Człowieku, czytaj ze zrozumieniem, ja nie twierdzę że dług to wał, ani nie zaprzeczam, bardziej skłaniam się że to wynik nieudolności jednej osoby. Ale to ty napisałeś że 400 tys to pikuś i długi pewnie są dużo większe, WIĘC CI DUŻYMI LITERAMI TŁUMACZĘ, ŻE W LUBLINIE WYSTARCZY 400 TYS DŁUGU, ŻEBY ROZŁOŻYĆ KLUB.
sorry to napisał Oskarhino, mi chodzi o to że te 400 tysi w plecy to naprawdę kosmos dla Lublina. Jeszcze nigdy nikt po 95 r nie zaczynał sezonu z takim minusem. Przypomnij sobie jak Piłsudczyk brał prywatną chwilówkę na 75 tys, żeby dostać licencję.
Czujesz różnicę? Dobrze sytuowany polityk dostał 75 k pożyczki żeby ratować swą ulubioną dyscyplinę i twarz (+ zbić kapitał polityczny

) A marnie prosperujący prezes spółki X i prezes stowarzyszenia o które nam wszystkim chodzi nie chce brać pożyczki tylko ma pretensje, że przez złodziejskie miasto i skąpą Bogdankę nie ma już na swoje papu i pewnie niedługo zabiorą mu klocki.
P.S. Szkoda, że już się Monter 77 nie udziela na tym forum, mógł by CV prezesu w 3 minuty napisać.