Zły przykład dałem - wszak falubaz jest SA
Start Gniezno chyba nie jest SA? http://www.start.gniezno.pl/pliki/pakie ... orskie.pdf
Większość klubów wychodzi frontem do sponsorów bo do ich podstawowi żywiciele. Mają przygotowane oferty tak, aby po wejściu na stronę przedsiębiorca mógł zweryfikować na co go stać, czy warto zainwestować w reklamę, rozpatruje korzyści. Sponsorzy bardzo rzadko zgłaszają się sami, więc trzeba do nich próbować docierać na wszystkie sposoby. Oferta na stronie to najtańszy sposób.
Moim zdaniem sztywny cennik w naszym pięknym mieście nie ma prawa bytu. Wyobraź sobie, że "sprzedasz" komuś prawo do wystawienia bannera za "cennikowe" 100PLN, a za miesiąc znajdziesz się w sytuacji takiej, że trzeba będzie brać jak leci np. po 50 PLN. Co wtedy powiesz tym, którzy kupili po 100? Oddasz kasę?
Sztywny nie ma. Jakikolwiek ma. Większość cen które spotykamy podlega negocjacjom. Szczególnie przy usługach.
Porównania w zmianie ceny nie jestem w stanie zrozumieć. Każdy płaci tyle ile uważa, że coś jest dla niego warte w danym momencie. Dlatego nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby oddawać pieniądze. Jest podpisana umowa i trzeba się z niej wywiązać. Wg Twojej filozofii powinienem mieć teraz pretensje do Orlenu, że miesiąc temu PB95 kosztowała 4,80 zł a teraz 5 zł?
Zauważ, że taka sytuacja dotyczy nie tylko reklamy w sporcie, ale wielu "prawdziwych" towarów. Coraz częściej zamiast cennika na stronie wielu firm jest odnośnik - cena do negocjacji - możesz się jej dowiedzieć co najwyżej telefoinicznie, albo gdy złożysz zapytanie ofertowe (z "naszego" podwórka - ceny nowych silników lub podwozi motocykli żużlowych - żadna z firm (GABO, Maliniak, Promex) nie podaje cen - zależy to m.in. od tego czy bedziesz jedną sztukę dla syna do szkółki, czy np. jesteś uznanym zawodnikiem z perspektywą zakupu np. 5 sztuk w sezonie).
Ja nie mówię co jest dobre, a co złe. Nie krytykuję. Każdy może mieć swoją strategię. Jeśli ktoś ma produkt, dla którego ciężko znaleźć zamiennik, może się przenieść w Bieszczady, a i tak klienci go znajdą. Przedstawiam jedynie swoje zdanie. Jako osoba która korzysta z różnych form reklamy i być może warto byłoby spróbować reklamy np. poprzez KMŻ piszę jedynie jak to wygląda z mojej perspektywy. Być może mojej firmie przydałaby się reklama w programie czy zapowiedź od spikera albo fajny baner na stronie internetowej. Lub jeszcze inna forma. Chcę kliknąć na stronie i wiedzieć ile coś takiego kosztuje. Nie co do grosza. Szacunkowo. Mniej więcej ile, za jaką reklamy (Fajnie to zrobił Falubaz). Wtedy rozpatrzę, czy lepiej skorzystać z oferty KMŻ, czy z reklamy poprzez innych którzy zasypują mnie swoimi ofertami, przysyłają prezentacje, wizualizacje i statystyki o tym do kogo dotrze reklama.
Musimy zdać sobie sprawę z miejsca w jakim jesteśmy, jaki mamy produkt i jaka jest specyfika branży. Nie ma sensu porównywać sprzedaży reklam do sprzedaży części żużlowych. Części żużlowcy muszą kupić ponieważ przekłada się to na ich wyniki. Sponsor reklamy nie musi kupić, szczególnie w klubie sportowym i w kryzysie, gdy większość w pierwszej kolejności tnie koszty ponoszone na marketing. A już musi być mocno zdeterminowany, aby musiał się jeszcze samemu dopytywać i z własnej inicjatywy telefonować do klubu, aby dowiedzieć się na co może wydać swoje pieniądze.
Daj jeszcze od Maliniaka i z GABO (Promex przedrukowuje ceny z Divisova).
Hm. Google. Cennik Gabo, żużel i po 1 sekundzie wyskakuje coś takiego www.gabotorun.pl/cenniki/zuzel.xls
Tą samą drogą po kolejnej sekundzie http://www.maliniak.net/sklep/index.php ... 23&osCsid=
