie to bedzie, niech sie dzieje wola nieba
. Nawet Tomasz zostal bo ma tu indywidualnego sponsora. Czy nasi dzialacze im tych sponsorow zalatwili? watpie. A jak wanda nam podpierdziela 3 zawodnikow a mamy podobno wiekszy budzet to ja z tego nic nie rozumiem. Moze sie poddali na starcie. Zobaczyli na Lodz. Pomysleli ze i tak nie ma szans na awans. Pojechac sezon skladem zeby totalnej siary nie narobil, zakonczyc sezon na minimalnym plusie albo minusie i oszczedzac kase na przyszly sezon. I w nastepnym ostro kontraktowac. Ale kto ich tam wie..
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Z tym, że wczorajsza północ nie jest terminem dla zawodnika na podpisanie umowy, ale dla klubu na jej wysłanie do PZM. Jeśli więc 31 stycznia PZM nie dostał dokumentów, to zawodnika nie ma w drużynie, nawet jeśli podpisał umowę w listopadzie.bkapusta pisze:Jesli ozzy ma racje to przeciez mozna by uznac, ze Ci zawodnicy sa u nas bo przeslanie faksem podpisanej umowy to tylko jakas czynnosc techniczna nie majaca znaczenia dla waznosci umowy
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Pewny to ja jestem, ze jadlem dzis sniadanie...
Panowie prawda jest taka - prawdziwy kibic jest jak matka i kocha bezwarunkowo. Przez ostatnie 20 lat mozna sie bylo przyzwyczaic, ze nasze dziecko - zuzel w Lublinie - jest: brzydkie, glupie i troche ociezale umyslowo. Co nam innego pozostaje jak po prostu lazic na ten rozpadajacy sie stadion, ogladac "mistrzow" spidłeja i wspominac czasy Hansa?
Przeciez to juz doswiadczalne udowodnione, ze u nas sie nie da
Nawet szkolka to pokazuje - kasa z budzetu miasta jest, a dalej nie ma juniorow. Nie wymagam zebysmy sobie wychowali mistrza swiata czy chociazby MIMP
Ale zeby drugi Jeleniewski sie trafil 
Panowie prawda jest taka - prawdziwy kibic jest jak matka i kocha bezwarunkowo. Przez ostatnie 20 lat mozna sie bylo przyzwyczaic, ze nasze dziecko - zuzel w Lublinie - jest: brzydkie, glupie i troche ociezale umyslowo. Co nam innego pozostaje jak po prostu lazic na ten rozpadajacy sie stadion, ogladac "mistrzow" spidłeja i wspominac czasy Hansa?
Przeciez to juz doswiadczalne udowodnione, ze u nas sie nie da
Ostatnio zmieniony 1 lutego 2010, o 13:01 przez bkapusta, łącznie zmieniany 2 razy.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen pisze:Z tym, że wczorajsza północ nie jest terminem dla zawodnika na podpisanie umowy, ale dla klubu na jej wysłanie do PZM. Jeśli więc 31 stycznia PZM nie dostał dokumentów, to zawodnika nie ma w drużynie, nawet jeśli podpisał umowę w listopadzie.bkapusta pisze:Jesli ozzy ma racje to przeciez mozna by uznac, ze Ci zawodnicy sa u nas bo przeslanie faksem podpisanej umowy to tylko jakas czynnosc techniczna nie majaca znaczenia dla waznosci umowy
Rozumiem, ze byl to termin, w ktorym w PZM musialo sie pojawic chociazby ksero takiej umowy? Bo jesli tak to po faktycznie ptakach.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

