Lubelski klub w sezonie 2010

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
straho
Junior
Posty: 335
Rejestracja: 8 czerwca 2009, o 10:41

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4701 Postautor: straho » 23 maja 2010, o 01:22

A Ty jak zwykle "podjara" bo ktos pojedzie jedne zawody dobrze...
Z niczego może być tylko nic.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6137
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4702 Postautor: niespokojny » 23 maja 2010, o 01:43

A Ty jak zwykle nic nie wnosisz do tematu w ktorym piszesz. Zamiast spamowac napisz cos czym wszyscy na forum bedziemy sie 'podniecac'.

'Jak zwykle'? Cos Ci sie chyba pomylilo, ale dzis sobota pozna noc wiec wybaczam. Po drugie primo nie podniecam sie tylko myslalem jak i wiekszosc na forum ze Hefe jest kontuzjowany. Okazuje sie inaczej i w dodatku nie jest w najgorszej formie. Tzn w drugiej lidze dlalby sobie rade. Skoro chlopak nie jest kontuzjowany to moze jest w tej 8 z ktora gadamy? A moze jestesmy dogadani? 8)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4703 Postautor: Czarek » 23 maja 2010, o 13:24

Proponuję przestać sr*ć we własne gniazdo. Robienie wokół klubu atmosfery braku profesjonalizmu, amatorstwa i niekompetencji poszczególnych osób może okazać się strzałem w stopę w sytuacji gdy umowa ze Sponsorem Strategicznym jest podpisana tylko do końca tego roku. Ewentualne postulaty, propozycje zmian i wykazy błędów lepiej kierować bezpośrednio do prezesa Wojciechowskiego i zarządu. Niektórym zalecam więcej cierpliwości: może tegoroczny awans przyniósłby tylko szkody? Przecież należy liczyć się z "żużlowymi" inwestycjami w stadion, a te są niemożliwe teraz gdy niejasna jest sprawa budowy obiektu przy Krochmalnej i przyszłości piłkarzy Motoru.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4704 Postautor: istred » 23 maja 2010, o 13:43

Ja mogę odpowiedzieć, o tyle o ile chodzi o moje wypowiedzi.
To nie kibice robią taką atmosferę, ale Sprawka i Wilk swoimi błędami. Rolą kibica jest także konstruktywna krytyka. Nikt nie pisze, że trener jest be "bo tak", tylko wytyka konkretne błędy. Celem takie krytyki jest uniknięcie tych błędów w przyszłości.
Ja starałem się powstrzymać od krytyki bardzo długo. Praktycznie cały ubiegłoroczny sezon. Żużel się po roku przerwy odrodził w Lublinie, zajęły się nim osoby w tej kwestii zielone, był rok na naukę.
Ale jeżeli w roku następnym popełniane są te same, podstawowe błędy to trzeba o nich powiedzieć głośno.

A sponsor strategiczny (rozumiem podnietę po jego zaangażowaniu, ale mimo wszystko zgodnie z zasadami języka polskiego to wyrażenie pisze się małymi literami) też ślepy nie jest. Liczy na wynik i na profesjonalizm. Krytykując konstruktywnie trzeba mieć nadzieję, że te błędy w przyszłości się nie pojawią.
Nie pisząc o nich nie spowodujemy, że ich nie będzie, albo że może nikt (na przykład sponsor) ich nie zauważy.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7696
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4705 Postautor: kibicLBN » 23 maja 2010, o 13:49

Jak ja patrzę co wyprawiają Wilk i Sprawka to naprawdę się momentami niedobrze robi. Pamiętamy brak biletów w kasach przed elim. IMŚ. Poza tym atmosfera w ekipie jest chyba toksyczna. Z Darkinem nikt nie zamierza jeździć, zawodnicy się zniechęcają, a jakoś w innych drużynach zawodnicy trzymają się razem. Ciekaw jestem czy jakby była taka potrzeba to Baran pożyczyłby motocykl koledze z drużyny.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5294
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4706 Postautor: tezetomaniak » 23 maja 2010, o 14:00

myślę, że dałby radę pożyczyc, w końcu motocykl Edberga uratował mu już dupe w tym sezonie. :wink:
Chyba, że oprócz silników na twarde tory ma za mało pamięci.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7696
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4707 Postautor: kibicLBN » 23 maja 2010, o 14:02

Ja myślę że najlepiej to on pamięta jaką ma stawkę za punkt ;) bo na pewno nie to jaki jest stan meczu...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8644
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4708 Postautor: Cooper » 23 maja 2010, o 15:47

Akurat zawodnicy zazwyczaj dokladnie nie znaja wyniku... Programow sobie nie wypelniaja w przerwach :lol:
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5294
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4709 Postautor: tezetomaniak » 23 maja 2010, o 16:10

miałem nadzieje ze Darkin w Łodzi to jakaś wpadka, może odczuwał upadek, nie pasował tor itd.

Z tym klubem jednak jest gorzej niz się wydaje.

logos
Posty: 17
Rejestracja: 14 lipca 2009, o 11:04

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4710 Postautor: logos » 23 maja 2010, o 18:04

Rozumiem, że wielu kibiców żużla życzy sobie powrotu Wielkiego Harry’ego jako dyrektora, który wszystkich poustawia do pionu, przywróci dobre imię KMŻ-owi (bo przecież za jego czasów speedway lubelski przeżywał renesans!) , a przy okazji znowu nie wypłaci zawodnikom pieniędzy i odda klubowi przysługę w postaci przysporzonych olbrzymich długów. Wielki respekt dla miłośników szwindlu, nieuczciwości i zarozumialstwa! Naprawdę zastanawia mnie, skąd bierze się taka aura niezasłużonego szacunku wobec osoby tak nieuczciwej.

"Po pierwsze - już mi sie nie chce. A może jeszcze mi sie nie chce.
Po drugie - w ogóle mi się to nie kalkuluje finansowo z różnych względów.
Po trzecie - musiałyby nastapić duże zmiany w klubie - a nie nastąpią.
Po czwarte - mam wrażenie że Prezes "jest przyspawany" do niektórych osób a mi sie to nie podoba, więc nie ma co szarżować. Duzo łatwiej jest krytykować(...)"
"Generalnie juz miałem trzy propozycje zajęcia się innymi dyscyplinami w mieście ale patrz jak wyżej, może z niewielkimi modyfikacjami."


I te cyniczne słowa to są słowa dyrektora, dla którego miałbym mieć szacunek? Żadnemu sportowemu klubowi nie życzę takiego megalomana w roli członka zarządu.

logos
Posty: 17
Rejestracja: 14 lipca 2009, o 11:04

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4711 Postautor: logos » 23 maja 2010, o 18:07

I jeszcze jedno.
Czytam posty różnych autorów. Staram się zrozumieć emocje, które mają być zapewne podyktowane troską o dobro klubu. Jednak jeżeli ktoś nieustannie atakuje zarząd, krytykuje działania trenera, pomstuje niejednokrotnie na zawodników, mając tylko blade pojęcie o faktach, opierając się jedynie na niesprawdzonych informacjach oraz plotkach, jak można to uznać za wyraz autentycznej troski o los klubu? Przyznaję, że wiele opinii jest dla mnie ciężkostrawnych, bo szanuję Sprawkę (jako człowieka i jako działacza klubu) i popieram jego działalność, ale dopóki są słuszne i sprawiedliwe, jestem skłonny przyjąć je do wiadomości. Natomiast wrogie wypowiedzi kipiące ironią, oszczercze uwagi i wyssane z palca historie, które po pierwsze podważają niewątpliwe kompetencje Sprawki, a po drugie zaprzeczają temu, że cokolwiek wartościowego uczynił dla klubu – wszystkie te wypowiedzi są bardzo niesprawiedliwe i sprawiają, że nóż otwiera się w kieszeni. Rozumiem, że dla niektórych zajadłość jest formą wspierania klubu...

Czy ktokolwiek z autorów jadowitych postów wie, ile KMŻ zawdzięcza właśnie panu Sprawce? Czy ktoś ma pojęcie, że ten człowiek robi rzeczy, które nie należą do jego obowiązków, tylko dlatego, że pomocnicy, którzy zgłaszają się sami, nagle w ostatniej chwili odwołują swą pomoc albo zwyczajnie zapominają o tym, że mieli wykonać zleconą robotę? Kilka meczów po prostu by się nie odbyło, bo zawalił ktoś inny, a Sprawka stanął na głowie i w ostatniej chwili udało się uniknąć kary za walkowera! Naprawdę nie liczy się to, że pan Sprawka pozyskał na ten sezon kilku wartościowych zawodników, bo potrafił z nimi rozmawiać? Ani to że wynegocjował sensowne kontrakty? Ani że pieniądze marszałkowskie nie zostały cofnięte? Więc może po prostu nie na miejscu jest biadolenie np. nad tym, że program jest za krótki, za brzydki, za mało efektowny. Że bilety za drogie. Że skład dobrany beznadziejnie. Że trener nie umie doradzić zawodnikom, jak mają się spasować do obcego toru. Że ostatni mecz niepotrzebnie odwołano. Może warto by wziąć pod uwagę opinię tych, którzy życzą sobie współpracować właśnie z obecnym dyrektorem KMŻ!

I nie czepiam się słusznej krytyki, bo i Sprawka miał kilka wpadek i zaliczył błędy. Czepiam się opluwania członków zarządu, niesprawiedliwości i braku obiektywizmu. I jak napisał Czarek: "Proponuję przestać sr*ć we własne gniazdo."

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4712 Postautor: Shack » 23 maja 2010, o 18:09

tfu !


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5294
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4713 Postautor: tezetomaniak » 23 maja 2010, o 18:12

jak ktos sobie nie umie dobrac ludzi i go na kazdym kroku robią w balona, to jest dupa nie dyrektor ; ]

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4714 Postautor: Łoptymista » 23 maja 2010, o 18:13

logos pisz konkretnie

kiedy pan dyrektor uratowal nas przed walkowerem. kto wtedy dal ciala

pisz wszystko. ale konkretnie, a nie lzawo ogolnikowo

dumbli
Szkółkowicz
Posty: 225
Rejestracja: 16 sierpnia 2004, o 22:00
Lokalizacja: lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4715 Postautor: dumbli » 23 maja 2010, o 18:40

logos pisze:I jeszcze jedno.

Czy ktokolwiek z autorów jadowitych postów wie, ile KMŻ zawdzięcza właśnie panu Sprawce? Czy ktoś ma pojęcie, że ten człowiek robi rzeczy, które nie należą do jego obowiązków, tylko dlatego, że pomocnicy, którzy zgłaszają się sami, nagle w ostatniej chwili odwołują swą pomoc albo zwyczajnie zapominają o tym, że mieli wykonać zleconą robotę? Kilka meczów po prostu by się nie odbyło, bo zawalił ktoś inny, a Sprawka stanął na głowie i w ostatniej chwili udało się uniknąć kary za walkowera! Naprawdę nie liczy się to, że pan Sprawka pozyskał na ten sezon kilku wartościowych zawodników, bo potrafił z nimi rozmawiać? Ani to że wynegocjował sensowne kontrakty? Ani że pieniądze marszałkowskie nie zostały cofnięte? Więc może po prostu nie na miejscu jest biadolenie np. nad tym, że program jest za krótki, za brzydki, za mało efektowny. Że bilety za drogie. Że skład dobrany beznadziejnie. Że trener nie umie doradzić zawodnikom, jak mają się spasować do obcego toru. Że ostatni mecz niepotrzebnie odwołano. Może warto by wziąć pod uwagę opinię tych, którzy życzą sobie współpracować właśnie z obecnym dyrektorem KMŻ!
"

Z tego co piszesz to wygląda ze właśnie organizacyjnie klub jest do bani. Walkowery uratowane w ostatniej chwili? Co to ma być? To od czego jest dyrektor klubu? Nie od zorganizowania meczu? To nie dyrektor załatwia zawodników czy pieniądze marszałkowskie? To nie jego normalne zajęcie? To co on ma robić?Fotki z zawodnikami?
Jakie są jeszcze zadania dyrektora? Wie ktoś?
niespokojny napisał(a):
Sprawka to człowiek mentalnie z jakiegoś starego, skrajnego PGRu na zadupiu. Kononowicz kuźwa.

Awatar użytkownika
login
Posty: 72
Rejestracja: 11 maja 2009, o 01:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4716 Postautor: login » 23 maja 2010, o 18:54

Pan Sprawka od wszystkiego i wiem już dlaczego mecze trwają 3 godziny

logos
Posty: 17
Rejestracja: 14 lipca 2009, o 11:04

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4717 Postautor: logos » 23 maja 2010, o 19:35

Do Shacka: Ot i dyskutant się odezwał.
Do tezetomaniaka: Dupa to są ci, którzy taką rzekomo miłością do żużla pałają, a potem się na niego wypinają. Niby dorośli, odpowiedzialni ludzie. Ale co tam, zrzućmy wszystko na dyrektora.
Do Łoptymisty: Choćby pierwszy mecz z Miszkolcem i drugi mecz z Miszkolcem jeszcze w ubiegłym sezonie (nazwisk nie podam, bo to też są ludzie i jakoś nietęgo mi ich krytykować, tym bardziej, że się tu bronić nie będą).
Do dumbli: Człowieku, czytaj ze zrozumieniem. Właśnie piszę, że Sprawka się ze swoich funkcji wywiązał należycie i jeszcze wziął odpowiedzialność za innych, za których nie jest odpowiedzialny (nazwisk, przepraszam, nie podam). I nie odwracaj kota ogonem – właśnie to, co jest jego obowiązkiem, zrobił bezbłędnie (tylko się okazuje, że o tym, co dobrego zrobił Sprawka, należy milczeć, jak rozumiem. Bo na forum jest miejsce na krytykę.) Chodzi o to, że Sprawka robi też to, co do jego obowiązków nie należy, bo nie ma ludzi. Szkoda, że klub ma za mało pieniędzy, a przynajmniej miał ich za mało do tej pory, żeby opłacić więcej ludzi do pomocy. Może zatem ten szyderczy ton zupełnie niepotrzebny?
A swoją drogą to ciekawe, że wyrażenie swego uznania dla pana Sprawki jest na tym forum niczym włożenie kija w gniazdo szerszeni. Pewnie zostałbym zlinczowany, gdybym je wyraził głośno na widowni stadionu. Rozumiem, że cokolwiek bym nie napisał pozytywnego w sprawie ww osoby, zostanie to poddane wątpliwościom i stanie się powodem jeszcze bardziej agresywnego ataku.
Skąd tyle powszechnej wrogości? Szczególnie, że jest szansa na nasz awans do I ligi, a w takiej atmosferze ciężko z czegokolwiek się cieszyć. Nawet z tego, że żużel w Lublinie jest.

Awatar użytkownika
login
Posty: 72
Rejestracja: 11 maja 2009, o 01:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4718 Postautor: login » 23 maja 2010, o 19:39

Gdzie Ty widzisz szanse na awans? Człowieku, nie pij tyle.


To nie my decydujemy kogo do pomocy bierze sobie Pan Sprawka i to chyba nie Nasz problem, że otacza się niekompetentnymi ludźmi. Tego, że pracuje za współpracowników również nie należy chwalić i pomniki stawiać, bo i za co?

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4719 Postautor: Łoptymista » 23 maja 2010, o 19:44

loginie drogi wybacz prosty ze mnie czlek i w swiecie nie bywaly, ale nadal nie wiem na czym polegaly klopoty przed meczem z Miszkolcem? co konkretnie zostalo nie zrobione i zrobione?

wrogosci do p. Sprawki we mnie nie ma. w innych pewno tez. jest za to totalne niezrozumienie pewnych dzialan

moze obraz pana sprawki bylby inny gdyby ktos z klubu raczyl zaszczyc kibicow spotkaniem i rozmowa, o ktore niektorzy czlonkowie fanklubu dobijali sie juz od jesieni, ale jakos nikt w klubie nie znalazl na nie czasu

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4720 Postautor: sadychor » 23 maja 2010, o 19:47

Łoptymista pisze:(...)zaszczyc kibicow (...)

Co zrobic :?: :lol:
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
login
Posty: 72
Rejestracja: 11 maja 2009, o 01:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4721 Postautor: login » 23 maja 2010, o 19:50

Łopty. Nikt czasu nie znajdzie. Konferencja prasowa o godzinie 11 na tygodniu - kiedy wszyscy w pracy, bo jeszcze ktoś przyjdzie i powie, że zawody trwają 3-4 godziny, że syf w koloseum, że trener nieudolnie to wszystko prowadzi i po co? Kibic ma przyjść. Kupić bilet. Program. Zobaczyć zawody, albo i nie i cicho siedzieć.

DJPEPE
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 17:19

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4722 Postautor: DJPEPE » 23 maja 2010, o 19:59

Dyskusja świetna, ale ja z innej beczki...Patrząc na mecz Leszno - Tarnów podziwiam[ponownie] jazdę L.Adamsa, który zapowiada zakończenie kariery. Może więc, tak jak w 1991 r.u nas zaczął przygodę z polskim speedwayem, mógłby i U NAS zakończyć [2011r.]?
Na II ligę byłby niezły napieracz... :D

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4723 Postautor: Łoptymista » 23 maja 2010, o 20:00

sadychor pisze:
Łoptymista pisze:(...)zaszczyc kibicow (...)

Co zrobic :?: :lol:

domysl sie panie nieomylnyconigdynierobibledow

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4724 Postautor: istred » 23 maja 2010, o 20:03

Cóż, domyślam się, że ta wypowiedź jest skierowana w dużej części do mnie, więc spróbuję się trochę do niej odnieść, choć za bardzo nie ma do czego, bo żadnych konkretów nie napisałeś.
Dlatego też proszę, napisz coś konkretnego, bo jak na razie wszystko się opiera na "nie wiecie", "nie macie pojęcia"...
Ja w swoich opiniach opieram się na tym co widzę i na tym co w wywiadach mówi Sprawka (i jak to się ma do rzeczywistości).
podważają niewątpliwe kompetencje Sprawki
Już pytałem się kiedyś, skąd ten człowiek się wziął? Jakie ma kompetencje? Cieszę się, że wreszcie znalazł się ktoś kto to wie i mam nadzieję, że nie będziesz miał problemów żeby o nich napisać na forum, tym bardziej że użyłeś sformułowania "niewątpliwe".
Czy ktokolwiek z autorów jadowitych postów wie, ile KMŻ zawdzięcza właśnie panu Sprawce?
Nie wiem, ale bardzo chętnie się dowiem. Liczę, że coś na ten temat napiszesz.
Czy ktoś ma pojęcie, że ten człowiek robi rzeczy, które nie należą do jego obowiązków, tylko dlatego, że pomocnicy, którzy zgłaszają się sami, nagle w ostatniej chwili odwołują swą pomoc albo zwyczajnie zapominają o tym, że mieli wykonać zleconą robotę?
Również liczę, że napiszesz o tym parę zdań. W klubie nie ma wiele osób funkcyjnych. Z tego co można wyczytać na stronie, to wszystkie obowiązki spoczywają na barkach Wojciechowskiego (dało się zauważyć, że jest od rzeczy poważniejszych takich jak szukanie sponsorów. I znajdując Bogdankę wywiązał się ze swych obowiązków znakomicie), Wilka (według mnie jak każdy trener, jest odpowiedzialny za wynik sportowy) i Sprawka (jest odpowiedzialny za stronę organizacyjną klubu), jest jeszcze Piotr Adamczuk, ale nie mam pojęcia od czego jest ten człowiek.
Z tego co napisałem wynika, że cała strona organizacyjna jest działką Sprawki. Jeśli program wygląda jak "z dupy wyjęty" to obwiniam za to Sprawkę, jeśli "ktoś" nie podsyła odpowiednich dokumentów i juniorzy nie docierają na zawody (tak już się zdarzało) to jest to działka Sprawki, jeśli oficjalnym mailem klubu jest "trenujzmistrzem" to uważam, że jest to porażka Sprawki i tak można by długo wymieniać. To są bardzo konkretne rzeczy, jeśli napisałem jakąś nieprawdę to sprostuj.
Napisz zatem, za jakie to rzeczy NIE jest odpowiedzialny Sprawka i KTO ZAWALIŁ (Wojciechowski czy Adamczuk)?
Konkretnie proszę.
Kilka meczów po prostu by się nie odbyło, bo zawalił ktoś inny, a Sprawka stanął na głowie i w ostatniej chwili udało się uniknąć kary za walkowera!
Ale to świadczy tylko i wyłącznie o jego niekompetencji. Kto doprowadza do sytuacji, że jest groźba odwołania meczu?
Właśnie Sprawka jest od tego żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Jeśli musiał się starać żeby nie było walkoweru to w takim razie naprawiał swoje błędy. A jeśli nie jego, to czyje - Wojciechowskiego czy Adamczuka?
nagle w ostatniej chwili odwołują swą pomoc albo zwyczajnie zapominają o tym, że mieli wykonać zleconą robotę?
A czy szanowny dyrektor wie, że w takiej sytuacji w imieniu klubu można domagać się odszkodowania? I to nie małego, w przypadku walkowera w rachubę wchodzi co najmniej kara do PZMotu i koszty organizacji (ochrona, przyjazd zawodników, karetka itd.). Nie wydaje mi się, żeby ktoś się tak narażał. No... chyba że KOMPETENTNY pan dyrektor załatwia takie sprawy "na gębę", ale rozumiem że takie sprawy nie mają miejsca.
Inna sprawa, że za dobór "pomocników" i ich czyny odpowiedzialność ponosi Sprawka.
Ani to że wynegocjował sensowne kontrakty?
Kontraktów nie widziałem, nie wypowiadam się.
...chociaż o jednym mogę powiedzieć, bo sprawa "wypłynęła". W zeszłym roku wynegocjował taki znakomity kontrakt z Piszczem, że ten nie pojawił się w Miszkolcu a dyro był wielce zdziwiony (albo takiego w prasie udawał), choć przecież podpisał/wynegocjował (z tego co piszesz wynika że się tym zajmuje) kontrakt na którym pierwszeństwo ma liga angielska.
Ani że pieniądze marszałkowskie nie zostały cofnięte?
:shock: :shock: :shock:
No to pojechałeś po bandzie.
Nie chce mi się dokładnie sprawdzać (choć kiedyś do tych dokumentów/przepisów dotarłem - wszystko jest w necie) ale o ile pamiętam i o ile podpowiada zdrowy rozsądek to "cofnąć" dotację można jeżeli ktoś się nie potrafi z niej rozliczyć. Przy dotacji z urzędu miasta był to warunek do przyznania dotacji w kolejnym roku.
Czy były problemy z jej rozliczeniem? To byłoby bardzo poważne oskarżenie w stosunku do klubu. Rodziłoby podejrzenie, że w klubie są bardzo niejasne finanse... I teraz, gdy jest sponsor z poważnymi pieniędzmi, podstawową sprawą (ważniejszą niż wynik sportowy) jest rzetelne prowadzenie księgowości, tak oby wszystko było jasne, szczególnie że obraca się czyimiś pieniędzmi i chyba każdy ma świadomość, że jeżeli Bogdanka poweźmie wątpliwość co do obracania ich pieniędzmi to szybko zabierze zabawki i pójdzie bawić się gdzie indziej, a tego byśmy nie chcieli.
To co piszę to jedynie mój domysł. Jeżeli jest on nieprawdziwy to proszę o sprostowanie i napisanie prawdy - dlaczego była groźba, że dotacja "zostanie cofnięta" i kto w tym przypadku zawinił.
Więc może po prostu nie na miejscu jest biadolenie np. nad tym, że program jest za krótki, za brzydki, za mało efektowny. Że bilety za drogie. Że skład dobrany beznadziejnie.
Cóż, zawsze znajdą się tacy ludzie, którym coś się nie będzie podobało i będą o tym chcieli napisać. Czas się do tego przyzwyczaić. Za Siwka też tak było, w innych klubach też tak jest.
I jak napisał Czarek: "Proponuję przestać sr*ć we własne gniazdo."
Łubudub, łubudubu niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyyyje nam!!!

Na koniec dodam jeszcze, że jeśli ktoś pisze nieprawdę to od tego jest strona klubowa, od tego są wywiady żeby pewne rzeczy prostować. Może od czasu do czasu przydałoby się spotkać z kibicami i o pewnych rzeczach porozmawiać? Wtedy nie byłoby żadnych niedomówień.
Warto też pisać konkretnie, bo pisząc w ten sposób w jaki Ty zrobiłeś rodzisz kolejne wątpliwości i domysły, a to właśnie one powodują, że kibic zamiast się opierać na faktach opiera się na niedopowiedzeniach i wymyśla część historii (bo do tego jest zmuszony).
Na przykład tutaj:
Ani że pieniądze marszałkowskie nie zostały cofnięte?

I jeszcze jedno bardzo konkretne pytanie:
Czy Sprawka lub Wilk rozmawiają po angielsku? Jak wygląda komunikacja w klubie z obcokrajowcami? Kto się zajmuje tym od strony języka? Czy były takie sytuacji, że w parku maszyn nie było osoby, która potrafiłaby porozumieć się z obcokrajowcami z powodu bariery językowej?

Liczę na bardzo dokładne wyjaśnienie i odpowiedzi na powyższe pytania.

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4725 Postautor: sadychor » 23 maja 2010, o 20:08

Łoptymista pisze:domysl sie panie nieomylnyconigdynierobibledow

Nie ma sprawy panie elektrysznycosieobruszajakbysiepodpialpodprad.

Po co tak ogolna napinka, wylewanie zali i pseudosarkazm to nie wiem. Ogladalismy dziadostwo tyle lat, to i zwytrzymamy jeszcze kilka nastepnych :wink: dni.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji