Stal Gorzów - TŻ Lublin 3 V godz. 17:00

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#151 Postautor: istred » 3 maja 2007, o 22:56

InDorka, nie musi Cię przekonywać moje twierdzenie, bo dotyczyło tylko mojej wypowiedzi. Wynik ma drugorzędne znaczenie, bo szans na wygraną i tak nie mieliśmy.
W sporcie chodzi o to żeby wygrywać. Jeśli się już przegrywa to trzeba po walce, ale z porażek trzeba wyciągać wnioski i ja swoje właśnie wnioski przytoczyłem w poprzednich postach.

Dobrze, że na świecie są kobiety z miękkim sercem - jedne docenią zawodnika za walkę, mimo że zakończoną porażką, innym szkoda jest zawodnika który jedzie ostatni :wink:

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#152 Postautor: InDorka » 3 maja 2007, o 23:06

Rozgryzłeś mnie prawidłowo :D
Doceniam walkę na dystansie,śmiałe szarże pod bandą,radość po zwycięskim biegu,ale też jest mi szczerze żal każdego,który przywozi zero,niezależnie od klubowej przynależnosci.Taka to juz nasza babska "logika'.

....... :cry: .......

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#153 Postautor: grzesieck » 4 maja 2007, o 00:47

mimo przegranej milo sie czyta wpisy na forum stali, w wiekszosci postow kibice gorzowscy chwala lubelski zespol, ktory napedzil im dzisiaj niezlego stracha, szczegolnie w pierwszej czesci zawodow.

dziwna sprawa ale przez ostatnich kilka lat przyzwyczailem sie do tego, ze nasz zespol na wyjazdach nie istnieje i dostaje baty do 30, a w tym roku w gorzowie i gdansku pokazali, ze im zalezy i za to dziekuje, punktow niestety za to nie daja ale nie musze czytac wpisow na forach druzyn przeciwnych jak to lublin olal mecz, przyjechal w krajowym skladzie i przegral do 25

szkoda, ze w kasie klubowej pustki, bo to byl dobry mecz zeby sprawdzic ktoregos z naszych obcokrajowcow, moze dawidowi i sebkowi przydalby sie mecz odpoczynku, temu pierwszemu chyba potrzebny jest odpoczynek po tych dzwonach tegorocznych, a sebek mialby czas zeby dograc wszystko w swoim sprzecie

jak dobrze, ze w niedziele znowu mecz : )
METHANOL ADVENTURE TEAM

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#154 Postautor: Koper » 4 maja 2007, o 01:17

MiaÅ‚o być Å‚atwo, szybko i przyjemnie. ByÅ‚o cieżko. Stal pokonaÅ‚a lubelski TÅ» 53:36, ale wynik nie do koÅ„ca oddaje to co dziaÅ‚o siÄ™ na torze. Lublin pokazaÅ‚ lwi pazur i wysÅ‚aÅ‚ Stali komunikat: „nie można nikogo lekceważyć!!!”. Na szczęście w swoich szeregach gorzowianie majÄ… profesjonalistÄ™ Magnusa Zetterstroema, który byÅ‚ najlepszym zawodnikiem meczu zdobywajÄ…c 14 punktów. W zespole goÅ›ci nieźle poczynali sobie Daniel Jeleniewski (9 pkt.), Dariusz Åšledź (10 pkt.) i Tomasz Piszcz (9 pkt.).


Początek spotkania należał do lublinian. Goście wygrywali starty i tylko ambicja gorzowian nie pozwoliła im objąć prowadzenia. Rozpoczęło się planowo od 5:1 w biegu juniorskim, ale już w 2 wyścigu gorzowianie oglądali plecy zawodników TŻ-tu. Od startu do mety Sebastian Trumiński i Dariusz Śledz pięknie jechali parą na dwóch pierwszych pozycjach. Na nic zdały się ataki Mateja Ferjana, który dwoił się i troił by urwać gościom chociaż 1 punkt.

Bieg trzeci i znowu lublinianie na czele. W tym momencie bardzo ambitnie pojechał Jesper Jensen. Najpierw wyprzedził Daniela Jeleniewskiego wypychając go pod bandę na czym skorzystał także Piotr Paluch, a następnie zabrał się za prowadzącego Dawida Stachyrę. Na nieszczęście dla eks-rzeszowianina ten przestraszył się śmiałego ataku Jespera po wewnętrznej i wywrócił się na 2 łuku. O mały włos, a wjechałby w niego Piotr Paluch, ale ten zdąrzył ominąć sympatycznego zawodnika TŻ-tu. Stachyra upadek zaliczył także w gonitwie nr 5, kiedy to przeszarżował i upadł zachaczając o dmuchaną bandę.

Gorzowianie długo nie mogli znaleść recepty na skutecznie jeżdżących lublinian. Na drodze do zwycięstwa stawały także defekty Hliba i Jonassona. Na szczęście Stalowcy wzięli się do roboty i od 8 biegu zaczęli powiększać przewagę nad zespołem gości. Kapitalną jazdą w wyścigu dziesiątym popisał się Piotr Paluch. Kapitan gorzowskiej Stali mimo, że został na starcie i do rywali dzielił go spory dystans to najpierw uporał się z Rafałem Klimkiem, a na ostatnim okrążeniu świetnym atakiem minął Tomasza Piszcza.

W 13 wyÅ›cigu „KozioÅ‚ki” stanęły przed szansÄ… odrobienia strat. Jako joker wystartowaÅ‚ Daniel Jeleniewski, ale biegÅ‚ uÅ‚ożyÅ‚ siÄ™ nie pomyÅ›li trenera Janusza Stachyry i „JeleÅ„” nie zdobyÅ‚ żadnych punktów, a gorzowskÄ… parÄ™ przedzieliÅ‚ za to Dariusz Åšledź. Jak siÄ™ okazaÅ‚o bieg ten miaÅ‚ kluczowe znaczenie dla losów spotkania bo to wÅ‚asnie w tej gonitwie gorzowianie zapewnili sobie kolejne ligowe zwyciÄ™stwo.

Żużlowcy Stali po wygranym meczu w Rybniku zaprezentowali się tym razem bardzo przeciętnie. Na całej lini zawodzi Niklas Klingberg, przeciętnie pojechali także Piotr Paluch i Paweł Hlib. W niedziele kolejne ciężkie spoktanie, tym razem w Poznaniu gdzie jeszcze nikt w tym roku nie wygrał, czy sztuka ta uda się Stalowcom? Łatwo nie będzie tym bardziej, że do stolicy Wielkopolski nie wybiera się Magnus Zetterstroem. Będą za to na pewno gorzowscy kibice, oby solidnie zagrzewali swą drużynę do walki bo spacerku nie będzie!

Stal Gorzów - 53:
9. Matej FERJAN 12+1 (1,3,3,3,2*)
10. Niklas KLINGBERG 0 (0,-,0,-)
11. Jesper B. JENSEN 10+2 (2,1*,3,1*,3)
12. Piotr PALUCH 7+1 (1,2,2*,2,0)
13. Magnus ZETTERSTROEM 14 (3,2,3,3,3)
14. Thomas H. JONASSON 5+2 (2*,d2,2*,1)
15. Paweł HLIB 5 (3,1,d4,1)
16. Adrian SZEWCZYKOWSKI NS

TÅ» Sipma Lublin - 36:
1. Dariusz ŚLEDŹ 10+1 (2*,3,d,2,3,0)
2. Sebastian TRUMIŃSKI 5+1 (3,0,1,-,1*)
3. Dawid STACHYRA 1+1 (w,w,1*,-)
4. Daniel JELENIEWSKI 9 (3,3,2,w,0!,1)
5. Tomasz PISZCZ 9 (2,2,1,2,2)
6. brak zawodnika
7. brak zawodnika
8. Rafał KLIMEK 2+1 (1,0,1*,0,0)

Wyścig po wyścigu:
I. Hlib, Jonasson, Klimek 5:1
II. Trumiński, Śledź, Ferjan, Klingberg 1:5 (6:6)
III. Jeleniewski, Jensen, Paluch, Stachyra (w/su) 3:3 (9:9)
IV. Zetterstroem, Piszcz, Hlib, Klimek 4:2 (13:11)
V. Śledź, Paluch, Jensen, Trumiński 3:3 (16:14)
VI. Jeleniewski, Zetterstroem, Jonasson (d2), Stachyra (w/u) 2:3 (18:17)
VII. Ferjan, Piszcz, Klimek, Hlib (d4) 3:3 (21:20)
VIII. Zetterstroem, Jonasson, Trumiński, Śledź (d) 5:1 (26:21)
IX. Ferjan, Jeleniewski, Stachyra, Klingberg 3:3 (29:24)
X. Jensen, Paluch, Piszcz, Klimek 5:1 (34:25)
XI. Ferjan, Śledź, Jonasson, Jeleniewski (w/u) 4:2 (38:27)
XII. Śledź, Paluch, Jensen, Klimek 3:3 (41:30)
XIII. Zetterstroem, Piszcz, Hlib, JELENIEWSKI 4:2 (45:32)
XIV. Jensen, Piszcz, Trumiński, Paluch 3:3 (48:35)
XV. Zetterstroem, Ferjan, Jeleniewski, Śledź 5:1 (53:36)

Widzów: ok. 7000
NCD: Magnus Zetterstroem w biegu XIII – 63,09
Sędzia: Rafał Pokrzywa

punktacja za przegladzuzlowy.pl

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#155 Postautor: meesha » 4 maja 2007, o 01:32

A nie prościej tak:
Stal Gorzów - Motor Lublin 53:36

8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#156 Postautor: Koper » 4 maja 2007, o 01:42

meesha pisze:A nie prościej tak:
Stal Gorzów - Motor Lublin 53:36

8)
No prosciej tak jak ja wrzucilem bo czytasz od razu co i jak a nie wchodzisz do zrodlowego linka :P

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#157 Postautor: meesha » 4 maja 2007, o 01:59

Tylko, że wypadało by chociaż podać źródło lub autora tekstu, który się cytuje. A najlepiej jedno i drugie :idea: Poza tym to nie gazeta.pl, nie zniknie ten tekst za parę dni w płatnym archiwum :wink:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#158 Postautor: Koper » 4 maja 2007, o 02:10

Tym razem ograniczylem sie do zrodla punktacji: przegladzuzlowy.pl :wink:

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#159 Postautor: Koper » 4 maja 2007, o 02:40

Cytaty z forum gorzowskiego:
Gratki dla Lublinian, zrobili na mnie naprawde bardzo dobre wrazenie,a jazde para w 2 biegu w wykonaniu Rybki oklaskiwalem na stojaco...

W ogole to naleza sie gratulacje zawodnikom z Lublina za znakomita walke na torze.

WIelkie i to wielkie brawa dla Sledzikow i reszty :!:

Już myślałem , że jedyną atrakcją będzie ten nowy ciągnik którym się podniecali spikerzy ale jednak Lublinianie pokazali że mają chęci i zapał do jazdy a nasze gwiazdki podeszły sobie lekceważąco do rywali i mogli za to beknąć ale jakoś się udało wygrać.

Mecz fajny, duze brawa dla Lublina, widac, ze dajÄ… z siebie wszystko.. Szkoda kilku upadkow w ich zespole, wielkie brawa dla Åšledzia.
Naprawde podobała mi sie ich jazda (szczegolnie w I czesci meczu). Zycze im zdobywania punktow, bo zespół z potencjałem mysle...

mecz niespodziewanie dosc ciekawy, a i ilosc kibicow raduje me serce

Generalnie mecz jaki byl kazdy widzial. Nasi podeszli za bardzo rozluznieni i do polowy meczu ambitny zespol z Lublina dawal rade. Brawa dla nich! My teraz musimy koncentrowac sie na meczu w Poznaniu. Czasu malo, a poprawki sa konieczne.

Szczerze mowiac bo drugim biegu przegranym przez naszego Ferjana i Klingberga(szkoda slow,walczyl raczej z torem niz z przeciwnikami)zaczalem sie troche obawiac o wynik.Bo taka glupia wpadka mogla sie poyniej odbic czkawka.Na szczescie od 8 biegu wszystko wrocilo do normy

Przede wszystkim wielkie brawa dla Lublina Smile pokazaliście, że bez kasy też można mieć fajny zespół :)

LUBLIN dziś pokazał klasę!!!Rybka i spółka pokazali, że to nie tacy chłopcy do bicia jak co niektórzy się spodziewali!!gratulacje za dzisiejsza postawę i gratulacje dla kibiców, którzy przejechali całą polskę, żeby z nami dziś oglądać te piknikowe zawody!

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#161 Postautor: bartosch » 4 maja 2007, o 03:07

ufff to sie dzialo...
tak na szybko i na goraco. na poczatku gospodarze mysle, ze troche nas zlekcewazyli. w parkingu jezykiem "urzedowym" byl... szwedzki. jednak zebyscie widzieli ich miny po 7 biegu... kibice gorzowscy bili nam brawo, a na "swoich" gwizdali. my przede wszystkim mielismy kolejny raz bardzo dobre starty i dojazd do luku. w parkingu zartowalismy, ze gdyby to byla liga amatorow (na 2 okrazenia) to bylibysmy w czubie tabeli :) zawody ciekawe i kolejny raz pokazalismy, ze nie mozna nas lekcewazyc. skazywani przed meczem na porazke (zobaczcie na typy forum gorzowskiego) podjelismy walke jak rowny z rownym z kandydatem do awansu. troche niesluszne wykluczenia Dawida zabraly nam punkty. zarowno Jensen w biegu III jak i Jonasson w biegu VI podjechali go konkretnie. podobnie jak Jonasson Jelenia w biegu XI. ja osobiscie juz mam dosyc efektownych porazek i wkoncu czas zaczac wygrywac, czego sobie i Wam zycze. Ferjan i Zorro, szacun! ale zebyscie widzieli co wyprawial Rafal kiedy wiozl Hliba czy Palucha za soba... z tej maki chleb musi byc nie ma bata, potrzeba tylko czasu.
ps. wielkie dzieki za doping dla grupy kibicow. Ci co przyjechali nie zalowali.
pozdrawiam!!!
carpe diem!

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#162 Postautor: kdsz » 4 maja 2007, o 08:33

W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

#163 Postautor: janek » 4 maja 2007, o 08:33

Dobre chęci to za mało, Trumna i Stachyra muszą się wziąć za siebie.
Inaczej odwróci się reszta sponsorów, chyba że mieli powiedziane na początku że mamy wygrać wszystko u siebie,lecz tabela ligowa nie kłamie!!
A większość na wyniki zwraca uwagę, także kibiców na Zygmuntowskich będzie mniej. A jazda na 2 kółka = trening wg J.Stachyry :lol: .
Trzeba koniecznie sprawdzić naszych obco, Stachyra stara się o kontuzję i prędzej czy później to nastąpi jak tak dalej będzie upadać.
A kto wtedy będzie jeździć?? Trzech zawodników i na własnym torze nie wygra.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#164 Postautor: meesha » 4 maja 2007, o 08:39

janek pisze:lecz tabela ligowa nie kłamie!!

Tabela ligowa ma to do siebie, że w trakcie sezonu nigdy nie jest obiektywna. Aby tak było każda drużyna musiałaby w jednej kolejce jeździć z tym samym przeciwnikiem co pozostałe :lol: I taki to już urok ligi, że się panu Bazeli "rozlosują" kolejki dla jednych lepiej, dla drugich gorzej. Dopiero jak każdy pojedzie z każdym u siebie i na wyjeździe można stwierdzić kto jest lepszy a kto gorszy :roll:
I trzeba być skończonym ignorantem, żeby tego nie rozumieć...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

#165 Postautor: janek » 4 maja 2007, o 08:43

wytłumacz to sponsorom TŻ :lol: 8)

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#166 Postautor: kdsz » 4 maja 2007, o 08:45

Janku, ile punktów na naszym koncie by Cię usatysfakcjonowało?
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#167 Postautor: Sledzio » 4 maja 2007, o 08:45

Super jednym słowem, byłem w pracy i koleszka mi wysyłął wyniki to byłem w szoku po 6 biegu i liczylem że chłopaki udupią Gorzów na ich torze, niestety po 8 biegu Gorzowianie wzieli się do ostrej walki noi stało się, szkoda mi Trumińskiego czy Dawida u siebie na torze mogą dużo punktów zrobić jak np rok temu Truminski kompleta zrobił z Rzeszowem tylko kurcze czegoś mu brakuje do tego a Dawidek jeżdzil spory czas w Lublinie ma doświadczenie Extraligowe to powinni się zmotywować bo tabela pokazuje że jestesmy na ostatniej pozycji a nie wyobrażam sobie nasz klub w 2 lidze :(
teraz mecz z Gnieznem mam nadzieje że zrobią mi żużlowcy prezent urodzinowy gdyż w ten dzień koncze 22 lata i nic innego mi nie pozostaje jak życzyc powodzenia i trzymać krawężnik :)

Hej Hej Teżecik :)

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#168 Postautor: meesha » 4 maja 2007, o 08:48

janek pisze:wytłumacz to sponsorom TŻ :lol: 8)


Od tego sÄ… inne osoby, ja tylko sprzedajÄ™ programy :wink:
Ale wydaje mi się, że w takim biznesie jak sport to jednak trzeba bardziej długofalowe strategie mieć, a nie na jeden miesiąc :roll: Ale zastrzegam, że tylko mi się tak wydaje :P
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

koniuszko
Szkółkowicz
Posty: 206
Rejestracja: 15 kwietnia 2007, o 23:03
Lokalizacja: Lublin

#169 Postautor: koniuszko » 4 maja 2007, o 09:49

janek pisze:A większość na wyniki zwraca uwagę, także kibiców na Zygmuntowskich będzie mniej.

Po tym meczu mimo że przegranym nie sądze żeby było mniej.Chłopaki pokazali że potrafią objechac Jensenów,Zorrów (jeden raz ale zawsze) i innych Ferjanów więc myśle że frekwencja sie utrzyma przynajmniej narazie

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#170 Postautor: ravajas » 4 maja 2007, o 12:03

zwłaszcza, że ten mecz to realna sznsa na odniesienie zwycięstwa.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#171 Postautor: Torsen » 4 maja 2007, o 13:09

W tym sezonie mamy do czynienia z pewnym fenomenem. Jedziemy zawodnikami uważanymi za słabych - kontrakty zostały podpisane rzutem na taśmę, za pięć dwunasta, i z żadnym klubem o tych zawodników nie trzeba było rywalizować. Na domiar złego, tydzień przed początkiem rozgrywek, osoby związane z klubem dawały do zrozumienia, że zawodnicy ci nie dostali jeszcze pieniędzy na sprzęt i trzeba być im wdzięcznym, że są tak cierpliwi, bo generalnie na szybkie ich spłacenie się nie zanosi. Nadto, naszemu sezonowi od samego początku towarzyszy jasna i dobitna, choć dyplomatycznie wypowiedziana, deklaracja, że mecze wyjazdowe olewamy. Efekt? Drużyna jedzie najlepiej od lat. Wszędzie jest chwalona i to nie tylko za ambitną postawę. Jak to się dzieje? Myślę, że warto to dogłębnie przeanalizować, bo być może, wbrew pozorom, brakuje nam bardzo, bardzo niewiele do walki o cele znacznie wyższe niż tylko o utrzymanie się w lidze. Jeśli uda się sezon dojechać, utrzymać klub przy życiu i drużynę w lidze, to trzeba będzie wyciągnąć wnioski przy budowaniu składu na następny sezon.
Druga sprawa, jak widać niestety, kluczowa, to PR. Agencji PR-owskich, wbrew pozorom, nie brakuje, również w Lublinie. Warto byłoby przejrzeć ich oferty i poszukać kogoś taniego, ale profesjonalnego. Wizerunek klubu musi być w rękach profesjonalisty, to sprawa być albo nie być. Ironią losu by było, gdyby drużyna złożona z wychowanków, przyciągające duże, sądząc po dotychczasowej frekwencji, zainteresowanie, chwalona wszędzie, gdzie jedzie walczyć, borykała się z ultimatum sponsora, który nie rozumie takich niuansów, jak niekorzystny kalendarz, czy nawet sama istota występu na wyjeździe. Byt klubu i drużyny jest w rękach tego sponsora - osoby, która na żużlu się nie zna, znać się nie musi i być może nawet nie chce. Musi być ktoś, kto przełoży na język dla niego zrozumiały, tj. język biznesowy, że wspieranie klubu w tym momencie jest dla niego opłacalne oraz czym byłoby pozostawienie klubu w tym momencie bez wsparcia finansowego - końcem dyscypliny sportu w Lublinie najpopularniejszej. Musi to zrobić profesjonalista, nie tylko dlatego, że zrobi to lepiej, ale również dlatego, że z nim sponsor będzie inaczej rozmawiał, inaczej go potraktuje. W efekcie, będzie miał znacznie większe szanse, by zrobić to skutecznie.
Co do meczu, to znów wszyscy jesteśmy na swój sposób dumni ze swojej drużyny, choć przegrała. Ale jakże inaczej słucha się tych radiowych relacji niż rok, czy dwa lata temu. Miło jest słuchać cichych trybun gospodarzy, zaskoczonego spikera. Miło czytać gratulacje za dobrą postawę.
Jeśli klub utrzyma płynność finansową i zawodnicy będą do końca sezonu dysponować dobrym sprzętem, to o byt w lidze jestem spokojny. W niedzielę zaczynamy marsz w górę tabeli.
Gawrzyk pisze:zal ze brakuje 4-5 zawodnika ktory jezdzilby na przyzwoitym poziomie. nie chodzi nawet o takiego Petera Karlssona ktory moglby ciagnac wynik calego zespolu, ale chocby Adam Shieldsa ktory bylby w stanie dokladac po 8-10 punktow. Mysle ze bylibysmy w calkiem innym miejscu.

Wniosek jest bardzo dobry. Do tego jednak również trzeba czytelnych reguł, które zawodnicy poznają przed sezonem i je zaakceptują, żeby nie było sytuacji, że ktoś obraził się za odsunięcie go od składu. Od takich sytuacji często zaczynają się w klubie poważniejsze kłopoty.
Myślę, że osiągnięcie w klubie takiej jasności reguł, przy zawodnikach, których mamy - w większości startujących jedynie w Polsce - byłoby znacznie trudniejsze, niż zakontraktowanie wspomnianego Shieldsa.
Nie jechał Lars Hansen bo mial mecz w Szwecji, a zgody federacji sa takie ze Polska jest na szarym koncu.

Tak zupełnie na marginesie - czyja to wina? PZM? GKSŻ? Pojedynczych osób? Jak to możliwe, że liga najbardziej atrakcyjna fnansowo (jak mniemam) jest na szarym końcu? Np. w tenisie ranga turnieju zależy tylko i wyłącznie od pieniężnej puli nagród.
wszedl pod lokiec Dawidowi. Ten odjechal na zewnatrz, nie opanowal fury i padl.

Czy Twoim zdaniem sędzia podjął właściwą decyzję? I jak było z pozostałymi wykluczeniami? Wnioskując z relacji radiowej, a więc pochodzącej od gościa, który również był naocznym świadkiem zdarzeń i bądź co bądź powinien się trochę na tym znać, można było wywnioskować, że niektóre wykluczenia naszych były co najmniej problematyczne, jeśli nie błędne.
potem Jelen nikł w oczach.

Jak sądzisz, dlaczego? Czy tylko dlatego, że gospodarze w końcu spasowali się z własnym torem? Oznaczałoby to, że tak samo będzie w Lublinie (będzie punktował tylko dopóty, dopóki Gorzów się nie przełoży). A mimo wszystko sądzę, że w rewanżu w Lublinie Daniel punktowałby i będzie punktował do końca meczu.
Warto podkreślic dobrą jazdę Rafała.

Niestety z relacji radiowej trudno było wyciągnąć wniosek, że Rafał jechał dobrze.
Ciekaw jestem, czy Regdalowi udało się zamienić parę zdań z Chomskim. Fajnie by było, gdybyśmy mogli poznać również jego (trenera) ocenę postawy Rafała.
W 7 Rafał znów wygrał starta z Hlibem, ten miał ostatecznie defekt - ale jak był jakies 15 metrów za młodym.

W radiu komentator jeszcze przed pierwszym łukiem powiedział, że motocykl Hliba "stanął, jak by miał defekt".
W biegu 10 rafał jechał tez przed Paluchem.

Tu z kolei komentator stwierdził, że Paluch musiał nie dostrzec uruchomienia maszyny startowej i ruszył w pościg za stawką z ogromną stratą.
Na tej podstawie raczej trudno ten występ uznać za dobry. Pozycja na torze, nie obroniona, była dziełem przypadku, natomiast punkty zdobyte tylko w biegach 3-osobowych.
Relacji z biegu IV szczerze jakoś nie pamiętam. Jeśli rzeczywiście Rafał podjął walkę z Hlibem, jak to opisałeś, to gratuluję i oby tak dalej.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#172 Postautor: harry » 4 maja 2007, o 13:18

I najdłuższy mecz za nami. Uff, to jednak kawał drogi. Dobrze, ze doktor ma tę piekielna maszynę i szybko byliśmy w chałupkach.
Przed meczem miałem uczucie, że będzie fatalnie. Pierwszy bieg i szkoda, że Rafał nie podjął walki bo mógł. Porozmawialiśmy trochę i od razu było inaczej. Następne jego biegi to piękna walka przede wszystkim z Hlibem. Jest postęp i oby tak dalej.
Ale to co zobaczyłem w 2 biegu to oczy mi na wierzch wyszły. Nasi na starcie 5 metrów z przodu i piękna jazda parą. Zapaliła się lampka nadziei. Następny bieg i szok - to samo. Niestety tylko jedno okrążenie. I znowu jak zwykle to samo, błąd na błędzie. Dobrze, że Daniel w powtórce nie dał szans Gorzowiakom. Po 6 biegach w boksach gorzowskich panika. Na parkingu wewnątrzklubowym same S-klasy, Leksusy 450, beemy 7setki a tu lipa. Niestety zabrakło tego czwartego by utrzymać wynik i mimo heroicznej postawy i pięknych bojów Gorzowiaki zaczęli powoli odjeżdżać. Nietrafiona złota rezerwa i po meczu. W 14 biegu jeszcze Seba znowu wystartował jak z katapulty i tym razem dzięki uwagom Darka nie popełnił błędu i dowiózł do mety tego punkta po ciężkiej walce. Powoli zaczyna dochodzić do siebie ( mam nadzieję) i do ładu ze sprzętem.

Ta refleksja zaczyna mnie już męczyć. Brakuje nam jednego klasowego zawodnika na poziomie Darka. Pewnie wygralibyśmy już 3-4 mecze. Ale cóż, tak krawiec kraje jak mu materiału staje. Trzeba zacisnąć zęby i jechać dalej. Trzon na niezły zespół jest. Potrzeba lidera.

I jeszcze mi dźwięczą w uszach słowa spikera cytującego Prezydenta Gorzowa "zrobię wszystko co mogę dla gorzowskiego żużla, jak będzie trzeba to i drugi ciągnik kupię". Bo właśnie nowiutki miał z nami swój debiut. Aż się łza w oku kręci.

Widziałem, że chłopaki po meczu już mają dosyć przegranych i to wyraźnie. Wszystkim już ciążą te 4 porażki. To dobry prognostyk. Cieślewicz to nie Max, Stead to nie Gjedde a Laukanen to nie Peter. Trzeba się skoncentrować i pokazać publiczności jak się wygrywa.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15539
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#173 Postautor: Gelo » 4 maja 2007, o 13:25

Od lat powtarzam to samo - w Lublinie sprawdza się tylko wariant - gwiazda + reszta. Z tym składem co mamy plus jeden pewniak (wiadomo jakiego pokroju;)) i bylibyśmy w zupełnie innym miejscu niż obecnie. Dlatego w okresie transferowym warto przepłacić, napłacić, przebić, odstawiając na bok inne rzeczy. Teraz nie ma co narzekać, bo jest po herbacie. Ale jeżeli się utrzymamy już w październiku powinniśmy zakontraktować kogoś mocnego na sezon 2008.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#174 Postautor: harry » 4 maja 2007, o 13:33

Torsen pisze:
Gawrzyk pisze:zal ze brakuje 4-5 zawodnika ktory jezdzilby na przyzwoitym poziomie. nie chodzi nawet o takiego Petera Karlssona ktory moglby ciagnac wynik calego zespolu, ale chocby Adam Shieldsa ktory bylby w stanie dokladac po 8-10 punktow. Mysle ze bylibysmy w calkiem innym miejscu.

Wniosek jest bardzo dobry. Do tego jednak również trzeba czytelnych reguł, które zawodnicy poznają przed sezonem i je zaakceptują, żeby nie było sytuacji, że ktoś obraził się za odsunięcie go od składu. Od takich sytuacji często zaczynają się w klubie poważniejsze kłopoty.
Myślę, że osiągnięcie w klubie takiej jasności reguł, przy zawodnikach, których mamy - w większości startujących jedynie w Polsce - byłoby znacznie trudniejsze, niż zakontraktowanie wspomnianego Shieldsa.
Zawodnicy od początku sezonu wiedzą, że jest 5 obcych, którzy już dobijają się o swoją szansę. Więc nie powinno być problemów.
wszedl pod lokiec Dawidowi. Ten odjechal na zewnatrz, nie opanowal fury i padl.

Czy Twoim zdaniem sędzia podjął właściwą decyzję? I jak było z pozostałymi wykluczeniami? Wnioskując z relacji radiowej, a więc pochodzącej od gościa, który również był naocznym świadkiem zdarzeń i bądź co bądź powinien się trochę na tym znać, można było wywnioskować, że niektóre wykluczenia naszych były co najmniej problematyczne, jeśli nie błędne.
Dawid po meczu z Poznaniem pozwolił sobie na mocną krytykę w prasie rzeszowskiej poczynań pana sędziego ( dla niezorientowanych sędzia Pokrzywa pochodzi z Rzeszowa) i dla mnie nie było to dziwne, że sędzia nam nie sprzyjał. Oczywiście decyzja szczególnie o wykluczeniu Jelonka był a błędna.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#175 Postautor: harry » 4 maja 2007, o 13:39

Gelo pisze:Od lat powtarzam to samo - w Lublinie sprawdza się tylko wariant - gwiazda + reszta. Z tym składem co mamy plus jeden pewniak (wiadomo jakiego pokroju;)) i bylibyśmy w zupełnie innym miejscu niż obecnie. Dlatego w okresie transferowym warto przepłacić, napłacić, przebić, odstawiając na bok inne rzeczy. Teraz nie ma co narzekać, bo jest po herbacie. Ale jeżeli się utrzymamy już w październiku powinniśmy zakontraktować kogoś mocnego na sezon 2008.

O tym wiedzieliśmy od października 2006 roku. I z pewnym panem ( :lol: :lol: :lol: ) dogadaliśmy się. Ale mieliśmy na podpisanie kontraktu jeden tydzień ( czytaj wyłożenie mamony) :( :( :( . I po liderze. A później już było tylko gorzej.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski