Mariusz Franków
Ja osobiście w sprzedawanie meczów przez Śledzia i Frankowa nie wierzę. Prędzej uwierzę, że Darek nie wypruwa z siebie flaków, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, że w przypadku awansu do ekstraligi ma małe szanse na załapanie się do składu. Mariusz z kolei w mojej opinii prezentuje typową postawę najemnika - owszem trochę powalczy, wygra ten i tamten bieg, ale za klub zdrowia, ani sprzętu nie odda. Być może krzywdzę tymi opiniami obu z nich, ale na dzień dzisiejszy ja tak to odczuwam.