Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Lubelski klub w sezonie 2011
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Z Nigmatzjanowem albo Stojanowskim
Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Obawiam sie, ze wzmocnienia moga nastapic dopiero w okienku. Oby nie bylo po herbacie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dlaczego w okienku? Wypożyczać można nawet dzisiaj.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Wiem, ze mozna juz dzisiaj wypozyczac ale tych z tych co podales to albo nic nie gwarantuja, albo maja nazwiska na ktore nas podobno nie stac. Uwzgledniajac KSM to: Kus, Rempala, Mroczka, Hougaard, Woffinden, Fisher, Monberg gwarantuja poprawe jakosci, z tym ze polowa raczej nie ma zamiaru jezdzic w II lidze, wola czekac na jedna szanse i pozniej znowu grzac lawe, tak jak nie przymierzajac Suchecki w zeszlym sezonie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Biorąc pod uwagę to jak Pyszny wozi nasze gwiazdy to nie ma co patrzeć na nazwiska tylko na przygotowanie sprzętowe i chęć jazdy.
Korneliussena czy Larsena też przed sezonem nie wzielibyśmy pod uwagę.
Korneliussena czy Larsena też przed sezonem nie wzielibyśmy pod uwagę.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
ja Korneliussena bralem pod uwage, paru innych uzytkownikow tego forum tez, nasz zarzad rowniez, ale uznali, ze gwarancja startow, ktorej zadal Korneliussen to abstrakcja i zakonczyli rozmowy...
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ja jestem przeciwny Stachyrze. Co jak co, ale atmosfery w drużynie to on na pewno nie poprawi. To kłótnik i pieniacz, no i z jakieś powodu miejsca nigdzie nie zagrzał. Ktoś chyba kiedyś pisał (czego nie chce mi się sprawdzać), że wszystkie prowadzone przez niego drużyny spadły z ligi.Dobromir pisze:Ja się zastanawiam co się musi jeszcze stać, żeby ktoś w końcu wywalił Wilka. Kiedy ostatnio on zrobił tor pod naszych zawodników. Za czasów Jasia takie kwiatki jak z Kaskadem były by nie do pomyślenia. Jak w 2003 i 2004 Jasio tor robił to mało kto u nas dawał radę a jeździliśmy ogórkami typu Trumiński czy Franków.
Odnośnie zaś przygotowania toru - za czasów Stachyry mieliśmy bardzo doświadczonego toromistrza, Ryszarda Kowalczyka. Obecny chyba nadal się uczy, bo nie zdarzyło mu się jeszcze przygotować na mecz taki tor, jaki był na treningu - i zasadniczo nie jest to wina trenera. Zasadniczo, bo akurat na mecz z Równem twardy tor przygotował, jak się można domyśleć z pomeczowych wypowiedzi, na życzenie kierownictwa.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
są jeszcze zawodnicy Speedway Miskolc do wzięcia 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Zdzisław Rutecki zginął w wypadku samochodowym
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... ochodowym/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... ochodowym/
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
o masz
, a wczoraj jeszcze w kilku postach był naszym kandydatem na trenera. [*]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Zasadniczy problem z transferami jest na obecna chwile taki, ze nie bardzo jest kogo kontraktowac.
Jesli znow zacznie sie kombinowanie i probowanie, to moze byc tylko gorzej. Albo kontrakt kogos, kto z marszu siadzie na motocykl i bedzie klepal kolo 10 punktow na mecz (Tai, Pulpet?), albo mozna sobie takie podchody darowac, bo zanim sie kogos zakontraktuje i wyprobuje, to kolejnych kilka meczy moze byc w plecy.
Prawda jest tez taka, ze ci wszyscy "Wielcy mesjasze" ktorzy po swoim przyjsciu mieli zbawic nasz zespol, zazwyczaj gowno daja. I nie chodzi tylko o zawodnikow (a moze wlasnie glownie nie o zawodnikow).
Jacek Ziolkowski mial byc super fachowcem, ktory "odmieni klub na lepsze". Jak narazie jest wrecz odwrotnie - po raz pierwszy od 3 sezonow tor jest ewidentnie pod przeciwnika (wczesniej zdarzalo sie, ze byl ogolnie do dupy, ale raczej nigdy idealnie pod przeciwnikow), zaczynaja sie bledy interpretacji regulaminu, itp.
Nie mowie, ze to wszystko jego wina, ale kurde, facet przychodzil do nas po to, zeby wlasnie takie rzeczy wyeliminowac (bo przeciez "ma doswiadczenie, ktorego nie ma Wilk ani Sprawka").
Dlatego tez uwazam, ze napalanie sie na Stachyre jako trenera nie jest najlepszym pomyslem. To jest swietny trener dla zespolu be znazwisk, walczacego o utrzymanie - zrobi kartoflisko i u siebie wiekszosc wygrana. Ale czy gwarantuje odpowiednie dogadanie sie z zawodnikami? Atmosfere w druzynie? Odpowiednie ich zmotywowanie?
W przypadku zawodnikow "bez nazwiska" (Knapp, Jeleniewski czy Piszcz za czasow TZ) to dzialalo. Ale juz w Ostrowie, z Harrisem, Zabikiem i innymi ciut "lepszymi" nie do konca - atmosfera tam, po przyjsciu Stachyry padla calkiem i Ostrow polecial z ligi.
Byc moze nie mam racji i jako trener sprawdzilby sie swietnie, ale jesli juz mamy zmieniac, to chyba wolalbym trenera bardziej uniwersalnego, bo niestety, ale trenerzy od rycia torow (tak kojarzy mi sie np. Zyto lub Stachyra) raczej nienajlepiej sprawdzaja sie, gdy druzyna jest w dolku i nie jedzie.
Jesli znow zacznie sie kombinowanie i probowanie, to moze byc tylko gorzej. Albo kontrakt kogos, kto z marszu siadzie na motocykl i bedzie klepal kolo 10 punktow na mecz (Tai, Pulpet?), albo mozna sobie takie podchody darowac, bo zanim sie kogos zakontraktuje i wyprobuje, to kolejnych kilka meczy moze byc w plecy.
Prawda jest tez taka, ze ci wszyscy "Wielcy mesjasze" ktorzy po swoim przyjsciu mieli zbawic nasz zespol, zazwyczaj gowno daja. I nie chodzi tylko o zawodnikow (a moze wlasnie glownie nie o zawodnikow).
Jacek Ziolkowski mial byc super fachowcem, ktory "odmieni klub na lepsze". Jak narazie jest wrecz odwrotnie - po raz pierwszy od 3 sezonow tor jest ewidentnie pod przeciwnika (wczesniej zdarzalo sie, ze byl ogolnie do dupy, ale raczej nigdy idealnie pod przeciwnikow), zaczynaja sie bledy interpretacji regulaminu, itp.
Nie mowie, ze to wszystko jego wina, ale kurde, facet przychodzil do nas po to, zeby wlasnie takie rzeczy wyeliminowac (bo przeciez "ma doswiadczenie, ktorego nie ma Wilk ani Sprawka").
Dlatego tez uwazam, ze napalanie sie na Stachyre jako trenera nie jest najlepszym pomyslem. To jest swietny trener dla zespolu be znazwisk, walczacego o utrzymanie - zrobi kartoflisko i u siebie wiekszosc wygrana. Ale czy gwarantuje odpowiednie dogadanie sie z zawodnikami? Atmosfere w druzynie? Odpowiednie ich zmotywowanie?
W przypadku zawodnikow "bez nazwiska" (Knapp, Jeleniewski czy Piszcz za czasow TZ) to dzialalo. Ale juz w Ostrowie, z Harrisem, Zabikiem i innymi ciut "lepszymi" nie do konca - atmosfera tam, po przyjsciu Stachyry padla calkiem i Ostrow polecial z ligi.
Byc moze nie mam racji i jako trener sprawdzilby sie swietnie, ale jesli juz mamy zmieniac, to chyba wolalbym trenera bardziej uniwersalnego, bo niestety, ale trenerzy od rycia torow (tak kojarzy mi sie np. Zyto lub Stachyra) raczej nienajlepiej sprawdzaja sie, gdy druzyna jest w dolku i nie jedzie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie Stachyra? Więc kto?
Tutaj lista z 2009 osób, które posiadają uprawnienia. Nowszej nie mogę znaleźć :/
http://przegladzuzlowy.pl/2009.04.17-ko ... pzm-trener
Tutaj lista z 2009 osób, które posiadają uprawnienia. Nowszej nie mogę znaleźć :/
http://przegladzuzlowy.pl/2009.04.17-ko ... pzm-trener
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Z tego co mi wiadomo to Zenon Plech jest wolny. Była okazja Piotra Żyto nabyc, w zimie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Sprawka mówi ,że mają kontakt z niektórymi żużlowcami. Wilk mówi ,że ze wzmocnieniami jeszcze poczekają. I komu tutaj wierzyć? Zgadzam się ,że jeśli kontraktować to kogoś solidnego typu Skórnicki, Rempała, Kus czy Woofinden. Filip Sitera bądź Lubosz Tomicek to nam raczej sezonu nie wygrają
"Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy ze swego rozumu. " -François de La Rochefoucauld
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dobromir pisze: Za czasów Jasia takie kwiatki jak z Kaskadem były by nie do pomyślenia.
A pamiętasz mecz Lublin - Rzeszów w 2004 kiedy to zdecydowany wicelider, przegrał u siebie z piątą wówczas ekipą Rzeszowa, ale "niespodzianka" , cudownym rzutem na taśmę wchodzą do czwórki. Pamiętasz?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3910
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
a ty pamietasz? bo jesli tak to powinies wiedziec co dzialo sie przed meczem
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A moim skromnym zdaniem to „sukcesy” naszych niektórych „gwiazdorów” są spowodowane najprościejszą matematyką zwaną inaczej KSM-ową kalkulacją. Bo czy leży w ich interesie napykać sobie w II lidze KSM na poziom powyżej 9,00? Nie. Bo z takim KSM -em nie mają w przyszłym sezonie najmniejszych szans na znalezienie zatrudnienia w wyższych ligach. Ani to orły ani wymiatacze. Każdy menago z wyższych lig będzie wolał nie psuć sobie swojej matematyki i nie zatrudni wielkiej niewiadomej jaką jest zawodnik który spędził jeden lub kilka sezonów w najniższej lidze. I dlatego dla takiego delikwenta lepiej pieprzyć w czambuł perspektywy najniższych zarobków ( jak mniemam w II lidze takowe są) i podejść olewczo do co drugiego meczu. W ten sposób zrobi sobie KSM-a na poziomie 3 – 4,50 i wtedy będzie miał większe szanse na zatrudnienie w wyższej lidze i będzie mógł zarabiać więcej. Bo wiadomo, że z racji nazwiska, stażu, objeżdżenia ma jakiś tam potencjał a przynajmniej statystyki KSM-owej psuć nie będzie.Druga tania linia jak znalazł. I wtedy też będzie gryzł zębami tor na każdym stadionie. Mamy w tym sezonie przecież kilka przykładów ( vide nasz Karolek), że znalezienie przez byłego drugoligowca z KSM powyżej 9,00 zatrudnienia w wyższej klasie rozgrywkowej jest baaardzo ale to bardzo trudne a wręcz nie realne.
Dlatego czarno widzę jakiekolwiek szanse na awans KMŻ-tu w tym roku. No chyba, że stanie się jakiś cud w świadomości co poniektórych „asów” lub jak najszybciej im podziękujemy i zaczniemy na gwałt szukać żużlowców bez sukcesów i nazwisk ale którzy będą dla nas objawieniem jak kilka sezonów temu całkowicie nikomu nie znany Joonas Kilokarpi. Jak tak się nie stanie to niestety wyśmiewane przez większość z nas przed sezonem „ogórki” i „kolarze” znikąd i bez nazwisk będą z nami robili to co zrobiła bezasowa Wanda Kraków. Równemu też prawie się udało. Po prostu tym „ogórkom” na czymś zależy w przeciwieństwie do „asów”. Zresztą przykładów olewczego podejścia „asów” ostatnio mieliśmy w Lublinie bez liku ( vide: Świsty, Drymle tudzież inne zagraniczne i krajowe „gwiazdory”z nazwiskami). Matematyka Panowie. Po prostu MATEMATYKA.
Dlatego czarno widzę jakiekolwiek szanse na awans KMŻ-tu w tym roku. No chyba, że stanie się jakiś cud w świadomości co poniektórych „asów” lub jak najszybciej im podziękujemy i zaczniemy na gwałt szukać żużlowców bez sukcesów i nazwisk ale którzy będą dla nas objawieniem jak kilka sezonów temu całkowicie nikomu nie znany Joonas Kilokarpi. Jak tak się nie stanie to niestety wyśmiewane przez większość z nas przed sezonem „ogórki” i „kolarze” znikąd i bez nazwisk będą z nami robili to co zrobiła bezasowa Wanda Kraków. Równemu też prawie się udało. Po prostu tym „ogórkom” na czymś zależy w przeciwieństwie do „asów”. Zresztą przykładów olewczego podejścia „asów” ostatnio mieliśmy w Lublinie bez liku ( vide: Świsty, Drymle tudzież inne zagraniczne i krajowe „gwiazdory”z nazwiskami). Matematyka Panowie. Po prostu MATEMATYKA.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Szukają wzmocnienia niech biorą ich:
w Rybniku na pewno nie pojedzie: Jesper B. Monberg KSM 5,54
i juniora Zsolta Bencze – 2,50
i to jest właściwa droga!
w Rybniku na pewno nie pojedzie: Jesper B. Monberg KSM 5,54
i juniora Zsolta Bencze – 2,50
i to jest właściwa droga!
"Droga w górę jest drogą w dół"
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
KOJOT pisze:Szukają wzmocnienia niech biorą ich:
w Rybniku na pewno nie pojedzie: Jesper B. Monberg KSM 5,54
i juniora Zsolta Bencze – 2,50
i to jest właściwa droga!
Właściwa i jeszcze w odpowiedniej chwili. Czas jeszcze jest, ale niestety im go mniej tym z korzyścią dla rywali a nie dla nas.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Tylko, ze Zsolt Bencze ma KSM 6,50 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Bencze u nas będzie miał 6,50, a gwarantuje całe nic. A na pewno mniej niz Sweetman czy Auty.
EDIT: Owen szybszy
Co do Pulpeta to nie wierzę żeby Rybnik go puścił,a na pewno jeszcze nie teraz. On twierdzi, że Rybnik wisi mu kasę, klub mówi, że nie. Nie zgodzą się na jego wypożyczenie raczej...
EDIT: Owen szybszy
Co do Pulpeta to nie wierzę żeby Rybnik go puścił,a na pewno jeszcze nie teraz. On twierdzi, że Rybnik wisi mu kasę, klub mówi, że nie. Nie zgodzą się na jego wypożyczenie raczej...
-Jurek Mordel zadowolony...
- No tak...
- Żona w domu także...
- No tak...
- Żona w domu także...
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... -kluby-sa/
zgodzą się go wypożyczyć, jeśli im odda 10 tyś $ i to nie do I ligi - a jak nie do I ligi to najbliżej do II-giej.
zgodzą się go wypożyczyć, jeśli im odda 10 tyś $ i to nie do I ligi - a jak nie do I ligi to najbliżej do II-giej.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
czyli innymi slowy klub, ktory bedzie chcial wypozyczyc Jespera musi zaplacic Rybnikowa $10k :]
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Z Pulpetem są w Rybniku jakieś cyrki
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/04/27/menedzer-monberga-skandynawowie-boja-sie-ze-polskie-kluby-sa/
Fragment:
Rybniczanie nie chcą wypożyczyć zawodnika do innego klubu. - Powiedzieli mu, że jak im odda te 10 tys., to go puszczą. Dają jednak warunek, że nie może jeździć w żadnym innym klubie pierwszoligowym. To też nie jest fair. Bo kto go weźmie w ekstralidze? Przecież oni też zawinili, dlatego nie mogą blokować mu miejsca w I lidze - powiedział menedżer Monberga.
Ciekawe tylko, kiedy oni sie dogadają żeby umożliwić wypożyczenie i ile by nas to kosztowało. No i najważniejsze, czy odda szalik, który kiedyś dostał
Moim zdaniem narazie to bez sensu, najpierw nowy trener, konkretna rozmowa z zawodnikami o wymaganiach, przegląd całej kadry na treningach i wtedy roszady w składzie i ewentualne wypożyczenia.
Przecież Wilk nawet po meczu zawodników nie potrafił zebrac i porozmawiać tylko czeka, aż go ktoś wyręczy.
O jerry78 szybszy
Mam refleks jak nasi w Krakowie
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/04/27/menedzer-monberga-skandynawowie-boja-sie-ze-polskie-kluby-sa/
Fragment:
Rybniczanie nie chcą wypożyczyć zawodnika do innego klubu. - Powiedzieli mu, że jak im odda te 10 tys., to go puszczą. Dają jednak warunek, że nie może jeździć w żadnym innym klubie pierwszoligowym. To też nie jest fair. Bo kto go weźmie w ekstralidze? Przecież oni też zawinili, dlatego nie mogą blokować mu miejsca w I lidze - powiedział menedżer Monberga.
Ciekawe tylko, kiedy oni sie dogadają żeby umożliwić wypożyczenie i ile by nas to kosztowało. No i najważniejsze, czy odda szalik, który kiedyś dostał
Moim zdaniem narazie to bez sensu, najpierw nowy trener, konkretna rozmowa z zawodnikami o wymaganiach, przegląd całej kadry na treningach i wtedy roszady w składzie i ewentualne wypożyczenia.
Przecież Wilk nawet po meczu zawodników nie potrafił zebrac i porozmawiać tylko czeka, aż go ktoś wyręczy.
O jerry78 szybszy
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Brawa dla Rybnika, za tworzenie sobie wspaniałej reputacji
Może w końcu przyjdzie taki czas, że tego typu patologia nie będzie dostawać licencji.
A dla nas Jensen to bardzo dobry kierunek. Jest w stanie wskoczyć do składu i punktować tak jak się oczekuje od lidera. Może z powodzeniem zastąpić zarówno Barana jak i Puzona.
Baran zapewne będzie bardzo zadowolony mając rok wakacji.
Teraz zostaje tylko kilka pytań:
- jakie są jego wymagania finansowe i możliwości naszego klubu
- czy Jensen w ogóle jest zainteresowany powrotem do Lublina
- czy nikt go nam nie podkupi
PS. Nie jestem za dodatkowym kontraktowaniem... chyba że są to zawodnicy z wyższej półki, a teraz widzę takich trzech, w tym jeden jest kontuzjowany, drugi od kilku lat nie pali się do jazdy w Polsce, a trzeci to Jensen.
PPS. Pomylił się wam dolar z euro, a różnica jest jednak dość istotna.
A dla nas Jensen to bardzo dobry kierunek. Jest w stanie wskoczyć do składu i punktować tak jak się oczekuje od lidera. Może z powodzeniem zastąpić zarówno Barana jak i Puzona.
Baran zapewne będzie bardzo zadowolony mając rok wakacji.
Teraz zostaje tylko kilka pytań:
- jakie są jego wymagania finansowe i możliwości naszego klubu
- czy Jensen w ogóle jest zainteresowany powrotem do Lublina
- czy nikt go nam nie podkupi
PS. Nie jestem za dodatkowym kontraktowaniem... chyba że są to zawodnicy z wyższej półki, a teraz widzę takich trzech, w tym jeden jest kontuzjowany, drugi od kilku lat nie pali się do jazdy w Polsce, a trzeci to Jensen.
PPS. Pomylił się wam dolar z euro, a różnica jest jednak dość istotna.
