Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
uff, dobrze, że masowe podpalanie nie obejmuje kibiców 
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Pomyslimy i o tym...
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Podejrzewam, że główny sponsor pewnego drugoligowego klubu przyjąłby każdą ilość "skór" do kremacji
Z góry przepraszam, jeśli będzie to dla kogoś zbyt ciężki żart, ot taki mam dziś wisielczy humor
Z góry przepraszam, jeśli będzie to dla kogoś zbyt ciężki żart, ot taki mam dziś wisielczy humor
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
meesha pisze:Podejrzewam, że główny sponsor pewnego drugoligowego klubu przyjąłby każdą ilość "skór" do kremacji![]()
![]()
Z góry przepraszam, jeśli będzie to dla kogoś zbyt ciężki żart, ot taki mam dziś wisielczy humor
i sprzedawać je w workach jako węgiel :p
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 33
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Tak odnośnie spotkania jeszcze:
1. Trener Łodzi od początku widział, że sędzia jest podatny na sugestie, więc wykorzystał to do poprawiania toru pod siebie. I nie była to bynajmniej delikatna kosmetyka, bo chodzenie w parze i szukanie wszelkich dołków [bądź wykopywanie ich na siłę] jest niedopuszczalne. Tor przygotowuje gospodarz - nasi spisali się świetnie, więc ta 'kosmetyka' była ewidentnym zagraniem Ruteckiego.
2. Jeśli chodzi o Barana... Przy starcie zamek poszedł do góry [a przecież na to Karol się patrzył], a taśma nie [już przy sprawdzaniu trochę się zacinała i szła nierówno]. Sędzia nie pokazał mu ani chorągiewki, ani nie zapalił światła - dlatego też nie dziwię się, że nie zszedł z toru [w kasku nic nie słychać, a machanie rękami przez naszych organizatorów też nie było jednoznaczne]. Motor na torze zostawił, bo od razu pobiegł wyjaśnić sytuację z Wojaczkiem - a, że ten od początku był za Łodzią, to Barana wykluczył już do końca.
3. Lorek się nie wypalił, ale po tym, jak rozmawiał z Baranem [który, powiedział rzecz słuszną, że Wojaczek nadaje się tylko na 2gą ligę], kazali mu zejść. Na jego miejscu też bym się już nie wychylała z wywiadami i komentarzami, bo jeszcze wyszłoby na to, że podjudza kogokolwiek do wypowiedzi.
4. Zdzisław Rutecki chyba nie wiedział już do czego się przyczepić i jak dokopać naszym. Skład mu się nie spisał, więc próbował wszelkich innych sposobów - począwszy od ustawiania toru z Wojaczkiem, na kontaktowaniu się z nim w trakcie spotkania skończywszy.
5. Sędzia od początku faworyzował Łódź, ale, jak widać - niewiele mógł zrobić poza - jak dla mnie nie do końca słusznym - wykluczeniem Barana. A, zrzucanie winy na naszego elektryka było wręcz śmieszne. Ale jakoś trzeba było wytłumaczyć wpuszczenie na tor po czasie zawodnika Łodzi...
6. Jeśli chodzi o organizację ze strony Łódź-sędzia - jestem bardzo zawiedziona. Podziwiam naszych chłopaków, którzy mimo wszystko pozostali w skupieniu i pojechali jak najlepiej [w tym Tadzio, jadący pod presją w 4tym biegu i Dryml, które całe zawody był chory przecież]. I podziwiam Wilka, który z totalnym spokojem i opanowaniem obserwował sytuację i, w przeciwieństwie do Ruteckiego, nie kombinował - brawo!
1. Trener Łodzi od początku widział, że sędzia jest podatny na sugestie, więc wykorzystał to do poprawiania toru pod siebie. I nie była to bynajmniej delikatna kosmetyka, bo chodzenie w parze i szukanie wszelkich dołków [bądź wykopywanie ich na siłę] jest niedopuszczalne. Tor przygotowuje gospodarz - nasi spisali się świetnie, więc ta 'kosmetyka' była ewidentnym zagraniem Ruteckiego.
2. Jeśli chodzi o Barana... Przy starcie zamek poszedł do góry [a przecież na to Karol się patrzył], a taśma nie [już przy sprawdzaniu trochę się zacinała i szła nierówno]. Sędzia nie pokazał mu ani chorągiewki, ani nie zapalił światła - dlatego też nie dziwię się, że nie zszedł z toru [w kasku nic nie słychać, a machanie rękami przez naszych organizatorów też nie było jednoznaczne]. Motor na torze zostawił, bo od razu pobiegł wyjaśnić sytuację z Wojaczkiem - a, że ten od początku był za Łodzią, to Barana wykluczył już do końca.
3. Lorek się nie wypalił, ale po tym, jak rozmawiał z Baranem [który, powiedział rzecz słuszną, że Wojaczek nadaje się tylko na 2gą ligę], kazali mu zejść. Na jego miejscu też bym się już nie wychylała z wywiadami i komentarzami, bo jeszcze wyszłoby na to, że podjudza kogokolwiek do wypowiedzi.
4. Zdzisław Rutecki chyba nie wiedział już do czego się przyczepić i jak dokopać naszym. Skład mu się nie spisał, więc próbował wszelkich innych sposobów - począwszy od ustawiania toru z Wojaczkiem, na kontaktowaniu się z nim w trakcie spotkania skończywszy.
5. Sędzia od początku faworyzował Łódź, ale, jak widać - niewiele mógł zrobić poza - jak dla mnie nie do końca słusznym - wykluczeniem Barana. A, zrzucanie winy na naszego elektryka było wręcz śmieszne. Ale jakoś trzeba było wytłumaczyć wpuszczenie na tor po czasie zawodnika Łodzi...
6. Jeśli chodzi o organizację ze strony Łódź-sędzia - jestem bardzo zawiedziona. Podziwiam naszych chłopaków, którzy mimo wszystko pozostali w skupieniu i pojechali jak najlepiej [w tym Tadzio, jadący pod presją w 4tym biegu i Dryml, które całe zawody był chory przecież]. I podziwiam Wilka, który z totalnym spokojem i opanowaniem obserwował sytuację i, w przeciwieństwie do Ruteckiego, nie kombinował - brawo!
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Rozumiem, ze mecz ogladalas w parku maszyn, na plycie stadionu badz na wiezyczce skoro szczegoly rozmow na linii sedzia-trener gosci sa Ci tak doskonale znane?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 33
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
A czy ja mówię o szczegółach rozmów? I wybacz, ale siedziałam wystarczająco blisko, by widzieć głupie uśmieszki Ruteckiego i jego minę, gdy tylko Lublin lepiej pojechał.
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Chcesz się licytować kto siedział bliżej?
Wojaczek jaki jest każdy widzi, nie zmienia to faktu, że płacze Ruteckiego co do stanu toru zgłaszane 1,5-2 godziny przed meczem zlewał stwierdzeniem, że on tor odbiera 45 minut przed meczem i wtedy albo będzie dobry, albo "do roboty". I w tym miał rację. Niby szczegół, ale pokazuje, że Rutecki na sędziego też wpływu za bardzo nie miał co sugerujesz w swoim poście...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6134
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
No meeshaaaaa... na nasze sugestie tym bardziej nie byl podatny, bo jak sie oddaje tor do odbioru to rozumiem, ze uwaza sie ze jest do jazdy 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Jak się oddaje tor do odbioru to są dwie możliwości:
- sędzia stwierdza, że jest OK i jedziemy,
- sędzia zarządza dodatkowe prace na torze aby spełniał wymogi regulaminowe.
A że sobie Rutecki latał wkoło Wojaczka nie ma tu nic do rzeczy. Ten drugi jest taką gwiazdą, że słucha jedynie swoich własnych sugestii. Tyle tylko chciałem przekazać. Ale oczywiście fajniej jest sobie tworzyć teorie spiskowe bo ludzie to lubią...
- sędzia stwierdza, że jest OK i jedziemy,
- sędzia zarządza dodatkowe prace na torze aby spełniał wymogi regulaminowe.
A że sobie Rutecki latał wkoło Wojaczka nie ma tu nic do rzeczy. Ten drugi jest taką gwiazdą, że słucha jedynie swoich własnych sugestii. Tyle tylko chciałem przekazać. Ale oczywiście fajniej jest sobie tworzyć teorie spiskowe bo ludzie to lubią...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6134
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Ja bym byl zdziwiony, gdyby Wojaczek sam wpadl na pomysl korekty toru. Toz przeciez przeciez na bagnach w Ostrowie kazal jechac
. A tu nagle w Lublinie ubijanie? Bo wody raczej nie lal
A to co powiedzial do Ruteckiego... zupelnie o niczym nie swiadczy.
A to co powiedzial do Ruteckiego... zupelnie o niczym nie swiadczy.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
A to co powiedzial do Ruteckiego... zupelnie o niczym nie swiadczy.
To tylko jeden z przykładów. Nie będę tu przecież pisał kto z kim i o czym rozmawiał przed i w trakcie meczu i jakie to miało przełożenie na decyzje sędziego. Kamisia w końcu wie lepiej
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6134
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Wojaczek lubi pomagac faworytom - liderom, co pokazal w GP, niejednokrotnie pomagajac Pedersenowi. Tego Pana chyba kazdy zna z gorszej strony, a kiedy podejmuje takie kontrowersyjne decyzje no coz... rodzi to rozne domysly itd, wiec sie wcale niektorym nei dziwie 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
No toż przecież załatwił nam wysoką wygraną, nie?niespokojny pisze:Wojaczek lubi pomagac faworytom
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
meesha pisze: płacze Ruteckiego co do stanu toru zgłaszane 1,5-2 godziny przed meczem zlewał stwierdzeniem, że on tor odbiera 45 minut przed meczem.
Meesha, przeciez jakby powiedzial 1.5-2h przed meczem co z torem jest nie tak to bysmy zdazyli, wiec..?
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
No wiec nic
Sedzia nie jest od wskazywania co jest nie tak z torem i co trzeba poprawiac. Albo uznaje, ze jest OK, albo nie. I Rutecki ma tyle do powiedzenia (w przypadku Wojaczka, bo sa sedziowie, ktorzy sie uginaja w takich sytuacjach), co zyd za okupacji 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
go! pisze:jakby powiedzial 1.5-2h przed meczem co z torem jest nie tak to bysmy zdazyli, wiec..?
ryzyko ewentualnej preparacji toru zawsze jest po stronie gospodarzy.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
niespokojny pisze:A tu nagle w Lublinie ubijanie? Bo wody raczej nie lal
Bo sedzia nie ubija, ani nie leje wody. Mowi tylko - zrobice regulaminowy tor, jednakowy na calej dlugosci i szerokosci, a czy bedziecie go lali czy ubijali to juz wasza sprawa.
Czas na zmiany :]
