Mariusz Franków
Ja osobiście w sprzedawanie meczów przez Śledzia i Frankowa nie wierzę. Prędzej uwierzę, że Darek nie wypruwa z siebie flaków, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, że w przypadku awansu do ekstraligi ma małe szanse na załapanie się do składu. Mariusz z kolei w mojej opinii prezentuje typową postawę najemnika - owszem trochę powalczy, wygra ten i tamten bieg, ale za klub zdrowia, ani sprzętu nie odda. Być może krzywdzę tymi opiniami obu z nich, ale na dzień dzisiejszy ja tak to odczuwam.
Przyznam, że nie wiem jak ustosunkować się do jazdy Mariusza. Widać gołym okiem, że ma spore umiejętności, dobry sprzęt, ale nie ma to przełożenia na wynik. W klubach, w których startował dotychczas nie cieszy sie dobrą sławą, ale tak jak w przypadku Darka wszystko opiera się na przypuszczeniach, których nikt nie udowodnił. Jedno jest pewne -Mariusz nie jest pewnym zawodnikiem, który gwarantuje 10 punktów. Max jego mozliwosci to 8-9 oczek w I lidze, co biorąc pod uwagę jego ubiegłoroczne występy wśród najlepszych nie jest wybitnym osiągnięciem. Z drugiej strony został powołany do nas w trybie awaryjnym, co trochę usprawiedliwia wahania formy. Ale sezon jest w takiej fazie, że czas się ustabilizowac. Przed nami mecze, które dadzą odpowiedź czy Mariusz jest w Lublinie potrzebny. Jeżeli będzie jezdził jak dotychczas (bez wyrazu), nie widzę go u nas w następnym sezonie.
Gelo pisze:Jeżeli będzie jezdził jak dotychczas (bez wyrazu), nie widzę go u nas w następnym sezonie.
A kogo widzisz? Golloba? Rickardssona? Hliba?
W miejsce Frankowa trzeba bedzie kogos porządnego kupić, a to nie bedzie takie proste i tanie.
Dlatego trzeba się mocno zastanowić przed pozbyciem się kogo kolwiek.